Jump to content

Gdzie sie udac w sprawie zatopionego czolgu?


Recommended Posts

Witam mam zapytanie gdzie lub do jakiej instytucji sie udac w nastepujacej sprawie.Pisze w imieniu kolegi a sprawa jest dosyc ciekawa mianowicie kolega wie gdzie jest zatopiony w bagnie czołg niemiecki z drugiej wojny światowej niewie czy to pantera czy tygrys jest tez taka sprawa ze jest to w rezerwacie przyrody i ile mozna by było zarobic pozdrawiam
Link to comment
Share on other sites

Prawie w każdej wiosce jest jeziorko, staw, większa kałuża w której jest utopiony czołg. Zazwyczaj Pantera lub Tygrys ,czasami T-34. Jeszcze 3 lata temu chłopaki skakali z wieżyczki do wody.
Ile takich historii naczytaliśmy się już na Odkrywcy. Ale jeżeli rzeczywiście udało Ci się i znalazłeś już taką kałużę" z tym wymarzonym czołgiem, to zanim cokolwiek zrobisz zapoznaj się z poniższymi wątkami, a szczególnie z prawnymi sprawami poruszanymi w tych wątkach. Wydobycie czołgu to nie wykopanie marchewki w ogródku.Przede wszystkim czołg nie jest Twój, tylko Skarbu Państwa. Nie możesz go wydobyć bez zgody Konserwatora Zabytków oraz wielu różnych instytucji (chociażby właściciela terenu). Sprawa jest skomplikowana i jak poczytasz ,to nie jeden fachowiec" połamał sobie na wyciąganiu zęby. Pomijam problemy z forumowiczami, którzy zawsze będą Ci uczynni inaczej"
http://www.odkrywca-online.pl/stug-z-rgilewki,637804.html
http://www.odkrywca-online.com/pokaz_watek.php?id=371132
http://www.odkrywca.com/pokaz_watek.php?id=637605
http://www.odkrywca-online.pl/pokaz_watek.php?id=372583
http://www.odkrywca-online.com/pokaz_watek.php?id=643327

Powodzenia ,Grzebiuszka


Post został zmieniony ostatnio przez moderatora Grzebiuszka 20:21 04-05-2009
Link to comment
Share on other sites

no kolega Grzebiuszka ma rację że w każdym stawie itp. głównie na wsiach jest zatopiony czołg według nie których mieszkańców , ( sam słyszałem kilka opowieści które się nie sprawdziły ), a co do zarobku to na pewno nie będzie duży jeśli w ogóle ktoś Ci zapłaci ( w co wątpię ), że wskazałeś miejsce i tyle , dopiero duże koszty wynosi wyłowienie takiego czołgu . pozdrawiam
Link to comment
Share on other sites

Przede wszystkim moi mili panowie zaczerpnijcie trochę historii.Poczytajcie ,poszperajcie ,jakie jednostki pancerne mogły tamtędy przechodzić ,czy trwały na tym terenie jakieś działania wojenne ,czy zachowały się jakieś zapiski na temat owego zdarzenia ,lub relacje ludzi którzy to pamiętają i czy te relacje się pokrywają , czy nie są sprzeczne , czy w ogóle są jakieś .Dopiero uzbrojeni w taką wiedzę, a nie w opowieści dziwnej treści ,wyssane przy browarku ,nękajcie użytkowników tego forum pancernymi sensacjami .Pantery i Tygrysy nie biegały sobie samopas po polach i lasach ,a ich ewentualna utrata też nie była rzeczą marginalną .Zachowały się spisy stanów ,napraw i strat ,tylko trzeba chcieć do tego dotrzeć .Pozdro...
Link to comment
Share on other sites

A jeszcze co do zarobku ,to już tasma70 zarobiłeś na tym forum, medal ,,głupiego Jasia ''umieszczając ten post .Chyba nie ma nic gorszego jak zacząć swą bytność na forum od zatopionego czołgu , z którym niiiiii cholery niemożna nic zrobić żeby się pochwalić .Bo samo zdjęcie sadzawki może by zrobiło furorę w jakimś magazynie wędkarskim ,ale tutaj to za mało .Jeśli w ogóle takie by było .Pozdro...
Link to comment
Share on other sites

Coś dla radek98k
Co byś chłopaku nie musiał szukać jak rozkopiesz teren.
http://www.gdansk.lasy.gov.pl/rdlpgdansk/jednostki/kaliska/cenniki/cennik%20na%20sadzonki%20%20drzew%20lesnych%20od%2001.05.2008.pdf/view
Link to comment
Share on other sites

Taka akcja wydobycia na pewno kosztuje kilkanaście tysięcy pln.A polski rząd ma kryzys kto za sponsoruje taka inwestycje???A na podkarpaciu dokładniej w Soninie w rzece Sawa były prawdopodobnie 2 niemieckie czołgi.I jakosś je wydobyto tylko nic o akcji nie wiadomo :( po cichu zrobione pozdro
Link to comment
Share on other sites

W latach 80- tych byłem na wakacjach nad Pilicą.
Pokazywano mi miejsce, gdzie zatopiony był czołg", z którego miejscowi chłopcy kiedyś skakali do wody. Opowieści jakich wiele...?
W 2002 z tego miejsca wydobyto transporter opancerzony, miejscowość nazywa się Przewóz.
Nie wszystkie opowieści okazują się fikcją.
Powodzenia!
Link to comment
Share on other sites

Wątpię czy Hiczkok dałby sobie rade z takim wejściem.U niego napięcie ,a tu i romantyzm, nutka historyczna,napięcie wzrośnie jak wyciągną z wody kabel telefoniczny.Sołtys popędzi im kota,dojdzie do tego również nutka sportowa gdy będą uciekać.
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

×
×
  • Create New...

Important Information