Jump to content

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

Traper7

Śladami mjr Łupaszki

Recommended Posts

Guest
No wiec pokolei! Ja wolalbym omawiac ten temat na poszukiwaniuskarbow - tam wiecej siedze, ale z kolei tutaj pojawily sie ciekawe watki i chyba to forum jest czesciej odwiedzane. Nie znam niestety p. Krajewskiego. Co do przypisywania Łupaszki do UPA to chyba jakas sterowana przez UB plotka pokutujaca do dzis bo wlasnie na spotkaniu w IPN opowiadano nam o kilku podobnych przeklamaniach. Z ta relacja faceta z KBW to ciekawa sprawa - ciezko jest sluchac bez emocji relacji drugiej strony, ale pozwala ona dopelnic obrazu...Zelazny to jeden z najbardziej brawurowych dowodcow polowych Lupaszki - szkoda, ze zginal...Patrzac na ilosc zainteresowanych tematem zrobilo mi sie razniej - moze kiedys zalozymy jakies kolo milosnikow tematu. Wypad w Bory trzeba zaczac organizowac po Swietach - ta relacja z KBW bylaby chyba tez ciekawa dla p. Niwinskiego jesli kolega pozwoli to wysle mu linka.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
Acha - Tomek to nie jest do konca tak, ze Lupaszka odszedl na Pomorze bo z czesci jego oddzialow wydzielono VI brygade i ona pozostala na Bialostoczczyznie - to wlasnie oni dzialali tez pod Siedlcami i tam kolejne oddzialy wywodzace sie wprost z wilenskiego AK walczyly az do lat 50ych.Na Pomorzu dzialalnosc bojowa skonczyla sie wczesniej, ale tez jest to pasjonujacy temat.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Osobiście poznałem osoby, których bliscy na Białostoczczyźnie zostali w bestialski sposób zamordowani przez ludzi blisko związanych z osobą mjr Łupaszki. Przez wzgląd na nie nie będę opisywał szczegółów. Te rany bolą do teraz. Nie byli to żadni ubecy, czy prosowieccy działacze. Prości biedni ludzie żyjący na odludziu, których spotkała straszna śmierć. Nie wiem czy ss-mani stosowali takie metody...
Tylko nie piszcie, że to prowokacja ub, bo byli światkowie, którm udało się cudem uniknąć śmierci. Widzieli jak w bestialski sposób są mordowani ich bliscy, a tamta bezsilność pozostała do dzisiaj.
Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
jeśli chodzi o wrzesień 1939 wyjątkowo okrutnie obszedł się z moją rodziną!! dziadka brat zginął zabity przez bandę komunistyczną w jednej z wiosek , gdy wracał z obrony Grodna!! granat urwał mu nogę i nie miał kto ratować!!historia ma plamy jasne i ciemne i o obu trzeba mówić!!nie zaprzeczajcie tylko temu co piszę!!
yasiooxx@wp.pl

