Jump to content

70 rocznica powstania Gwardii Ludowej


Recommended Posts

http://www.rp.pl/artykul/843344,849884-70--rocznica-powstania-Gwardii-Ludowej.html?p=2

Rzeczpospolita 28.03.12
Rafał Drabik

WATAŻKOWIE Z GWARDII LUDOWEJ

Gronczewski, Kowalski i Korczyński mordowali żołnierzy AK, BCh i NSZ, chłopów oraz Żydów

28 marca mija 70 lat od utworzenia Gwardii Ludowej – zbrojnej organizacji PPR (decyzję antydatowano na 6 stycznia 1942). Przypominamy tekst z dodatku Triumf komuny" z kwietnia 2009 roku

Watażka (z ukraińskiego) oznacza dowódcę watahy, czyli zbrojnej grupy ludzi o charakterze rozbójniczym. Do tego grona z pewnością można zaliczyć bojówki komunizującej Polskiej Partii Robotniczej – Gwardię Ludową.

Mordy, rabunki i podpalenia

Edward Gronczewski, Bolesław Kowalski i Grzegorz Korczyński należeli do elity GL, a po 1944 r. UB. Aktywnie zwalczali podziemie niepodległościowe. Organizowali tzw. grupy pozorowane złożone z dawnych członków ich własnych oddziałów, których celem było mordowanie żołnierzy podziemia. Głównym terenem ich działania była Lubelszczyzna. Z dostępnych materiałów przechowywanych w archiwum IPN wiemy, że działalność tych grup doprowadziła do zniszczenia przynajmniej kilku oddziałów podziemia oraz aresztowania kilkuset osób.

Oprócz tego „pozoranci” mieli za zadanie psuć opinię oddziałom podziemia, dlatego rabunki, podpalenia czy nawet gwałty znaczyły drogi ich przemarszów. Po zaprzestaniu niejawnych działań dowodzili Grupami Operacyjnymi, likwidując (także w skrytobójczych morderstwach) opozycję na terenie całego kraju. Dopiero w chwili, gdy militarna działalność podziemia praktycznie wygasła, stali się niepotrzebni, co więcej, stali się niewygodni, bo za dużo wiedzieli. Wówczas „wykorzystano” ich okupacyjną przeszłość: ich zaangażowanie w walki frakcyjne w GL, liczne morderstwa (zwłaszcza Żydów) i rabunki oraz obecne poparcie dla Gomułki. Postanowiono ich wyeliminować – na początku lat 50. zostali osądzeni i skazani.

Dopiero powrót Gomułki sprawił, że wypuszczono ich z więzienia, a także przywrócono do służby. Ponownie wszyscy trzej sprawowali funkcje kierownicze w MON. Ich poświęcenie dla „władzy ludowej” zostało odpowiednio docenione. Dostawali wysokie wynagrodzenie, luksusowe mieszkania. A po śmierci wszyscy spoczęli w Alei Zasłużonych na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie, gdzie spoczywają po dziś dzień.

Biogramy trzech towarzyszy

Edward Gronczewski „Przepiórka” urodził się w 1923 r. w Sierpcu, gdzie mieszkał i ukończył szkołę powszechną. W 1940 r. został osadzony w niemieckim obozie pracy, skąd zbiegł. Wiosną 1942 r. trafił na Lubelszczyznę. Tutaj nawiązał kontakty z powstającą PPR i jej „zbrojnym ramieniem” – GL. Przyjął pseudonim Przepiórka. Po kilku miesiącach trafił do oddziału GL „Grzegorza”, czyli Grzegorza Korczyńskiego, w Polsce Ludowej wiceministra bezpieczeństwa publicznego i obrony narodowej.

