Jump to content

Flotylla Rzeczna MW 1918- 1939 cz 2


Recommended Posts

ORP STEFAN BATORY

Nie każdy miłośnik okrętów wojennych uzmysławia sobie, że były dwa statki wojenne o tej nazwie. Niektórzy badacze mylą je, a znany autor w swojej „monografii” polskich flotylli rzecznych o jednym z nich „zapomniał”.

Pierwszy to prom RADOM, zbudowany w 1906 roku w stoczni Fajansów w Warszawie dla Warszawskiego Okręgu Komunikacji. Miał długość 29,3 metra, a jego maszyna parowa osiągała moc 100 KM. Kursował między brzegami Wisły w Puławach (wtedy zwanych Nową Aleksandrią). Po wybuchu I wojny został zmobilizowany (jak wszystkie statki WOK) i pomagał w działaniach rosyjskiego Frontu Południowo-Zachodniego. 22 października 1914 roku został zatopiony pod Puławami ogniem artyleryjskim wojsk austriackich. Został podniesiony i odholowany do portu Czerniakowskiego, gdzie remontowano go w stoczni WOK. Tuż przed zajęciem Warszawy przez Niemców został samozatopiony (sierpień 1915 r.). Za zgodą Niemców, kolaborująca z nimi firma braci Fajansów przywłaszczyła sobie statek podnosząc go i remontując w latach 1916-1917 (przywłaszczyła sobie także drugi statek HETMAN, własność Towarzystwa „Krater”). Niemcy dali Fajansom 60 tysięcy na remont obydwu statków (ok. 20% potrzebnej sumy), kwotę tę miano oddać w formie dzierżawy statków (100 marek za dzień za każdą jednostkę). Statki otrzymały nowe nazwy: PILICA i SAN (Niemcy dzierżawiąc go zmienili mu nazwę na VON GELDERN). Dawny RADOM (przedłużony do 50 m), a obecnie PILICA, był dzierżawiony przez okupantów od 21 lipca 1917 roku do 11 listopada 1918 roku i nieuszkodzony dostał się w ręce Polaków. Władzę nad nim przejęło Ministerstwo Komunikacji, a potem Ministerstwo Robót Publicznych (Polska Żegluga Państwowa), został nazwany BATORY.

W obliczu nacierających wojsk bolszewickich został zarekwirowany przez DSM 1 sierpnia 1920 roku, potem uzbrojony i wcielony do Flotylli Wiślanej pod nazwą STEFAN BATORY. Został zniszczony w bitwie pod Płockiem, po zakończeniu działań wojennych został wyremontowany, a potem oddany PŻP 19 marca 1921 roku.

Drugi statek wojenny o tej nazwie został zbudowany dla rosyjskiego armatora w 1914 roku, nazwano go PIEREKAT (23 m, 50 KM). Został zmobilizowany do bolszewickiej flotylli 28 września 1919 roku i nazwany KRIECZET. Został zdobyty w Mozyrz (5 marca 1920) przez wojsko polskie i uruchomiony 7 kwietnia t.r. pod oznaczeniem T3, które zostało zmienione na K4 INSPEKCYJNY (w dokumentach używano jednak nazwy PIEREKAT). Został samozatopiony w porcie pińskim 25 lipca 1920 roku. Po podniesieniu kadłub statku był w trzech częściach, ale został wyremontowany i sprowadzony na Wisłę w kwietniu 1922 roku. Minister Spraw Wojskowych, rozkazem Nr 5 (opublikowanym 19 maja 192 r.) nadal mu nazwę STEFAN BATORY (był nazwany uzbrojonym holownikiem) i wcielił do Flotylli Wiślanej. I tu ślad się urywa, nie był wymieniany w żadnym dostępnym dokumencie. Pewnie był remontowany jak inne statki z Polesia: ADMIRAŁ SIERPINEK i GENERAŁ SOSNKOWSKI. Zapewne oddano go do „cywila” w 1925 roku, po rozwiązaniu FW. Niektóre opracowania podają, że pływał jako BATORY z uczniami Szkoły Żeglugi Śródlądowej.

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 72
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

24B1EA50-F357-4701-AA00-E89D13F3C23B.thumb.jpeg.4b15310c411337dc6b7a3e69a81dfe5a.jpeg

ORP Stefan BATORY, zdjęcie prawdopodobnie z września 1920 roku.


B9D839DE-CA7E-41EC-9221-D321A1F6D74F.thumb.jpeg.c15e13735d24bc9724f023df55fd805b.jpeg

Model statku ze zbiorów Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni, chyba nie do końca zgodny z powyższym zdjęciem.

457AEF97-7F3E-44FB-8116-1EF9AC75211C.thumb.jpeg.f9a03f1dff9d6db679b27d22ecb7ac15.jpeg
Rysunek Ryszarda Łakomskiego, statek bez kamuflażu.

