Jump to content

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

sp8oob

Twierdza szyfrów

Recommended Posts

Nie mam pretensji do GRH,wręcz przeciwnie.Wspaniale,że istnieją tacy ludzie z prawie zawodową wiedzą,wyposażeniem i pasją.W dobrych filmach wojennych byliby wspaniałym dopełnieniem widowiska.Natomiast słabego filmu nie obronią,choćby byli najlepiej wyszkoleni i wyposażeni.A nawiasem mówiąc chyba każdy z rekonstruktorów chciałby wziąć udział w czymś takim jak Kanał",Wolne miasto" i wiele innych wspaniałych polskich filmów wojennych.Mam nadzieję,że takie mogą kiedyś w Polsce jeszcze powstać.Na razie wypada czekać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mnie po postach kol.nie pozostaje nic innego jak opisać odczucie - po prostu za krótko .

A to już przemawia na korzyść !!!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zapomniałem dorzucić parę słów o aktorach ,a właściwie aktorce.
Zgadzam się z kol.Louis p. Gruszka to chyba jest na ......

Share this post


Link to post
Share on other sites
A mnie się poprostu podobał zarówno pierwszy odcinek a, że pozwoliłem sobie na wydanie 6,10 zł i ogladnęłem drugi odcinek to też stwierdzę, że tego nie żałuję. Serial zaczyna wciągać i myślę , że dalej może być tylko lepiej.
Czytałem książkę i sądzę , że dla potrzeb filmu scenariusz został poszerzony dla lepszej ilustracji tego trzynastoodcinkowego serialu.
Prawdą jest , że wystąpilismy jako grupa rekonstrukcji historycznej Big Red One( obecnie już nie jestem w grupie) i to , że znaleźliśmy się na napisach końcowych wymienieni po Pomeranii jest tylko naszą zasługą , gdyż podczas zdjęć na planie filmowym tegoż filmu podeszła Pani Rzecznik Prasowy ( nie pamiętam nazwiska -zresztą to nieistotne) i z zainteresowaniem wysłuchała naszej krótkiej relacji o naszej działalności w ruchu rekonstrukcyjnym. W pierwszej chwili sądziła , że jesteśmy na planie filmowym jako grupa Normandia 44 - wyprowadziliśmy ją z błędu , oświadczając , że nic nie mamy wspólnego z tą grupą i prosimy o prawidłowe nazwanie grupy na napisach końcowych ( przekazaliśmy wspomnianej Pani wizytówkę z adresem strony internetowej Big red One). Poprostu zadziałał prawidłowy marketing . Nie wiem jak było z innymi grupami , bo obok Pomeranii , wystąpiły grupy niestety niewymienione; takie jak Festung Breslau czy 7AA czy inne.Sądzę , że skoro nie zostali wymienieni - to pewnie stało się przez jakieś niedopatrzenie.
Nie chodzi tu także o jakiś udział procentowy czy proporcjonalny , bo to nic nie ma wspólnego z filmem. Wypada się cieszyć , że Pan Wołoszański obdarzył dużym zaufaniem grupy historyczne , bo wątpię ,że nadarzy się taka okazja drugi raz, przecież mogli wystąpić sami statyści i było by też może dobrze. Panowie !liczy się widz , zwykły widz! A czytając większość opinii ,oczywiście nie na tym forum , odnoszę wrażenie , że film zaczyna się podobać. I o to chodzi, szkoda tylko , że odcinki są takie krótkie.
A co do zdziwienia , że główny bohater nie zginął od razu , to myślę , że panowie za dużo oglądacie innych filmów czy być może pogrywacie w wirtualnym świecie , że sądzicie , że tak od razu można zginąć od kilku kulek. Czytałem , gdzieś ( kilka lat temu), że według obliczeń - żeby zabić żołnierza potrzeba średnio , statystycznie 40 tys.( tysięcy ) sztuk naboii ( niesamowite?).Poza tym nieszczęsnym ,zacinającym się pistoletem , myślę , że serial będzie miał jak najmniej wpadek .