Szybko awansował, zostając porucznikiem oraz dowódcą własnego oddziału. Po wejściu Armii Czerwonej na tereny Lubelszczyzny Gronczewski, oprócz ponownego awansu (w lipcu 1944 r. został kapitanem, a w grudniu 1944 r. już majorem), zasilił szeregi Milicji Obywatelskiej. Od 1946 r. był oficerem w „ludowym” Wojsku Polskim. W latach 1966 – 1976 pracował w Wojskowym Instytucie Historycznym w Warszawie. Pisał wówczas wspomnienia i artykuły o „bohaterach z GL”. Zmarł w Warszawie 1 stycznia 1976 r.

Bolesław Kowalski (właściwie nazywał się Bolesław Kaźmierak) pochodził z rodziny chłopskiej. Urodził się w 1924 r. w Zakrzówku. Tam ukończył szkołę powszechną. W 1942 r. wstąpił do PPR i GL. Trafił do oddziału W. Skrzypka „Grzybowskiego”, a od lutego 1944 r. dowodził już własnym oddziałem. Po wejściu Sowietów na Lubelszczyznę „Cień” początkowo sGrzegorz Korczyński (właściwie nazywał się Stefan Kilanowicz) pochodził z rodziny robotniczej. Urodził się w 1915 r. Już jako 21-letni chłopak trafił do Hiszpanii, gdzie walczył w wojnie domowej w XIII Brygadzie im. Jarosława Dąbrowskiego. W 1939 r. dotarł do Francji, a następnie przedostał się do Polski. Jako „Grzegorz” organizował oddziały GL na Lubelszczyźnie. Szybko utworzył własną frakcję, która walczyła o swoje wpływy w lubelskiej GL. To sprawiło, że został przeniesiony. Po wejściu Sowietów trafił do wojska, w którym pełnił kilka funkcji kierowniczych. W latach 50. był więziony, po uwolnieniu objął stanowisko szefa Zarządu II Sztabu Generalnego WP, a następnie wiceministra obrony narodowej (awansując na stopień generała). W grudniu 1970 r. dowodził pacyfikacją protestujących robotników na Wybrzeżu. Konsekwencją tego (oraz zmian w rządzie) była jego dymisja ze stanowiska i wysłanie do Algierii jako nowego ambasadora. Jednak po kilku miesiącach nagle zmarł. Był najstarszy, ale i najbardziej doświadczony spośród „watażków”.

Skrycie i w biały dzień

Biogramy tych trzech dowódców GL kilkakrotnie skrzyżowały się ze sobą. Pierwszy raz nastąpiło to jesienią i zimą 1942 r. Wówczas to w pow. janowskim miały miejsce wydarzenia, za które w dużej części odpowiada „Grzegorz”, a w których uczestniczyli także „Przepiórka” oraz „Cień”. W tamtejszej PPR doszło wtedy do walk o władzę pomiędzy dwiema frakcjami. Tak się akurat złożyło, że za jedną opowiedziała się w dużej części grupa komunizujących Żydów. Po licznych mordach skrytobójczych zwyciężyła frakcja Korczyńskiego, co było brzemienne w skutki nie tylko dla owej grupy, ale i dla całej społeczności żydowskiej mającej schronienie w podkraśnickich wsiach. Za zgodą Korczyńskiego członkowie jego oddziału mordowali i rabowali ukrywających się nieszczęśników. Według niepełnych danych w mordach tych zginęło ponad 100 Żydów.

Następnym celem gwardzistów były „wsie reakcyjne”, uznane za sprzyjające konspiracji niepodległościowej. Stały się wówczas celem rabunków oraz morderstw. W 1944 r. drogi „watażków” rozeszły się. Każdy z nich otrzymał dowództwo nad swoim oddziałem. Czasem tylko łączyli się, gdy zachodziła jakaś konkretna sytuacja. W ten sposób wszyscy trzej przystąpili samodzielnie do „oczyszczania terenu z reakcji”, czyli z sympatyków AK, BCh i NSZ. I o ile „Grzegorz” (dość szybko przeniesiony na północ Lubelszczyzny) i „Przepiórka” woleli działać skrytobójczo (a to porywając pojedyncze osoby, a to przeprowadzając pojedyncze egzekucje), o tyle „Cień” nie wahał się stosować terroru w „biały dzień”.

