Jump to content
Sign in to follow this  
ensiferum3

Latające dziwadła.

Recommended Posts

Latające dziwadła... w teorii i nie tylko.


http://englishrussia.com/index.php/2008/07/06/the-fire-hedgehog/

Samolot Tu-2Sz w tym wariancie zamiast bomb nosił... 88 pepesz". Pomysł idiotyczny , gdyż aby spełniał swój cel pole walki, a raczej żołnierze wroga na nim walczący musieli spełniać" odpowiednie normy, czyli najlepiej iść w kolumnie, która normalnie po zauważeniu nisko lecącego wrogiego samolotu rozprasza się.
Nawet jeśli któryś z pocisków wystrzeliwanych z pistoletów maszynowych trafi w cel, to marnuje się na jeden cel ogrom amunicji, która mogła być rozdana jednostkom naziemnym.
88 x 71 = 6248

Okazuje się że pomysł uzbrojenia samolotu w kilkanaście pistoletów maszynowych jest starszy niż Tu-2Sz. Oto amerykański samolot JL-6, będący licencyjną wersją Junkersa F-13, uzbrojony w 30 pistoletów maszynowych Thompson " -AKMSN - http://strzelecka.net/viewtopic.php?f=2&t=111&start=15

Share this post


Link to post
Share on other sites
a te pepesze nie są czasem na myśliwiec atakujący z dołu?"
W bombowcu? Bez sensu. Nawet gdyby to była obrona samolotu zwiadowczego ... ale samolotami zwiadowczymi zazwyczaj są maszyny smukłe, szybkie i nie posiadające komory bombowej.
Poza tym gdyby wróg zorientował się co się kryje w owym samolocie, przyjął by inna taktykę ataku ... i cały misterny plan poszedł w pi***"
No i jeszcze jedno pytanie należy zadać sobie ... jakie uszkodzenia powodowały by pociski takiej broni? - raczej niewielkie a atakujący myśliwiec potrafiłby łatwo wylecieć z ich strumienia.

Dawać koledzy mi tu dziwadła;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Chodzi o sposób atakowania bombowca przez samolot myśliwski. Wypróbowaną metodą jest atak z tyłu, od dołu, w ten sposób, że myśliwiec znajduje się na jednej linii z lecącym wyżej bombowcem. Przy takich założeniach wzmocnienie siły ognia broniącego się myśliwca przez zamontowanie baterii pepesz chroniącej nieosłonięty spód kadłuba nabiera jak najbardziej sensu. Oczywiście można jedynie dywagować, czy i taki cel przyświecał radzieckim konstruktorom...

Share this post


Link to post
Share on other sites
a żeby nie było, że nie w temacie - dwa dziwadła hamerykańskie:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Lockheed_F-117_Nighthawk
http://pl.wikipedia.org/wiki/B-2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Lecz... po co bombowiec latałby bez bomb na terenem wroga?
Żeby go zwabić do pułapki? - raczej nie ponieważ ryzyko klęski jest większe niż prawdopodobieństwo zestrzelenia myśliwca... jednego zestrzeli to inny zaatakuje go także od dołu, ale pod innym katem a 88 PPSz41 będzie strzelało w ziemię ... totalnie bez sensu.
----------------------------------------------------
Następne dziwadło:
Mi 12
Bez wątpienia największy.Szkoda, że tyle pracy poszło na marne...

Kolorowy film ... http://www.youtube.com/watch?v=IS83TySok5I
I tekst ... http://pl.wikipedia.org/wiki/Mi-12

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ano:)
Dwa dziwolągi które latały:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Messerschmitt_Me_321_Gigant
http://pl.wikipedia.org/wiki/Messerschmitt_Me_323_Gigant

Tu nawet ciekawa konstrukcja ... kratownica kryta płótnem, skrzydła drewniane .

