Jump to content

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

05mirek66

czyszczenie sreberek

Recommended Posts

Temat pewnie wielokrotnie przerabiany na forum.
Czy moczenie w gorącej wodzie z detergentem nie usunie pieknej , szarej patyny ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Patyna na srebrze? Toć to brud panie jest. Patyna jest właściwa dla miedziaków, a nie dla srebra.
Ciepła (lepiej niż gorąca) woda z detergentem pozwoli być może to umyć, jeśli nie, to trzeba będzie mocniejsze środki stosować.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Srebro patynuje. Autor wątku pyta jak nie zniszczyć tej warstewki pod brudem. Jak nie pójdzie z mydlinami to w delikatny sposób przecieranie fosolem na patyczku do uszu- byle nie moczenie. Srebra a nawet miedź ładnie można doczyścić do pierwszej patyny nie niszcząc jej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Fosol to bardzo żrący środek i łatwiej zniszczyć aniżeli oczyścić srebrne monety. Najlepiej zastosować kąpiel w amoniaku spożywczym.Środek wyczyści i nie zniszczy patyny wiekowej, tylko brud i szarografitowy nalot z utleniania się srebra.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wszystko zależy od tego, co ktoś nazywa patyną. W przypadku srebra jest to zupełnie inna powłoka. Wyroby z metali zawierających miedź patynują z czasem, a srebro w zależności od zawartości siarki w otoczeniu. Wystarczy je utytłać w jajku i zaraz będzie spatynowane".

Share this post


Link to post
Share on other sites
viator01 bierz pod uwagę to, że teraz słowo patyna jest bardzo modne. W każdym temacie dot. konserwacji pojawia się słowo patyna, a czy ktoś wie co to jest...To jest nie ważne...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pewnie, że potocznie nazywa się to patyną, ale często numizmatycy twierdzą, że w przypadku srebra jest to syf, a w przypadku miedziaków szlachetna patyna :)
Dziwi mnie to ubolewanie nad patyną" na srebrze.
Ja tam będę obstawał za tym, żeby jednak patyną nazywać to, co jest szlachetne i powstaje latami, a nie da się sztucznie wytworzyć (przynajmniej na miedziakach widać ingerencję. A na tej monetce jakoś nie widzę patyny, tylko resztki brudu w zakamarach :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Osobiście nie spotkałem się by numizmatyk czyścił do żywego metalu z szarej lub nawet czasami tęczowej patyny srebrne monety. Moneta zaczyna patynować w czasie obiegu i każda obiegowa moneta, która nie była w hermetycznym kapslu powinna mieć cienką warstwę która utwardza powierzchnię i chroni przed dalszą korozją. Coś a'la oksydowanie.
To co niektórzy nazywają wiekową patyną, jest niezwykle rzadkie zjawisko w przypadku ziemniaków", choć się zdarza. W przypadku miedzi czarna matowa powierzchnia z doskonale widocznymi szczegółami rysunku i seledynowa równomierna, która troszkę zaciera szczegóły.
Zachowują się też monety z ładną błyszczącą, zazwyczaj b. ciemno szarą-brązową powierzchnią ale z mało czytelnym rysunkiem.
W przypadku srebra to w zależności od warunków leżakowania", stopu srebra i czasu to szara powierzchnia a czasami prawie brak śladów leżakowania.
Większość monet miedzianych i słabych sreber z ziemi posiada na powierzchni zestalony brud pomieszany z produktami dalszej korozji. Od tego czy zachowała się pod tym brudem ta cienka, szlachetna patyna zależy stan monety po czyszczeniu.
Ja odradzam kąpiele, gdyż żadna moneta nie posiada jednorodnej warstwy brudu, czyli można zniszczyć patynę w miejscach mniej zabrudzonych.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Podstawa to odpowiedź na pytania jaki rodzaj patyny" się wytworzył. Może być to przede wszystkim Ag2S lub AgCl. W ziemi jest duża szansa, że powstało to drugie, niestety nie wpływa korzystnie na monetę, bo niszczy rysunek.
To, że numizmatycy nie usuwają całkowicie brudu z monet srebrnych to jedno, a nazywanie tego szlachetną patyną to drugie. Ta szlachetna" patyna jak już pisałem powstanie prawie natychmiast po kontakcie srebra z siarką (np. w jajku0, więc na pewno nie jest związana z biegiem czasu i jej rola jest mitologizowana. Dlatego uważam za zupełnie zbędne użalanie się nad takową patyną", która nią w istocie nie jest. Srebro w monetach jest w większości przypadków zresztą stopem a nie bardzo czystym metalem i uważam, że monetę srebrną typu ziemniak" warto jak najlepiej oczyścić (oczywiście nie do błysku), żeby uniknąć dalszej ewentualnej korozji składników stopowych (np. miedzi).