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
Panowie - spokojnie!!! Oczywiscie, ze w historii roznie bywalo i takie, zwlaszcza kontrowersyjne zdarzenia trzeba wyjasnic. Kolego Piotrek podaj konkrety - co to znaczy ludzie blisko zwiazani z Lupaszka??? Kto, kiedy i gdzie - tylko przy takich danych mozna relacje zweryfikowac. Co do pokutujacych mitow to jest ich b. wiele - podobnie oskarzono niewinna sanitariuszke z oddzialu Lupaszki - Inke, ktorej UB dorobilo przydomek krwawa" - oskarzono ja o podburzanie do mordow i znecanie sie nad jencami - po ciezkim sledztwie zamordowana w areszcie w Gdansku - oparto sie tez o rzekome relacje swiadkow.To czy ktos byl UB ekiem czy nie to trzebaby wiedziec napewno - nieliczni sie do tego przyznaja, wiekszosc sie wypiera i z oczywistych wzgledow ich rodziny tez sie tym nie chwala - przyklad - chocby Wolanska siedzaca obecnie spokojnie Anglii czy pod zmienionym nazwiskiem, slynacy ze swojej brutalnosci szef Gdanskiego UB - obecnie szanowany starszy obywatel Szwecji.Stad nasza chec wspolpracy z IPN aby nie zabladzic posrod roznego rodzaju mitow i przeklaman w tak kontrowersyjnym temacie - sa to specjalisci dysponujacy w miare pelna wiedza lacznie z archiwami UB.Oczywiscie mozna powiedziec, ze to dyszacy checia odwetu stronniczy prawicowi ekstermisci wybielajacy bandytow takich jak Lupaszko.Ja z takimi glosami nie bede nawet polemizowal. Czasy byly skomplikowane jak gdzies slyszalem z relacji - ub udawalo partyzantow, partyzanci udawali ub, do tego dochodzila cala masa roznego rodzaju oddzialow czy zwyklych rabunkowych band chcacych oddalic od siebie podejrzenie i wystepujacych pod roznymi szyldami - napewno trudo sie bylo w tym wszystkim polapac osobom postronnym. Tym co tak chetnie nazywaja zolnierzy Lupaszki dedykuje wiersz, ktory znalazlem kiedys na jednej ze stron IPNPolscy bandyci
Za carskich czasów, wiemy to sami
Byliśmy zwani wciąż bandytami
Każdy, kto Polskę ukochał szczerze
Kto pragnął zostać przy polskiej wierze,
Kto nie chciał lizać moskiewskiej łapy
Komu obrzydły carskie ochłapy
I wstrętnym było carskie koryto
Był miateżnikiem" - polskim bandytą.
Polskich bandytów" smutne mogiły
Tajgi Sybiru liczne pokryły.
Przyszedł bolszewik - znów piosnka stara
Czerwonych synów białego cara.
Polak, co nie chciał zostać Kainem,
Że chciał być wiernym ojczyźnie synem,
Chciał jej wolności w słońcu i chwale,
A że śmiał mówić o tym zuchwale,
Że nie chciał by go więziono, bito,
Był eakcyjnym polskim bandytą".
I znowu Sybiru tajgi pokryły
Polskich bandytów" smutne mogiły.
Gdy odpłynęła krasna nawała
Germańska fala Polskę zalała.
Kto się nie wyrzekł ojców swych mowy,
W pruską obrożę nie włożył głowy,
Nie oddał resztek swojego mienia,
Swojej godności, swego sumienia,
Kto nie dziękował, kiedy go bito,
Ten był przeklętym polskim bandytą".
Więc harde polskich bandytów" głowy
Chłonęły piece, doły i rowy.
Teraz, gdy w gruzach Germania legła,
Jest Polska Wolna i Niepodległa",
Jest wielka. Młoda, swobodna, śliczna,
I nawet mówią demokratyczna".
Cóż z tego, kiedy kto Polskę kocha,
W kim pozostało sumienia trochę,
Komu niemiłe sowieckie myto,
Jeszcze raz został polskim bandytą".
I znowu polskości tłumią zapały
Tortury UB, lochy, podwały.
O Boże, chciałbym zapytać Ciebie,
Jakich Polaków najwięcej w niebie?
(głos z góry)
Płaszczem mej chwały, blaskiem okryci
Są tutaj wszyscy polscy bandyci".

Share this post


Link to post
Share on other sites
wszystko najpiękniej wygląda w patetycznym wierszu!!!a ludzi którzy zginęli z ręki prawdziwych"Polaków najłatwiej oskarżyć o sprzyjanie komunistom, lub zaprzeczyć zbrodni!!!
yasiooxx@wp.pl

