Skocz do zawartości

Tomasz70

Użytkownik forum
  • Zawartość

    1 428
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez Tomasz70

  1. Takie cóś. Bądź, co bądź, zabytek.
  2. Albo piesek...
  3. Może to być marka narzędziowa.
  4. Raczej tak, chociaż nazwę zmieniono 31.08.1914.
  5. Na pierwszym zdjęciu symbol odbioru wojskowego i tu była data. Drugie foto pokazuje oznaczenia producenta - Осмик Петроград
  6. Carska, model 1894, I wojna światowa. Te znajdowane na naszych terenach można śmiało datować do 1914
  7. Grzegorz - Jedburgh-Ops, jak zwykle wyczerpuje temat, podając takie informacje, które spokojnie mogłyby stać się kanwą niezłej publikacji :) Dla dodatkowego (jedynie) zobrazowania, wrzucam dwie oryginalne, oficerskie lotnicze - obaj właściciele zidentyfikowani. Ta od góry to właśnie letnia, khaki, należała do pilota lotnictwa taktycznego z 9 AAF. Na dole wełniana, a należała do majora Air Corps, co dumą zaznaczył na metce
  8. Jedyny dostępny obecnie w archiwach Dziok z numerem D-8212, to Theodore J. Dziok z Providence, Rhode Island, ur. w 1919 r., powołany do armii 31 stycznia 1941. Czy ktoś jeszcze o takim nazwisku miał identyczny laundry number? Nie będzie łatwo ustalić, ze względu na zniszczenie znacznych zasobów archiwalnych w pożarze w 1973. Jest natomiast Fred Dziok z Hampden, Massachusetts, ur. w 1914, powołany do wojska 10 lipca 1942. Jednak jego numer służbowy to 31127122, więc Laundry Number powinien mieć format D-7122. Jeśli więc Fred Dziok nie awansował na oficera, to tym numerem posługiwał się przez cały okres swojej służby wojskowej. Po nominacji oficerskiej przypisywany był bowiem numer identyfikacyjny w zupełnie innym formacie.
  9. Trop boy scouts byłby całkiem możliwy. Tylko ten laundry number psuje całą koncepcję.
  10. Bez metki niczego więcej nie potwierdzimy. Niestety metki bardzo szybko rozpadały się w użytkowaniu. Tak więc jedyne co można stwierdzić to tylko że styl WWII khaki garrison cap with red artillery like piping... and weird patch ...
  11. Jeśli podasz dokładne imię i nazwisko, to może uda się znaleźć jego ASN i potwierdzić laundry number.
  12. Uprzedzając pytanie - nie da się jednoznacznie zidentyfikować właściciela po tym numerze. Laundry numbers powtarzały się i taki sam skrócony symbol mogło mieć nawet kilkuset ludzi. Nie stanowiło to jednak problemu w danej jednostce typu kompania, czy batalion. Ten konkretny numer, wg dostępnych źródeł, miało co najmniej 58 ludzi.
  13. Wstępnie - furażerka letnia US Army, khaki (Cap. Garrison, Cotton, Khaki), model używany w okresie II wojny światowej i, tak mniej więcej, do 1947 r. Czerwone obszycie (piping) typowe dla artylerii, naszywka (patch) z symbolami, które mi się kojarzą z Aviator's Cadets - kursantami wojskowych szkół lotniczych, chociaż przyznam szczerze, że w takich barwach widzę coś takiego po raz pierwszy. Standardem był bowiem żółty kolor skrzydeł i śmigła. Pieczątka to tzw. laundry number - skrócona identyfikacja właściciela składająca się z pierwszej litery jego nazwiska i ostatnich czterech cyfr numeru służbowego (ASN).
  14. W kwestii kroju munduru - to kurtka wz.1919 z modyfikacją kołnierza wz. 1927. Poszukaj w tym kierunku, z uściśleniem, że chodzi o podoficera zawodowego.
  15. Tak, jak Bjar prawi - kluczowy jest naramiennik i widoczny tam symbol. Wygląda na 8. W Toruniu było w tym czasie parę jednostek z tym numerem.
  16. Niestety, wielu się nabiera na takie triki, jak strychowa znajdka z miejsc, gdzie operowali Fallschirmjägers. Jak nie dać się oszukać? Można oczywiście posiłkować się wskazówkami z netu, np. takimi jak te: https://www.warrelics.eu/forum/fallschirmja-ger-helmet-forum/m38-fallschirmjager-helmet-authentication-761010/ Ale zasada jest prosta, jak w przypadku każdego fantu: jeśli zapali Ci się choć jedna czerwona lampka - odpuść. W przypadku tego zbioru, czerwone lampki migają jak kontrolki w elektrownii jądrowej w Czernobylu... W
  17. Tak to wygląda. Moje są zdecydowanie dłuższe, więc w przypadku tamtej prezentowanej znajdki jest to raczej od elektryki. Nie wykluczam że były jednak "segregatory" z krótszymi wkrętami.
  18. Nie tylko elektryka. Mam przedwojenny "segregator" kart uposażenia żołnierzy WP. Jest mocowany tego typu złączkami - z jednej strony nakrętka tulejowa, z drugiej taka właśnie śruba.
  19. Warszawa, Ursynów, przed chwilą. Na razie grzmi i grozi...
  20. - No, długo jeszcze będziecie konserwować? - Pięć lat, ale będziemy apelować... Sorry za offtopa, ale tam mi się jakoś skojarzyło.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie