Jump to content

woyta

Forum members
  • Content Count

    963
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by woyta

  1. Dzięki i pzdr woyta
  2. Temat na pewno nie nowy, ale prośba o info. Miejscówka I i II wwś. pzdr Woyta
  3. I jeszcze jedna panienka ze Szkocji :) pzdr woyta
  4. I taki dziwoląg. Co to? I do czego służyło? pzdr woyta
  5. I tu mała zagadka, co pod spodem? pzdr woyta
  6. Fota innego czołgu z patenetem jak wyżej. pzdr woyta
  7. Czołg spod Dieppe z takimi rozumiem chrapami - rurami chwytającymi powietrze, patent na okres lądowania?! pzdr woyta
  8. z serii z kamuflarzem :) coś (haubica ?) na podwoziu shermana pzdr woyta
  9. co pod maskowaniem, widoczny zimmerit? pzdr woyta
  10. A czy tą panią też można podciągnąć pod ten temat? Chyba tak bo Deutsche Reichsbahn była zmilitaryzowana. pzdr woyta
  11. Ach ta ciężka wojaczka, 8 USAAF - przerwa na drinka :) pzdr woyta
  12. Swoją drogą jaki to samolot w tle? pzdr woyta
  13. Tutaj AB250 podczepiona pod Focke Wulfem 190. Na poprzednich fotach pomyliłem opisy, ta większa to AB1000 a mniejsza to AB500 pzdr woyta
  14. Tu pojemnik AB500 ze 118 SD4 ( a SD1 wchodziło 392 ), patrz tabelka, a były jeszcze większe AB1000. pzdr woyta
  15. Ja.. tu pojemnik AB250 mit 224 Stück SD 1. Für die verschiedenen AB (Abwurfbehälter) waren folgende Beladungen vorgesehen: AB 250 96 Stück B 1 64 Stück B 2 28 Stück B 4 13 Stück B 10 + 6 Stück B 1 224 Stück SD 1 144 Stück SD 2 17 Stück SD 4 AB 500 184 Stück B 1 116 Stück B 2 46 Stück B 4 28 Stück B 10 21 Stück B 10 + 35 Stück B 1 392 Stück SD 1 118 Stück SD 4 AB 1000 610 Stück B 1 238 Stück B 2 78 Stück B 10 66 Stück B 10 + 60 Stück B 1 204 Stück SD 4 Weitere AB mit unterschiedlichen Beladungen waren: AB 23, 24, 36, 42, 70-1, 70-3 und 70 D1 pzdr woyta
  16. Znajomy z okolic Kłodzka przy remoncie ganku (poniemiecka chałupa) znalazł kilkadziesiąt różnych monet. Jego ojciec i on łazili codziennie po tym skarbie przez wiele, wiele lat :) W ramach kółka historycznego spisywałem wspomnienia robotnika przymusowego, który robił na dolnym Śląsku u bauera. Pod koniec 44 w stodole kopał wielką dziurę ( panie na dwa chłopa głęboka ), potem gospodarz przynosił coś w wiadrach emaliowanych, skrzynkach zawiniętych w papę, kankach ocynk itp. Gościu potem wrzucał ziemię i zagęszczał co 5-10 cm. Całość klepiska dokładnie ubito, pozamiatano, postawiono maszyny. Nic
  17. Dla bażantów po WOSS-ie w Pile. Można było w zeszłym roku kupić sobie na pamiątkę od Agencji Mienia Wojskowego całe koszary :)) Zresztą może by tak machnąć nowy wątek : likwidowane jednostki". Na dobry początek: WOSS - Piła, Gliwice 106 SP, Prudnik - 10 SDP, ........ pzdr woyta
  18. Mimo usilnych zakusów pewnych służb - nie dane było mi odebrać dwóch biletów do woja ( w 1985 i 1987 ) Kłodzko i Jelenia Góra. (nota bene - 30 lat wcześniej szkolił się tam po studiach mój ojciec :)) Kat. A3 - na studiach zlikwidowano zajęcia wojskowe. A potem niemiła niespodzianka - wezwanie do WKU, a tu miła niespodzianka wpis do książeczki wojskowej - Kat. D. Niezdolny do pełnienia służby wojskowej w czasie pokoju. Przeniesiony do rezerwy w stopniu szeregowiec." pzdr woyta
  19. No to jeszcze chyba typowy fant" dla łażących po lesie. Po wielogodzinnym łażeniu, przedzierazniu się przez krzaczory i penetrowaniu różnych dziur wieczorem przy kąpieli trafiłem na czuku ku...a kleszcza. Zawsze to gdzieś pod kolanem, na głowie, na nodze a tym razem akurat w najbardziej czułym miejscu :)) Czy jest wśród nas jakiś swoisty rekordzista? Ja tylko pojedyncze trafienia. pzdr woyta
  20. 1. Lata 80-te, wieś przy trasie Rawa M. - Łódź stara podręczna szopa -kuźnia, obok warsztatu, w klepisko wkopany do góry dnem pocisk artyleryjski dużego kalibru CAŁY. Na nim młotek. Od wojny służył do klepania kosy itp. !!! Panie łod tylu lat sie na tym klepie, to co by sie miało teraz stać?" 2. Taż sama wioska - na ścianie stodoły na dużym gwoździu wisi polska szabla tj. to co po niej zostało - rękojeść i resztka głowni, taki wąski kikucik. Właściciel były ułan (bodaj jazłowiecki) szlachtował nią świnki :( 3. Jak wyżej - obok kamień do ostrzenia z piaskowca, średnica cca 50cm, gruby na jak
  21. Lata 80-te, pojezierze suwalskie, wykop pod mur oporowy, kopiemy w kamienistej i żwirowatej ziemi, kupa mniejszych i większych kamieni i głazów. W pewnym momencie ze ściany wykopu wyłania się gładki głaz wielkości piłki, taki żółtawy bodaj kwarcyt, no wiecie jak wiele takich kamieni. To ja za szpadel aby go wydłubać ze ścianki, lekki zamach i ... ciach. Obciąłem jakieś denko. Patrzę zdziwiony. Ki diabeł, dziurawy kamień?! Kuzyn bez ceregieli łaps i wyciąga ładną czachę z widomym ubytkiem. Kopiąc dalej wykopaliśmy jeszcze paru gości. Ale robilismy to już z większym nabożeństwem. Kości wróciliśm
  22. Co prawda temat mówi li tylko o II wojnie, ale ja też podzielę się „swoim” udziałem, tylko moja pamięć powycinała imiona , a jakoś tak nie było nigdy czasu aby siąść i pospisywać historie ich życia. Tak więc to część która pozostała w mej pamięci : - pradziadek ze strony ojca Edward Kucharski – wojna ros.-jap. 1905, 1914-1918 armia rosyjska, 1920 wojna polsko –bolszewicka jako ułan ( bodaj jazłowiecki ), - jego brat – zginął w Oświęcimiu w 1941, - syn brata babki ze strony matki Matusiewicz – latał w 8 armii USAF na fortecach i bombardował Niemcy, przeżył b
×
×
  • Create New...

Important Information