Jedburgh_Ops Napisano 28 Maj Napisano 28 Maj 14 godzin temu, Erih napisał: No ale w polskim światku muzealniczym tak to działa, a przynajmniej działało do niedawna. Sam byłem w podobnej sytuacji, były do wzięcia za 1/3 cen światowych m.in Leica III Reporter, czarna M2, III "K" i sporo optyki, i to nie takiej co wisi codziennie na E-bayu. Były firmy gotowe wyłożyć na zakup odpowiednie pieniądze, za tabliczkę przy gablocie - zakup dzięki wsparciu firmy XYZ. I było branżowe muzeum, wtedy w trakcie budowania zbioru. Czyli żebrania po zbieraczach żeby coś cokolwiek przekazać... Może być i Rolleiflex Standart w stanie agonalnym, może być FK z dziurawym miechem. Ale na propozycję zakupu konkretnych sztuk, pan dyrektor muzeum stwierdził że on jest poważna instytucja państwowa i prywaciarzy reklamował nie będzie. Sprawa zdechła, sprzęt sprzedałem do prywatnych kolekcji za komercyjne ceny w ciągu 24 godzin, a "prywaciarze" na muzeum się zwyczajnie obrazili. I do dzisiaj żeby cokolwiek kupić/zorganizować musi ono żebrać o skąpe ministerialne dotacje. Taki mental. Przez dwa lata chodziłem kiedyś jako wolny słuchacz na wykłady z psychologii. Polska szkoła psychologii to jest Top Five psychologii światowej obok m.in. szkoły amerykańskiej i francuskiej. Niestety wątpię, żeby ta zacna polska szkoła psychologii zajęła się kiedyś mentalnością ludzi zasiedlających polskie muzea, w których naczelną zasadą jest „Nie da się”. A szkoda, bo można by pewnie kilka magisterek zrobić na przykładzie takich ludzi osadzonych w najgłębszych mrokach PRL.
toska Napisano 28 Maj Napisano 28 Maj 8 godzin temu, Jedburgh_Ops napisał: Masz oczywiście sporo racji, niemniej wiesz, tutaj nie ma prostych odpowiedzi na to, co piszesz, bo jak to w życiu... różnie bywa. Coś Ci jeszcze dopowiem, bo ludzie nie zdają sobie sprawy, jakie pieniądze mają zachodnie korporacje zbrojeniowe na projekty historyczne w ogóle, a w tym np. w Polsce. Koszt jednego eventu dla dziennikarzy w takich korporacjach jest większy niż kwota potrzebna na sfinansowanie konserwacji sztandaru 4. PSP. Właśnie dlatego tak mnie wkurza ten kompletny zanik działania, podstawowej wiedzy, wyobraźni, zaradności, zmysłu marketingowego, odwagi i decyzyjności, żeby przestać po PRL-owsku wyciągać rękę do państwa, ale żeby ruszyć głową i wstać od tego komputera, w którym pisze się te żałosne biadolące posty. Podam Ci poniżej kolejny przykład z roku 1997 sponsoringu historycznego, w jaki byłem zaangażowany pracując dla olbrzymiego korpo zbrojeniowego. Ale tymczasem coś innego. Nie chcę powiedzieć, że gdy jest ważna rzecz (a ta ze sztandarem 4. PSP taka jest) to trzeba iść po trupach, żeby uzyskać sponsoring, niemniej trzeba iść bardzo śmiało i trzeba budować pewną sieć powiązań z daną sprawą historyczną. Twardo i kategorycznie trzeba obudowywać swój projekt różnymi faktami i zależnościami, bo to się zawsze sprawdza. Rzeczywistość jest następująca: Jak coś jest historyczne i wojskowe, a już szczególnie „wrześniowe” to już z definicji ociera się o Departament Edukacji, Kultury i Dziedzictwa MON oraz o Departament Komunikacji i Promocji MON, czyli ociera się po prostu o MON. Jak coś jest wojskowe, historyczne, „wrześniowe” i podhalańczykowskie to już z definicji ociera się o współczesną 21. Brygadę Strzelców Podhalańskich, którym – jak mało komu – powinno zależeć na pokazywaniu tradycji brygady. To teraz zadaj cieszyńskiemu muzeum następujące pytania: 1. Ile razy sprawdziło, czy i kiedy bywa w Polsce kolejna zmiana 10. Dywizji Górskiej US Army? Bo bywa. 2. Ile razy sprawdziło, czy i kiedy były jakieś ćwiczenia polskiej 21. BSP ze wspomnianą 10. DG US Army i czy było w związku z tym jakieś wymienianie się opowieściami o wzajemnych tradycjach drugowojennych i jakieś eventy z tego tytułu, albo choćby najmniejsze spotkania obu jednostek? 