Jump to content

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

mietek

Gruzini w WP 1939

Recommended Posts

Jest watek na takowy temat, moze ma ktos cos do dodania:
http://forum.axishistory.com/viewtopic.php?t=79668

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kiedy sowieci zajęli Kaukaz sporo gruzińskich oficerów trafiło jako oficerowie kontraktowi do armii państw obcych. Kilkudziesięciu przyjęła też polska. W tym gronie znajdowało się aż 6 generałów. Generał dywizji Zachariasz Bakradze - dowódca piechoty dywizyjnej 15 DP. Pozostałych pięciu to generałowie brygady: Aleksander Czcheidze (dowódca piechoty dywizyjnej 16DP); Iwan Kazbek; Aleksander Koniaszwili (ukończył W.S.Woj. promocja 1923/24); Kiril Kutateładze; oraz Aleksander Zachariadze (ten sam kurs W.S.Wojsk.)

Share this post


Link to post
Share on other sites
I jeśli mnie pamięć nie myli to nawet jeden z tych dwóch ostatnich pisał po wojnie w USA artykuł o Wyższej Szkole Wojennej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
temat byl conieco walkowany w temacie o oficerach kontraktowych na stronce Kampania Wrzesniowa.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Biografię dowódcy odcinka Północ" w obronie Warszawy, ppłk dypl. Waleriana Tewzadze, zamieścił Jerzy Irakli Godzjaszwili w Pro Georgia", t. I/1991. Tamże artykuł Marka Mądzika  historii politycznych stosunków polsko-gruzińskich w latach 1918-1921", poruszający również ich aspekt militarny.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dwóćh na pewno służyło w Marynarce Wojennej . Wiktor Łomidze oraz Jerzy Tumanszwili . Łomidze był z.d.o na ORP Gryf" we wrześniu 39, służbę zakończył w stopniu kmdr.por(pułkownik). Tumanszwili służył na kilku okrętach OORP Burza",Krakowiak" , Piorun" służbe zakończył w stopniu kpt.mar i jako jeden z nielicznych w M.W został odznaczony krzyżem V.M. kl V
Slaw 100

Share this post


Link to post
Share on other sites
W czasie od 5.VIII.1922 do 3.VII.1923 dwudziestu dwóch gruzinów ukończyło Szkołę Podchorążych Piechoty. Nazwiska są, ale nie chce mi się przepisywać. Jeśli to szczególnie ważne, to daj znać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Oprucz Gruzinow bylo wielu oficerow kontraktowych pochodzacych z innych panstw kaukaskich. Z Azerbejdzanu ,najslynniejszy z nich to ksiaze Veli Bek Jedigar.
Z Inguszetii ,Czeczenii,Kabardy,itd.
W WP byl nawet tzw. Dywizjon Muzulmanski dowodzony przez Czerkiesa, Hassana Bojajedina Emira Bek Hursza.

Share this post


Link to post
Share on other sites
DOBRY CZŁOWIEK, A JAK KRZEMIEŃ TWARDY...
„W ciągu nocy nieprzyjaciel prowadził ogień nękający artylerii na całym froncie odcinka i na tyłach. Proszę o przydzielenia majora na stanowisko dowódcy batalionu w 60 pp (pułku piechoty – przyp. red.) oraz czterech dobrych młodszych oficerów, których pułk stracił w nocy. Oddziały żądają smaru do broni maszynowej (...). Straty oddziałów podam dodatkowo. Odczuwamy brak wody” – meldował 26 września 1939 roku dowódca Odcinka Północnego obrony Warszawy, podpułkownik Walerian Tewzadze. - czytamy w kwietniowym numerze misięcznika Spółdzielni Mieszkaniowej w Dzierżoniowie.
„Meldunek sytuacyjny otrzymałem. (...) nie mogę nic dodać, a tylko żądać wytrwania i zdecydowanej obrony, ku której widzę tyle wysiłków z Pana strony” – tak brzmiał rozkaz dowódcy obrony całej lewobrzeżnej części stolicy – pułkownika Mariana Porwita, wydany 27 września...

Reszta artykulu tutaj :

http://ddz.doba.pl/?s=subsite&id=6946&mod=64

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dzięki za wrzucenie fotki.

A tutaj kolejny bardzo ciekawy artykul :

Naprawdę nazywam się Tewzadze

Na początku były wolna Gruzja i wolna Polska. Potem Gruzini musieli uciekać przed Sowietami, a Polacy udzielili im schronienia. Jeszcze później Gruzini odpłacili za gościnę. Także krwią.

Nikoloz Matikaszwili, już jako 80-letni mężczyzna, wspominał: „Mama znała mnóstwo bajek. W zimie zazwyczaj siadaliśmy wokół piecyka i przy mruczeniu czarnego kota słuchaliśmy razem bajek mamy: o Prometeuszu, Dewie czy Nacarkekii; o księżniczkach zaklętych w żaby, ryby czy węże. Opowiadała również o Bogu, który zawsze pomagał pozytywnym bohaterom bajek. Słuchaliśmy tych opowieści i nasze serca przepełniała dobroć, wielkoduszność, miłość, chęć obrony i pomocy słabszym”.

