bjar_1 Napisano 22 Maj Napisano 22 Maj 55 minut temu, Jedburgh_Ops napisał: Fajnie, że namierzyłeś chociaż jednego kolekcjonera od tych wszystkich pięknych samochodów z epoki, które grają w polskich filmach o latach 20., 30., i 40. Wiele aut w produkcjach filmowych pochodzi również z kolekcji p. Kopczyńskiego. Jest kanał na YT: https://www.youtube.com/@ApogeumOldtimers
Catadero Napisano %s o %s Autor Napisano %s o %s Kontynuacja. Film "pociąg". I od lokomotywy trzeba zacząć. Główną maszyną jest francuska 10 kołowa lokomotywa serii 11 typ 230B. Produkcję tej lokomotywy prowadzono we Francji w latach 1901 - 1912. Docelowo powstało 390 egzemplarzy, które w trakcie produkcji i eksploatacji ulegały różnym technicznym modyfikacjom. Wycofywanie tego modelu rozpoczęto w 1951 roku a ostatni egzemplarz wycofano w 1967. Film "Pociąg" realizowano w 1964 roku i kilka tych wycofywanych lokomotyw 230B poległo ale jeszcze przed pocięciem na złom zaznało ekranowej sławy.
Catadero Napisano %s o %s Autor Napisano %s o %s Jak sugerował Jedburgh... w filmie wykorzystano oryginalne pojazdy. Na przykład Mercedesa 230 czy motocykle BMW, Zundapp i pewnie inne, których nie udało się rozpoznać. Wystąpił także Zundapp KS 750. Jednak trochę cieniem się kładzie amerykański Half-Track i to w kilku ujęciach co sugeruje, że był to normalnie użytkowany ciągnik w armii 3 rzeszy.
Jedburgh_Ops Napisano %s o %s Napisano %s o %s @Catadero Bardzo Ci dziękuję za komentarz do „Pociągu”, bo to jeden z moich ulubionych filmów drugowojennych. Piękne pojazdy są w „Allied”, ale nie mam teraz do niego dostępu, bo ile można mieć tych abonamentów na platformach streamingowych (mam wykupionego tylko HBO Max). Znam kulisy produkcji tego filmu. „Allied” to perfekcja pod względem kostiumów (moi koledzy pracowali nad częścią z nich), perfekcja pod względem CGI, scenografii i każdego detalu typu cała galanteria z epoki, zegarki itp. Brad Pitt jeździ tam różnymi samochodami, ale gdy już jest sobą, czyli pilotem RCAF, to jeździ rzeczą poniższą (lepszych zdjęć niestety nie mam bez dostępu do tego filmu).
Catadero Napisano %s o %s Autor Napisano %s o %s To brytyjski samochód WOLSELEY 18/85 produkowany w latach 1938 - 1948. Samochód bardzo chętnie był kupowany przez instytucje rządowe. Często używany był przez policję w latach II wś.
Jedburgh_Ops Napisano %s o %s Napisano %s o %s (edytowane) W dniu 22.05.2026 o 13:37, Catadero napisał: Tyle, że JAGUARA SS100 można zakupić jako replikę (nawet zbudowany na bazie podwozia VW garbusa i z jego silnikiem ) i jest to samochód znacznie tańszy od oryginału. I to jest prawie na pewno to, co zagrało w serialu „Wojenne dziewczyny”. Właśnie skończyłem go oglądać. Odkąd napisałeś to, co powyżej, to zacząłem wsłuchiwać się w gang silnika tego filmowego „Jaguara” i mam wrażenie, że to brzmi jak silnik od VW Käfer, a w każdym razie niesamowicie podobnie. Wiele lat przeżyłem w środowisku garbusiarzy, więc znam ten gang doskonale. Przed wiekami mój pierwszy samochód to niemal kolekcjonerski garbus 1200 jeszcze z 6-woltową instalacją elektryczną. Garbusami jeździła cala moja rodzina i prawie wszyscy znani mi piloci - taki jakiś garbusowy klubik sobie stworzyliśmy. Gang tych garbusowych silników bez względu na to, czy to były 1200, 1300, 1500 czy 1600 jest nie do pomylenia. To tak, jak gang Junaka albo Harleya - też się tego nie pomyli z czymś innym. Fajnie, że napisałeś o replikach tych Jaguarów na bazie garbusów. Edytowane %s o %s przez Jedburgh_Ops
Catadero Napisano %s o %s Autor Napisano %s o %s Ten model Jaguara był szczególnie pożądany i z tego co wiem już na początku lat 60-ych w USA wykonano ja.kieś repliki, ale jak przystało na Amerykę - z dużymi silnikami z przodu. Kolejny przez Ciebie wybrany film przejrzałem. "Czy Paryż płonie ?". Świetne połączenie obrazów nakręconych w czasie II wojny oraz spasowana z nimi akcja reżyserowana. Czasem na prawdę trzeba mocno się przyglądać. Wśród wielu wojennych pojazdów zaraz na wstępie uwagę zwraca szczególny model MERCEDESA. Trzyosiowa osobówka oznaczona jako W-31 G-4. Samochód ten wyprodukowano zaledwie w liczbie 57 egzemplarzy w karoseryjnych wersjach kabriolet, limuzyna z twardym dachem i furgon. Samochód miał napęd na dwie lub trzy osie oraz reduktor terenowy. Do naszych czasów dotrwały trzy egzemplarze. MB oznaczony jako W-31 był rozwinięciem wyprodukowanego w 1931 wcześniejszego, także trzyosiowego kabrioletu. Ciekawostką jest fakt, że takiego MERCEDESA na przełomie lat czterdziestych i pięćdziesiątych używano w Geodezji Warszawa. Nie wiadomo kiedy zniknął i jakie były jego dalsze losy. Ten model z pewnością nadawał się w teren ale jego osiągi nie były powalające. Na szosie maksymalnie 67 km/godz. za to oficjalne zużycie paliwa to 30 l na 100 km. Ponieważ samochód był przeznaczony dla szarży Wehrmachtu, SS i członków rządu miał kilka ciekawostek. Np. 7 miejsc siedzących ale by można było na stojąco uczestniczyć w defiladzie miał składane siedzenie. Ponieważ samochód poruszał się (nawet jak na tamte czasy) dość wolno po szosie przed wyprzedzaniem go broniły umieszczone z tyłu 3 reflektory oślepiające śmiałków.