Share this post


Link to post
Share on other sites
mam nadzieję że następne odcinki wniosą trochę adrenalinki bo na razie z tym krucho, natomiast dzięki udziałowi grup rekonstrukcyjnych i dbaniu o szczegóły militarne serial może służyć w świecie filmowym za wzorzec. Szkoda tylko że czapka Małaszyńskiego jest jakby niedopasowana do jego głowy, a w końcu jest on głównym bohaterem - w klossowym mundurze wszystko grało, zwłaszcza jego czapeczka

Share this post


Link to post
Share on other sites
smieszy mnie to czepianie sie o guziki, o to za pas 2cm za nikso, ze czapka niedopasowana, majtki za duzo. bo z tego co wszyscy pisza tu czy w innych wątkach to wynika ze w czasie walki jak bomby wybuchaly flaki lataly to wszyscy najwieksza uwage skupiali na tym zeby im sie nie nie przekrzywila menazka, zapewne co 10 krokow poprawiali pas, a jak bylo 30 stopni w cieniu to guziki tezmieli wszystkie zapiete pod sam kolnierzyk bo z rozpietymi to by ich inni skrytykowli.
pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
A ja dla odmiany czepie się fabuły :) według mnie była ona jednym wielkim gniotem, wkurza mnie pokazywanie polskiego szpiega jako super herosa ratującego USA (czytaj: tych dobrych)przed zagładą nuklearną. Naiwne to i patetyczne. Kapitan Kloss nie ratował świata a mimo to przyjemnie się go ogląda po kilka razy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
wszyscy z was gieroje cholewa. wszyscy mają wystrzelane z mosinów, k98, szmajserów setki godzin na strzelnicy i w biegu po terenie. i zawsze 10. 1 kula=1 dziesiątka. Bo tak łatwo trafić, a odrzut to bajki.

Gdyby każda kula zabijała, matki nie nadążałyby rodzić dzieci, ojcze" - rzekł Kmicic! A wiecie, że niemiecka obrona przeciwlotnicza musiała wystrzelać naboi za około 200 tys marek zanim trafiła w aliancki samolot? Więc się nie czepiajcie proszę. Ok, przepraszam poniosło mnie - patrzycie na to z waszego, profesjonalnego (mniej lub bardziej) punktu widzenia.... ale pomimo to, że armia niemiecka była tak świetnie zorganizowana to nie byli wszyscy jednakowi jak kulki do łożysk jednego rozmiaru z fabryk Speera! Przecież to chyba było nieistotne jaki mundur, jaki guzik - szczególnie w marcu 1945.

Ale widzę, że nie przyczepiliście się, że na przykład Amerykanie nie mówią po angielsku - traktujecie ten serial jak kolejny odcinek sensacji XX wieku, to widać i czuć :)

Rozkręca się..

Share this post


Link to post
Share on other sites
Bo kloss był niepowtarzalny wtedy - i nie miał porównania. Niektóre sceny też są w nim bardzo nudne i naiwne. Ale ten klimat.. - tak się wtedy kręciło filmy. Dzisiaj zanim dojdziemy do 18 roku życia to widzimy z 500 produkcji wojennych, kiczowatych, naiwnych i dlatego kręcimy nosem - ie powaliło mnie to".

Share this post


Link to post
Share on other sites
ale to Kloss mnie powalił" i dalej to robi, a Małaszyński nie i póki co zrobić tego nie umie, a większa ilość obejrzanych filmów daje odbiorcy jedynie lepszy pogląd na to czy obejrzany film jest dobry czy to gniot.

Share this post


Link to post
Share on other sites
wszyscy z was gieroje cholewa. wszyscy mają wystrzelane z mosinów, k98, szmajserów setki godzin na strzelnicy i w biegu po terenie. i zawsze 10. 1 kula=1 dziesiątka. Bo tak łatwo trafić, a odrzut to bajki.

Mister, odrzut przy karabinie powtarzalnym jest czynnikiem pomijalnym, jeśli chodzi o celność. Odczujesz go i tak wtedy, kiedy na tor lotu pocisku nie będziesz miał ŻADNEGO wpływu.
Scena w kamieniołowmie, gdzie z mniej-więcej 50 metrów kolesie nie mogą trafić z Mausera gościa, który sporadycznie ostrzeliwuje się z pistoletu powala. Zwłaszcza, że strzela 4-5 z karabinami i przynajmniej jeden z PM.
Co zaś do 40.000 naboi na jednego zabitego - proponuję Autorowi posta eksperyment. Weźmiemy 10 żołnierzy z poboru, damy im po kałachu i jednym naboju, zaś Szanowny Autor stanie 50 metrów od nich, a oni oddadzą salwę. BREDO, wchodzisz w ten eksperment"? Wszak to tylko 10 naboi, a przecież na zabicie jednego gościa trzeba 40.000, zatem prawdopodobieństwo trafienia jest pomijalnie małe...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Króliku - ja mówiłem o zestrzeleniu samolotu a nie o 40 tys na zabitego :)
Ale wiesz - nie rzucaj słów na wiatr, przy dzisiejszym stanie wojska wielu twoich poborowych widzi niestety karabin tylko na przysiędze. A ćwiczenia są rzadko albo wcale, niestety takie jest wojsko w Polsce. Śmiem twierdzić, że gdyby takich 10 poborowych przy dzisiejszym stanie polskiej armii zaczęło strzelać serią to by mi po postu przeleciało 5o metrów dalej w większości nad głową te 100 pocisków ;) Ok, jaja się zaczynają jak przestawią sobie karabiny z plucia na strzelanie pojedyncze - wtedy leżę. Ale w jednym i drugim wypadku nie zamierzam eksperymentować :) weźcie manekina :)

