Gość Napisano 26 Luty 2004 Napisano 26 Luty 2004 No to ja poruszę dwie sprawy: lata 60-te w Polsce i wrzesień 39 na wschodzie. Jeślui chodzi o okres powojenny do lat 70-tych, to wtedy żyli i pracowali ludzie przedwojenni, wychowani na głodzie, chłodzie i bezroboiu. Oni szanowali pracę. I mimo zniszczeń wojennych i olbrzymich strat, w latach 60-tych byliśmy na w miarę podobnym poziomie jak na zachodzie, zwłaszcza, jeśli chodzi o technikę i poziom życia oraz nowoczesność (przepraszam, ale taki jest mój pogląd na te czasy, gdyż urodziłem się trochę później). I wszystko się zaczęło walić, gdy do głosu doszli ludzie z pokoleń wojennych i powojennych. Wychowani w komunistycznym luksusie", zepsuci już na starcie. I dlatego to musiło pier..., bo jak stwierdził kliedyś mój szef - ludziom po prostu nie chciało się robić i każdy miał gdzieś pracę, bo jej był nadmiar. Natomiast wrzesień na wschodzie wyglądał tak, gdyż to były normalne radzieckie metody rządzenia i im było obojętne, czy doberają się do Polaków, czy do innych nacji. Tyle lat komunizmu w zupenej izolacji, podbudowanej na mocnej wierze w Stalina, zrobiła swoje. Dopiero zetknięcie się z ludźmi z Polski, a potem z Niemcami spowodowało korzystne zmiany w mentalności i sposobach działania ludzi radzieckich, tak, że terror po woli słabł. A już po 56 roku było w miarę spoko.Pozdrawiam
Landminer Napisano 26 Luty 2004 Napisano 26 Luty 2004 ... - jak chcesz ze mną dyskutować to się najpierw podpisz bo ja się pod swoimi pogladami podpisuje imieniem i nazwiskiem, a przynajmniej 1/3 ludzi na forum zna mnie osobiście. Grendel - powiem to samo co powiedział dago - nikt tu nie gloryfikuje komuszków".Swoja drogą to dziwią mnie postawy niektórych pasjonatów historii" dla których każdy rosjanin to komuch (a pewnie każdy niemiec faszysta zaś cała reszta to żydzi). Dzielicie polskę powojenną tylko na komunistów i gnębionych ojowników", a to cały czas ten sam naród w którym każdy wierzył w jakieś idee. Czy dzisiejsza Polska wygląda inaczej? Jest taki sam podział na ludzi wyznających różne zasady i ideologie. J - masz rację chociaż może nie do końca bo w latch 70-tych i 80-tych było w polsce wielu ludzi którym się chciało pracować i pracowali.
pomsee Napisano 26 Luty 2004 Napisano 26 Luty 2004 Panowie, w istocie spor o Kuklinskiego to spor o ocene PRL. Dla jednych byl on oczywiscie ogolnie rzecz biorac OK a dla drugich taki nie byl i tego po prostu zmienic sie nie da. Dlatego tez dyskusje takie jak powyzej troche mijaja sie z celem.Grendel - dzieki za Twoje slowa na temat Kuklinskiego. Gdzies w glowie kolataly sie mi podobne mysli ale poniosl mnie temperament polemisty ;)Pozdr dla wszystkich uczestnikow powyzszej dyskusji :)
pomsee Napisano 26 Luty 2004 Napisano 26 Luty 2004 A mialem dac juz sobie spokoj z tym watkiem....:)))))))))))
Gość Napisano 26 Luty 2004 Napisano 26 Luty 2004 Czy tylko o podpisie możesz coś powiedzieć, Landminer ? Mnie nie zna nikt, więc jakbym się nie podpisał, to i tak zostanę dla Szanownych rozmówców anonimem.Naśladując Vonadamskiego : z poważaniem /dla wszystkich uczestników tego forum/.
mac Napisano 26 Luty 2004 Napisano 26 Luty 2004 Tu nie chodi o PRL, kupa jaka by nie była zawszwe będzie śmierdzieć.Jak pan K.pozdrawiammac
megakura Napisano 26 Luty 2004 Napisano 26 Luty 2004 ciekawy temat:) z pol godzinki czytalemwg bohater czy zdrajca to za duzo.jezeli kuklinski dolozyl swoj pare kamyczkow by ten ustroj sie rozsypal to ja jestem mu za to wdzieczny. jego portretu na scianie nie zaloze ale jak dzieciak mnie sie spyta kto to ten kuklinski?" to mu powiem ze to taki pan co musial klamac i oszukiwac bys my teraz mogli mowic prawde i jej sie nie bac.
Gość Napisano 26 Luty 2004 Napisano 26 Luty 2004 Widzę, Mac, że jesteś jedynym sprawiedliwym w Sodomie. Zazdroszczę Ci. To fajnie nie mieć wątpliwości i wszystko widzieć na czarno-biało. Zawsze tak chciałem. To zwalnia od myślenia. Więc dalej, śmiało rzuc jako pierwszy kamień, nalej na Jego grób. Tfu ! Ktoś tu mądrze napisał .. o umarłych dobrze albo wcale.."