Jedburgh_Ops Napisano %s o %s Napisano %s o %s (edytowane) „Czy Paryż płonie?” c.d. i wynalazki na gaz. Edytowane %s o %s przez Jedburgh_Ops
Jedburgh_Ops Napisano %s o %s Napisano %s o %s „Czy Paryż płonie?” c.d. i kolejny wynalazek? Co to niby ma być?
Jedburgh_Ops Napisano %s o %s Napisano %s o %s I ostatni z moich ulubionych francuskich filmów drugowojennych, jakie wymieniłem - „Armia cieni”. Przegląd znowu otwiera gazowa cytryna.
Catadero Napisano %s o %s Autor Napisano %s o %s (edytowane) Otwiera "cytryna" bo jak by miało być we francuskim filmie? Ale nie jest to 7CV ani 11CV. To ciut większy samochód z sześciocylindrowym silnikiem i przedłużonym nadwoziem oznaczony jako model 15 SIX . A w wersji familiale ma dodane za obrysem tylnych drzwi okienko. Ten model miał w kolejnej modyfikacji zmienione felgi produkcji MICHELINA na inne, blaszane. I takie stosowano już do końca produkcji zarówno w 15 SIX jak i 11 BL. Zamiast płaskiej klapy bagażnika z kołem zapasowym zrobiono kufer i koło zostało schowane do wewnątrz. Na drugim zdjęciu samochód wyprodukowany przez firmę, która powszechnie kojarzy się ze zbrojeniówką. To paryska firma Hotchkiss. Swego czasu robili bardzo zacne samochody. Trzecia fotka to prezentowany już gdzieś wyżej MERCEDES. Edytowane %s o %s przez Catadero
Jedburgh_Ops Napisano %s o %s Napisano %s o %s 3 minuty temu, Catadero napisał: Otwiera "cytryna" bo jak by miało być we francuskim filmie? Ale nie jest to 7CV ani 11CV. To ciut większy samochód z sześciocylindrowym silnikiem i przedłużonym nadwoziem oznaczony jako model 15 SIX . A w wersji familiale ma dodane za obrysem tylnych drzwi okienko. Ten model miał w kolejnej modyfikacji zmienione felgi produkcji MICHELINA na inne, blaszane. I takie stosowano już do końca produkcji zarówno w 15 SIX jak i 11 BL. Zamiast płaskiej klapy bagażnika z kołem zapasowym zrobiono kufer i koło zostało schowane do wewnątrz. Tak, w filmie widać, że to większa cytryna, bo za kierowcą ludzie siedzą naprzeciwko siebie, czyli kanapa za kierowcą jest obrócona o 180°. Tu jeszcze raz ta sama powiększona cytryna z tego filmu z tymi pociesznymi butlami gazowymi wyglądającymi tak, jak gdyby samochód przewoził torpedy.
Catadero Napisano %s o %s Autor Napisano %s o %s W filmie "Czy Paryż płonie" znalazłem jedno, raczej humorystyczne ujęcie. Miasto zdobywane jest przez francuski ruch oporu i wojska USA a na opustoszałym wielkim placu w centrum miasta taka scenka. I nie potrafię ocenić, czy to fragment z oryginalnego filmu czy taka reżyserska wrzutka.