3. Z czego składa się „Izba Pamięci” 21. BSP., jeśli z czegokolwiek się składa? 4. Ile razy proponowało (dla ratowania omawianego sztandaru) zjednoczenie sił z Departamentem Edukacji, Kultury i Dziedzictwa MON oraz z 21. BSP? 5. Ile razy proponowało (dla ratowania omawianego sztandaru) zjednoczenie sił z Departamentem Komunikacji i Promocji MON oraz z 21. BSP? 6. Ile razy proponowało (dla ratowania omawianego sztandaru) zjednoczenie sił z MON i z którymś z polskich lub światowych (ale dostawców dla WP) producentów czegoś dla NATOwskich jednostek górskich? Gdybym ja szukał sponsorów na renowację sztandaru 4. PSP to najpierw miałbym drobiazgowo zbudowany system sojuszników składający się z ww. dość prestiżowych instytucji, jednostek wojskowych i podmiotów komercyjnych i miałbym do tego tak dorobioną gadkę, że każdy musiałby poczuć, że a) projekt dotyczy także jego tradycji historycznych; b) można przy takim projekcie sensownie pokazać się reklamowo. Coś Ci jeszcze dopowiem, bo mnie szlag trafia, jak widzę ten post Muzeum 4. PSP, który jest tak kuriozalny, jak autorstwa przedszkolaków nie wiedzących gdzie żyją i jak wygląda rzeczywistość. Nie wiem, co tam są za ludzie, żeby napisać coś tak żałosnego i zawstydzającego. Współpracowałem kiedyś z panią dyrektor muzeum historycznego powiedzmy, że szczebla gminno-powiatowego i to była taka osoba z tak „otwartą głową”, że uczelniane wydziały PR nieraz wysiadają; że można by przed tą panią uklęknąć. Ona nie znała terminu „nie da się”. Dla niej to był termin ze słownika wyrazów obcych. Ona mogłaby prowadzić wykłady dla dyrekcji małych muzeów regionalnych na temat tego, że wszystko się da, tylko trzeba a) ruszyć głową; b) ruszyć wiadome litery, a nie piszczeć w internecie, bo jestem biedny, samotny, nikogo nie obchodzę i nikt nie chce dać pieniędzy na mój historyczny projekt. No po prostu cholera mną ciska, jak widzę ten post muzeum od omawianego sztandaru. Obiecałem moją historię z 1997 roku. Ona pokazuje jakie są pieniądze w korporacjach zbrojeniowych na sponsoring projektów związanych z historią. Był w 1997 roku piknik lotniczy w Góraszce. Latał tam Spitfire. Tak zwana opinia publiczna myślała, że to tak z miłości do narodu polskiego, z szacunku dla niego i dla dokonań polskiej wojskowości ktoś sfinansował przylot tego Spitfire'a na pokazy, żeby się tutaj wszyscy wzruszyli, bo to przecież legendarny samolot polskich drugowojennych pilotów. No nie. Spitfire latał w Góraszce kompletnie nie z takich powodów. Byłem w zespole załatwiającym przylot tego samolotu i finansującym cały event z jego udziałem. Ten Spitfire przyleciał tylko w dwóch celach: a) pokazania się przed premierem Cimoszewiczem (który był na tych pokazach); b) pokazania się przed polskim MON. Po pokazie Spitfire'a Cimoszewicz dostał duży model Spitfire'a (nie sklejankę, tylko rękodzieło). Do dziś gdzieś mam na dnie archiwum zdjęcie przy Cimoszewiczu z tym modelem. Za 1/50 sponsoringu przylotu tego Spitfire'a można by odrestaurować sztandar 4. PSP, jeśli nie za 1/100. 