Gość Napisano 26 Luty 2004 Napisano 26 Luty 2004 A tak z innej beczki : ten biedny człowiek pochował 2 synów. Pomijając oczywistość, że to dzieci powinny grzebać rodziców, a nie na odwrót, to ja nie wierzę, że obie śmierci były przypadkowe, więc chyba ktoś miał do niego duży żal. I bynajmniej nie sądze, by byli to wqrwieni wierzyciele.
Gość Napisano 26 Lipiec 2004 Napisano 26 Lipiec 2004 Ciekawe dyskusje w tym temacie toczą się również na:najlepsza chyba (z udziałem pań):http://forum.twoj.net/index.php?showtopic=740&hl=kuklińskirównie interesująca:http://www.sztab.canpol.pl/forum/index.php...topic=1072&st=0Nieco mniej emocji:http://forum.twoj.net/index.php?showtopic=744&hl=kuklińskihttp://forum.twoj.net/index.php?showtopic=738&hl=kuklińskiMój post miał tylko charakter inforamcyjny i w żadnym wypadku nie był próbą deprecjacji tego co zamieszczono w TYM TEMACIE.Kanapon
jaca2003 Napisano 10 Luty 2005 Napisano 10 Luty 2005 http://fakty.interia.pl/news?inf=591367Znowu rocznica i pewnie znowu ktoś by watek założył wiec może zaczać od starego?Pozdrawiam
mike110 Napisano 10 Luty 2005 Napisano 10 Luty 2005 Woyta, stary użytkownik a takie tematy daje... Wstyd.
woyta Napisano 10 Luty 2005 Autor Napisano 10 Luty 2005 Wątek założyłem rok temu i myślałem, że umarł śmiercią naturalną a jednak ktoś go odgrzebał. A zdania na temat pana K. nie ZMIENIĘ. Zdrajca to zd... i tyle. I nie zamierzam Amerykanom lizać d.... Jestem wychowany na starej jedynie prawdziwej historii :) i nie będę robił za chorągiewkę na wietrze zmian (histori, polityki itp. - mieliśmy wielkiego brata na wschodzie, teraz jest wielki brat za oceanem - a my dalej jak Zabłocki na mydle)A jedynym słusznym agentem był Janek Kloss :)pzdr woyta ps.Więcej luzu, odwilż idzie więc rozgrzewać piszczały i w teren ( w błoto )
Andrzej18 Napisano 11 Luty 2005 Napisano 11 Luty 2005 Jak dla mnie zdrajca , dostarczał innym państwom informacji które w wypadku wojny ( nie ważne czy słusznej) naraziłyby naszych żołnierzy na większe straty. Ale my Polacy mamy skłonności do szukania ideałów na siłe.
jaca2003 Napisano 11 Luty 2005 Napisano 11 Luty 2005 Jak można sie dowiedziec był to patriota który za swoją działalnosć nie brał kasy.Ani dolara nie wział.A jak uciekł to pewnie zył tam miłością, patriotyzmem, oraz prawdziwa wolnościa.Bo przeciez kasy nie brał.A skoro nie brał kasy to gdzie mieszkał pod mostem?I co jadł bo przecież kasy nie miał Pozdrawiam
Darda Napisano 11 Luty 2005 Napisano 11 Luty 2005 Rok temu w tym wątku napisałem coś, co nadal uwąm za aktualne, więc pozwolę sobie sam siebie zacytować:Wątek ten staje się coraz bardziej drażniący, więc proponuję rozwiązanie kompromisowe: 1. Niech ci, którzy uważają PRL za niepodległą Polskę pozostaną przy przeświadczeniu, że Kukliński był zdrajcą. Oświadczam, że choć mój pogląd jest zdecydowanie odmienny, nie dziwię się im i uważam ich poglądy za zrozumiałą i logiczną konsekwencję, którą to konsekwencję szanuję, przyjętego przez nich sposobu pojmowania takich pojęć jak niepodległość, patriotyzm, samodzielna państwowość itp. 2. Niech ci, którzy uważają, że PRL była sowiecką prowincją o rozszerzonej autonomii (coś w rodzaju Królestwa Polskiego przed powstaniem listopadowym, choć wówczas autonomia była chyba nieco większa) uznają, że Kukliński był bohaterem (tak, jak bohaterami byli powstańcy z 1831). 3. Niech ci, którzy uznają powstańców z 1831 za bohaterów, a Kuklińskiego za zdrajcę sprawdzą w słowniku znaczenie słowa schizofrenia. A że wszyscy i tak pozostaną przy swoich poglądach, dalsze wałkowanie tematu uważam za bezcelowe."Dodam tylko jedną prośbę - tym razem do Bociana. Mniej agresywne wątki przenosiłeś na Towarzyskie". Zrób to proszę i z tym.
Rekomendowane odpowiedzi
Temat został przeniesiony do archiwum
Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.