Jedburgh_Ops Napisano %s o %s Napisano %s o %s Godzinę temu, Catadero napisał: W filmie "Czy Paryż płonie" znalazłem jedno, raczej humorystyczne ujęcie. Miasto zdobywane jest przez francuski ruch oporu i wojska USA a na opustoszałym wielkim placu w centrum miasta taka scenka. I nie potrafię ocenić, czy to fragment z oryginalnego filmu czy taka reżyserska wrzutka. Bardzo lubię ten film i też nieraz zastanawiałem się nad tą scenką. Z całego filmu można odnieść wrażenie, że chodzi tu o zwykły ludzki głód i że jakiś cwaniak czy to ominął szkopstwo, czy nie, ale jakoś wdarł się do Paryża z tym stadkiem w drodze chyba raczej do francuskich masarzy wykorzystując czas powstańczy i cały chaos z tym związany. Nie wiem, jakie były hitlerowskie przepisy we Francji dotyczące wieprzowiny i w ogóle mięsa oraz uboju. Czy były takie, jak np. w Polsce, że za ubój świni lądowało się w KL-u (tak w Oświęcimiu zabito wuja mojego ojca po donosie, że zabił świnię, a nie zabił jej, ale to już nikogo nie obchodziło), czy może we Francji przepisy były nieco łagodniejsze? Ale masz rację, scenka jak na Paryż jest wysoce osobliwa :-)
Jedburgh_Ops Napisano %s o %s Napisano %s o %s Dopełnienie do filmu „Armia cieni”. Pytanie do tych cytryn-osobówek: Czy kolor dekli coś oznaczał? Bo bywały srebrne, kremowo-żółte, czerwone. Jeszcze jakieś inne?
Catadero Napisano %s o %s Autor Napisano %s o %s Czerwony krzyż to OPEL Blitz. Drugi to któraś z wielu wersji ciężarowego CITROENA. O ile wiem kolor felg to swobodny wybór producenta (lub właściciela).
Catadero Napisano wczoraj o 10:27 Autor Napisano wczoraj o 10:27 (edytowane) Film "REBUS". Samochód (wśród kilku innych) grający w tym dramacie kryminalnym to największy z modeli BUGATTI - Type 41. Jednak w filmie nie ujrzymy oryginalnego pojazdu bo jest zbyt cenny. W filmie gra replika type 41 wyposażona w amerykański silnik V8 zbudowana na oryginalnym podwoziu z rozbitego w latach trzydziestych prototypu. W samochodzie tym zginął Ettore Bugatti, który w 1930 (lub 1931) roku zasnął za kierownicą. W sumie zbudowano 6 samochodów. Oryginalny pojazd miał 6,40 m długości, 8-cylindrowy silnik rzędowy o pojemności 12763 cm3 i mocy 275-300KM. Palił 30 l/100 km ale odpowiednią ilość paliwa zapewniał zbiornik o pojemności190 litrów. Całość toczyła się na kołach o rozmiarze 6,75xR24. Bugatti jednak źle trafił z wypuszczeniem Type 41. Właśnie nadchodził wielki kryzys lat trzydziestych. Jeden z egzemplarzy był zamówiony przez bardzo lubiącego luksus króla Albanii, jednak sam Ettore Bugatti poznawszy go oświadczył, że człowiek o takich pospolitych manierach przy stole nie może posiadać tak luksusowego samochodu i odmówił sprzedaży. Natomiast inny egzemplarz zamówiony przez króla Rumunii nie został mu dostarczony z powodu wybuchu wojny. Samochód ten (o numerze podwozia 41111) przetrwał w kanałach Paryża ukryty tam przed Niemcami. Trzy inne egzemplarze, 41100, 41141 i 41150 zostały zamurowane w posiadłości Bugattich w Ermenonville. Samochód o numerze podwozia 41121 został sprzedany niemieckiemu położnikowi, który wraz z samochodem przeniósł się do Szwajcarii a następnie do USA. W roku 1946 jeden z wiceprezesów General Motors odnalazł wrak na złomowisku w Nowym Jorku i zakupił go za 75$. Replika Bugatti La Royale, która zagrała w filmie trafiła do muzeum. W sumie (prawdopodobnie) istnieją już trzy repliki Type 41. Przypuszczalnie najdroższym do tej pory sprzedanym oryginałem La Royale jest samochód o numerze podwozia 41141. Nieznany nabywca kupił go w 2001 roku za 10 milionów funtów. Poszukiwanie wiadomości o Bugatti La Royale spowodowane zostało tym, że wśród szpargałów natrafiłem na czterostronicową rozkładówkę z fotografią tego właśnie samochodu (zdjęcie pierwsze). A wiadomości okazały się bardzo ciekawe. Zdjęcia 3 i 4 z filmu "Rebus". Pozostałe z muzeum. BUGATTI La Royale nie został uznany za najdłuższy seryjnie produkowany samochód osobowy bo wykonano tylko 6 egzemplarzy z planowanych 25. Pozostałe silniki zostały po modernizacji (m. innymi zmniejszono moc do 200KM) zamontowane do lokomotyw spalinowych BUGATTI dla francuskich kolei SNCF. Edytowane wczoraj o 10:31 przez Catadero
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się