4. PSP to lądówka. Gigantyczne korpo zbrojeniowe, które było sponsorem tego eventu ze Spitfirem jest nadal w Polsce i oferuje WP całą masę rzeczy m.in. dla lądówki i nie tylko oferuje, ale są już wdrożone konkretne przedsięwzięcia zbrojeniowe tego korpo w Polsce. Pytanie do cieszyńskiego muzeum: Jakie potworne, niewyobrażalne przeszkody stoją na drodze do tego, aby wziąć teczkę w rękę, wsiąść w środek lokomocji i pokonać 424 km (drogą), jakie dzielą Cieszyn od miasta, gdzie jest polska siedziba tego korpo i porozmawiać tam o sponsoringu renowacji sztandaru? To korpo będzie za cztery miesiące na MSPO i można by dla tego korpo zrobić tam idealne podziękowanie za taki sponsoring według schematu, jaki opisałem powyżej. No co stoi na przeszkodzie? To wszystko co napisałeś...... życiorys masz barwny doświadczenie i kompetencje na wypasie.... Ale jednego ci brak.....mimo ,,zaocznego,, kursu psychologii. Musi do ciebie dotrzeć że..... altruistów już niema..... mało tego tam gdzie są konfitury zaczynają wypływać osoby mocno nieciekawe w ten czy inny sposób. Nawet jak ktoś naiwnie będzie próbował czystą drogą.... bo są i tacy to.... albo... Demoralizacja..bo robię coś dobrego i poświęcam się dla innych i .....$ Albo co rzadsze idziesz prosto z zasadami i przekonaniami walczysz bo tak trzeba.....i kończysz złamany zapominany w małym zatęchłym mieszkanku i to o tyle o ile jesli nie nadepniesz komuś groźnemu na odcisk. W skrócie nikt tego nie zrobi dla samego zrobienia i tabliczki przy eksponacie ten miś musi wyżywić masę biurw konserw ekspertów znfców itp i tde... A ty mi tu..... że jeden koncern zbrojeniowy
Jedburgh_Ops Napisano 29 Maj Napisano 29 Maj 13 godzin temu, toska napisał: Musi do ciebie dotrzeć że..... altruistów już niema..... mało tego tam gdzie są konfitury zaczynają wypływać osoby mocno nieciekawe w ten czy inny sposób. Jak chyba wyraźnie widać, my tu z Erihem o niczym innym nie piszemy. To jest prosty wątek o dramacie, że (cytat z Ciebie) „konfitury” leżą na ulicy, a nie ma komu po nie się schylić. A nie ma komu się schylić, bo to jest prosty wątek o kadrach kierowniczych polskiego muzealnictwa, które kompletnie nie nadają się do sprawowania tych funkcji. To wątek o ludziach, którzy dostali/zdobyli po znajomości fuchę zarządzania jakimś muzeum, a po 39 latach nowego ustroju Polski nie przystosowali się do niego nawet w najmniejszym stopniu i są zawodowymi kompletnymi nieudacznikami. Powtarzam: 4. PSP to lądowka. Odsiewamy zachodnie korporacje, konsorcja zadaniowe i wielkie firmy branży zbrojeniowej oferujące polskiemu MON sprzęt dla SP i MW, bo trudno, żeby podmioty lotnicze i morskie miały interes we wspieraniu tradycji polskiej lądówki. Zostaje kilkadziesiąt zachodnich korporacji, konsorcjów zadaniowych i wielkich firm ze zbrojeniówki oferujących polskiemu MON sprzęt dla lądówki. Jakie są masakryczne przeszkody, żeby nie udać się do tych firm z sensownym biznes planem i media planem, aby na ich bazie poprosić o sponsorowanie rekonstrukcji i konserwacji sztandaru 4. PSP Odpowiedzi brak. A kasa na takie projekty jak od dekad była w Polsce w takich firmach tak jest nadal. Schylić się po nią nie ma komu.