Link to comment
Share on other sites

CHOPIN

Zbudowany w 1909 roku (w stoczni F. Schichau’a w Elblągu; stoczniowy numer budowy - 838) dla Jana Kleniewskiego z Kluczkowic, właściciela cukrowni „Zagloba”. Został nazwany SANDOMIERZ/SANDOMIR, miał 32,15 m długości, 4,2 m - szerokości (8,5 m z tamborami), a zanurzenie — w zależności od ładunku — wynosiło od 0,5 do 0,75 m. Nośność statku wynosiła 27 ton. Maszyna parowa miała moc 100 KM, a kocioł (nr A5003) miał 39,7 m2 powierzchni grzewczej i pracował pod ciśnieniem 9 atm. W roku 1913 (lub na początku 1914) został przemianowany na ZAGŁOBA. W 1914 roku został sprzedany Warszawskiemu Towarzystwu Akcyjnemu Handlu i Żeglugi, zmieniono mu nazwę na PIOTR STEINKELLER. Pod koniec lipca 1914 roku został zarekwirowany przez Austriaków na Wiśle pod Opoką i pływał z dawną załogą cywilną. Zniszczony przez Rosjan 5 października tego roku, w sierpniu 1915 r. wpadł w ręce Niemców. Niektóre opracowania niemieckie mówią, że wcielono go, pod nazwą SANDOMIERZ, do Schiffahrtsgruppe Warschau, która podlegała S. A. FECH (Wydział Żeglugi Szefa Kolei Polowych). Po nacjonalizacji taboru śródlądowego użytkowany był przez PŻP pod nazwą CHOPIN (początkowo SZOPEN).

Holownik CHOPIN został wcielony do Flotylli Wiślanej 20 sierpnia 1920 roku, a oddany MRP już 18 września. W tym czasie zdołano tylko dopasować opancerzenie.

Link to comment
Share on other sites

SIENKIEWICZCZ

Zbudowano go w stoczni Dresden-Neustadt (numer budowy - 409), w roku 1901, dla niemieckiego armatora, który nazwał statek ALLER (początkowo miał jeszcze po nazwie numer porządkowy - I). Statek miał wyporność 87 t, wymiary: 31,5x4,85/8,30x0,65 m, moc maszyny parowej - 100 KM (kocioł 45 m2, 10 atm). W 1917 roku znalazł się na Wiśle w Sba (Schiffahrtsbeauftrager - pełnomocnik żeglugi) Bromberg, który podlegał S. A. FECH. W okresie kwiecień-czerwiec 1919 roku był w czarterze Amerykańskiej Misji Żywnościowej dla Polski, a od lipca tego roku był dzierżawiony przez rząd polski. Po okresie dzierżawy zakupiono go i nazwano SIENKIEWICZ (MRP/PŻP). 
W dyspozycji DSM był w okresie od 7 sierpnia do 16 września 1920 roku (rozkaz zwrotu, Nr 1201 I, był wydany 7 października 1920 r.) tak jak w przypadku poprzednio omawianego statku tylko dopasowano dla niego opancerzenie. Po demobilizacji służył w warszawskiej administracji wodnej.

Edited by Borsuk13
Link to comment
Share on other sites

SIENKIEWICZ

Jeszcze trochę o tym statku.
Waldemar Danielewicz pisze, że jego armatorem - w 1919 roku - był A. Wesołowski z Gdańska. Statek przekroczył (15 września 1919 r.) nielegalnie polsko-niemiecką granicę na Wiśle, a właściciel poprosił o przerejestrowanie jednostki pod polską banderę.

Kadłub statku istnieje do dziś i cumuje na przystani AZS nad zalewem Zegrzyńskim.

A6E22559-2282-4009-A20B-84D62BBA8D81.jpeg.407899bb4fa7b397f9fab4578595d6ac.jpeg

Stan z 2010 r. (fot. Piotr Zamiecki).

Co ciekawe, niedaleko statku SIENKIEWICZ cumuje kadłub statku DUNAJEC (zdjęcie z Goggle Maps poniżej). Ten ostatni to dawny ORP WYSPIAŃSKI, a przedtem SMS KRYSTYNA.