Wyjątkiem były wydarzenia z kwietnia 1944 r., kiedy to połączone oddziały „Cienia” i „Przepiórki” zamordowały w Puziowych Dołach 13 mieszkańców Potoka Górnego. Wieś ta była w dużej części opanowana przez konspirację narodową i za to komuniści postanowili ukarać „nieprawomyślnych chłopów”. Kilka dni później oddziały te uczestniczyły w największej potyczce z niepodległościowcami w okresie II wojny światowej – bitwie pod Marynopolem. Kilkugodzinna walka z oddziałem NSZ nie zakończyła się rozstrzygnięciem. Jednakże to „Cień” i jego oddział wzięli sobie bardzo do serca „oczyszczanie z reakcji”. W ciągu kilku miesięcy jego oddział brał udział w kilkudziesięciu akcjach przeciwko polskiemu podziemiu (AK, BCh, NSZ) oraz zwykłym, Bogu ducha winnym, mieszkańcom. Zamordowano w nich ponad 100 osób. Przykładem były wydarzenia z Owczarni z maja (gdzie zginęło 18 AK-owców, a „Cień” osobiście zabił dowódcę oddziału AK) czy Stefanówki z lipca 1944 r. (tam ginie 13 AK-owców). Wymowne jest, że za owe działania dostał nie karę, ale awans.

Rafał Drabik zajmuje się historią Okręgu Lubelskiego NSZ oraz stosunkami pomiędzy podziemiem niepodległościowym a PPR i GL. Napisał m.in. „Wydarzenia pod Borowem [z 1943r.]. Wymuszona egzekucja, czy zasłużona kara?, Glaukopis nr 1/2003



Post został zmieniony ostatnio przez moderatora Czlowieksniegu 07:29 28-03-2012

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...
Oj towarzyszu kopijnik nie lubicie komuszków.
Komuszki zrobili więcej dobrego niż złego w tym okresie.
I jeszcze jedno NSZ współpracowało z Okupantem czyli z Hitlerowcami jesteś pewien że byli Oni Patriotami?
Bo ja nie za bardzo.Ja rozumiem że każdy ma takich bohaterów jakich chce ale to NSZ to przegięcie.
Wstydż się.Po za tem zmień sobie autorytety ,podziemie niepodległoścowe to fikcja,Sanację zniszczył ktoś inny niż komuszki,to powinieneś wiedzieć.
Pamiętaj kłamstwo ma krótkie nogi i goły zad.Wyjdzie prędzej lub póżniej.Polecam Ci Porwanie Baltazara Gąbki słynnego badacza latających żab w krainie deszczowców.
Książka fajna i nie napastliwa dostałem ja jako nagrodę za wyniki w nauce jak byłen w piątej klasie szkoły podstawowej,
To było tak dawno że już nie pamiętam kiedy.
Link to comment
Share on other sites

Panie Jacek***, NSZ nigdy nie współpracowało z hitlerowcami, za to Twoi współtowarzysze owszem- vide fotka obok. Jeśli Twoim zdaniem prowadzenie rozmów w celu zawieszenia broni (co zresztą czyniły tylko niektóre oddziały NSZ) jest współpracą", to nie pozostaje mi nic innego, jak, zgodnie z chrześcijańskim miłosierdziem, okazać Ci wyrazy współczucia. Oczywiście, żadnej innej wiedzy" historycznej się po Tobie nie spodziewałem od czasu, gdy ujawniłeś iż wpoili Ci ją słynni moskiewscy wykładowcy", wszelako nawet ignorant powinien mieć odrobinę przyzwoitości i zwykłego, ludzkiego szacunku dla ludzi, którzy walczyli przeciwko dwóm okupantom.

Link to comment
Share on other sites

AL donosiło na sowiety na patriotów, i stworzyło w 1945 r. bardzo wiele kadr w bezpiece..
Nie wierzysz, polecam przejechać się do archiwów i posprawdzać listy osobowe.


Sojusz z sowietami to nie była kolaboracja?
Rząd POLSKI nie utrzymywał stosunków dyplomatycznych z sowietami przez agresję 17.IX, sprawę katyńską i wiele innych..

PKWN i Armia Berlinga nie były polskimi, tylko marionetkowymi. Poczytaj sobie trochę o przymusowej mobilizacji, kiedy fortelem wysyłano ludzi do Lublina i albo na siłę wcielano do Berlinga, albo zamykano ludzi w więzieniach.
Mobilizacja nawoływała podziemie do dekonspiracji, przez co aresztowano i zgładzono wiele osób, które nabrały się na treści ulotek i sowieckie gadanie.

W armii berlinga kadrę stanowili sowieci, praktycznie nie mówiący po polsku, lub bardzo słabo (polscy oficerowie zostali wymordowani, i bynajmniej nie przez Niemców w Katyniu i innych katyniach" [zachodzi prawdopodobieństwo że wersję o niemieckim mordzie mogłeś usłyszeć z moskiewskich podręczników]).


ps. Od teraz jak powiesz coś o kolaboracji bez podania odnośnika do konkretnych dokumentów i relacji, to jesteś Jacku naczelnym pośmiewiskiem tego forum :-)
Link to comment
Share on other sites

shadown -co Ty przyjacielu piszesz.
Chłopak takich bzdur jakie Ty tu tworzysz to świadectwo o Twojej wiedzy.
Koledzy z Wami to jest jeden problem,Wy po prostu nie chcecie zrozumieć rzeczywistości.
To nie jest mój problem tylko Wasz.
Chłopak jak Ty piszesz że Berlingowcy nie byli Polską Armią to mnie ręce opadają.Był Ty w Wojsku?
Jak Ty sobie wyobrażasz współdziałanie naszej Armii z ruskim lotnictwem czy artylerią.W jakim to języku Ci nasi wspaniali oficerowie będą wskazyać cele dla ruskich.Po Polsku?
Nasza Armia stanowiła mały procent sił ruskich i co STAVKĄ miał dowodzić tępak Anders?
Koledzy ja już Wam pisałem-gdyby nie Ruscy Oficerowie te Dwie Polskie Armie nie miały by żadnej wartości bojowej.
Nadawały by się tylko do służby wartowniczej i może działań
tyłowych.Do niczego więcej.O lotnictwie to nawet nie wspomnę.Chłopaki wojna to ludzie i sprzęt a przedewszystkim współdziałanie różnych rodzajów bronii.
Jak Wy to sobie wyobrażacie że Ruscy będą się uczyć po Polsku?
Chłopak jak Ty piszesz że Polacy nie chcieli walczyć i byli na siłę mobilizowani to Ty nie wiesz co piszesz.
Trzeba się było ich zapytać,gdybyś przeżył okupację to byś wiedział.Wiedziałbyś co oznaczała informacja że Gestapo jest we Wsi.
ShadownN ja po prostu nie mam o czym dyskutować z tobą-
twój brak elementarnej wiedzy jest porażający.
Dla mnie śmieszny.
Chłopaki ja Was rozumiem że nie lubicie PRL-u ale piszcie prawdę albo dajcie sobie spokój,i piszcie o tym o czym macie pojęcie.Bo o wojsku to pojęcia żadnego nie macie.
Link to comment
Share on other sites

A jaką TY Jacku masz wiedzę i prawo pisać te twoje jedyne prawdy objawione"?! Nie Ty jeden urodziłeś się w tych czasach i pochodzisz z rodziny chłopskiej ! Ja też i urodziłem się w tych czasach i mam takie samo jak Ty pochodzenie.Ale jakoś nie zachowują się tak jak by im eton w kiepiele zastygł" i nie wypisują cały czas takich samych bredni o bohaterach z czasów utrwalania władzy ludowej!!
Tyle już razy tu na tym forum się kompromitowałeś i dalej rżniesz głupa i powtarzasz te brednie o krasnej armii o PRLu i żadne argumenty są dla ciebie nie do przyjęcia.
Tak że dyskusja z Tobą nie ma sensu.............................


