Skocz do zawartości
Prałat

Snajperzy, miny a wrzesień 39'.....

Rekomendowane odpowiedzi

Ostatnio trapiła mnie myśl czemu to we wrześniu nie stosowano pól minowych przez nasze wojska?
(a przecież istniały polskie miny )

( a przynajmniej nie spotkałem się z czymś takim na większą skalę , jeśli takowe były to proszę o oświecenie )

Przecież na pewnych odcinkach byłaby to dobra zapora na zgrupowania niemieckich czołgów?


A druga rzecz, snajperzy.
Czytałem ostatnio książkę Wspomnienia niemieckiego snajpera
Erenberger T. , i zdziwiony byłem mocno ze facet opowiada jak to strzelał do naszych snajperów na przedmieściach
( bodajże Sochaczewa , nie pamiętam dokładnie o którym tam mieście wspominał).
Pisał tam że zabłysł się celownik polskiego snajpera który go zdradził i dlatego udało mu się strzelić jako pierwszemu.
Albo pisze jak mu polski snajper odstrzeliwywuje pasek od hełmu.

I zacząłem się zastanawiać co ten facet bredzi bo ja w publikacjach o wrześniu nie spotkałem się z polskimi snajperami" choć celowniki snajperskie przed wojną PZO robiło.
Druga sprawa że mylą mu się kalibry i np. Ur według niego miał kaliber co najmniej jak rusznica BOYS.

Macie może jakieś własne spostrzeżenia czy uwagi na ten temat?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Odnośnie polskich min przeciwpancernych: http://www.odkrywca.pl/pokaz_watek.php?id=43543#1131050

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie mielismy tyle min aby stawiac na szersza skale zapory przeciwczolgowe choc pewnie te ktore uzyto niejeden wehikul uszkodzily...

Co do snajperow.Strzelcy wyborowi byli, celownikow PZO wyprodukowano mniej niz 300 i pewnie we wrzesniu czesc bylo w uzyciu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ok czyli formacji snajperski nie było ( trochę dziwne bo snajper w jednostce zawsze się przydaje) ale załóżmy że na tamte czasy uważany był za średnio potrzebnego.

Ale wracając do min, to trochę paranoja, rozumiem że działka ppanc bofors były sprzętem drogim i handlowano nim mocno co jak czytałem w jednej książce jeden oficer powiedział
tak sprzedawaliśmy aż w końcu dla nas zabrakło "

Ale jednak wyprodukowanie miny nie jest tak kosztowne a przed wybuchem wojny wiadome był że siła pancerna Niemiec jest nie mała.

Czemu zatem naprodukowano ich tak mało???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytat z miesięcznika Komandos na temat tej książki 'Z uwagi na wyjątkową bałamutność tej książki obszerne uwagi krytyczne publikujemy na naszej stronie www.komandos.net.pl. w zakładce lektury komandosa' pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
system wyszkolenia strzeleckiego WP - wyłaniał jednostki o wybitnych zdolnościach
takie jednostki (żołnierze) mieli wpływ na posiadane egzemplarze broni
dowódcy wykorzystywali ich - wg umiejętności własnych i sytuacji

---------------
czyli nie celownik - tworzył snajpera"

popatrz temat kb Ur - kto obsługiwał...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Prałat- podpowiedz mi, jakie jest zastosowanie min?

Nałóż to na Plan Z, podziel przez termin jego wprowadzenia/opracowania. A jeśli dołożysz jeszcze chaos*, to co te biedne miny miały zrobić?


PS http://www.weu1918-1939.pl/saperzy/inne/mina_36/dowodztwo_saperow_inne_mina_36.html





* określenie eufemistyczne i delikatne


Post został zmieniony ostatnio przez moderatora Czlowieksniegu 09:00 11-04-2011

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
No dobra zgodzę się że plan obrony dostosowany do polityki zagranicznej czyli przyjmijmy pierwszy cios i może nam pomogą nie był za rewelacyjny.
Ale gdyby załóżmy wcześniej wywiązała się Bitwa nad Bzurą i Kutrzeba z Bortnowskim dali by radę oprzeć obronę na linii Wisły wcześniej, to fale czołgów niemieckich na przedpolach Warszawy i innych odcinkach mogły by takie pola minowe pomóc zatrzymać. Wiadomo że jak cofaliśmy się w w bezładzie to miny wiele nie pomogą, ale jednak zastosowanie tych pól minowych było raczej znikome przy możliwym ich użyciu ( i cenie takiej miny w porównaniu z inwestowaniem w boforsy)
Ile jest opisów jak we wrześniu wychodzą na nasze pozycje czołgi jadąc przez pola beztrosko.
A np. Czemu oddaliśmy Sochaczew? bo lotnik zawiadomił że idą kolumny pancerne spod Warszawy cofnięte (czym jednak wprowadził naszych nieco w błąd) można byłoby wtedy zamiast się cofać zaminować taki odcinek skąd ma wyjść wrogie ugrupowanie a nie od razu pakować manatki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
źle to ująłem ( wcześniej oparliby się na linii Wisły gdyby to w ogóle się udało ) bo jak wiemy nie udało się.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dwa osobne tematy ktore na forum maja swoje wlasne watki wiec chyba nie ma po co dublowac. Jednak wylania sie tutaj pewien jkeden zasadniczy watek:

Panstwo takie jak Polska ktore bylo finansowo ubogie a z drugiej strony mialo proporcjonalnie duze sily zbrojne, jesli chodzi o plan wyposazenia ma nastepujace wyzwania:

1) Nie moze sobie pozwolic na bledy poniewaz nie bedzie mozliwosci na ich szybka korekte.
2) Sprzet wprowadzony musi sluzyc jak najdluzej bez zmian czyli musi byc solidnie zbudowany i jaknajbardziej nowoczesny a planujacy musza miec duze zdolnosci i lut szczescia w przewidywaniu realii przyszlej wojny. Jak ktos w innym watku zgrabnie to ujal, potrzebowalismy sprzetu docelowego w momencie wybuchu wojny, a kiedy ten wybuch nastapi nikt nie mogl kilka lat naprzod przewidziec.
3) Wskazana jest jaknajdalej idaca unifikacja.
4) Jest wskazane by nowy sprzet nie roznil sie drastycznie jesli chodzi o sposob uzycia od poprzednikow ze wzgledu na koszta a przedewszystkim czas na szkolenie.

Od razu rzucaja sie w oczy oczywiste sprzecznosci. Z jednej strony chcemy sprzet ultra-nowoczesny a z drugiej chcemy juz wyprobowane (czyt dopracowane) metody i systemy. Chcemy aby sprzet byl jaknajbardziej dopasowany do roli rodzaju wojska, z drugiej jak najbardziej uniwersalny.

W rezultacie nad planujacymi ciazylo duze brzemienie odpowiedzialnosci, bo bledy nie byly do poprawienie w szybkim trybie i mogly byc katastrofalne. Nolens wolens ten splot okolicznosci zmuszal (np komisje unifikacyjne i szerokie w zakresie proby w roznych broniach) oraz, ze wzgledu na obawy przed bledem - sklanial, do odraczania koncowych decyzji. Doskonale musialo byc wogiem dobrego.

Nieuniknione w takiej sytuacji wyjsciowej (potegowanej przez zawrotna w latach 1918-39 rewolucje mechanizacyjna) bylo to ze czesc naszego sprzetu bedzie bardzo wysokiej klasy i nowoczesnosci a czesc bedzie archaiczna.

Trzeba oczywiscie przyznac ze do tej nieuniknionej trujacej mikstury dodalismy sobie sami, najpierw systemem dwutorowsci 1ego Marszalka a potem mania tajemnicy wojskowej Drugiego. W rezultacie planujacy wyposazenie nie bardzo wiedzieli jak ma wygladac nasza strategia i taktyka w wypadku wojny a rownoczesnie czasami nawet byli odizolowani od konstruktorow (co np zaowocowalo bezuzyteczna armata dalekonosna 155mm).

Ponadto dalismy sie wrobic w pewne zobowiazania wzgledem potencjalnych aliantow ktore zmuszaly nas do utrzymywania nieproporcjonalnie duzej czynnej sily zbrojnej, co z kolei zmuszalo nas do nieproporcjonalnie duzych wydatkow wegetacyjnych. Rezultatem tego bylo oczywiscie to ze za malo bylo funduszy na zapasy mobilizacyjne i jedynym wyjsciem bylo przygotowanie produkcji sprzetu i materialow dopiero w momencie wybuchu wojny. Nikt wowczas nie mogl przewidziec z jaka szybkoscia ta wojna sie dla nas rozegra, co, jak wiemy, zniwelowalo wszelkie plany wojennej produkcji.

Latwo jest z wygody fotela, nie ponoszac zadnej odpowiedzialnosci za wlasne opinie i majac znajomosc przebiegu wypadkow ktore dla owczesnych decydentow byly wrozeniem z fusow, krytykowac Ich decyzje i podejscie.

Ad min jaknajbardziej przewidywano ich masowe zastosowanie przeciw-czolgowe. Niestety polski przemysl dopiero wchodzil w faze masowej produkcji tej amunicji. Produkcja przedwojenna byla ograniczona ze wzgledu na problemy juz omowione - ale dodac do tego trzeba katastrofalnie ograniczone mozliwosci produkcji odpowiednich materialow wybuchowych ktore byly do opanowania dopiero w 1939/40. Poza tym, w praktyce, szybko przesuwajacy sie front nie stwarzal warunkow wystarczajaco stabilnych by umozliwic zakladanie rozleglych pol minowych.

Przewidziano tez rowniez przydatnosc strzelcow wyborowych wyposazonych w kb z lunetami - i to nawet na skale nie spotykana w innych armiach, jednego 'snajpera' na druzyne. Niestety, ze wzgledu na duza ilosc zainteresowanych departamentow, czas od wstepnych wytycznych do koncowego produktu byl wyjatkowo dlugi i do wojny wyprodukowano tylko ww partie probna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W takim razie temat uważam za zamknięty

ps: dziękuje za spostrzeżenia i cenne uwagi bo trochę mnie to nurtowało ostatnio

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



×

Powiadomienie o plikach cookie