Jump to content

Efekty poszukiwan w studni


bronek221

Recommended Posts

Posted
spokojnie u nas też są studnie :D

Jeżeli chodzi o studnie:

W pewnej wiosce (byłe woj.sieradzkie)podczas wojny jeden z mieszkańców odważył się podnieść rękę na niemiaszka efektem tego była śmierć pana w mundurku.
Chwilę później poszukiwano owego obywatela który się dopuścił tego czynu i .......... zagoniono go w kozi róg więc wpadł na pomysł że ukryje się w studni która stała się jego grobem.
Relacje są różne jedni mówili że jak się schował w studni to do niego strzelali ale mówiono też że wrzucono tam granat.
W każdym bądź razie jest to jedna z historii studni napisana przez życie.
pozdrawiam Kurt
Posted
Ja wiem gdzie jest jedna studnia do której wrzucano po wojnie karabiny i pistolety które zostały gdzieś na wsi. Niestety studnia została zasypana, ale może jak prawo polskie się zmieni to ją odkopię:D
Posted
W sumie fakt:) studnia miała 10 metrów głębokości i metr średnicy więc troche kopania bedzie. Może kiedyś się zmieni to nasze prawo...
Posted
Głębokość 10 m to tak jak mniej więcej 2 piętro.
Jeżeli masz poważny zamiar aby się do tego dokopać to pomyśl o jakimś oszalowaniu wykopu, żeby Cię nie zasypało.

Sam parę lat temu schodziłem na miękich nogach" do murowanej studni na głębokość 36 metrów. Ale to już inna para gumofilców.
Posted
Sam nie wiem czy kopać. Załóżmy że się dokopię i co dalej? Nie zabiorę tego bo nie wolno... Ale jak już się za to wezmę to na pewno jakieś wzmocnie się zrobi.
Posted
Ze 2 dni ostrego kopania. Jak już się dokopiesz, pstrykniesz fotkę na pamiątkę, zostawisz karteczkę z napisem:
Ja tu byłem, to jest moje i czekam na zmianę prawa".
A potem zasypiesz z powrotem he,he,he.

Albo pomyśl.... to nie boli.
Posted
Jak ktoś poważnie zamierza kopać w zasypanych studniach (czy w ogóle szukać czegoś na dnie studni), to koniecznie trzeba robić to w kilka osób, a przy wiekszej głębokości z asekuracją. I nie chodzi tu o ryzyko zasypania czy upadku z wysokości, a o tlenek węgla, który zbiera się czasami na dnie studni.
Posted
Masz całkowitą rację. Asekuracja TO PODSTAWA. Gdy schodziłem na dół po metlowych uchwytach (z których rdza sypała się garściami"), byłem przewiązany liną do wspinaczek i dodatkowo czuwały nademną 2 osby, a byliśmy oddaleni od siebie tylko 36 metrów.
Szczególik że ta odległość była w pionie :-)
Posted
Słyszałem, że i ze studni wydobywają się jakieś gazy, np, przez gnijące na dnie liście, itp. Ale wąż i sprężarka i można wtłaczać powietrze.
Posted
wykopanie 10cio metrowego dołu o średnicy metra łopata jest raczej nie mozliwe i na pewno nie zajęło by dwóch dni... lepiej dać sobie spokój
Posted
Ta studnia miała wyjątkowo komfortowe warunki do eksploracji. Głębokośc dziecinna.
Że tez 60 lat musiała czekać.
Znaleziska bomba.
pozdrawiam
stangret
Posted
kolego Jarosz chyba w Bloku mieszkasz, studnie kopałem łopatą i kilofem metrów tyle ile trzeba,ale my na wsi do zacofani jesteśmy:)

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

×
×
  • Create New...

Important Information