Wtedy, u kolan mamy w drewnianym domku w Sagaredżo (wschodnia Gruzja), Nikoloz nie przypuszczał, że życie przyniesie mu więcej przygód niż bohaterom tych bajek. Jako wygnańcowi.

Z Tbilisi do Warszawy

Jesienią 1921 r. do Polski dotarło 108 oficerów gruzińskich; niektórzy z rodzinami. Z zajętej przez Armię Czerwoną ojczyzny musieli uciekać do Konstantynopola. Stąd rząd emigracyjny starał się wysłać ich do szkół wojskowych we Francji, Grecji i Polsce. Aby przetrwali, uczyli się – i zbudowali armię, gdy kraj znów odzyska wolność.

Gruzińskie władze emigracyjne rezydowały w Paryżu, ale najsilniejsze związki Gruzini mieli z Polską. – Stosunki dyplomatyczne nawiązała już Rada Regencyjna, tworząc w Tbilisi jesienią 1918 r. tzw. Przedstawicielstwo Państwa Polskiego na Kaukazie – opowiada dr Dawid Kolbaia, pracownik Studium Europy Wschodniej UW. – W styczniu 1921 r. polski rząd uznał Republikę Gruzińską de iure. Nastąpiło to krótko przed wkroczeniem wojsk sowieckich i ponowną utratą niepodległości.

Kolbaia: – Przyjazne uczucia dla Gruzji znajdowały oparcie w federalistycznej koncepcji polityki wschodniej Piłsudskiego. Wprawdzie po podpisaniu traktatu ryskiego utraciła ona znaczenie praktyczne, ale nie zanikła w sferze ideologicznej, gdzie jej kontynuacją stał się prometeizm. Jego celem było popieranie tych narodów wchodzących w skład ZSRR, które w czasie I wojny próbowały budować własną państwowość: Ukraińców, Ormian, Azerów, Tatarów, kaukaskich górali i Gruzinów.

Zaproszenie dla gruzińskich wojskowych było też spłatą długu wdzięczności: za wspomaganie tworzących się na Kaukazie w latach 1917-18 oddziałów polskich. W 1921 r. Polska mogła się odwdzięczyć, a w 1922 r., decyzją Piłsudskiego, gruzińscy oficerowie zyskali prawo do tzw. służby kontraktowej w Wojsku Polskim.

Generałowie i powstańcy

W opracowanym przez dr. Kolbaię roczniku „Pro Georgia. Journal of Kartvelological Studies” widnieje długa lista: generałów, majorów, kapitanów – oficerów kontraktowych. Swe przeznaczenie znaleźli na przedpolach Warszawy w 1939 r., w Katyniu, w Powstaniu Warszawskim...

Reszta tutaj :

http://tygodnik.onet.pl/35,0,15281,1,artykul.html

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ano właśnie ... wydaje mi się, że widziałem to w TVP Historia ... ponad godzinny program o polsko-gruzińskiej wspólpracy wojskowej od 1918 do 1939 roku. Bardzo ciekawy - zrealizowany przy współudziale polskich i gruzińskich historyków. Może ma ktoś nagrany ? Albo widział w necie ... ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
W rogatywce i tygrysiej skórze" - taki był tytuł i tak, ja mam :) Kontakt na samun@poczta.fm

Share this post


Link to post
Share on other sites

2 zdjęcie tego samego oficera Kap obs Arkadiusz Szirtładze Zdjęcie pochodzi z albumu kadry oficerskiej Dęblin 1936r Por pil Konstantego Grzybowskiego z CWOL Dęblin publikowane w Magazynie Lotnictwo z Szachownicą nr 20

Share this post


Link to post
Share on other sites
A obiły się komuś o uszy takie nazwiska jak Mikeładze albo Arkeidze?

Obaj w jakiś sposób związani z 14. DP.

O pierwszym udało mi się znaleźć informację, że pułkownik Płaton Mikeładze kierował Ośrodkiem Zapasowym Artylerii Lekkiej Nr 7.

Może ktoś wie coś więcej? W szczególności o Arkeidze.

Pozdrawiam,
MJU

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rtm.Jan Bakradze,17Pułk Ułanów Wlkp.W 1939 roku w Oddziale Zapasowym w Kraśniku.Po ataku Niemiec na ZSRR wstąpił do armii gen.Własowa.W 1944 we Francji dostał się do niewoli amerykańskiej,a wkrótce znów przywdział polski mundur,tym razem służąc w 24 Pułku Ułanów. Zdjęcie swego czasu było na allegro.

Share this post


Link to post
Share on other sites



×
×
  • Create New...

Important Information