Landszaft Napisano 29 Maj Napisano 29 Maj Jed- pisze o czymś o czym nie masz bladego pojęcia ale parcie na szkło masz absolutne !!! .Co jakiś temat to kilka twoich elokwentnych wypowiedzi i to niezależnie jaki temat. Muzealny tumiwisizm to sprawa ogólnie znana ale nie z powodu że muzealnikom się nie chce , im się chce ale niestety możliwości jakie posiadają i jak działają prawa w muzeach to temat na gigantyczny elaborat . Nie pracowałeś w Muzeach więc piszesz co Ci ślina na język przyniesie , więc nie wypowiadaj się w kwestiach dla ciebie ciemnych. I nie kasuj obrażalski tę wypowiedź bo jesteś jedynym który wycina nieprzychylne o sobie posty a nikt tak nie robi na tym forum tylko to robią jak ich nazywasz dzicz rosyjska więc nie bierz z ich mentalności.
beaviso Napisano %s o %s Napisano %s o %s @Jedburgh_Ops Pięknie opisałeś wzorcowy (zapewne) proces pozyskania funduszy na renowację sztandaru ze źródeł prywatnych podmiotów. Pomyliłeś co prawda muzea, bo w tym przypadku z odmową spotkało się Muzeum Regionalne w Tomaszowie Lubelskim, a nie cieszyńskie. Nie dyskutując o przyczynie odmowy, nie dyskutując o innych projektach, na które w rozdzielniku ministerialnym finansowanie się znalazło, należy zauważyć dwie rzeczy: - nie znamy powodów odmowy (może wniosek był, najzwyczajniej w świecie, mimo rangi zabytku, niedostatecznie przygotowany?) - wątpliwa reputacja osób przygotowujących wniosek, o czym świadczy droga przez nich obrana. Tu więcej światła na postawę osób związanych z tą sprawą: https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/53533,hanba-dla-rzadzacych-sztandar-4-pulku-strzelcow-podhalanskich-bez-dotacji-ministra-kultury Od razu zrobili z tego sprawę polityczną. Jedynym złem jest rząd Tuska. I na dodatek, "nasz sztandar jest lepszy niż ich" (to o znalezisku pod Sochaczewa.) W momencie, w którym do sprawy włączyła się miernota w postaci posła PiS Tomasza Zielińskiego (obserwuję jego profil od 2 lat, bo jest z miejsca, w którym spędzam 1/2 czasu) wiadomo, że całe to towarzystwo nie ma żadnych kwalifikacji do zainicjowania i skutecznego przeprowadzenia procesu jaki @Jedburgh_Ops opisałeś. To jest dla nich nieosiągalne. Jedynie skarga do Snusa i kwik w mediach w bogoojczyźnianym tonie. Towarzystwo wzajemnej adoracji z festynów dożynkowych i spotkań KGW - dosłownie. Światek tomaszowski jest maleńki i obecnie trzyma się mocno razem w jednym wielkim kwiku, ale jest doceniany - starosta właśnie odebrał Złoty Krzyż Zasługi od Snusa. Nikt poważny nie będzie z nimi rozmawiał. M.
Jedburgh_Ops Napisano %s o %s Napisano %s o %s (edytowane) W dniu 31.05.2026 o 17:42, beaviso napisał: Tu więcej światła na postawę osób związanych z tą sprawą: https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/53533,hanba-dla-rzadzacych-sztandar-4-pulku-strzelcow-podhalanskich-bez-dotacji-ministra-kultury Przeczytałem. Nie wiadomo, czy się śmiać do rozpuku, czy płakać. Mój ulubiony fragment: Cytat Muzeum Regionalne w Tomaszowie Lubelskim zaczęło gorączkowo szukać pomocy. W sprawę zaangażowali się starosta tomaszowski Henryk Karwan oraz poseł Tomasz Zieliński. Jak przyznali, reakcja dużych instytucji muzealnych była rozczarowująca, jednak oni sami nie mają sobie nic do zarzucenia. Poseł Tomasz Zieliński - PiS Starosta tomaszowski Henryk Karwan - PiS I komentarz zbędny. Jak można ukraść państwowe pieniądze - to partia PiS w sekundę wie, jak to się robi. Jak trzeba legalnie, oficjalnie, transparentnie, na partnerskich zasadach, uczciwie i bardzo łatwo załatwić pieniądze sponsoringowe na szczytny cel - aaaaaa, co to, to już nie. Za trudne i popracować trzeba. To, że będzie uruchomiona winnica z Vinami Tusca to chyba było dla Ciebie oczywiste. W dniu 31.05.2026 o 17:42, beaviso napisał: @Jedburgh_Ops Pięknie opisałeś wzorcowy (zapewne) proces pozyskania funduszy na renowację sztandaru... Niedługo odpiszę Ci szerzej. Opisałem tylko jeden wzorcowy proces. Drugi jest prostszy. Dwa razy w życiu - przy różnych rządach - byłem doradcą społecznym (za free) MON i tam też przeszedłem (przy okazji, nie jakoś specjalnie) fajną szkołę. A to, co Ci napiszę to nie będzie „rocket science”, bo dzisiaj dzieci wiedzą, jak się pozyskuje sponsoring na sensowne inicjatywy. 17-letni syn mojego przyjaciela dobrze wie (i robi to), jak się pozyskuje polski i zagraniczny sponsoring na akcje społeczne przeciwko rabunkowej gospodarce morskiej. A ludzie od tego sztandaru jęczą, piszczą, biadolą, dramatyzują, że nie ma pieniędzy na ratowanie tego zabytku. No i rzecz jasna Vina Tusca. Edytowane %s o %s przez Jedburgh_Ops
toska Napisano wczoraj o 07:36 Napisano wczoraj o 07:36 https://www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&opi=89978449&url=https://bilgorajska.pl/aktualnosc,38954,0,0,0,Ocalony-zabytek-po-86-latach-wraca-do-Bilgoraja.html&ved=2ahUKEwj6sJn_iO2UAxXpXvEDHRgjG64QFnoECEIQAQ&usg=AOvVaw3Fv4thkgtH37odLJ56y8PY A tu znalazły się szekle...