Jak zawsze na wyrost i prowokacyjnie się wypowiedziałem w stosunku do uwag (szanownych i mądrzejszych ode mnie) kolegów nt. złego kroju niemieckich mundurów użytych w serialu, a moim przesłaniem jest - dajmy temu czemuś kiełkującemu nieśmiało szansę - w końcu to Wołoszański :)

A co, w dziale książka i film też się ruch czasem przyda....

Share this post


Link to post
Share on other sites
Stawka większa niż życie" w wersji filmowej to 18 odcinków (wcześniej realizowano ją w wersji teatru telewizji granego na żywo), z których każdy jest zamkniętą opowieścią, każda dzieje się w nowym otoczeniu z nowymi bohaterami z nową intrygą.
Tajemnica twierdzy szyfrów" to jedna opowieść rozpisana na 13 odcinków dziejąca się w jednym miejscu z tymi samymi bohaterami, z tą samą intrygą. Pierwszy odcinek to dopiero początek. Pokazują nam strzelby", które w następnych odcinkach wystrzelą".
O Wołoszańskim media piszą, że jest jednocześnie niekwestionowanym ekspertem w sprawach historycznych, co niewątpliwie odbije się bardzo pozytywnie na jakości filmu." Konsultant d.s. wojskowych w serialu p.t. „Tajemnica Twierdzy Szyfrów” był Prezes Stowarzyszenia Pomerania 1945 Marek Łukasik.

Share this post


Link to post
Share on other sites
herbstnebel

Ja nie piłem do Twojego posta - to Bredo pisał o 40.000 naboi na jednego zabitego. Chciałem się tylko dowiedzieć jak bardzo ufa statystykom...

Share this post


Link to post
Share on other sites
chcialem kilka spraw dodac ale jak widze koledzy rozprawili sie ze wszystkimi... :)
generalnie flaki z olejem ale mysle, ze sie rozkreci
Ale ta Tzocha ...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Panowie to 40 tysięcy naboi na jednego zabitego wyszło z prostego przeliczenia ilości zużytej amunicji strzeleckiej-na straty od ognia broni ręcznej po stronie wietnamskiej w wiadomym konflikcie.Amerykanie lubią takie porównania.
Co do serialu-jak na razie najwieksza wpadka to P-38 w wersji powtarzalnej.
pozdrawiam
kruszyna

Share this post


Link to post
Share on other sites
Panowie, logicznie rzecz biorąc ja nie wierzę, żeby tylu specjalistów na planie pozwoliłoby na AŻ tak widoczną wpadkę. Coś jest tym pistoletem po prostu. I musi być.

Share this post


Link to post
Share on other sites
jasne ze z pistoletem być musi.. jest to pietolet nie przystosowany do strzelania slepa amunicją.

Share this post


Link to post
Share on other sites
No to jaki problem był w skołowaniu przystosowanego?? Ja tego nie rozumiem, małacha nauczyli jak ma salutować, sięgać po papiery, chować czapkę, drobić, nie wiem co jeszcze. Żeby niby było realniej. A jednego pistoletu do ślepaków dobrego nie załatwili mu? I to jeszcze tak wyeksponowanego w momencie przeładowywania? :>

Share this post


Link to post
Share on other sites
a bo sie nie spodziewali ze cale forum odkrywcy" bedzie ogladac ten film :)
a widzieliscie jak mial zakrwawiony podkoszulek i zakladal na to biala koszule i nic? :)

Share this post


Link to post
Share on other sites



×
×
  • Create New...

Important Information