Może lepiej już pozostań w temacie pojedynków pancernych i kolekcjonowania modeli ?

Pozdro.
Link to comment
Share on other sites

Proszę Moderatorów o wycinanie trolli nie piszących w temacie, za to prowokujących i obrażających innych userów.

Gwoli przypomnienia:

http://odkrywca.pl/uwaga-zanim-dodasz-post-na-forum-przeczytaj-to-,227091.html#227091

Pozdrawiam
p-l
Link to comment
Share on other sites

o wkładzie:
Krzesimów koło Łęcznej, (lipiec 1944 – sierpień 1948) – Pierwszy obóz NKWD na terenie Polski lubelskiej, gdzie zamordowano kilkaset osób, – stąd wywożono do łagrów sowieckich.
Zamek w Lublinie, (w styczniu 1954 r. więzienie przeniesiono do Chełma)- Zamek w Rzeszowie (1944–1956) – więzienia NKWD na ziemiach wschodniej RP – miejsca kaźni tych ze wschodu",którzy najwcześniej i najdłużej walczyli.
Wronki, Rawicz, Fordon...(1945–1956) – trzy centralne" więzienia komunistyczne i około 20 innych, przez które przeszło" od 150 do 200 tysięcy żołnierzy drugiej konspiracji.
Jaworzno obóz pracy – 6 kwietnia 1945 Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego na podstawie okólnika nr 42 utworzyło Centralne Obozy Pracy, powołując obozy w Warszawie, Poniatowej, Krzesimowie, Potulicach i Jaworznie i w (1950–1956) Progresywne Więzienie dla Młodocianych w Jaworznie – dla młodocianych więźniów politycznych. Trafiali do niego więźniowie, których wiek nie przekraczał 21 roku życia. Historycy szacują, że przez więzienie przeszło ich około 5 tys.
Majdanek – Lublin (KL) (VII 1944 – XII 1945) – obóz NKWD – stąd wywożono do łagrów sowieckich.
Przemyśl – założony jesienią 1944 r. Obóz przejściowy NKWD nr 49 dla AK i przeciwników okupacji sowieckiej. Wywożono stąd do obozów na Syberii i najczęściej do m. Borowicze, gdzie znajdował się kompleks łagrów NKWD dla AK (Uprawienie nr 270).
Więzienie Montelupich w Krakowie – Od wkroczenia AR w 1945 w budynku znajdowało się ciężkie więzienie Urzędu Bezpieczeństwa i NKWD, przez które przeszło kilka tysięcy polskich żołnierzy, głównie z Armii Krajowej oraz WiN, z których część wywieziono w głąb ZSRR na zesłanie.
Poznań „Specłagier NKWD nr 2 – Dokumenty świadczą o ponad 800 więźniach przebywających w tym obozie w 1945 r., i potem, w dyspozycji poznańskiego WUBP. Wśród przetrzymywanych znajdowali się wyżsi oficerowie AK, a także żołnierze NSZ i działacze SN}.
Trzebuska, Turza koło Sokołowa Małopolskiego (VIII–X 1944) -Obóz NKWD i jedno z miejsc masowych mordów.
KL Warschau Obóz koncentracyjny – Konzentrationslager. Od stycznia 1945 r., do maja 1945 r. prowadzony przez NKWD, a potem do 1949 r. przez UB; Obóz Pracy przy ul. Gęsiej, gdzie w straszliwych warunkach przetrzymywano żołnierzy Armii Krajowej, jeńców i innych przestępców". Zachowały się przekazy o egzekucjach w tym obozie, dokonywanych przez NKWD. Po wojnie poniosło tu śmierć ok. 1800 osób.