beaviso Napisano wczoraj o 08:44 Napisano wczoraj o 08:44 No i dobrze, bo dziedzictwo i kultura mają dziesiątki wymiarów, a projekt mógł po prostu być lepiej przygotowany. Przedwczoraj co nieco poszperałem, żeby zgłębić tło „odmowy” przyznania funduszy na konserwację sztandarów przez Muzeum Regionalne w Tomaszowie Lubelskim. Projekt najzwyczajniej nie zakwalifikował się z powodu punktacji. MKiDN przyznaje dofinansowanie w ponad 30 kategoriach; tutaj mówimy o "Wspieraniu działań muzealnych". Spłynęło ok. 300 wniosków o dofinansowanie - tylko w ramach tej kategorii. Punktacja od 0 do 100. Najlepszy z projektów zyskał 94 punkty, szereg otrzymało 0. Na finansowanie "załapały się" projekty od 75 punktów. Wniosek Muzeum Regionalnego zyskał 66 pkt. „Sztandar” to nie słowo-wytrych, wniosek musi uzyskać wysoką ocene. Pojedyncze niżej ocenione projekty otrzymały fundusze z rezerwy, np. Muzeum Ziemi Biłgorajskiej otrzymało 250 tys. zł na stworzenie wystawy w muzeum partyzanckim Osuchy '44. Tak - polskich partyzantów walczących z Niemcami. Ale jeśli panowie z tomaszowskiego kółka towarzyskiego PiS od razu uderzają w argumenty polityczne i używają słów "hańba", to najwyraźniej nie wiedzą jak dobrze przygotować wniosek i profesjonalnie starać się o finansowanie z alternatywnych źródeł. W statucie Muzeum możemy przeczytać w § 18. ust. 1: Źródłami finansowania działalności Muzeum są: (m.in.) 3) dotacje podmiotowe i celowe z budżetu państwa lub jednostki samorządu terytorialnego; 4) środki otrzymane od osób fizycznych i prawnych oraz z innych źródeł. Oczywiście najłatwiej liczyć na pkt 3 i, po nieuzyskaniu dostatecznej liczby punktów, rozpocząć argumentację polityczną ad "Vina Tusca" :) Znacznie trudniej, a może mniej opłacalnie politycznie, byłoby skorzystać z możliwości jakie daje pkt 4 - i pozyskać finansowanie od osoby prawnej (nie osób fizycznych czytaj: "ściepa") tylko od poważnej firmy, np. - w przypadku sztandaru jednostki wojskowej - od koncernu zbrojeniowego, który działa w Polsce i dysponuje ogromnym funduszem marketingowym. Do tego potrzebny jest dobry plan, wiarygodność, przejrzystość i proporcjonalna rekompensata pozwalająca uznać wkład finansowy w ważną sprawę za opłacalną z punktu widzenia wizerunkowego. Trzeba *rozmawiać* z ludźmi od biznesu, a nie skarżyć się dziennikarzom Republiki, która sama nie ma na swoje utrzymanie... Ministerstwo przyznaje dotację tylko części spośród otrzymanych projektów, dopatrywanie się tam klucza politycznego jest niepoważne. Udzielono wielu dotacji do remontu kościołów i dzieł sztuki sakralnej, m.in. na remonty zabytków w Zamościu i Narolu. Na konserwację sztandarów nie było 2 wniosków (jak stwierdził dyr. muzeum w jednej z wypowiedzi), lecz 5 albo 6, oczywiście były to różne sztandary, ale argumentacja w oburzonym tonie, że "nasz sztandar jest lepszy niż Wasz" trąci dziecinadą. I tak np. Muzeum Ziemi Krajeńskiej w Nakle nad Notecią uzyskało na konserwację sztandaru Towarzystwa Uczestników Powstania Wielkopolskiego 1918-19 w Nakle nad Notecią kwotę 50 tys. zł, zyskując ocenę 84 punktów - prawie 20 więcej niż wniosek z Tomaszowa. Dlaczego otrzymał on 66 punktów, a nie więcej - tego nie wiem - nie wspominają o tym Pan Starosta, Dyrektor, ani Poseł. M. 2
