Skocz do zawartości

Tomasz70

Użytkownik forum
  • Zawartość

    1 428
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez Tomasz70

  1. Tomasz70

    Tank Hunter

    Pewnie, że tak! Ale to wymaga olbrzymiego wysiłku, grzebania w archiwach, gromadzenia dokumentów, fotografii, pamiątek osobistych itd. Łatwiej jest kupić "osiemdziesiatkę ósemkę", czy Shermana.... Nie uwłaczając oczywiście świetnej robocie, odwalonej do tej pory. Ale pisząc o wysiłku, wcale nie przesadzam. Od chwili, gdy w US władza spoczęła w rękach obecnej ekipy, dostęp do archiwów jest, delikatnie mówiąc, utrudniony. I to nie tylko dla osób z Polski, ale również i rezydenci Stanów nie mają łatwo...
  2. Jeszcze a'propos filmu niemieckiego "Der Tiger" - zaskakuje mnie, że w dyskusji nikt jeszcze nie zwrócił uwagi na wygląd jednego z bohaterów fabuły. Od chwili, gdy w publicznym obiegu pojawiły się zajawki z kadrami tego dzieła, raził mnie fason noszonej czapki, która niby ma być tzw. "Alte art". Wrażenie jednak jest takie, jakby twórcy obawiali się epatowania adlerem z nazistowskimi insygniami, więc wstydliwie przygnietli denko udając, że go tam nie ma! Efekt? Bohater wygląda z tą opuchniętą gębą, jak ruski Żenia, siłą wciśnięty w Schwarze Panzerjacke... Już od tego momentu straciłem apetyt na konsumpcję wizualną utworu, a opis fabuły w pełni utwierdził mnie w słuszności podejścia...
  3. I jeszcze egzemplarz przedwojenny, na donaszanej w czasie konfliktu, wcześniejszej czapce z czarnym daszkiem i czarnym paskiem podpinki. Wojenne były już w kolorze brązowym
  4. Podzielam opinię, że to raczej ozdoba siodła M1904. Widać, że przedmiot długo leżał w ziemi i materiał z którego go wykonano, to taki "solid brass". Najprawdopodobniej w okresie swojej świetności był matowy, bez lustrzanego połysku, w przeciwieństwie do godeł noszonych na czapkach EM w latach 30-tych i 40-tych. Poniżej kilka przykładów wojennych sztuk z czapek typu "visor cap" z mojej kolekcji.
  5. Jed, ad tego co napisałeś: " wynajęła sobie emerytowanych sierżantów marines i ci dawali wycisk piechociarzom dywizji, żeby lepiej ich przygotować do desantu z morza." Ci sierżanci Marines to byli cholernie dobrzy i znienawidzeni fachowcy. Dobrzy, bo faktycznie przygotowywali tych żółtodziobów, tak, by nie urwało im dupy. Ale przygotowanie było takim wyciskiem, że ci szkoleni najchętniej by ich zamordowali każdym z możliwych sposobów. W piechocie morskiej standardowym określeniem na rekruta był zwrot "Shit bird". A określeniem sierżanta - szkoleniowca było DI - Drill Instructor. I ci młodzi mieli taką przyśpiewkę, którą trudno przetłumaczyć, więc cytuję ją w oryginale: "I am shit bird, I am shit bird, I am shit bird till I die. And I rather be a shit bird, than a fucked up DI..."
  6. Generał Marshall na początku wojny, na jakimś spotkaniu na szczycie stwierdził, że za jego kadencji żaden Marines nie postawi stopy na europejskim gruncie. Z czego wynikały te uprzedzenia? Może z przerostu uznania dla piechoty morskiej po jej zaangażowaniu we Francji w czasie I Wojny Światowej? A może z racjonalnego rozumowania, że oni są potrzebni do specjalnych operacji amfibijnych na Pacyfiku... ? Pewnie jedno i drugie.
  7. Nie mogli. Bo ich tam nie było
  8. Fakt. French product placement..
  9. Tak dla uzupełnienia a'propos USMC w Europie - zasadniczo byli obecni jako tzw. Marine Detachment na pokładach okrętów US Navy. Dodatkowo, tradycyjnie pełnią służbę jako zabezpieczenie ambasady w Londynie. Ale na pierwszej linii, face to face z wrogiem, pojedynczy Marines działali w jednostkach specjalnych, w ramach OSS. W tym zakresie polecam ciekawy tekst w Militaria No 457 z października 2023 (okładka poniżej, na niej widoczna rekonstrukcja jednego z bohaterów tekstu, z niemieckim Mauserem oraz EGA na pisscutterze i kołnierzu tzw. M41). I najważniejsze, ale przyznaję, że nie mogę na razie znaleźć tekstu, który o tym traktuje - gdzieś go mam, również w którymś z francuskich numerów Militaria. Otóż, w ramach operacji Dragon na południu Francji, honor zejścia na ląd i przyjęcia kapitulacji niemieckiego garnizonu portowej twierdzy w jednym z większych miast lazurowego wybrzeża, przypadł w udziale sporemu oddziałowi USMC. Zdjęcia chłopaków w bluzach P41 z godłem EGA na kieszeniach i oświetlonych francuskim słońcem, na tle potężnej twierdzy, naprawdę robią wrażenie...