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
No coments Yasioo. Podaj konkretne dowody skoro tak latwo rzucasz oskarzenia - ja rozumiem bol rodzin. A jesli chodzi o scislosc to nie uzywam raczej sformolowan w stylu prawdziwi Polacy" - na kresach narodowosc to tez skomplikowany temat - moja rodzina tez czesciowo pochodzi z kresow. Jesli naprawde ci zalezy na wyjasnieniu tej sprawy podaj szczegoly, daty, nazwiska na maila a ja postaram sie to wyslac do p. Niwinskieo z IPN albo sam do nich dotrzyj - ja nie chce teraz wyrokowac jak bylo w tym konkretnym przypadku - za malo danych.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
Ale ciesze sie, ze temat nie jest tu jednostronny - nie chodzi tu przeciez o stworzenie towarzystwa wzajemnej adoracji - dzieki za wszystkie wypowiedzi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie znam sprawy Łupaszki i ten okres raczej mnie nie interesuje (nie pytać o po co piszę" :-) ) ale...dyskusja jest nad wyraz ciekawa no i co w takich przypadkach rzadkie, merytoryczna. Ktoś tu napisał, że historia tamtego okresu jest niejasna i skomplikowana, sądzę, że miał rację. Prawda pewnie jest gdzieś pośrodku, tak jak szary jest najczęściej wystepującym kolorem :-). Mam parę przewrotnych uwag..i proszę nie rzucać na mnie gromów. Jaki był sens walki takich oddziałów po 45? Przecież oczywiste było, że w ówczesnej Europie nic się nie da zmienić (wszystkie powstania polskie dawały jednak jakąś szansę). Czytałem kiedyś coś w rodzaju analizy osobowości partyzantów z czasów wojny i po wojnie, przepraszam ale nie pomnę gdzie (Wańkowicz??). Czy to nie jest tak, że ci ludzie nie bardzo potrafili znaleźć się w ówczesnych realiach? Czy to nie jest tak, że nie potrafili juz żyć bez walki, dowodzenia, konspiracji, podwładnych i iluzji że ciągle ich walka ma sens? (mówię o walce zbrojnej). Walcząc byli kimś, coś od nich zależało (przynajmniej tak im się zdawało). W ten sposób oddalali się od zwykłych ludzi dla których powinni walczyć, wrogiem stawał się każdy. Czy to nie jest tak, że z czasem z ideologii zostawały tylko hasła a celem stało się przeżycie jak najdłużej w iluzji minionych czasów?
Pozdrawiam...i nie rzucać gromów :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jaki był sens walki takich oddziałów po 45? Przecież oczywiste było, że w ówczesnej Europie nic się nie da zmienić "- o tym wiesz dziś, z perspektywy 60-u lat, ale żyjąc w 1945 nie potrafiłbyś tak obiektywnie ocenić wydarzeń.

Share this post


Link to post
Share on other sites
proszę bardzo:konkretnym przykładem jest atak zdaje się na Zaleszany lub Końcowiznę(któraś z tych dwóch wsi,aby nikt nie mógł posądzić mnie o kłamstwo)gdzie dwóch młodych chłopaków poszło do milicji, gdyż nie mieli z czego żyć- nie z mojej rodziny, ot z jednej z wsi!!ok.1946 roku doszło do ataku sił partyzanckich na wieś!! była to partyzantka R.Rajsa ps.Bury"!!spalono wieś oraz dwie sąsiednie!!spalono dom mojej rodziny!!zginął od kuli w głowę stryjek mojej mamy!!dziadek ukrywał się przez ok.1 rok w sąsiedniej wsi i w innych u znajomych!!nie jestem pewien daty!!znam nazwiska osób!!nie jestem pewien pochodzenia grupy partyzanckiej!!ale to są fakty!!!!
yasiooxx@wp.pl

