Jump to content

Question

12 answers to this question

Recommended Posts

  • 0
Posted

Moja rada - to, co tu wrzuciłeś to sprzedaj jak najszybciej, bo wartość tego jest... hmmm. Wszystkie aukcje i sklepy z militariami są zawalone takim towarem, a już nawet początkujący rekonstruktorzy WWII mają nieraz wyższe wymagania. Wartość materialna i historyczna tego jest prawie żadna - no, chyba że ktoś lubi... ;-)

  • 0
Posted (edited)

ja musiałem kupić komplet chciałem tylko M16,M42 ale był komplet ,NVA chyba za duzo juz nie ma ,a M16 HIMMLER STYL na oryginalnej farbie to praktycznie wcale

Edited by kazioW24
  • 0
Posted (edited)

Okay, rozumiem. Żeby te Twoje niby US to były Belgi to byś na tym może i zarobił. Ale nie są. Upłynnij to Kaziu, bo to tylko obciążenie będzie dla Ciebie. Najlepszy klon drugowojennego M1 to klon belgijski i za to to można jeszcze dostać przyzwoitą kasę, bo rekonstruktorzy nierzadko tego potrzebują. Ale te Twoje to nie Belgi.

W mojej kolekcji Mjedynek sam mam Belga tak zrobionego do II-wojennego reko (żeby nie niszczyć drugowojennych oryginałów), że najlepszy szpenio by się nie kapnął, że to Belg dopóki bym go nie zdjął z głowy, a i wtedy też nie każdy by się kapnął. Ale te Twoje to nie ta liga. Moja rada - upłynnij toto.

Edited by Jedburgh_Ops
  • 0
Posted

Jak raz polscy rekonstruktorzy V-namu należą do najbardziej rygorystycznych i najbardziej koshernych w skali świata. Jest polski guru od V-namu, Jacek Sadowski, który spokojnie mógłby wykładać nawet w USA nt. US militariów z tej wojny. On do jego GRH nie przyjąłby nikogo z takim hełmem, jak powyżej.

Z tego, co jest na Twoich zdjęciach być może - z naciskiem na być może - do reko V-namu nadałby się tylko jeden czerep, ale nic więcej. Liner, wyposażenie wewnętrzne, kamo pokrowiec, opaskę elastyczną na pokrowiec trzeba by już skombinować gdzieś indziej. A i za ten jeden czerep nie gwarantuję, bo musiałbym go mieć przed sobą, żeby coś spróbować zagwarantować.

  • 0
Posted (edited)

Kaziu,

Ano BW. To są strasznie skomplikowane i wielowątkowe sprawy, że można by książkę o tym napisać, a ja nie bardzo mam czas na takie elaboraty, bo emerytem nie jestem i muszę zarabiać na miskę dla mojej Labradorki i dla dwóch kotów żony.

To było tak: Podczas WWII i tuż po niej była w US Army umowa, że za metalowe rzeczy żołnierskie odpowiada nie Quartermaster Corps (jak chyba w każdych innych normalnych siłach zbrojnych), ale Ordnance Corps. Było to wariactwo, bo jak Ordnance Corps np. naprawiał manierki to naprawiał je zawleczkami od granatów :-)

Za hełmy też odpowiadał Ordnance Corps. Tuż po WWII kowboje dawali za free różne rzeczy Włochom, Francji, Niemcom i państwom Beneluksu. Zanim powstały wierne klony hełmów M1 to część amerykańskich drugowojennych hełmów M1 - i tych głębokich, i tych spłaszczonych po korekcie tłoczników - też rozdano sojusznikom z rodzącego się NATO. Co oni potem robili z tymi darami to już jest odrębna historia „wynalazków”. I Ordnance Corps doradzał, co można robić z czerepami hełmów M1.

Np. Belgowie w stu procentach skopiowali do amerykańskich czerepów linery; inni obdarowani czerepami hełmów M1 zaczęli robić własne wyposażenie wewnętrzne hełmów i kombinować, jak by je tu zamocować do czerepów najpierw oryginalnych amerykańskich, a potem własnych skopiowanych. I to jest z grubsza to, co Ty masz. To są właśnie „wynalazki”.

Edited by Jedburgh_Ops
  • 0
Posted

Pierwszy z hełmów to niemiecka konstrukcja Bundeswehry M62 (inne oznaczenie M1A1), trzeci z hełmów to też niemiecka konstrukcja albo M60 albo M 62. Środkowy najprawdopodobniej belg lub holender (wkład) Co do dzwonu to trudno powiedzieć czy produkcja USA czy też innego kraju.

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information