0B25A614-68A5-495E-953C-804D960B754C.thumb.jpeg.ba5a1e0bb8505f6ec1214a2c0291dfa5.jpeg

 

Edited by Borsuk13
Link to comment
Share on other sites

ORP STEFAN BATORY (II)

Pisałem, że po nadaniu nazwy statkowi PIEREKAT i wcieleniu go do Flotylli Wiślanej w charakterze uzbrojonego holownika — w maju 1922 roku — nie znaleziono żadnych dokumentów na temat tej jednostki. Przejrzałem jeszcze raz setki stron swoich notatek z archiwów i znalazłem jedna wzmiankę o ORP STEFAN BATORY. W założeniach budżetu Marynarki Wojennej na rok 1924 podano ogólną wyporność statków Flotylli Wiślanej — 2 981 ton (na podstawie wyporności szacowano kwoty na remont statków) oraz ogólną moc ich maszyn parowych i silników — 1 340 KM (pozwalało to oszacować koszty materiałów pędnych). Wśród szczegółowych zapisów podano wyporność ORP STEFAN BATORY — 25 ton. Prawdopodobnie w roku 1924 miał rozpocząć pływanie po zakończonym remoncie lub trzeba było oszacować koszty dalszego remontu.

 

Link to comment
Share on other sites

OTTO

Parowiec śrubowy OTTO to jedna z 4 wiślanych jednostek, obok statków: CHOPIN, SIENKIEWICZ i WANDA, które zostały zarekwirowane przez DSM w czasie wojny polsko-bolszewickiej, a nie zostały wymienione w żadnej z książek opisującej te wydarzenia (mam na myśli przede wszystkim książki Taubego i Żukowskiego, Dyskanta i Borowiaka, choć w przypadku tego ostatniego autora jest to dziwne, bo był już opublikowany artykuł ze wzmiankami o tych statkach).

Nacjonalizacja taboru śródlądowego w 1919 roku nie objęła jednostek z dolnej Wisły, bo ten odcinek rzeki wszedł w polskie posiadanie dopiero 10 stycznia 1920 roku, po ratyfikacji traktatu wersalskiego. MRP po tej dacie zarekwirowało bądź wydzierżawiło dla PŻP część statków z tego obszaru, pozostawiając niewielką liczbę w rękach prywatnych.

OTTO był zbudowany w bydgoskiej stoczni dla Bromberger Schleppschiffahrt Aktien Geselschaft w roku 1914. Miał 23,5 m długości i maszynę parową o mocy 120 KM. 24 stycznia 1920 r. jego armator zmienił nazwę, została ona spolonizowana — Lloyd Bydgoski, Bromberger Schleppschiffahrt, Towarzystwo Akcyjne. Statek został zabrany Lloydowi i przekazany PŻP. W rękach DSM był krótko, został zarekwirowany 22 września 1920 r., a oddany 11 października tego roku. Prawdopodobnie miał należeć, wraz z 4 innymi statkami zarekwirowanymi we wrześniu (MARJA, ALBERT, HERBERT i KRASZEWSKI) do flotylli Dolnej Wisły, o której utworzenie zabiegał Szef DSM, admirał Porębski.

FD2E6347-BE86-41D3-B344-69E79BF41DCD.thumb.jpeg.8d71b7946878c54799a8ec3345bacf6e.jpeg

Link to comment
Share on other sites

AB20593E-FFDF-496F-AEB2-F275D377B046.thumb.jpeg.0f01c54f24bfc8eef95a579a4c7f4b6f.jpeg

To zdjęcie już pojawiło się na forum, przedstawia statek zmobilizowany do Flotylli Rzecznej.
Parowiec bocznokołowy (osobowo-towarowy) PIAST, własność Mojżesza-Iser Feldmana z Pińska, został zmobilizowany 31 sierpnia 1939 roku. Wbrew temu, co napisane jest w książkach, istnieje dokument opisujący rekwizycję jednostek śródlądowych w Pińsku. A to za sprawą Dowódcy Flotylli Zajączkowskiego, który nie zawiadomił Wydziału Dróg Wodnych Urzędu Wojewódzkiego Poleskiego o zajęciu obiektów pływających, choć wymagała tego procedura. Naczelnik WDW, inż. Stanisław Ihnatowicz, w liście do Biura Wojskowego Ministerstwa Komunikacji skarżył się na Zajączkowskiego, jednocześnie wymieniając zarekwirowane jednostki: 8 statków (oprócz wymienionego statku były to: PINA, LECH, PELIKAN, JAGIEŁŁO, FARYS, WARSZAWA, ŁADNY) oraz 15 kryp. Przy statkach podano zmobilizowaną załogę cywilną w osobach sternika i maszynisty. Sternikiem PIASTA miał być Piotr Nikraszewicz (syn Tomjana i Anastazji, urodzony 23 grudnia 1902 roku, zamieszkały w Dawidgródku przy ulicy Poniatowskiego 14a), a maszynistą - Romuald Rajewicz (syn Floriana i Emilii, urodzony 9 kwietnia 1875 roku, zamieszkały w Pińsku przy ulicy Zapalnej 7).