Skrobów koło Lubartowa, na Lubelszczyźnie, obóz NKWD dla żołnierzy AK (1944–1945);
Kąkolewnica Obóz NKWD dla AK, od września 1944 r. do listopada 1945 r. przebywało 2500-3000 więźniów. Uroczysko Baran w Kąkolewnicy koło Radzynia Podlaskiego. Od jesieni 1944 do przełomu stycznia i lutego 1945 roku rozstrzeliwano żołnierzy AK, ale także WiN i BCh.
Rembertów – Specjalny obóz NKWD nr 10 na terenie fabryki Zakłady Amunicyjne Pocisk Sp. Akc., dla łącznie 8000 Polaków; żołnierzy i działaczy Polskiego Państwa Podziemnego. Od września 1944 do lipca 1945 r. NKWD więziło tu, m.in. gen. Emila Fieldorfa „Nila” . 21 maja 1945 oddział AK rozbił więzienie i uwolnił 1446 ludzi, przeznaczonych do wywiezienia do Rosji.
Oświęcim Obozy NKWD i UB, do jesieni 1945 r. w byłym obozie lub w pobliżu, koło dworca kolejowego Gemeinschaftslagru". Drugi z obozów – założony w obrębie byłego KL Auschwitz II-Birkenau w Brzezince – istniał do marca 1946 roku. W obozach tych przebywało około 15 tysięcy osób, głównie opornych Polaków wobec władzy. Komendantem obozu był sowiecki pułkownik o nazwisku Masłobojew. W księgach parafialnych odnotowano tam zgony 144 osób. Na terenie Śląska działało blisko 30 innych mniejszych obozów NKWD, o których zachowały się jedynie fragmentaryczne relacje ludności miejscowej i osób więzionych.
Toszek obóz NKWD – w ciągu siedmiu miesięcy zmarło w nim około 3,3 tys. więźniów, a dalszych blisko tysiąc – zmarło z wycieńczenia – wkrótce po wyjściu na wolność.
Kędzierzyn i Blachownia oraz w Huta „Hermann Göring” w Łabędach – obozy NKWD, gdzie więźniowie demontowali fabryki i urządzenia, wywożone później do Związku Radzieckiego.
Obozy NKWD w Ciechanowie, Działdowie, Świebodzinie i Grudziądzu, z których wyruszyło do obozów około 25 tysięcy osób w głąb Rosji.
Mrowino – Obóz NKWD dla polskich więźniów politycznych od 1945 do 28 czerwca 1956 roku, kiedy to, ok. godz. 18:30 powstańcy poznańscy napadli i wyzwolili jeńców.
Działdowo – na miejscu zagłady przez Niemców 10 tys. Polaków – Obóz Nakazowo-Rozdzielczy NKWD Ludowego Komisariatu Spraw Wewnętrznych dla AK i z Deutsche Volksliste oraz jako przejściowy przy wysiedleniach Polaków z terenu Pomorza do łagrów Związku Sowieckiego od 18 stycznia 1945 do października 1945 r., z Powiatową Komendanturą Wojenną, której komendantem był mjr Witalim Szitow.
Białystok – ul. Ogrodowa (w 1944 r. więzienie i siedziba NKWD, S 1/92)
Kolno – więzienia i siedziba NKWD (S15/95);
---------------------
dodam Krześlin

