Jump to content

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

bjar_1

Polski Panzerfaust ?

Recommended Posts

Polski Panzerfaust na Allegro - http://www.allegro.pl/show_item.php?item=24273788 - czy rzeczywiście po II wojnie w Polsce produkowano kopię Panzerfausta? Proszę o informacje bo mnie to zaciekawiło ,a wcześniej o tym nie słyszałem.

pzdr

bjar_1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nigdy o tym nie słyszałem , ale jest to całkiem możliwe , w czechosłowacji np. produkowali po wojnie odżutowe ME 262 jako swoją konstrukcje , więc to samo mogło być u nas z panzerfaustem.
pozdr
Romel

Share this post


Link to post
Share on other sites
tak
produkowano po wojnie do lat 50tych polskie panzerfausty, znajomy mi o tym opowiadal, jako stary wojskowy jeszcze z takimi mial do czynienia
o ile sie nie myle produkcja byla prowaDZONA WE wroclawiu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Całkiem możliwe. Jeżeli nie zostały zniszczone maszyny odlewnicze, to można było odlewać je w tych niemieckich formach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wiem ,że w oparciu o Fausta (i w oparciu o niemieckie maszyny) Ruscy robili swoje RPG-1 ,ale wyglądało to inaczej ,ten na fotce to ewidentny" Panzerfaust...
A z tym polskim Faustem" w MOB w Skarżysku to chyba prawda - wisi sobie tam takie coś a'la Faust 100m w piaskowym malowaniu ,tyle że na głowicy nalepka ostrzegająca przed podmuchem z rury jest...polskojęzyczna!

Share this post


Link to post
Share on other sites
hehehe odlewany panzerfaust wyglądał by równie komicznie jak te dzisiejsze odlewy MP 40

Share this post


Link to post
Share on other sites
Grenadier wskakuje na tylny pancerz T-34 ze swoim odlewanym Panzerfaustem...przesuwa się po pokrywie silnika...podnosi się do wieży widząc radzieckiego czołgistę wysuwającego głowę z włazu dowódcy...bierze zamach i wali 20 kilogramami żeliwa rosjanina w głowę. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
A może tak : grenadier czeka w ukryciu na nadjeżdzający T 34 .. wyczekuje chwili gdy skończy się amunicja w magazynku DT ... wyskakuje zza drzewa lewą ręką uwieszsza się armaty T34 a prawą wrzuca odlew panzerfausta w otwór lufy ... kolejny wystrzał kończy się rozerwaniem lufy :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ojjj robicie z igły widły. Chodziło mi o odlewy części, bo chyba tak się je robi (?). Potem wszystko dopiero w kupę złożyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kloki - troszke pomyliłeś technologie wytważania , bardziej to chodziło chyba o tłoczenie z blachy elemętów . Ale nic wielkiego się nie stało .
pozdr

Share this post


Link to post
Share on other sites
O właśnie tłoczenie. O to mi chodziło. A co do tego prochu to bardzo zabawne to było.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W kazdym razie ten polski panzerfaust to ciekawa sprawa. Okazuje sie, ze i my po wojnie korzystalismy z dorobku zbrojeniowego III Rzeszy :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
W szczególności hutnicy.

(jednak wątek cały czas uparcie dąży w tym kierunku).

Share this post


Link to post
Share on other sites
No sprawa ciekawa jest. Ma jeszcze ktoś jakieś informacje na temat polskich Faustów"?

bjar_1

Share this post


Link to post
Share on other sites
W komandosie" nr 11/99rok jest artykuł o tym pancerfauście.
Przyjęta nazwa to pancerzownica PT-100, stanowiła udoskonaloną wersję pancerfausta.
Prace nad granatnikiem rozpoczęto prawdopodobnie na przełomie 1948/49 i prowadzono je wspólnie w ZZWM Huta Ludwików" w Kielcach oraz w Zakładach Metalowych w Skarzysku-Kamiennej.
10 grudnia 1950 roku przekazano do dobioru wojskowego partię próbną 50 pancerzownic wykonanych w Skarżysku-Kamiennej i 500 szkuk wyprodukowanych w Kielcach.
Prawdopodobnie, powstały 2 modele pancerzownic nieznacznie różniace się konstrukcyjnie.
Broń została zaakceptowana i decyzja 6 marca 1951r pancerzownica opracowana w Skarżysku-Kamiennej została przyjęta na uzbrojenie i zaopatrzenie WP. Brak danych na temat pancerzownic wyprodukowanych w Kielcach.
Powstała także wersja ćwiczebna pancerzownicy.
Trudno szacować wielkość produkcji, gdyż cała sprawa pancerzownicy była owiana mgłą tajemnicy:))
Bezspornym jest fakt, ze broń ta została dostarczona do składnic uzbrojenia. Prawdopodobnie wyprodukowano kilkadziesiąt tysięcy sztuk pancerzownic.
Po kryzysie koreańskim zapadła decyzja całkowitego zniszczenai istniejących zapasów.
3 znane zgzemplarze znajduja się - w Muzeum Orła Białego w Skarżysku-Kamiennej, w magazynie Politechniki Warszawskiej oraz w zbiorach COSSUiE w Olsztynie.
Pancerzownica wyglądem zewnętrznym nie odbiegała od niemieckiej pancerownicy Panzerfaust-60 z nadkalibrową głowicą średnicy 150mm. Instrukcja i napisy na pancerzownicy są identyczna jak w niemieckim pierwowzorze.
Róznica występuje w skalowaniu celownika. PT-100 posiada skalę 50, 100 i 150m, zaś Panzerfaust-60 30, 60 i 80m.
Stąd można założyć że broń wyposażono w silniejszy ładunek miotający, a jej właściwości balistyczne były zbliżone do niemieckich pancerzownic typu PZ-100 i PZ-150.
Tyle za Komandosem". Wynika z tego że fant ten jest niezwykle żadki.
Pozdrawiam!!!

Greg

Share this post


Link to post
Share on other sites
ciekawe to usprawiedliwienie zniszczenia zapasów. Tylko niby dlaczego niszczyć swoje zapasy takiej broni z powodu tamtego kryzysu?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
Zdjęcie głowicy pancerzownicy PT-100 można znależć w Muzealnistwie wojskowym" tom VI str.392,jest tam również opis pancerzownicy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odkopuje stary temat .. Na pewnym portalu aukcyjnym pojawiła się taka oto skrzynia. do złudzenia przypominajaca skrzynie od panzerfausta jednak zapiecia i oznaczenia tuszowe sugeruja polskie pochodzenie. czy jest to skrzynia na 4 szt PT 100? co o tym sadzicie. posiada ktoś taką skrzynie?

Share this post


Link to post
Share on other sites



×
×
  • Create New...

Important Information