Jump to content

woyta

Forum members
  • Posts

    963
  • Joined

  • Last visited

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

woyta's Achievements

0

Reputation

  1. I jeszcze jedna panienka ze Szkocji :) pzdr woyta
  2. I taki dziwoląg. Co to? I do czego służyło? pzdr woyta
  3. I tu mała zagadka, co pod spodem? pzdr woyta
  4. Fota innego czołgu z patenetem jak wyżej. pzdr woyta
  5. Czołg spod Dieppe z takimi rozumiem chrapami - rurami chwytającymi powietrze, patent na okres lądowania?! pzdr woyta
  6. z serii z kamuflarzem :) coś (haubica ?) na podwoziu shermana pzdr woyta
  7. co pod maskowaniem, widoczny zimmerit? pzdr woyta
  8. A czy tą panią też można podciągnąć pod ten temat? Chyba tak bo Deutsche Reichsbahn była zmilitaryzowana. pzdr woyta
  9. Ach ta ciężka wojaczka, 8 USAAF - przerwa na drinka :) pzdr woyta
  10. Swoją drogą jaki to samolot w tle? pzdr woyta
  11. Znajomy z okolic Kłodzka przy remoncie ganku (poniemiecka chałupa) znalazł kilkadziesiąt różnych monet. Jego ojciec i on łazili codziennie po tym skarbie przez wiele, wiele lat :) W ramach kółka historycznego spisywałem wspomnienia robotnika przymusowego, który robił na dolnym Śląsku u bauera. Pod koniec 44 w stodole kopał wielką dziurę ( panie na dwa chłopa głęboka ), potem gospodarz przynosił coś w wiadrach emaliowanych, skrzynkach zawiniętych w papę, kankach ocynk itp. Gościu potem wrzucał ziemię i zagęszczał co 5-10 cm. Całość klepiska dokładnie ubito, pozamiatano, postawiono maszyny. Nic nie było poznać. Z rozmów z innymi Polakami wyszło, że większość Niemców się tak szykowała do powitania ruskich. Oni też zdawali sobie sprawę, że są dla Niemców niewygodnymi świadkami. Czekali na dogodny moment do ucieczki. I zwiali razem z falą niemieckich uciekinierów na zachód. Pytanie tylko co taki chłop mógł tam zadołować. Serwis do kawy, parę łyżek. Czy warto to szukać. Polacy po wojnie też chowali. Ojciec kolegi był jednym z pierwszych osadników w pewnym mieście na śląsku opolskim, ponieważ był byłym więźniem Mathausen-Gussen i ważył 40 kg zaskarbił sobie przychylność ruskiego komandira miasta i ten pozwolił mu za krzywdy od giermańca wybrać sobie dom do zasiedlenia. Wybrał dom po byłym wyższym oficerze WH. W piwnicy pod kupką węgla był dodatkowy schronik". Gościu chodząc po jeszcze pustym mieście ściągał wszelkiego typu fanty i chował do schronika". Po zapełnieniu wejście zabetonował i zasypał węglem. Temat został zapomniany. Dopiero na łożu smierci ojciec wspomniał o skrytce synowi. Ale ten nie przejawiał większego zainteresowania. Był na studiach - co innego miał na głowie. Potem podjął pracę w innym mieście. Przy okazji rzadkich spotkań poruszaliśmy ten temat, że kiedyś jak będzie więcej czasu ....... Ale nie dane mu (nam) było doczekać. Zmarł w pracy na udar mózgu (32 lata). Jego matka dom sprzedała i przeniosła się do rodziny gdzieś w Polskę. Tych historii można by mnożyć. pzdr woyta
  12. Dla bażantów po WOSS-ie w Pile. Można było w zeszłym roku kupić sobie na pamiątkę od Agencji Mienia Wojskowego całe koszary :)) Zresztą może by tak machnąć nowy wątek : likwidowane jednostki". Na dobry początek: WOSS - Piła, Gliwice 106 SP, Prudnik - 10 SDP, ........ pzdr woyta
  13. Mimo usilnych zakusów pewnych służb - nie dane było mi odebrać dwóch biletów do woja ( w 1985 i 1987 ) Kłodzko i Jelenia Góra. (nota bene - 30 lat wcześniej szkolił się tam po studiach mój ojciec :)) Kat. A3 - na studiach zlikwidowano zajęcia wojskowe. A potem niemiła niespodzianka - wezwanie do WKU, a tu miła niespodzianka wpis do książeczki wojskowej - Kat. D. Niezdolny do pełnienia służby wojskowej w czasie pokoju. Przeniesiony do rezerwy w stopniu szeregowiec." pzdr woyta
×
×
  • Create New...

Important Information