A w Skrobowie i Kąkolewnicy pacjentami" byli również żołnierze 2 AWP
---------------------
tyle o wkładzie po 22 lipca
Link to comment
Share on other sites

Kopijnik, rozumiem, że pragniesz edukować Jacka***, wszelako Twoje działania są bezcelowe. I możesz przy tym zarobić zółty karton za free, tak jak ja. Jacek*** nie posiada zdolności samodzielnego myślenia, dlatego już nic się nie nauczy.
Link to comment
Share on other sites

Tak całe NSZ współpracowało z hitlerowcami...


Za brednie tego pokroju co post powyżej powinien gość zostać usunięty."


Faktem są przypadki spotkań oficerów NSZ z Niemcami i rozmów dotyczących ograniczenia aktywności i zwolnienia aresztowanych przez Niemców.(kpt. Żbik)

Faktem jest że w szeregach podziemia było wielu agentów służby bezpieczeństwa rzeszy- chociażby ten Tom" - raczej pośrednik niż agent.

Faktem jest że po rozbiciu pewnego oddziału GL/AL Niemcy szybko wspomnieli o tym (ze szczegółami) w raportach dotyczących sytuacji na terenie dystryktu.

Brygada przeszła przez linię frontu otworzoną przez Niemców.
Niektórzy jej członkowie po przeszkoleniu byli zrzucani w marcu/ kwietniu 1945 ze spadochronami w Polsce celem podjęcia dalszej działalności dywersyjnej i wywiadowczej.
Przynajmniej niektóre publikacje mówią o tym wprost.

Nie twierdzę że NSZ świadomie i z chęcią współpracowało z Niemcami, ale takie powyższe przypadki napędzały niestety mocnych argumentów nowym władzom PRL.
Link to comment
Share on other sites

acer są fakty i interpretacje faktów.Jeśli uważasz że napisałem nieprawdę to wejdż na Wikipedię i zgłoś że ten autor pisze bzdury i nieprawdę.
Panowie ja to już pisałem ale napiszę jeszcze raz.Na sojuszu ze Stalinem nasz kraj zyskał tyle ile nikt nigdy by mu nie dał.
Cobyśmy dostali od ,,Zachodu,,jest wiadomo.
I na koniec koledzy napiszcie wreszcie prawdę.Wy uważacie że Ci ,,wyklęci,,i NSZ-owcy walczyli o niepodleglą?
O insygnia władzy z Londynu?
Bo ja uważam że Oni walczyli o Władzę, czyli o stołki.
Napiszcie wreszcie że ja, fi,da, so,czy inny nick Kolega uważam że dla nich najważniejsza była Wolna ,Katolicka Polska od Nysy Łużyckiej pod Leningrad.I napiszcie co zrobilibyście z Ukraińcami,Białorusinami czy Litwinami.
Jak to napiszecie to może zmienię zdanie.Ale tylko może.
Bo argumenty musicie mieć konkretne,a nie chciejstwo.
Tyle na razie i czekam z niecierpliwością na Wasze nowe odkrywcze wiadomości.
Link to comment
Share on other sites

Panie Jacek***, uprawiacie demagogię. Polska od Nysy Łużyckiej pod Leningrad"- komu imputujesz te słowa? Któremu z żołnierzy podziemia? Kto Twoim zdaniem je wypowiedział? Żądam odpowiedzi, albo uznam Cię za potwarcę!
To, że walczyli o Wolną i Katolicką, można by zinterpretować na Twoją korzyść, wszak państwo polskie od początku było katolickie, zostało utworzone drogą aktów religijnych z udziałem Rzymu. Nie oznacza to jednak, że katolicka Polska była kiedykolwiek państwem wyznaniowym- przeciwnie, słynęła ze swej tolerancji religijnej, wbrew modnym obecnie wypocinom socliberalnych historyków" i dziennikarzy, ujawniających ciemne i wstydliwe karty" z dziejów dawnej Polski.
A co do Twego pytania: apiszcie co zrobilibyście z Ukraińcami,Białorusinami czy Litwinami"---- to przyznam, że spodziewałem się takiego toku myślenia po człowieku lewicy. Zapytam więc Ciebie- dlaczego uważasz, że powinniśmy coś zrobić z Ukraińcami, Białorusinami i Litwinami???? A nie lepiej zostawić ich w spokoju, wszak mieszkali na polskich ziemiach od tysiąca lat i cieszyli się w Rzeczpospolitej wszelkimi swobodami. Już ja wiem, co wy byście Panie Jacek*** chętnie zrobili z mniejszościami, znane są wasze metody. Dlatego właśnie Żołnierze Wyklęci walczyli o Polskę, w której nie będzie wywózek i ludobójstwa.
Link to comment
Share on other sites

