Skocz do zawartości
  • 0

Amerykański element


Pytanie

Rekomendowane odpowiedzi

  • 0
Napisano
15 godzin temu, Erih napisał:

A nie można po prostu założyć że to powojenny import?

Stopień degradacji tego przedmiotu jest nietypowy jak na tak krótki pobyt w ziemi. Różne wraki amerykańskich przedmiotów z zakresu falerystyki widziałem, ale tak przeżartych brzegów, jak w tym przypadku to sobie nie przypominam.

15 godzin temu, Erih napisał:

Może nawet z okresu PRL- ktoś sobie przywiózł jako pamiątkę a potem zwyczajnie zgubił?

Musiałby to być syn I sekretarza KC PZPR, albo kogoś o oczko niżej, żeby w PRL dostać paszport do USA, pojechać tam, a potem mieć czas i sposobność, aby w czasach bez internetu znajdować antykwariaty z militariami i jak raz trafić na taki, gdzie byłoby godło na czapkę garnizonową korpusu Enlisted Men. W czasach bez internetu nawet ludzie z ambasady PRL w Waszyngtonie mieliby olbrzymi problem, żeby znaleźć w USA taki antykwariat.

Tłumaczę dlaczego.

1. Obrót na rynku komercyjnym przedmiotami z zakresu falerystyki amerykańskich sił zbrojnych zawsze (jak w każdym kraju) jest zakazany, a co najmniej czasowo. Amerykańskie media zawsze o tym ostrzegały. Mam nawet taki ostrzegawczy artykuł z prasy lotniczej z 1943 roku, że nie wolno cywilom stroić się w wojskowe odznaki, czyli gdzieś jakoś ich nabywać. Taki zakaz zawsze żyje po każdej wojnie ileś tam lat, ale nie wiem, kiedy US władze zwolniły to embargo wobec cywilów po I i II wojnie. W każdym razie bardzo mocno wątpię, aby homo peerelus miał szansę zdobyć takie czapkowe godło, jakie tu omawiamy, na naszym kontynencie - patrz punkt 2.

2. Jest taki guru od amerykańskich militariów Brytyjczyk Kenneth Lewis - autor kultowej księgi „Doughboy to GI”. Mam za sobą lata kontaktów z nim plus sporo cennych militariów, które zebrał do tej księgi, a która w tym zakresie tematycznym była pionierska i dziś jest ikoniczna mimo kilku późniejszych naśladowców. Lewis większość rzeczy do ilustrowania tej książki zebrał w u siebie, w UK, ponieważ po II wojnie Amerykanie nie wszystko zabrali do USA. Zostało sporo rzeczy z zakresu ubioru i wyposażenia żołnierskiego, ale nic z zakresu falerystyki, bo to jak raz Amerykanie wszystko zabrali do USA. To dopiero „dziś” - w sensie ostatnie 20-30 lat - te wszystkie odznaki rozpełzły się po amerykańskich i europejskich antykwariatach z militariami.

 

 

Nadal na sto procent nie wiemy, gdzie to godło czapkowe zostało wykopane, bo dziadek66 nie jest pewien i pisze „prawdopodobnie”.

Jeśli we Francji, Beneluksie lub RFN to wszystko zrozumiałe i różne wersje wydarzeń z tym przedmiotem są możliwe. Ale jeśli to wykopek z Polski to na 99,99 proc. jest to ozdoba siodła M1904, jak pokazałem to na tutejszym podforum amerykańskich militariów Wojska Polskiego.

  • 0
Napisano
5 minut temu, Jedburgh_Ops napisał:

Ale jeśli to wykopek z Polski to na 99,99 proc. jest to ozdoba siodła M1904, jak pokazałem to na tutejszym podforum amerykańskich militariów Wojska Polskiego.

Podzielam opinię, że to raczej ozdoba siodła M1904. Widać, że przedmiot długo leżał w ziemi i materiał z którego go wykonano, to taki "solid brass". Najprawdopodobniej w okresie swojej świetności był matowy, bez lustrzanego połysku, w przeciwieństwie do godeł noszonych na czapkach EM w latach 30-tych i 40-tych.

Poniżej kilka przykładów wojennych sztuk z czapek typu "visor cap" z mojej kolekcji.

IMG_20260124_151503.jpg

IMG_20260124_151039.jpg

IMG_20260124_150915.jpg

IMG_20260124_150551.jpg

IMG_20260124_150501.jpg

IMG_20260124_150308.jpg

IMG_20260124_144810.jpg

IMG_20260124_144441.jpg

  • 0
Napisano

I jeszcze egzemplarz przedwojenny, na donaszanej w czasie konfliktu, wcześniejszej czapce z czarnym daszkiem i czarnym paskiem podpinki. Wojenne były już w kolorze brązowym 

IMG_20260124_150807.jpg

  • 0
Napisano

👋👍

Świetne rzeczy, bo kawał historii i tej powszechnej, i tej materialnej.

Na tym forum zdecydowanie brakuje działu pod jednym prostym tytułem „Kolekcjonerstwo”. A przecież tu jest masa kolekcjonerów różnych rzeczy. A jak już bywają jakieś wątki o czymś kolekcjonerskim to są porozpirzane po różnych działach, a jak nikt w nich nic nie pisze przez 3 lata to się z automatu archiwizują i w zasadzie przepadają z widoczności. Był taki wątek o sprzęcie kuchennym i go wcięło, sam uratowałem wątek o orzełkach, żeby też nie przepadł, były różne inne wątki i części już nie widać.

Dziwne to o tyle, że co, jak co, ale takie czasopismo, jak „Odkrywca” to przecież nic innego, jak w 50-70 proc. materiały o kolekcjonerstwie. Gdy np. do „Odkrywcy” Aleksander Rostocki pisał świetny artykuł o nieśmiertelnikach to przecież też jest kolekcjoner. Myślę, że gdyby tu był stały dział „Kolekcjonerstwo” to niejeden forumowicz pokazywałby swoje kolekcje różnych rzeczy.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie