les05
Użytkownik forum-
Zawartość
5 920 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
46
Zawartość dodana przez les05
-
Landszaft, nie uważam, że należy się szacunek esesmanom, wehrmachtowcom i podobnym zbrodniarzom. Byłbym za oczyszczeniem kraju ze szczątków naszych wrogów. Niech ich chowają z szacunkiem w Reichu. Sowietów też nikt tu nie zapraszał, jeżeli chcieli by ich zabrać, to jeszcze bym dopłacił. To sowieci nas wyzwolili? Oni przegnali Niemców, by móc sami zająć ich miejsce. Skorzystali z zostawionej przez Niemców infrastruktury, bo mogli szybko zapełnić Majdanek, Auschwitz i inne obozy Polakami, którzy niezbyt entuzjastycznie witali "wyzwolicieli".
-
Potwierdziliśmy pojawiające się w mediach informacje o zaczynającej się w weekend kolejnej wyprawie polskich prokuratorów do Smoleńska. Potrwa około tygodnia, a jej celem jest wykonanie badań, które za niezbędne uznali amerykańscy eksperci współpracujący z naszymi śledczymi. http://wpolityce.pl/smolensk/469908-prokuratorzy-w-smolensku-ostatnia-taka-wyprawa
-
Najwierniejszy z wiernych.
-
-
http://fakty.interia.pl/swiat/news-niemieckie-msz-odrzucilo-roszczenia-reparacyjne-grecji,nId,3287072 Grecja w lipcu wezwała Niemcy do negocjacji w sprawie reparacji wojennych dla tego kraju, które wyceniła na 289 mld euro. Ministerstwo Spraw Zagranicznych RFN oficjalnie odrzuciło te roszczenia.Ambasador Grecji Teodoros Daskarolis otrzymał w piątek od niemieckiego MSZ notę dyplomatyczną, w której Berlin formalnie odrzuca żądania Aten dotyczące reparacji. "Stanowisko prawne rządu federalnego w tej sprawie pozostaje bez zmian: kwestia reparacji (wojennych) została ostatecznie uregulowana. W tej sprawie nic się nie zmieniło" - powiedział rzecznik MSZ agencji dpa. W nocie przekazanej greckiemu dyplomacie MSZ podkreśla zarazem, że Niemcy uznają swoją odpowiedzialność polityczną i moralną za zbrodnie popełnione na terytorium Grecji podczas drugiej wojny światowej oraz podejmują konkretne działania na rzecz pielęgnowania pamięci o ofiarach. "Mamy nadzieję, że możemy nadal iść z Grecją drogą pojednania, która została rozpoczęta przez poprzednie pokolenia" - dodał rzecznik resortu. Na początku lipca Grecja w piśmie przekazanym władzom Niemiec formalnie wezwała je do negocjacji na temat reparacji wojennych. Rząd w Atenach, wówczas kierowany jeszcze przez lewicowego premiera Aleksisa Ciprasa, został do tego zobligowany przez parlament. Specjalna komisja parlamentarna na 289 mld euro wyliczyła kwotę, jaką Niemcy powinny jej zdaniem zwrócić państwu greckiemu za wyrządzone szkody. Roszczenia obejmują zarówno odszkodowania dla rodzin osób zamordowanych przez Niemców w czasie wojny, jak i spłatę przymusowej pożyczki udzielonej przez Grecję w 1942 roku władzom okupacyjnym. Szef nowego, konserwatywnego rządu w Atenach, Kyriakos Micotakis, podjął się kontynuowania tematu odszkodowań. "Liczymy na to, że uzyskamy pozytywną reakcję" - powiedział polityk w sierpniu podczas oficjalnej wizyty w Berlinie. Niemcy: To zamknięta sprawa Dla Niemiec sprawa reparacji wojennych jest zamknięta. Na mocy porozumienia z 1960 roku władze ówczesnej RFN wypłaciły Grecji tytułem zadośćuczynienia 115 milionów marek zachodnioniemieckich. Porozumienie zawiera klauzulę, że wszystkie roszczenia odszkodowawcze uznaje się za zaspokojone. Zdaniem Berlina wszystkie roszczenia reparacyjne zostały ostatecznie zamknięte traktatem 2+4 z 1990 roku zawartym między RFN i NRD a dawnymi mocarstwami okupacyjnymi (USA, ZSRR, Francja, Wielka Brytania). Traktat ten otworzył drogę do zjednoczenia Niemiec. Dpa zwraca jednak uwagę, że kwestia reparacji nie została wprost wspomniana w traktacie 2+4, a państwa zaatakowane przez III Rzeszę i przez nią okupowane, jak Grecja i Polska, nie brały udziału w negocjacjach. Ponadto służby eksperckie Bundestagu (Wissenschaftliche Dienste des Deutschen Bundestags) w materiale z lipca podały w wątpliwość postawę władz. "Stanowisko rządu federalnego jest dopuszczalne w myśl prawa międzynarodowego, ale w żadnym razie nie obligatoryjne" - wskazano. Dpa podkreśla, że w przeciwieństwie do Polski Grecja nigdy nie zrezygnowała z domagania się reparacji wojennych.
-
-
UFO tam było i to zostawiło.
-
Mam czas mogę poczekać.
-
sie kiedyś takich lotek wypuściło...
