Jump to content

Bomba, granaty, pociski. Pół tony materiałów wybuchowych w podwarszawskim lesie


Recommended Posts

Prawdziwy arsenał, blisko 500 kg materiałów wybuchowych - granatów moździerzowych i ręcznych, pocisków artyleryjskich, bombę lotniczą i proch artyleryjski znaleźli policjanci w podwarszawskim lesie. Według ustaleń funkcjonariuszy miały one służyć do przestępstw.

Policja nie ujawnia szczegółów. Jak powiedział w piątek rzecznik komendanta głównego policji insp. Mariusz Sokołowski sprawą zajmowali się policjanci z Wydziału do Zwalczania Aktów Terroru CBŚ KGP. To oni ustali, że w lasach pod Warszawą może być składowana amunicja z czasów II wojny światowej. Ostatecznie zlokalizowali trzy takie miejsca.

- W sumie zabezpieczyli 204 granaty moździerzowe różnych kalibrów, 41 pocisków artyleryjskich, 2 granaty ręczne, bombę lotniczą i 60 kilogramów prochu artyleryjskiego – w sumie 477,5 kilograma materiałów wybuchowych - powiedział Sokołowski.

Z ustaleń policjantów wynika również, że odzyskane materiały wybuchowe miały trafić do grup przestępczych i mogły służyć do różnego rodzaju przestępstw.

Zlokalizowane miejsca zostały zabezpieczone, a niebezpieczne materiały zabrane przez saperów i wywiezione na poligon. Policja wyjaśnia sprawę.

http://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,bomba-granaty-pociski-pol-tony-materialow-wybuchowych-w-podwarszawskim-lesie,116282.html
Link to comment
Share on other sites

Nie żebym się czepiał kolegów saperów, ale w świetle alarmistycznych ach-ów i och-ów i tym podobnych ostrzeżeń o nie dotykaniu i co nie daj Panie Boże uderzeniu saperką w zapalnik czy samoistnych wybuchach wskutek zmiany temperatur itp itd :) mam dwa pytanka do kolegów saperów z forum:

1. Czy standardem jest łapanie delikwenta za zapalnik w chwili załadunku niewybuchu na samochód?
2. Czy standardem jest pakowanie sterty niewybuchów z zapalnikami tak o a kupę", jeden na drugi?
Link to comment
Share on other sites

To może trochę przepisów to zagadnienie regulujących:

64. Samochód przewożący przedmioty wybuchowe i niebezpieczne załadowuje się i rozładowuje ręcznie (przedmioty o ciężarze do 20 kg - l osoba, a o ciężarze przekraczającym 20 kg - 2 osoby (pkt. 73) lub za pomocą urządzeń mechanicznych (dźwig itp.). Poszczególne przedmioty donosi się do samochodu na noszach, przy czym po złożeniu ich odchodzi się od pojazdu.
(...)
68. Podczas ładowania (wyładowania) przedmiotów wybuchowych i niebezpiecznych powinien być obecny dowódca patrolu, a w razie konieczności oddalenia się powinien zostawić swego zastępcę.
69. Pojedyncze pociski z zapalnikami i inne przedmioty wybuchowe należy układać na warstwie przeciwwstrząsowej osią podłużną w poprzek środka przewożącego, tj. równolegle do osi jego kół.
Poszczególne przedmioty powinny być układane na samochodzie w taki sposób, aby nie były narażone podczas ruchu pojazdu na nadmierne wstrząsy, tarcie, potrącanie, przewracanie itp.
70. Ułożone w skrzyni ładunkowej przedmioty należy odpowiednio (zachowując środki ostrożności) umocować śrubami, wiązaniami itp. w celu zapobieżenia ich przesuwaniu.
(...)
72. Przedmioty wybuchowe i niebezpieczne pochodzące z okresu wojny należy przenosić i przewozić ostrożnie, bez uderzeń, raptownych wstrząsów itp., gdyż nieprzestrzeganie tego może spowodować wybuch, a w konsekwencji nieszczęśliwy wypadek. Wyjątkowo ostrożnie należy przenosić i przewozić przedmioty szczególnie wrażliwe ma wstrząsy, np. bomby i pociski ze śladami korozji itp. Stopień wrażliwości przedmiotu na wstrząsy określa dowódca patrolu lub komisja.
73. Podczas przenoszenia przedmiotów wybuchowych i niebezpiecznych należy przestrzegać następujących zasad:
a) przedmioty wybuchowe, np. amunicję, przenosi na noszach dwóch ludzi;
b) małokalibrową amunicję można przenosić na niedużą odległość w rękach;
c) nie wolno dopuszczać do upadku przedmiotu (amunicji) lub jego uderzenia;
d) nie należy przenosić przedmiotów (amunicji) na ramionach lub plecach;
e) nie należy przenosić w jednej ręce więcej niż jednego naboju o kalibrze ponad 40 mm, pocisku o kalibrze ponad 80 mm lub przedmiotu dogodnego do przenoszenia, np. z rączką, uchwytem itp., o ciężarze ponad 10 kg;
f) nie należy przenosić w rękach bez użycia nosiłek pocisków o kalibrze ponad 130 mm oraz bomb lotniczych i innych przedmiotów o ciężarze ponad 20 kg. Nosiłki powinny mieć pasy nośne i burty."


Oglądając film jednak jakoś się złamania regulaminu dopatrzeć nie mogę.

Zupełnie osobną sprawą jest to, od kiedy to Policja powinna się zajmować likwidacją składowisk amunicji pochodzącej z II wojny światowej. A może saperzy zajmą się łapaniem przestępców, a ratownicy medyczni zajmą się gaszeniem pożarów? Ktoś z CBŚ urządził wiosenny piknik w lesie, a żeby nie było afery, że policjanci bujają się po lesie za pieniądze podatników, to wciska się kit, że miały one posłużyć do przestępstw." Równie dobrze można wypompować dokoła Warszawy wszelkie okoliczne jeziorka, stawy i sadzawki, bo przecież jakiś napastnik może utopić tam swoją ofiarę. Takich śmiesznych arsenalików w samym mazowieckim są pewnie dziesiątki, jeśli nie setki, a w skali kraju to nawet szkoda gadać.
Link to comment
Share on other sites

W dzisiejszych czasach jest mnóstwo innych bardziej skutecznych substancji wybuchowych niż jakiś stary trotyl z lat 40-tych :) ustaleń policjantów wynika również, że odzyskane materiały wybuchowe miały trafić do grup przestępczych i mogły służyć do różnego rodzaju przestępstw." Śmiech na sali... Już to widzę- bandziory siedzą w kółku i razem nożami skrobią trotyl z ogórasów do dużego wiadra. Ahh ta nasza Policja, jaką mają wykrywalność heh. :)Jak widać, dobrze, że nie zlikwidowali CBŚ- bardzo potrzebni są.

PS- Myślę, że nikogo nie uraziłem. Pozdrawiam :)
Link to comment
Share on other sites

A już myślałem że kogoś z aszych" dorwali xD

 ustaleń policjantów wynika również, że odzyskane materiały wybuchowe miały trafić do grup przestępczych i mogły służyć do różnego rodzaju przestępstw."

Znaczy się co ? Napadali na banki i potrzebowali czegoś" żeby sejf otworzyć?
Link to comment
Share on other sites

Żeby być sprawiedliwym, to muszę powiedzieć, że działalność przestępcza z użyciem m.w. wykracza nieco poza schematy mafii pruszkowskiej i wołomińskiej czy działalność Gumisia. Swego czasu na jednej robocie miałem styczność z emerytowanym funkcjonariuszem d/s śledztw powybuchowych. Według przedstawionych przez niego materiałów, podpartych zdjęciami, takich spraw (udanych lub nieudanych zamachów bombowych, niekoniecznie w związku z przestępczością zorganizowaną) jest troszkę więcej niż się myśli, tylko nie o wszystkich powiadamia się opinię publiczną. Często jednak chodzi o sprawy rodzinne, sąsiedzkie porachunki, zemstę w sprawach biznesowych itp. Rzadko jednak używa się do tego celu m.w. pochodzenia wojskowego, częściej są to materiały strzałowe stosowane w górnictwie.

Inna sprawa, że pomysł, jakoby m.w. miał być pozyskiwany z tych nieszczęsnych pocisków moździerzowych jest delikatnie mówiąc kuriozalny, bo ani to wygodne, ani bezpieczne dla pozyskującego, a i ilość m.w. z jednej sztuki mizerna. To z ostatniej sprawy, to zapewne zwykły zakop porzuconej amunicji z II wojny, jakich wiele.

Jednak dawniej w CBŚ zdarzały się bardziej sensowne trafienia, ale widać, że skrzynki z towarem takim jak na załączonym zdjęciu się pokończyły i trzeba brać się za śmieci ;) (zdjęcie oczywiście pochodzi z materiałów operacyjnych owego znajomego).

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

×
×
  • Create New...

Important Information