Share this post


Link to post
Share on other sites
W przypadku starych i mocno znoszonych monet srebrnych zachowanie oryginalnej patyny skutkuje lepszą czytelnością rysunku gdyż uwydatnia wypukłości, które zazwyczaj bardziej wybłyszczone i kontrastują z powierzchnią szarej patyny. Pewnie, że można zrobić patynę od nowa i nadać monecie pozory, że nie była moczona (jajko, czy płyny) ale w przypadku płynów nie wygląda to naturalnie. Troszkę cierpliwości i można zachować oryginalną patynę. Dużo łatwiej na srebrze ale i na miedzi też się udaje.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Oczywiście zgadzam się z tym, że trzeba sprawdzić. Jeśli chodzi o korozję wywołana siarką (czyli czarny nalot), to raczej nie zmienia rysunku monety i nie ma problemu, nawet po oczyszczeniu. Chlorki to gorsza sprawa, bo zniekształcają powierzchnię, chociaż w wielu przypadkach dają się usunąć z zachowaniem rysunku, ale jest to bardzo pracochłonne.
Na pewno trzeba monetę oczyścić z takich grubych nawarstwień (nie wiadomo jakie związki w nich się znajdują i jak wpłyną na dalszy stan monety), ale na początek bez chemii. Ciepła woda np. z szarym mydłem lub delikatnym detergentem (to mniej chętnie, bo teraz np. w płynach do naczyń jest pełno dodatków, które mają natłuszczać ręce, nabłyszczać powierzchnię etc.).
To, że produkty korozji srebra mogą dalej chronić monetę to prawda, tylko boli mnie nadużywanie pojęcia patyny", bo wg mnie powinno się je stosować w odniesieniu do związków, które powstają z czasem i nie mogą być uzyskane w takiej samej postaci w krótkim czasie. Chociaż rzeczywiście potocznie wszelki syf na powierzchni nazywa się często patyną.
w tym sensie mój samochód też jest ładnie spatynowany, więc nie muszę go myć :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na fotce tego ziemniaka widać dzięki zachowanej oryg. patynie jak pracował metal podczas jej bicia. W przypadku jej usunięcia moneta stała by się jednolicie czysta i niemożliwym jest odtworzenie tego przez ponowne patynowanie. Nie mam przed ale moneta była brudno szara ze słabo widocznym rysunkiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ponowne sztuczne patynowanie nie będzie takie same, ale ja jestem jego przeciwnikiem. Jednak pozostaje pytanie, czy ta warstwa, która pokazuje niby jak metal pracował przy biciu jest istotna dla kolekcjonera, przynajmniej na tyle, by się trząsł przy doborze metod czyszczenia. Generalnie każdy, kto zna podstawy obróbki plastycznej wie co się z metalem dzieje, a usunięcie owej patyny" nie zmieni wewnętrznej struktury metalu, ta zaś może podkreślić tylko niedoskonałości zewnętrzne, które nadal pozostaną i będą widoczne przy zastosowaniu odpowiednich metod badania powierzchni.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ale po co inne metody badania, jeśli odrobina cierpliwości wystarczy by cieszyć OCZY dobrze wyczyszczonym ziemniakiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dodam od siebie,że czyszczenie monet srebrnych do białego metalu powoduje,że w przypadku chęci jej sprzedaży można umoczyć grube pieniądze. Zacytuję tutaj fragm. info ze strony pewnej firmy numizmatycznej: Nieumiejętne czyszczenie lub mycie monet zdecydowanie obniża ich wartość. Np. za pospolite 10 zł okresu II RP w w stanie menniczym, tylko pokryte naturalną patyną możemy zapłacić około 400zł, ale ta sama moneta wyczyszczona np. pastą do zębów lub polerską, czy choćby tylko przetarta szmatką zostaje przeceniona do wartości złomowej, tzn. około 40zł. Jeśli posiadają Państwo jakiekolwiek numizmaty i chcą je dobrze sprzedać, to przede wszystkim prosimy ich nie czyścić."

PS Odnośnie do tego co napisał viator01 o sztucznym patynowaniu, to przychylam się,że ponowna operacja nałożenia patyny,mimo że są gotowe oksydy do kupienia za grosze, nie dadzą już efektu oryginalności. Poza tym nie wiadomo, jak ta oksyda rozłoży się na metalu a to też ma niebagatelne znaczenie przy jej wycenie. Oczywiście można usuwać pseudopatynę i nakładać ją innymi metodami ale to są dodatkowe operacje na monecie a im ich jest więcej tym gorzej dla monety.

Share this post


Link to post
Share on other sites



×
×
  • Create New...

Important Information