Link to comment
Share on other sites

Spośród statków zmobilizowanych 31 sierpnia 1939 roku dwa brały udział w wojnie polsko-bolszewickiej w składzie Flotylli Pińskiej. Były to statki sanitarne S1 PUSZCZA, czyli WIETKA (obecnie WARSZAWA) i T6 SEKUNDA (obecnie LECH).

Plan mobilizacyjny przewidywał rekwizycję 10 statków i 18 kryp na potrzeby Flotylli. Jeden statek miał być bazą Oddziału Desantowego, a jeden służyć  w Pogotowiu Technicznym. W Bazie Wysuniętej w Grupie Taborów Transportowych miały być 3 rekwirowane holowniki, jeden statek sanitarny i 12 kryp, ponadto w Sekcji Zaopatrzenia Codziennego miały pływać kolejne 4 rekwirowanie statki. Dla KPW Pińsk przewidziano mobilizację 6 kryp przewozowych. Ponieważ na bazę Oddziału Desantowego przewidziano wycofaną, starą krypę mieszkalną K-2, to prawdopodobnie planowano zmobilizować tylko 9 statków. Jak napisałem powyżej zmobilizowano 8 statków i 17 kryp. Czy w późniejszym terminie zarekwirowano kolejne jednostki? Zapewne tak.
Dyskant w swojej książce wymienia, korzystając z relacji świadków, inne statki jako zmobilizowane w sierpniu 1939 roku.Oprócz wymienionych statków: PIAST, JAGIEŁŁO, PELIKAN, SEKUNDA = LECH, ŁADNY podaje inne nazwy: KLARA, BAJKA, PAWEŁ, WILNO i PIŃSK (nie wymienia zmobilizowanych statków: PINA, FARYS i WARSZAWA).

Nie wydaje się, że wszystkie te statki zostały zmobilizowane. KLARA i PAWEŁ były w końcu sierpnia 1939 roku na Wiśle i trudno przypuszczać, że pośpieszyły do Pińska. PIŃSK od kilku lat nie pływał i stał unieruchomiony (trudno przypuszczać, że zdecydowano się zmobilizować niesprawny statek o długości 50 metrów, być może por. mar. rez. Stanisław Paciorkowski pomylił nazwę PIŃSK z PINĄ), BAJKA jeszcze w marcu 1939 roku nie miała zgody na pływanie, ale być może do września została wyremontowana. Można przypuszczać, że tylko WILNO mogło być zarekwirowane, choć Zajączkowski, w swojej relacji, wspomina o 7 zmobilizowanych statkach.

 

Link to comment
Share on other sites

20 hours ago, Borsuk13 napisał:

… PIŃSK od kilku lat nie pływał i stał unieruchomiony (trudno przypuszczać, że zdecydowano się zmobilizować niesprawny statek o długości 50 metrów, być może por. mar. rez. Stanisław Paciorkowski pomylił nazwę PIŃSK z PINĄ) …

Sprostowanie. Nie mam pod ręką oryginalnego tekstu relacji, ale porucznik Paciorkowski nie mógł być jej autorem, bo został zamordowany w Katyniu. Musiał to być ktoś z załogi statku, którym dowodził.

Link to comment
Share on other sites

W zborach IPMS w Londynie są relacje marynarzy Flotylli Rzecznej. O zmobilizowanych statkach można przeczytać w relacjach:

1) mata rez. Romana Rajtera, maszynisty na rekwirowanym holowniku WILNO, który transportował materiały i który został zwrócony właścicielom 19 września 1939 roku w Pińsku;

2) mata rez. Wacława Chaneckiego, podoficera administracyjnego Pogotowia Technicznego, który był zaokrętowany na statku PIAST. Dowódcą Pogotowia Technicznego i PIASTA był ppor. rez. Stanisław Gwiazda, ojciec Andrzeja, znanego opozycjonisty;

3) mata rez. Henryka Żukowskiego, maszynisty na statku PT PIAST. Żukowski wspomina też o zarekwirowanym statku JAGIEŁŁO, który został zatopiony 21 września na kanale Królewskim;

4) mata rez. Teodora Michalskiego, członka załogi statku PAWEŁ (dowódca bosman Sztukowski), który dowoził zaopatrzenie na jednostki Flotylli. Według mnie Michalski mógł pomylić swój statek z SEKUNDĄ, bo były identyczne. We wrześniu 1939 roku SEKUNDA nazywała się LECH (taką nazwę nadal jej nowy właściciel) i marynarz mógł myśleć, że to dawny PAWEŁ;

5) marynarza sł. cz. Władysława Żurawskiego, który służył najpierw na holowniku NEPTUN, a potem na zarekwirowanym statku PIŃSK (dowódca por. mar. rez. Stanisław Paciorkowski). Według relacji statek został zatopiony 14 września przy Mostach Wolańskich. Jak już pisałem, uważam, że Żurawski pomylił nazwy statków.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...

Important Information