Kopijnik, ja się tylko domyślam, że Jacek*** ma na myśli patriotów polskich" i PKWN, dla Jacka*** były to zapewne podmioty uprawnione do kolaboracji ze Stalinem. Ale nawet i tu Jacek*** się myli, bo Stalin z nikim nie zawierał żadnego sojuszu, podstawiał po prostu takich szubrawców jak Wasilewska czy Osóbka- Morawski by wykorzystać ich do własnych celów. To Stalin powoływał wszystkie polskie władze", o jakim więc sojuszu bredzi Jacek***?
Link to comment
Share on other sites

sowietskij ja Ciebie lubię,ale mam prośbę zejdż mi z pleców.
Do tej pory wszystkie swoje odkrycia bazujesz na mnie.
Daj mi szansę pośmiać się z Ciebie.
Jak Wy Koledzy wyobrażacie sobie rozwiązania problemu Niemców bez wywózek ich.Chcielibyście aby na tzw ziemiach wyzyskanych Oni pozostali?
Przecież to nie była nasza decyzja tylko tzw ,,Wielkiej Trójki,,czemu dziś zwalacie wszystko na Stalina?.
Koledzy jak można było uspokoić ,,Łuny w Bieszczadach,,bez wywózki Ukraińców.Ich musiał ktoś przyjąć wiadomo Stalin bo chyba nie Churchill.
Koledzy jeszcze raz prośba,miejcie ,,jaja,,i napiszcie że Polska poniosła klęskę bo dostała ziemie zachodnie.
A Wy wolelibyście aby to była taka Polska jaką widział Churchill.
Napiszcie i pokażcie swoją prawdziwą buzią,niech Naród wie czyje wypowiedzi czyta.
Koledzy Stalin bronił interesów Rosji Sowieckiej,a że my przy okazji skorzystaliśmy na tym co w tym jest złego?
Na koniec koledzy jedno pytanie do Was.
Zapomnieliście już o priorytetach Hitlera?
1/Żydzi
2/Cyganie/
3/Słowianie w tym Polacy
A Wy dalej swoje że Hitler był lepszy niż Stalin?
Koledzy nigdy nie napisałem że Stalin był ideałem mając jednak do wyboru Stalina czy Hitlera ja w ciemno głosuję za Stalinem.
A Wy?
Koledzy miejcie odwagę i napiszcie.
Na koniec to była wojna domowa,zabijała jedna i druga strona.
To była wojna o władzę.Wygrali lepsi Ci co narodowi dali.
Przegrani odeszli na śmietnik historii.
A dziś niektórzy ,,politycy ,,wmawiają narodowi że Ci przegrani to bohaterowie.Ale nikt nie podważa Reformy Rolnej,czy też Nacjonalizacji Przemysłu nie pisząc już o Polskości Ziem Zachodnich.
Więc Panowie albo rybka albo p....a.
Nie chcecie Stalina? oddać szwabom to co dał nam Stalin.
Dał, a nie musiał dać,bo jak powiedział Churchilowi,, daję bo tam stoją radzieckie czołgi,,
Rosjan już dawno w Polsce nie ma a ziemie zachodnie są Nasze.
Skorzystała czy nie?
Link to comment
Share on other sites

Sorki ale Polska 2WŚ przegrała.
Co do Armii Berlinga ludzie byli wcielani na siłe kadra oficerska była sowiecka procent oficerów polskich był nikły.
W 1945r polska się nie liczyła na Europejskiej scenie politycznej zostaliśmy sprzedani sowietą.
Link to comment
Share on other sites

kopijnik2-właśnie jestem po lekturze książki Pana Cynka.
Jest ona co prawda o lotnictwie ale o polityce też jest.
Tam też autor pisze że wielu tych,, radzieckich,,oficerów przejawiało nasz Patriotyzm.
Koledzy ja myślę że ten temat jest typową kwadraturą koła.
Nikt nikogo nie zamierza przekonać.Ja zostanę przy swoim Wy przy swoim zdaniu.
Naród nas oceni.Bo punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
A młócenie słomy efektów nie przynosi żadnych.
To by było na tyle odemnie w tym temacie
Który miał być o Gwardii Ludowej a znowu poszedł na Stalina.
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

×
×
  • Create New...

Important Information