toska Napisano wczoraj o 09:04 Napisano wczoraj o 09:04 (edytowane) Masz rację jak ktoś się nie porusza biegle temacie jak dogodzić papieroologicznie urzędasom to niech spierdala Powinni jego poprosić to by im napisał i jesze rymowankę do tego Tam lipka a tu cipka..... Jaś Kapela otrzymał roczne stypendium twórcze z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w wysokości 60 000 zł (wypłacane w transzach po 5000 zł miesięcznie). [1, 2] Edytowane wczoraj o 09:05 przez toska 1
Jedburgh_Ops Napisano wczoraj o 10:09 Napisano wczoraj o 10:09 Godzinę temu, beaviso napisał: Znacznie trudniej, a może mniej opłacalnie politycznie, byłoby skorzystać z możliwości jakie daje pkt 4 - i pozyskać finansowanie od osoby prawnej (nie osób fizycznych czytaj: "ściepa") tylko od poważnej firmy, np. - w przypadku sztandaru jednostki wojskowej - od koncernu zbrojeniowego, który działa w Polsce i dysponuje ogromnym funduszem marketingowym. Do tego potrzebny jest dobry plan, wiarygodność, przejrzystość i proporcjonalna rekompensata pozwalająca uznać wkład finansowy w ważną sprawę za opłacalną z punktu widzenia wizerunkowego. Trzeba *rozmawiać* z ludźmi od biznesu, a nie skarżyć się dziennikarzom Republiki, która sama nie ma na swoje utrzymanie... Wcześniej napisałem: Cytat A ja nie chodziłem po polskich muzeach, żeby błagać na kolanach, aby wzięto ode mnie tysiące w walucie bardzo dobrze wymienialnej na jakieś projekty. Naprawiaczem świata kiedyś byłem, ale mi przeszło. Jak ktoś nie ma wyobraźni marketingowej, a pracuje w instytucji o profilu historycznym, gdzie jego psim obowiązkiem jest mieć taką wyobraźnię, to trudno. Gdy pracowałem dla tych korpo zbrojeniowych chcących robić biznes w Polsce to na projekty historyczne były trzy waluty wymienialne z dwóch kontynentów. Jedną z tych walut były dolary kanadyjskie. A był to czas, gdy w Polsce działała jedna kanadyjska firma-dostawca rzeczy wojskowych. Za cztery miesiące na MSPO będzie się wystawiało 165 firm kanadyjskiej zbrojeniówki. Jeśli spółka autorska Muzealnicy & Członkowie PiS z dodatkiem funkcjonariuszy telewizji kabaretowej prawicy chcą wmawiać opinii publicznej, że nie da się wziąć teczki i pójść na rozmowy o sponsoringu ratowania sztandaru 4. PSP do żadnej z tych 165 firm (już nie mówiąc o setkach innych firm ze zbrojeniówki innych państw) to takie brednie proszę wmawiać tylko w groteskowych kanałach oszukańczej, patologicznej prawicy (która i tak żadną prawicą nie jest).