  10. Zdjęcia słabe, ale pierwsze wrażenie, że to rekwizyt teatralny / filmowy.
  11. SA - Suomen Armeija?
  12. Podzielę się też taką ciekawostką. Znaleziona w książkodzielni na Ursynowie, Wa-wa. Książka ze stemplem biblioteki w mieście, którego już nie ma...
  13. Bren bez wątpienia. W dodatku ma jeszcze standardowy, parciany pas nośny. Ładny, najprawdopodobniej zrzutowy set, z tymi dwoma zapasowymi lufami.
  14. Byli artyści, u których taka nierówność stanowiła atut. Chociażby Van Klomp. Tu widać Jego wpływy
  15. 1. Bjar, licencjonowany ekspert od wyceny na forum, może być w tej chwili zajęty, więc trop z wagą na ostatnim zdjęciu jest dobry. Ciężka stal w skupie kosztuje więcej, niż lekka. 2. I już poważnie - forum z zasady nie zajmuje się wyceną. Jeśli faktycznie wiedza o konkretnej wartości jest pożądana, warto zgłębić zakątki portali aukcyjnych, lub sklepów internetowych z takim szpejem. Ale to też nie będą miarodajne informacje, bo czym innym jest cena sprzedaży jakiej oczekuje wystawca, a czym innym kwota jaką gotów jest zapłacić zainteresowany zakupem. Pozdrawiam!
  16. Mam podobną, również bez sygnatury. Okres PRL. Kiedy dokładniej? Pewnie od momentu względnej stabilizacji (lata 50-te) do lat 70-tych
  17. Najprawdopodobniej powojenna, harcerska 3-nitowa, nie ma okucia na trzonku co odróżnia od przedwojennej.
  18. Odpowiedź na to pytanie mniej więcej już masz. To raz. Dwa - ryngraf, nie rengraf. Trzy - Adamus wskazał właściwy trop, w zakresie wskazania okresu z jakiego pochodzi. Producent to najprawdopodobniej grawer Bogusław Niedźwiecki z Warszawy, działający od 1972. Cztery - dewocjonalia i cepelia patriotyczna idealnie pasowała na boazerię w przedpokoju. Listonosz, hudraulik i inkasent gazowni od razu wiedzieli, że należy się szacunek temu domowi...
  19. Zarówno broń czeska, jak i czeska amunicja zasiliła zasoby Wehrmachtu i Waffen SS. Dla Adolfa był to wyjątkowy zastrzyk energii.
  20. M3 w zestawieniu z Cattaraugusem... Jak nożyk do papieru w parze z młotem kowalskim PS. Zawsze mnie zastawiała delikatność M3 - już nie tylko w porównaniu z Cattaraugusem, ale i z Kabarem USMC jest delikatny jak koliber u boku wrony.
  21. Trąci jakimś Geschwaderem Luftwaffe. Nie mogę niestety znaleźć konotacji z konkretną jednostką.
  22. I tu, sam właściciel. Zdjęcie z netu.
  23. Jed, jeśli masz fioła na punkcie operacji specjalnych w Birmie, to podsyłam smaczek z mojej kolekcji. Ustrzeliłem na US eBay za marne grosze, bo nikt nie zwrócił uwagi na magiczne słowa w notatkach: Eureka, Beacon. Podpisany, więc identyfikacja właściciela jest jednoznaczna - 2nd Lt Arnett Bredon z 14th Combat Cargo Squadron. Arnet robił sporo kluczowych notatek o szczegółach podejścia do zrzutów itd. W komplecie kody lotnisk / lądowisk, linijka i na samym końcu chyba zobrazowanie marzeń, jakie miał zamiar spełnić po wojnie: plan domku (myśliwskiego?).
  24. Był taki moment na początku lat 2000-nych, gdy furorę robiło hasło, że jeśli czegoś nie ma w internecie, to to nie istnieje. A teraz jest taka prawda, że nie znajdziesz w necie tego, co jest w książkach. Np. te pozycje ze zdjęcia poniżej nie są doskonałe i nie unikają niestety błędów. Ale mimo to pozostają bezcennym źródłem wiedzy w temacie umundurowania US Army, której tylko ułamek można znaleźć w cyberprzestrzeni.
  25. Przepraszam za off topic, ale muszę się z Wami podzielić refleksją. Film Camerona "Terminator" jest proroczy i współczuję pokoleniom, które się o tym przekonają. Na razie AI ma mniejsze lub większe wpadki, ale łga jak z nut, bez mrugnięciem okiem. I to AI kiedyś nas wykończy. Poniżej screen z podsumowania, które AI serwuje przy praktycznie jakimkolwiek bardziej złożonym haśle w Google. Hasło brzmiało "incydent w jeżowie 1945". Resztę zostawiam bez komentarza.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie