Jedburgh_Ops Napisano 20 Styczeń 2018 Napisano 20 Styczeń 2018 @ Panowie, proponuję przenieść się z tą rozmową kompletnie nie na temat do działu Hyde park"__________________________________________Dyskusja jest jak najbardziej na temat, a już na pewno nie do działu Hyde Park.Wątek składający się tylko ze zdjęć chyba nie niesie ze sobą embarga na dyskusję nad nimi, nieprawdaż? Tym bardziej, że dyskusja supermerytoryczna i w oparciu o dokumenty z epoki.Pozdrowienia:-)
formoza58 Napisano 20 Styczeń 2018 Autor Napisano 20 Styczeń 2018 bk...Pozdrawiam ---------------------------------------------Cd. biogramów...
Koloman Napisano 20 Styczeń 2018 Napisano 20 Styczeń 2018 Kolega Jedburgh_Ops napisał:Dyskusja jest jak najbardziej na temat, a już na pewno nie do działu Hyde Park.Wątek składający się tylko ze zdjęć chyba nie niesie ze sobą embarga na dyskusję nad nimi, nieprawdaż? Tym bardziej, że dyskusja supermerytoryczna i w oparciu o dokumenty z epoki."Zgadzam się całkowicie!!Kolega Jedburgh_Ops napisał:Przeczytasz sobie wtedy o obserwatorach niedyplomowanych i o konieczności latania na rozpoznanie (oprócz pilota rzecz jasna) dowódców dużych związków taktycznych piechoty i artylerii oraz oficerów sztabowych wojsk lądowych. Ci ludzie nigdy nie nosili żadnych odznak lotniczych, a jednak nie da się powiedzieć, że nie odbywali lotów operacyjnych i że nie byli związani z lotnictwem liniowym."Również się zgadzam! Takie loty na przykład w czasie wojny 1919-20 wykonywał płk.Anders, kpt.Sz.Gen.Stachiewicz czy gen.Rozwadowski (patrz fotografia).Kolega Jedburgh_Ops napisał:Do tej części lotnictwa, która była odpowiedzialna za współpracę z wojskami lądowymi niejednokrotnie na pokłady samolotów delegowano „zająców”, którzy mundurów lotniczych nie nosili, a odbywali loty. I co z takim fantem zrobić? Był to taki niby-lotnik/nie lotnik, ni to, ni sio."I z tym też się zgadzam.Kolega Jedburgh_Ops napisał:Bajzel był na każdym kroku, dokładnie tak, jak teraz. Polacy mają to w genach."Więc żeby ten bajzel zmniejszyć i wprowadzić nieco porządku zastanówmy się:1.Jak zdefiniujemy Lotnika"?2.Czy za Lotnika" może być uważany KAŻDY żołnierz służący w Wojskach Lotniczych? Również wspomniany przeze mnie kucharz, szofer, kancelista, itp?3.Jak traktować delegowanych zająców", takich niby-lotnikow/nie lotników?A może przyjmijmy, jak to słusznie proponuje Kolega formoza58, że temat dotyczy Żołnierzy służących w Wojskach Lotniczych IIRP 1921 - 1939". Wtedy do wora wrzucamy wszystkich i po kłopocie.
Jedburgh_Ops Napisano 20 Styczeń 2018 Napisano 20 Styczeń 2018 @ A może przyjmijmy, jak to słusznie proponuje Kolega formoza58, że temat dotyczy Żołnierzy służących w Wojskach Lotniczych IIRP 1921 - 1939". Wtedy do wora wrzucamy wszystkich i po kłopocie.____________________________________________Uważam, że to jest bardzo mądra propozycja, ponieważ:a) daje święty spokój od kontrowersji, jakie zaistniały;b) o ileż będzie ciekawiej! Niech właśnie lądują tu zające, nie zające, i „inne takie”, co to w międzywojniu latały w wojsku zarówno będąc w wojskach lotniczych, jak i lądowych. Takie to były czasy wtedy, że nie każdy latał kto był lotnikiem i niech się młodzież uczy tego ciekawego zjawiska.Pozdrawiam!JO
Jedburgh_Ops Napisano 20 Styczeń 2018 Napisano 20 Styczeń 2018 PSDziękuję za zdjęcie lotnika z szablą - kapitalne!
formoza58 Napisano 20 Styczeń 2018 Autor Napisano 20 Styczeń 2018 Powinieneś Koledze podziękować podwójnie za to zdjęcie Lotnika z szablą, bowiem wrzucił je niedawno, 14 maja ubiegłego roku, godz. 22:20:31. A swoją drogą,szkoda, że ie uważasz", bowiem tamto poprzednie jest lepsze:-)Ja nie proponowałem zmiany tytułu, tym bardziej będę przeciw, jeśli mowa jest o wrzucaniu do jednego worka" jak to np. określa Kolega zająców na delegacjach". Do tej pory w wątku są zdjęcia żołnierzy Wojsk Lotniczych II RP, którzy bez względu na wykonywaną funkcję w ówczesnych pułkach lotniczych, czy się Wam podoba czy nie ( póki żyli) uważali się z Lotników. Do służby czynnej przychodzili do Lotnictwa. Potem jedni kończyli pułkowe szkoły podoficerskie, inni szli na kursy pilotażu, samochodowe, sanitarne , kucharzy etc. Po ich zakończeniu, jeśli zostali w pułkach lotniczych do zakończenia służby dla wszystkich byli Lotnikami. Gdyby wrzucać wszystko do jednego worka", za chwilę zobaczylibyśmy wrzucanych z braku materiału, oficerów wojsk lądowych na przelotach podczas ćwiczeń, generałów odbywających loty itp. Zapewne pod wspólny mianownik wrzucony zostałby choćby gen. Orlicz Dreszer ( dla którego indywidualnie zrobiłem wyjątek umieszczając go tutaj, z racji wykonywanej ówczesnej funkcji),tylko, że wszyscy oni nie kwalifikują się do umieszczenia ich do wątku nawet jako żołnierzy Wojsk Lotniczych II RP".Do tej pory, mimo problemu" Kolegi Kolomana, porządek materiału jest zachowany. I oby tak było nadal... --------------------------------------------Cd. biogramów Lotników, zamordowanych na Wschodzie w 1940 roku...
Jedburgh_Ops Napisano 20 Styczeń 2018 Napisano 20 Styczeń 2018 Nie ma się co dziwić, że ten wątek może wzbudzać kontrowersje, ponieważ „czy Ci się to podoba, czy nie” może on chwilowo ilustrować kompletną głupotę sił zbrojnych II RP pod co najmniej jednym względem i sam to zasygnalizowałeś powyżej. Nie tylko zresztą głupotę, ale marnotrawstwo pieniędzy i energii.Dziesiątki tysięcy ludzi (w tym rzesze piechociarzy) wyszkolono przed wojną w ramach PWSzyb. I po co? Po nic. Cały ten potencjał zmarnowano.I cała ta głupota przeniosła się do polskiego piekiełka w Wielkiej Brytanii. Pilot Tadeusz Góra kończy pierwszą turę operacyjną na Spitfire'ach i gdzie ląduje? W Szkole Podchorążych Piechoty i Kawalerii Zmotoryzowanej. Po co? Po nic. Zabrał tylko miejsce komuś z lądówki, ale nie jego przecież wina tylko wina zupaków WP bez pojęcia i wyobraźni.
formoza58 Napisano 20 Styczeń 2018 Autor Napisano 20 Styczeń 2018 bk. ______________________________________Cd. biogramów...
Koloman Napisano 20 Styczeń 2018 Napisano 20 Styczeń 2018 Kolega Jedburgh_Opsnapisal:....Pilot Tadeusz Góra kończy pierwszą turę operacyjną na Spitfire'ach i gdzie ląduje? W Szkole Podchorążych Piechoty i Kawalerii Zmotoryzowanej. Po co?....."No jak to po co? A nauka musztry, salutowania itp dyrdymały. Ale bez ukończenia Szkoły Podchorążych nie miałby szans na zostanie oficerem.
Jedburgh_Ops Napisano 20 Styczeń 2018 Napisano 20 Styczeń 2018 @ bez ukończenia Szkoły Podchorążych nie miałby szans na zostanie oficerem.___________________________Owszem - w chorym polskim systemie. Np. w Stanach Zjednoczonych podczas II wojny weszła ustawa o tzw. latających sierżantach i wszystkim im nadano pierwszy stopień oficerski, a potem mogli awansować dalej. Wiadomo przecież, że taki pilot i tak miał wystarczający zasób wiedzy technicznej, technologicznej, inżynierskiej i pilotażowej, aby być oficerem.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się