Share this post


Link to post
Share on other sites
Chyba masz rację. Wielu tych ludzi byli w czasie wojny bohaterami, prawie bogami. Wojna sie skończyła i nagle się okazało,że znów będą tym kim byli przed wojną czyli nikim. Będą musieli wstawac na 6 do fabryki. Niewielu chciało się z tym pogodzić i to po obu stronach. Tylko że lewica mogła służyć w MO i dalej sie wałkonić. Ponadto wojna wynaturza i trzeba mieć silny charakter żeby temu nie ulec. Wtedy łatwo wymyśleć sobie jakąś ideologię i walczyć np o wolność dla muminków. I nie rzucajcie gromów bo w tej chwili mówię ogólnie a nie o polskim powojennym podziemiu. Żal mi tylko zwykłych szeregowych członków, bo wielu z nich nie miało wyboru, jeśli dowódca nie chciał ich zwolnić z przysięgi. I obie strony mają swoich ohaterów". Bury na Białostocczyźnie i w PŁocku ten milicjant (zapomniałem ksywki).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wiking10, w tym czasie doskonale było wiadomo kto nas w to g....no wsadził i że nie będzie w najbliższym czasie nas z niego wyciagał.
Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
jednak wszystko wraca do tego samego punktu - twierdzisz, wtedy było wiadomo ... kto, ...i, że nas nie wyciągnie. bardzo łatwo nam oceniać wydarzenia historyczne mając podstawowe wiadomości o tamtych czasach, ale nas dystans wynika z analiz, które przeczytaliśmy. trudno podejrzewać kogoś, kto, jeżeli dobrze poszło,skończył 6 klas, o wiedzę polityczną, społeczną, a tym bardziej o umijętność analityczną. Dziś, będąc wykształconym społeczeństwem, nie radzimy sobie z oceną lat 70-tych. Nie można mieszać oceny zjawiska z oceną, niewątpliwie, koszmarnych zbrodni.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pit nie do końca mnie zrozumiałeś. Jesli we wrześniu 45 roku Łupaszko działał na Pomorzu to jaki sens ma wiązanie go z akcjami w tym lub późniejszym czasie na Białostoczczyźnie.

Yasioo zastanów się co piszesz. W 1946 Bury nie działał w powiązaniu z Łupaszką. Powielasz więc idiotyzmy mówiące o tym , że wszystko co złe działo się po wojnie to czynił Łupaszka. Gdyby zebrać opowieści osób poszkodowanych to okazałoby się , że Łupaszka był Supermenem i działał w kilku miejscach naraz.

Pit masz rację najlepiej podać konkrety i wtedy można cokolwiek weryfikować.

Kolejna sprawa --> dlaczego walczyli po wojnie.
Walczyli o wolną Polskę , o Polskę bez wpływów ZSRR.
Niestety w przeciwieństwie do czasów obecnych nie było takiego przepływu informacji. Wielu dowódców nie znało sytuacji politycznej w Europie. Wszycy AKowcy wierzyli , że wkrótce wybuchnie wojna pomiędzy ZSRR a państwami zachodnimi. Niektórzy tułali się po Polsce nie wiedząc jakie w przyszłości będa jej granice.

Kiedyś czytałem książkę o wrześniowych losach jednego z podhalańczyków. Opisywał jak po ataku niemców na Polskę stopniowo wycofywali się w głąb kraju. W którymś miejscu spotkali oficera, który przekazał informację, że Anglia i Francja wypowiedziały wojnę niemcom, że spadły pierwsze bomby na Berlin. Żołnierze slepo wierzyli w takie informacje. Dlaczego?
Dawało to NADZIEJĘ! Niestety później rozczarowanie.

Poza tym w każdym stadzie znajdą się czarne owce. W przypadku oddziałów majora mogło być podobnie. Nalezy jednak pamiętać, że tacy ludzie byli eliminowani z dalszej walki o niepodległą Polskę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pit- daj spokój, nie przekonanych nie przekonasz, sami zrozumieją jak zwykle gdy będzie za póżno, zobacz sobie dyskusję na forum o Burym", będziesz wiedział co mam na myśli, a wierszyk jest na prawdę super

[...] Nie jesteśmy żadną bandą, jak nazywają nas zdrajcy i wyrodni synowie naszej ojczyzny. My jesteśmy z miast i z wiosek polskich [...] My chcemy aby Polska była rządzona przez Polaków oddanych sprawie i wybranych przez cały Naród [...] Dlatego też wypowiedzieliśmy walkę na śmierć lub życie, tym którzy za pieniądze, ordery lub stanowiska z rąk sowieckich, mordują najlepszych Polaków domagających się wolności i sprawiedliwości.

mjr Łupaszka"