beaviso Napisano wczoraj o 11:19 Napisano wczoraj o 11:19 (edytowane) Poseł PiS i starosta tomaszowski też wytykają tego Jasia Kapelę. Nie znam osoby, ale musi być to niezły bywalec lokali 5- i 3-gwiazdkowych :D Zaraz jednak wymieniają też muzeum z Sochaczewa, które dostało 250 tys. zł na "gorszy sztandar". Oni wszędzie szukają winnych poza samymi sobą. W życiu kieruję się prostą zasadą: We własnych działaniach nie oglądać się na innych, swoją pracę robić jak najlepiej i odpowiadać za własne błędy. Tego brakuje marudom z Tomaszowa. Z jakiś powodów wniosek dostał 66 punktów. Może wystarczyło lepiej go przygotować? Nie wiem czy to sam Jaś Kapela spowodował, że wniosek dostał TYLKO 66 punktów. Pewnie "trzy grosze" zakosiła także moja siostra, której po raz pierwszy udało się uzyskać 50 tys. zł stypendium MKiDN, w ramach którego przygotuje koncerty fortepianowe prezentujące twórczość Józefa Wieniawskiego, zaczynając koncertem w powiecie tomaszowskim :) Tomaszowscy PiSowcy mają we krwi "vina Tusca". Przed 2 laty, czyli zaraz po wybraniu aktualnego rządu, dotacji na 2024 r. nie zyskał projekt "Spotkanie z historią – lekcję patriotyzmu”. Wówczas to v-ce starosta Korzeń (ten od "Łuku Triumfalnego" w Tomaszowie) skomentował ów fakt. Nie wspomniał, że dostał za mało punktów. A co powiedział? "Jest mi przykro, że ten projekt nie jest dofinansowany. Mogę się tylko domyślać z jakiego powodu. Wygląda na to, że takie projekty patriotyczne jak nasz będą wygaszane po to, by zamazywać wiedzę historyczną." Czy kogoś takiego można traktować normalnie, partnersko? Sprawa opisana w tym artykule z moim komentarzem pod nim: https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/40492,tomaszowskie-nie-dla-nich-dofinansowanie-z-niepodleglej-czy-bitwy-sie-odbeda M. Edytowane wczoraj o 11:23 przez beaviso
Jedburgh_Ops Napisano wczoraj o 12:32 Napisano wczoraj o 12:32 56 minut temu, beaviso napisał: Oni wszędzie szukają winnych poza samymi sobą. Pracowałem dla zbrojeniowych korpo amerykańskich, kanadyjskich, brytyjsko-szwedzkich i francusko-niemieckich. Tych ostatnich odrzucam, bo tam nie tylko wąż w kieszeni, ale i zero woli do współpracy na polu historycznym. Przywołam jeszcze raz przykład kanadyjski. Wiesz, ile czasu trzeba by na załatwienie sponsoringu omawianego sztandaru w tzw. moich czasach? Kilkanaście minut. Robiłem u Kanadyjczyków takie rzeczy, że podlegałem tylko pani wiceprezes korpo. Mądra, przemiła, przewspaniała kobieta, z którą można by konie kraść, sprzedawać je, a potem kraść te, które właśnie się sprzedało. Była dziennikarka i laureatka najbardziej prestiżowej kanadyjskiej nagrody dziennikarskiej - takiego odpowiednika amerykańskiego Pulitzera. Bardzo lubiła Polskę i nie wychodziła z fascynacji, jakie ładne i czyste są polskie miasta. I to korpo stale jest w Polsce. Po przedstawieniu jej biznes planu i media planu, jaki opisałem wcześniej, wyszłoby się od niej po kwadransie i z kasą na ratowanie sztandaru 4. PSP. No ale nie da się. Za to trwają zbiory w winnicy z Vinami Tusca.
bjar_1 Napisano wczoraj o 18:21 Autor Napisano wczoraj o 18:21 O, to jest kokos, a nie jakieś sztandary. Polska strata wojenna odnaleziona! Teraz będzie cieszyć oczy mieszkańców Biłgoraja!
toska Napisano 23 godziny temu Napisano 23 godziny temu Godzinę temu, bjar_1 napisał: O, to jest kokos, a nie jakieś sztandary. Polska strata wojenna odnaleziona! Teraz będzie cieszyć oczy mieszkańców Biłgoraja! Już to wklejalem wcześniej ale chłopaki nic w tym niewłasciwego nie widzą. Wiem z pewnego źródła że u nas w mieście łabędzia długo nie poleży....
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się