Share this post


Link to post
Share on other sites
Moj ś.p. ojciec był świadkiem upadku takiego me startujacego z Lwowskiego lotniska - jak pizgnol to niewiele zostało.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Swoją drogą dla Polaka to mogło być jakieś pocieszenie :)

- na moje niebo wlata!?
a tu łubudu i spadł i Niemaszki w płacz

Share this post


Link to post
Share on other sites
Hej
Ensifernum3: Tu-2 z pepeszami przeznaczony był właśnie dokładnie do tego o czym napisałeś: do atakowania kolumn wojsk w czasie przemarszu po drogach. Klasyczny ostrzał z broni pokładowej ustawionej w osi samolotu wymaga podejścia w lekkim nurkowaniu co na małej wysokości jest kłopotliwe. Stąd pomysł zainstalowania broni skierowanej pionowo w dół i strzelania w locie poziomym. W praktyce to jest niezbyt efektywne, lepsze efekty dają jednak bomby kasetowe, niemniej pomysł ten powracał czkawką jeszcze przez wiele lat. W USA w latach 50. zaprojektowano taką instalację dla samolotu B-57; początkowo miała to być bateria kilkudziesięciu km-ów M60, potem zdecydowano się na 4 km-y Minigun. Moduł z karabinami instalowany miał być w komorze bombowej w miejsce jej normalnych drzwi. Ale skończyło się tylko na próbach. Natomiast podczas wojny wietnamskiej gunshipy marynarki wojennej AP-2H miały podobne uzbrojenie baterię 4 (czy 8?) szybkostrzelnych granatników 40 mm zabudowanych pionowo w kadłubie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Speedy- Ano ... Czytałem także o tym w necie. Ciekawe czy tą baterią M60 bądź granatników można było choć w minimalnym stopniu celować, z pewnością poprawiło by to efekty.


--T-- Salamander - na pierwszy rzut oka wydaje się ,że ten samolot mógł latać tylko w kółko. a jednak się opór równoważył .
--------------------------------------------------------------



Antonov A-40
Rosjanie wpadli na pomysł jak transportować czołgi na pole walki ... polecą tam!!!
Prototyp zbudowano a następnie testowano w 1942 roku, lecz nic z tego nie wyszło...
Skrzydła miały być przymocowane" do 5.8 tonowego czołgu T-60.
http://en.wikipedia.org/wiki/Antonov_A-40

Innym pomysłem z kolei było podpięcie tankietki T-27 pod bombowiec TB-3 ... zdjęcie w linku .

Share this post


Link to post
Share on other sites
Hej

ensifernum3: nie, o ile wiem te instalacje karabinów masz. i granatników zamontowane były nieruchomo w kadłubie, w podobny sposób jak omawiane wcześniej pepesze itd. Celowało się normalnie, całym samolotem. Natomiast w toku rozwoju amerykańskich samolotów typu gunship rzeczywiście pojawiła się koncepcja zabudowania im pod kadłubem obrotowej wieżyczki strzeleckiej, podobnej jak się spotyka w helikopterach bojowych. Prototypy takiej wieżyczki (oba z 3-lufowym działkiem 20 mm M197) testowane były na samolotach B-57G oraz OV-10D, ale do produkcji nie weszły.
Rosjanie eksperymentowali jeszcze z jedną formą ruchomej broni - już pod koniec lat 30. prowadzili prace nad uzbrojeniem ruchomym w płaszczyźnie pionowej, właśnie do takich ataków szturmowych o jakich tu mowa. Miało to działać w ten sposób, że pilot podchodził do ataku w klasyczny sposób, w płytkim locie nurkowym, celował, otwierał ogień, po czym wyrównywał stopniowo do lotu poziomego, cały czas kontynuując ostrzał; w miarę tego wyrównywania i dalszego lotu działka (czy km-y)kierowane przez specjalny system stopniowo zwiększały kąt nachylenia, tak że cały czas pozostawały wycelowane w ten sam punkt co na początku, aż do momentu gdy pilot sam przerwał ogień lub lufy dotarły do jakiegoś tam granicznego położenia. Okazało się to dosyć trudne mechanicznie i dosyć zawodne, niemniej pewne efekty były. Pod koniec wojny Rosjanie wykorzystywali nawet bojowo niewielką liczbę amerykańskich bombowców A-20 przebudowanych pod takie właśnie uzbrojenie. Poniekąd ta tradycja trwa u nich od dziś, nawet współcześnie mają tam na uzbrojeniu podwieszane zasobniki strzeleckie z ruchomymi działkami.
(sorry ze się tak rozgadałem, wszelka broń to mój konik, ale uzbrojenie lotnicze w szczególności)
Co do niesymetrycznego Bv 141 to nie jesteś daleki od prawdy z tym lataniem w kółko :D oczywiście nie wynikało ono z takich czy innych cech konstrukcji, tylko z normalnego sposobu użytkowania takiego samolotu. Był to samolot bliskiego rozpoznania, inaczej mówiąc obserwacyjny; jego zadaniem było właśnie krążenie nad jakimś rejonem i obserwacja co tam się dzieje, śledzenie ruchów wojsk przeciwnika, koordynowanie ognia artylerii itp. Taki niesymetryczny układ zapewniał załodze doskonałe pole widzenia (tylko z jednej strony częściowo przysłaniał je kadłub, ale jak mówię ten samolot zwykle krążył nad obserwowanym obszarem). Firmie tak spodobała się niesymetryczna konfiguracja, że zaprojektowano w takim układzie jeszcze kilka samolotów myśliwskich i bombowych, ale poza fazę projektu te prace nie wyszły.
Co do latającego czołgu", warto dodać, że takie prace na początku lat 30. prowadził amerykański inżynier Walter Christie, znany konstruktor czołgów szybkich. Pod względem aerodynamicznym jego projekt był dwupłatem, nieco podobnym do tego późniejszego Antonowa A-40. Różnica była taka, że nie był to szybowiec lecz samolot. Śmigło ciągnące napędzane było przez specjalny wał podłączany do odpowiednich wyprowadzeń w przedziale napędowym czołgu. Z tego co wiem, nie doszło jednak do zbudowania latającego prototypu.
http://www.tinyurl.pl?YAoyetv8