-
Tylko w ostatnich dwóch miesiącach Holandia, Japonia i Australia wyraziły chęć zakupu dodatkowych F-35, no ale oni nie czytają polskiej tzw. fachowej prasy. Nasi specjaliści nawet w niebie znaleźliby wady a co dopiero w takim skromnym samolociku.
-
Będzie, będzie, gdy ciebie nie będzie.
-
Nic nie trwa wiecznie, mgła się rozwieje a wtedy..., ale to po wyborach będzie.
-
Grzybów nie ma a DNA bym się nie czepiał.
-
32 szt to trochę mało ale na lotniczy komponent WOT wystarczy (na początek).
-
Jeśli armia to przede wszystkim Misiewicz i "młodzieniec świeżo po maturze" to rzeczywiście autorka pisała tekst dla Ciebie. Nie bronię Macierewicza, bo facet miał swoje odloty ale w wojsku był lubiany nie tylko dla tego, że po Siemoniaku każdy mógłby uchodzić za wybawcę i ojca opatrznościowego.
-
-
Teza postawiona w pierwszym zdaniu świadczy, że nie o rzetelną ocenę stanu armii tej pani chodzi. "Po czterech latach rządów PiS armia jest uwikłana w wojny ideologiczne, upolityczniona i osłabiona przez czystki kadrowe. "
-
Dla ciebie to ożywcza terapia. Jeśli myślisz, że na 2 tygodnie przed wyborami Onet, czy podobne łżemedium, poda obiektywną, merytoryczną ocenę czegokolwiek związanego z rządem, to jesteś albo naiwnym dzieckiem albo ….. . Niestety przeczytałem artykuł, wiedziałem, że to będzie strata czasu, bo tekst cały aż kipi od plotek i ploteczek. Ta pani jest z tego znana, najbardziej w wojsku interesują ją pogłoski i historyjki kto z kim itp. Mało merytorycznej oceny a za to aż nadto zasłyszanych bajek rodem z wojskowego Pudelka. Niektórzy na to się nabierają.
-
Zdecydowanie. Bardziej obiektywny był tylko Volkische Beobachter w temacie Żydów.
-
-
W październiku otwarcie nowej siedziby Muzeum Broni Pancernej w Poznaniu 8 października pierwsi goście odwiedzą nową siedzibę Muzeum Broni Pancernej w Poznaniu. Unikatowe eksponaty będzie można podziwiać w placówce powstałej na terenie nieruchomości przy poznańskim lotnisku Ławica. Muzeum wznawia działalność już jako oddział Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie. Wcześniej działało w mniej formalny sposób i mieściło się w obiektach Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych w Poznaniu. Na zgromadzoną w Poznaniu kolekcję składają się czołgi, działa pancerne, transportery, limuzyny rządowe i pojazdy techniczne. Początkowo muzeum miało być gotowe w 2018 r. na setną rocznicę wybuchu powstania wielkopolskiego. Datę otwarcia nowej siedziby muzeum kilkakrotnie przekładano – głównie ze względu na poszerzenie zakresu prac budowlanych o budowę zadaszenia pomiędzy pawilonami. Dzięki temu placówka będzie miała dwukrotnie większą powierzchnię wystawienniczą niż pierwotnie zakładano. Jak poinformował PAP rzecznik prasowy Muzeum Wojska Polskiego Sebastian Warlikowski, Muzeum Broni Pancernej w Poznaniu będzie otwarte dla zwiedzających od wtorku 8 października. Pierwszy dzień działalności placówki będzie dniem darmowego zwiedzania. Łączny koszt inwestycji związanej z przystosowaniem nieruchomości przy lotnisku do potrzeb muzeum to ponad 21,5 mln zł brutto. Eksponaty będą prezentowane na ok. 6 tys. m kw. zadaszonej powierzchni. "W ciągu ostatnich miesięcy wykonaliśmy szereg prac konserwatorskich i remontów, dzięki czemu przywróciliśmy dawny blask naszym eksponatom. Jednocześnie na terenie muzeum trwały ostatnie etapy inwestycji, z których najważniejszą był proces przygotowania podłoża i ułożenia specjalnej kostki o zwiększonych parametrach wytrzymałości" – podał rzecznik. Do tej pory ekspozycja zgromadzona była w obiektach Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych w Poznaniu. Panujące tam warunki nie pozwalały już na dalsze poszerzanie kolekcji; sprzęt musiał się tam pomieścić na ok. 750 m kw. zadaszonej powierzchni. Kilka lat temu zapadła decyzja o całkowitym zamknięciu ekspozycji dla zwiedzających. W poznańskiej kolekcji, gromadzonej od lat 60 ub. wieku, znajduje się kilkadziesiąt cennych eksponatów. Wśród nich jest jedyny na świecie kompletny, jeżdżący egzemplarz działa samobieżnego Sturmgeschuetz IV, unikatowa niemiecka armata polowa 7,7 cm leichte Feldkanone (l.F.K.) 1896 n. czy polska tankietka z 1935 roku. Wiele eksponatów trafiło do Poznania w katastrofalnym stanie. Dzięki pracom działających przy placówce miłośników broni pancernej odzyskało dawną świetność. http://www.defence24.pl/w-pazdzierniku-otwarcie-nowej-siedziby-muzeum-broni-pancernej-w-poznaniu
