Skocz do zawartości

Ostatni lot Puławskiego - klucz do rozwiązania zagadki?


Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

"...To jest tak, jak gdyby solidniejszy mężczyzna siedział obok nas i się zdrzemnął, po czym osunął na nas. Nie dalibyśmy rady odepchnąć go od siebie tak, żeby wrócił do pionu?"

OK. odpychamy go czym ? Głową ? bo ręce i nogi mamy zajęte (orczyk, drążek) a samolot leci... Może i pro9bował odepchnąć ale nie zd,ażył bo walnął w glebę.

Nie Glass a Rychter.

Napisano

Barkiem, całym tułowiem, bo to przecież nie kabina tandem, a nawet prawą ręką po oddaniu drążka do lewej. Tylko że to byłoby możliwe w zakręcie „katolickim”, jak to się mówi, z przechyleniem rzędu 30-40°. Puławski na pewno nie takie miał przechylenie.

Nóg nie mamy zajętych w sytuacji Puławskiego. Do wstępnego i bardzo skutecznego uratowania się z przeciągnięcia w ciasnym zakręcie (chociaż nie wiadomo, jak on był ciasny, może to już była spirala) nogi do niczego niepotrzebne, tylko drążek. Nogi byłyby potrzebne później, gdybyśmy jednak wpadli w korkociąg po przeciągnięciu, ale tutaj to już nie ma o czym gadać, gdy się jest kilkadziesiąt metrów nad ziemią. O wyprowadzeniu z korka to sobie można pogadać, gdy przeciągniemy na wysokości minimum 500-700 m, ale nie na wysokości wieży kościelnej.

  • 6 months later...
Napisano

Antenat na jego Pułaszczakach latał i dał radę we wrześniu 3,5 szkopa;) Przepiękny i na rok powstania jeden z nowocześniejszych. Szkoda, że za wcześnie... 

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie