Jump to content

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

Sesjusz

Ultrasonic Cleaner z Lidla

Recommended Posts

W Lidlu jest za 99 zł wanienka do mycia ultradźwiękami. Monety czyszczę elektrolizą, zadowala mnie w 60 procentach. Elektrolizą najlepiej mi się czyszczą monety srebrne, od razu widać jak schodzi czarny osad i wokół pojawia się czarna mgiełka" z osadu. Po wyjęciu i przetarciu - monety srebrne lśnią.

Czy myjka z Lidla będzie lepszą alternatywą do czyszczenia monet - również nie srebrnych ? Nie miałem z myjkami nigdy do czynienia. Nie wiem czy gra jest warta świeczki, wolałbym zostać przy elektrolizie ale możliwe że będę żył w niewiedzy jaki to genialny sposób na czyszczenie monet ultradźwiękami.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Na pewno jest dokładna jeśli chodzi o różne zakamarki. Czyszczenie w ultradźwiękach to często jedyny ratunek dla zalanej elektroniki - bo dociera wszędzie. Jednak trudno mi ocenić akurat to urządzenie.
Już było kiedyś:
http://odkrywca.pl/pokaz_watek.php?id=402265
http://odkrywca.pl/pokaz_watek.php?id=538602

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kiedyś używałem myjki ultradźwiękowej w innych celach. Można to porównać ze szczotką drucianą, która nie pozostawia rys na przedmiotach, do czyszczenia monet nie polecam bo drobne detale mogą ulec bezpowrotnemu zniszczeniu. Napewno zależy to też od mocy myjki. Autoliza nie niszczy powierzchni monety. Myjka ultradźwiękowa doskonale nadaje się do przygotowania powierzchni przed nałożeniem pokryć galwanicznych, np. przed niklowaniem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Hmm, ciekawe jak to się ma do elektrolizy. Chyba jest podobnie - też mogą ulec zniszczeniu drobne detale monet. Też trzeba wiedzieć kiedy wyjąć albo kiedy nawet nie zaczynać. Fajnie wygląda ta myjka ale chyba nawet 99 zł to za dużo jeśli mam domowej roboty sprzęt do elektrolizy. Nigdzie nikt nie pisze w archiwum forum, że elektroliza to słabizna w porównaniu do myjki ultradźwiękami ;) Poza tym nie rozumiem co najlepiej wlewać w taką myjkę, piszą że można wodę, inni że inne roztwory lub olejki, jak to jest ?

Elektroliza u mnie nie daje rady na niektórych nalotach, np. część z nich odpadła i została czysta moneta. Robi się elektroliza dalej i ta goła część monety zaczyna tracić szczegóły, a nalot na 40% monety nadal zostaje gruby i za nic nie chce odpaść. Wtedy daje na luz z elektrolizą i moneta dalej się moczy w oliwie, co 3 dni wyjmuję i czyszczę szczoteczką. Ale te grube naloty i tak nie odpadną choćbym rok czasu moczył w oliwie. Ciekawe czy z takimi szczególnymi monetami poradziłyby sobie ultradźwięki.

Nie wiem czy inwestować w taką myjkę, fajnie by było sobie ułatwić czyszczenie monet ale by i efekty były lepsze.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ultradźwięki to działanie mechaniczne bez kontroli jednocześnie na całej powierzchni monety. Jak ktoś ma całe worki byle jakich klepaków, to myjka ułatwi mu życie.
Kiedyś zrobiłem eksperyment. Zastosowałem elektrolizę (w 10% kwasku cytrynowym) mechanizmu wykopkowego, srebrnego zegarka w myjce ultradźwiękowej.Efekty były bardzo zadowalające, raczej nie do uzyskania w tradycyjny sposób.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dobra myjka ultradźwiękowa, która miałaby rzeczywiste zastosowanie w czyszczeniu monet to koszt kilku stówek, nawet do 1 tys. PLN. Taka marketowa myjka za stówę to zabawka, dobra do czyszczenia biżuterii małżonki czy innej konkubiny.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wczoraj z zaciekawieniem czytałem na pudełku info o tej myjce w sklepie, w tym czasie dwie babki podeszły zobaczyć co tak czytam i szybko zabrały dwie myjki :) Pewnie do biżuterii. Jeszcze dwie są, jest szansa ze przeczekają i pójdą taniej. Za 50 zł bym wziął.

Za tysiaka pewnie super myjka. Ale może nawet tą za 100 zł uzyskam lepszy efekt niż zasilaczem 1A za 5 zł i sodą oczyszczoną. Opinie nie są jednoznaczne więc chyba przeczekam, może się uda na przecenie kupić to sam zrobię porównanie do efektów elektrolizy i dam na forum.

Hm, zbaczając z tematu, ciekawe by było urządzonko co czyści ultradźwiękami a jednocześnie robi elektrolizę :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie można porównywać ultradźwięków do elektrolizy, bo to dwa zupełnie inne procesy. Ultradźwięki w samej wodzie dają efekt tylko czyszczenia mechanicznego, jak piaskowanie czy szczotkowanie.Proces się zmienia gdy zastosujemy roztwór chemii działający na związki metali.
Ktoś kiedyś pisał jak sprawdzić efektywność myjki. Dobra myjka podczas pracy powoduje powstanie malutkich dziurek w zanurzonej w wodzie folii aluminiowej.U mnie się sprawdziło.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Lekko odgrzewam. Polecam płyny tego typu Ultrasonic K3 i podobne (w tym Niemieckie)
Bardzo dobty efekt czyszczenia

Share this post


Link to post
Share on other sites
Myjki z Lidla są słabsze maja mniejsza moc.Mam I profesjonalna i te słabsze.Kiedys za długo trzymałem srebrny łancuszek pozłacany i złocenie zeszło.wyczyściłem pięknie",Używam profesjonalnych płynów i tak jak kolega dimmu66 pisał sa dobre. Lidlowskie myjki moga słuzyć jako wspomagacze np przy chemi,ale trzeba to kontrolować.Cienkie srebro potrafi sie rozwarstwić.Szczególnie to niższej próby A szczegolnie gdy w czasie topienia jest zle wymieszane.Napewno pomaga przy czyszczeniu wstepnym.Mozna na jakim złomie poćwiczyć.Mozna wstawiac pojemnik np z oliwka do myjki, lub z inną chemią-szybćiej penetruje.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam!!!

Posiadam starszy model tego urządzenia kupiony na wyprzedaży w Lidlu. Żadna rewelacja. Coś tam działa ale nie spodziewajcie się cudów. Muszę jednak zaznaczyć że nie używam żadnych płynów specjalistycznych.

Z poważaniem vonadamski

Share this post


Link to post
Share on other sites
Testowałem taką myjkę z Lidla i po prostu jest małej mocy > słaba. Nadaje się do małych przedmiotów typu moneta czy łańcuszek. Usiłowałem tym czyścić współczesne łuski i da się. Niestety nie więcej jak 10 jednorazowo i ponad dwie godziny. Przy wsypaniu 25 łusek po tym samym czasie prawie nie było efektu. Znaczy był ale taki sam jak wynikający z samego moczenia w chemii. W moim zastosowaniu najlepiej z tego co próbowałem (a próbowałem kilka specyfików) sprawdza się płyn do podłóg Karchera RM 69, uwaga bo żrący.
Wojtek

Share this post


Link to post
Share on other sites



×
×
  • Create New...

Important Information