I rzeczywiście najlepszych

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wiking10 piszesz..... rudno podejrzewać kogoś, kto, jeżeli dobrze poszło,skończył 6 klas, o wiedzę polityczną, społeczną, a tym bardziej o umijętność analityczną."... (to znaczy, że tak naprawdę nie wie o co walczy).
Czy dlatego, że ktoś się nie orientuje" może zabijać w imię swojej niewiedzy i zostać bohaterem? Zresztą nie podejrzewam dowódców w tym i Łupaszki o niewiedzę, to raczej nie byli niedouczeni idioci (czyżby świadomie zwodzili podwładnych?). A jeżeli byli idiotami?....partyzantka dowodzona przez niezorientowanych idiotów?..i przepustka na pomniki, ciekawe. Trochę się zapędziłeś :-) Mimo wszystko jesteśmy chyba po tej samej stronie :-). (trochę prowokuję żeby nie było bezkrytycznie)
Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Panowie, wkraczający do Polski w 1944 roku, przez większość społeczeństwa byli traktowani jak wrogowie, wszyscy pamiętali sprawę Katynia, czy wysiedleń ludności z kresów. Poza tym żołnierze AK i NSZ od samego początku byli traktowani jak wrogowie. Żołnierze Łupaszki przeżyli już spotkanie z sowietami na wileńszczyźnie. Stwierdza ktoś że nie potrafili życ bez wojny, a ja Wam mówię że ogromna większość miała serdecznie dość wojny i pewnie chciałaby zyć w pokoju, nawet w innym ustroju, ale czy miała jakąś szansę? byli świadkami co się działo na kresach w latach 39-41 i po 44. Oddać się dobrowolnie na rzeź? Komuniści też nie byli zainteresowani rozwiazaniem problemu, woleli pozbyć się opozycji w walce, a tak naprawdę amnestia w 1947 roku słuzyła wyłącznie poznaniu nieprawomyślnych. Czy znacie jakiegoś akowca który nie byłby przesladowany w taki czy inny sposób? Padają jednak konkretne oskarżenia i nalezy je wyjaśnić, miejmy nadzieje że koledzy rzucający oskarżenia na żołnierzy Łupaszki, nie czerpią wiedzy z ygrysów" ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
Łupaszka był bandytom, nie zależnie od jego upodobań politycznych. Po prostu mordował on i jego żołnierze cywili. Nie pozwala to nadać mu nawet miana żołnierza, a jedynie bandyty z gwiazdkami.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Gem - specjalisto od historii, zaloguj sie jak jesteś taki odważny. Tak właśnie wygląda nasza rzeczywistość i każda rzeczowa dyskusja na tym forum

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
Gem jesteś cymbałem, i nawet nie wiesz kim był Łupaszka

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
Spedzilem popoludnie w moich papierach i o to co znalazlem( do innych prowokcji potem wroce;-))Jesli chodzi o Burego to bardzo obszerny material - zolnierz wrzesnia, pozniej 3ej brygady Szczerbca w wilenskim AK - wielokrotnie zlozyl w tym czasie dowody mestwa w walce z Niemcami.W 1945 roku przylaczyl sie wraz z przyprowadzona uzbrojona grupa dezerterow z sluzby ochrony lasow do 5ej brygady Lupaszki odtwarzajacej sie na Bialostoczczyznie. Bral udzial w wielu akcjach, wyroznial sie w walce - ale i zdarzyly mu sie wypadki brutalnych rekwizycji i zastrzelenia 1 osoby cywilnej w trakcie akcji z niewiadomych powodow.Mowiono o nim ze zbyt pochopnie chwytal za bron(tak mowia jego wspoltowarzysze z tego okresu)We wrzesniu 1945 po rozformowaniu 5ej brygady (czasowym - odtworzyla sie pozniej na Pomorzu, czesc oddzialu dzialala pozniej w tym rejonie jako 6a brygada pod dowodztwem Wiktora" a pozniej Mlota - pozostawala ona pod dowodztwem Lupaszki Tommy). przeszedl z AK do NZW.Zabraklo twardej reki dowodzcy i niestety doszlo do totalnego upadku dyscypliny w tym oddziale oraz do brutalizacji jego dzialan wobec ludnosci cywilnej.Miedzy tymi organizacjami dochodzilo czesto do ostrych konfliktow a i czesci zolnierzy NZW grozila za ich postepki likwidacja ze strony AK.Odzial Burego" urosl do ok 180 osob i przesunal sie do puszczy bialowieskiej.Podczas przemarszu przez powiat bielski doszlo do serii drastycznych zdarzen - rozkazal on spalic 5 bialoruskich wsi ( w tym wymienione przez kolege yasioo)dzialo sie to na przelomie sty/lu 1946r. a w lesie kolo Puchal rozstrzelano 29 furmanow. Lacznie oddzial PAS NZW Chrobry" (tak sie w tym czasie nazywal) zabil ok 75 osob cywilnych narodowosci bialoruskiej.Ciezko powiedziec czym sie kierowal Bury przy tych zabojstwach. Ponoc najpelniejsz analiza strat ludnosci znajduje sie w artykule p.Iwaniuka pt. Zbrodnie oddz. PAS NZW ...(Bialoruskie Zeszyty Historyczne nr8/1997) - postawiono tam teze chyba nieprawdziwa, ze motywem byla odmienna religia - prawoslawie wyznawane przez zabitych.Najbardziej prawdopodobnym powodem - potwierdzonym przez uczestnikow tych akcji jako podanym przez samego Burego byly jego doswiadczenia z tej okolicy z 1939r kiedy rozbrajano, mordowano i wydawano NKWD polskich zolnierzy przez ludnosc bialoruska i wriemienna milicje".W czasie okupacji ludnosc bialoruska wspierala wroga wobec Polakow partyzantke sowiecka oraz proniemieckie komitety bialoruskie.Czesc mezczyzn ze spalonych wiosek byla uzbrojona i wspolpracowala z NKWD - wlasnie z Zaleszan oddzial Burego zostal ostrzelany w czasie przemarszu kolo Kleszczeli (w zgliszczach w ramach badania miejsca zbrodni znaleziono resztki broni. Podobnie uzasadnia ten czyn samo UB w sprawozdaniu kierujac sie nienawiscia do ludnosci bialoruskiej z tego powodu, ze ta wskazywala niechetny stosunek do band, ze o bandach meldowala wladzom i odmawiala pomocy bandom, a wreszcie, ze ludnosc ta nie repatriowala sie do ZSRR". Coby nie mowic czyn ten czyli zastosowanie odpowiedzialnosci zbiorowej nie moze byc usprawiedliwiony i byl i jest potepiany przez srodowiska AK - takze Lupaszko w pozniejszym okresie nie podjal wspolpracy z samym Burym mimo iz ten nalegal kilkakrotnie.Propaganda komunistyczna dopisala zarzut torturowania ofiar i gwalcenia kobiet - nie potwierdzaja tego uczestnicy zdarzen. Czyn ten zostal potepiony przez AK w meldunku Komendanta Obwodu WiN Koryckiego" mozna przeczytac ..NOW(NZW) jest zawsze wrogie wobec AK. Grozi likwidacja dowodzcow. ...[opisuje naganne zachowania odzialow Burego, Bitnego , Rekina oraz spalenie wsi i zamordowanie ludnosci.]