Share this post


Link to post
Share on other sites
Rosjanie eksperymentowali jeszcze z jedną formą ruchomej broni - już pod koniec lat 30. prowadzili prace nad uzbrojeniem ruchomym w płaszczyźnie pionowej, właśnie do takich ataków szturmowych o jakich tu mowa. Miało to działać w ten sposób, że pilot podchodził do ataku w klasyczny sposób, w płytkim locie nurkowym, celował, otwierał ogień, po czym wyrównywał stopniowo do lotu poziomego, cały czas kontynuując ostrzał; w miarę tego wyrównywania i dalszego lotu działka (czy km-y)kierowane przez specjalny system stopniowo zwiększały kąt nachylenia, tak że cały czas pozostawały wycelowane w ten sam punkt co na początku, aż do momentu gdy pilot sam przerwał ogień lub lufy dotarły do jakiegoś tam granicznego położenia. Okazało się to dosyć trudne mechanicznie i dosyć zawodne, niemniej pewne efekty były"
Ciekawe jak owy układ zachowywał się zimą? Zapewne elementy musiały być dobrze dopasowane aby układ był dokładny ... rosyjska zima zapewne unieruchomiła by go, chyba że gazy wylotowe silnika były by skierowane na owy układ.



Dornier Do 335- ciekawa maszynka, dużo pomysłów wykorzystania go. Szybki skubaniec ...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cyt. Speedy
Poniekąd ta tradycja trwa u nich od dziś, nawet współcześnie mają tam na uzbrojeniu podwieszane zasobniki strzeleckie z ruchomymi działkami."
I nawet my je mamy:
asobnik strzelecki SPPU-22-01 sterowany przy pomocy komputera, o całkowitej masie 290 kg. W przedzie zawiera dwulufowe działko GSz-23 umieszczone na ruchomej lawecie, dzięki czemu może być wychylane w dół o kąt 23 stopnie. Z tyłu mieści się układ sterowania oraz 260 naboi. Cały zasobnik może być podwieszany zarówno lufami do przodu jak i do tyłu. Dane do komputera trzeba wprowadzić jeszcze przed lotem – prędkość i wysokość lotu."
Źródło:
http://www.samoloty.pl/index.php/lotnictwo-wojskowe-hobby-1058/wyposaienie-polskich-sis-powietrznych-hobby-1103/su-22-fitter-hobby-1967?showall=1
Pozdrawiam - Szarubek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  



×
×
  • Create New...

Important Information