...ludnosc polska jest oburzona i przerazona. Niewtajemniczeni twierdza, ze jest to prowokacja sowiecka, a nie robota konspiracji..."Dodam, ze takich prowokacji w formie spalen, napadow, gwaltow itp bylo pelno tak ze strony sowietow jak i KBW/UB w tym czasie.W akcji odwetowej KBW/UB aresztowano ok. 900 osob, 18 zabito a 8 raniono. To by bylo na tyle w kwestii spalenia wsi bialoruskich - jak widac troche racji ma yasioo bo Bury wywodzil sie z oddzialow Lupaszki jednak jednoznacznie trzeba stwierdzic, ze nie mozna tej zbrodni przypisac oddzialom majora - pod jego rozkazami takie rzeczy byly nie do pomyslenia i skonczylyby sie niechybnie rozstrzelaniem takiego dowodzcy - w NZW niestety bylo inaczej...szkoda, ze bez szczegolowej wiedzy tak czesto ludzie reaguja w stylu: Lupaszko= zbrodniarz, bandyta.Nizej postaram sie napisac cos o innych watkach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
Z gem' em nie bede polemizowal bo szkoda slow. Dago to niezly prowokator, ale jesli pozwolicie dorzuce swoje 3 grosze.Ogladalem wiele zdjec z okresu partyzantki powojennej w ksiazkach, na wystawach itp.- mlodzi ludzie, usmiechnieci , czesto idealisci, harcerze - byc moze czesc wierzyla czy chciala wierzyc w IIIa wojne swiatowa, ktora przywrocilaby ich do normalnego zycia i oddalaby im utracone domy rodzinne...potwierdzal tez to pewien pan- weteran, ktorego mialem okazje spotkac z 10 lat temu na rybach( malo znany fakt - dogrzebie sie chyba jak sie nazywal). Byl on AKowcem chyba ze Swietokrzyskiego, potem w LWP a po wojnie stacjonowal w Gdansku(porucznik chyba) otorz jego pulk bral udzial w poscigach za oddzialami Lupaszki i pewnego dnia w okolicach Starogardu wjechal wraz z milicjantem i kilkoma zolnierzami na rowerach na podworko gospodarstwa - jak sie okazalo prosto w pulapke ludzi majora. Bez jednego strzalu zostali rozbrojeni, milicjant za brutalnosc wobec ludnosci chyba dostal w dupe a jego wzieli na przesluchanie - liczyl sie z rozwalka - jego ludzie opowiedzieli, ze jest ok i byl AKowcem to pogadali sobie bardziej po przyjacielsku - namawiali go do przylaczenia sie mowiac, ze wybuchnie wojna itp - on w to juz nie wierzyl. Zabrali mu mundur - ponoc po 89ym spotkal w kole AK czlowieka, ktory ponoc zabral ten mundur - ponoc zostal ukryty pod dachem jakiegos magazynu , ale juz nie pamietam gdzie.Z drugiej strony sam Lupaszko mial kontakt z rzadem w Londynie i chyba zdawal sobie sprawe z beznadziejnosci walki, mowil to zreszta swoim dowodzcom cyt. list Lupaszki do Wiktora 14.04.1946 Nie dawaj ucha tym wersjom o Andersie to wszystko jest lipa i gra polityczna, dziwie sie, ze sam nie mozesz sobie tego wytlumaczyc" - dobrze chyba opisuje ich motywy Zygmunt w podanym linku( dzieki Traper!!!). Z drugiej strony nalezy przypomniec, ze to wzrastajacy terror wobec bylych zolnierzy AK takze tych bedacych w szeregach LWP wpedzil ich spowrotem do lasu - prawie wszyscy z nich probowali sobie ulozyc zycie po wojnie, niestety nie wszystkim udalo sie uciec zanim UB ich odwiedzilo, jak juz napisano znali oni dobrze falsz i podstepnosc sowietow i komunistow z kresow a pozniej z losow kolegow po wojnie. Amnestia w 1947 rozladowala lasy jednak po niej nastapily ponowne aresztowania ujawnionych co ponownie skierowalo ich do lasu. Nielicznym udalo sie to wszystko przezyc a i oni ukrywali swoja historie cierpiac przsladowania nawet do lat 70ych!!!Oni poprostu nie mieli innego wyjscia - i to nie dla tego, ze byli niedouczeni czy zbyt naiwni - to byl czesto kwiat naszej mlodzierzy - wyksztalcony w podziemnych szkolach i dobrze przygotowany do odbudowy kraju niestety dano im wybor: walka albo smierc na syberii lub w UBowskich katowniach - ja chyba bym wybral podobnie choc to oczywiscie latwo sie mowi siedzac w cieplym pokoju przy komputerze w mniej lub bardziej, ale niepodleglej Polsce.

Share this post


Link to post
Share on other sites



×
×
  • Create New...

Important Information