Darda Posted December 29, 2004 Author Posted December 29, 2004 Podczas przeglądania informacji o austriacko - tureckiej współpracy podczas pierwszej wojny (zainspirował mnie Forteca pytaniem o pierwszą bitwie pod Gazą) natrafiłem w sieci na to zdjęcie. Czy ktoś posiada dokładniejsze informacje o tym moździerzu (zasięg, kaliber, użycie bojowe)?
Forteca Posted December 29, 2004 Posted December 29, 2004 Śliczne :))Jak poszperam to postaram się odnaleźć 300 mm z frontu włoskiego. Ale to raczej były ciekawostki" niż skuteczny sprzęt. Zasieg siłą rzeczy były raczej niewielki.
jacenty2004 Posted December 29, 2004 Posted December 29, 2004 bardzo podobny pneumatyczny miotacz granatów.
Forteca Posted December 29, 2004 Posted December 29, 2004 To zdjecie Jacentego wylgląda na 12 cm Luftminenwerfer, a zdjęcie chyba zrobione pod Ortigara w 1916 r.Największym tego typu wynalazkiem była włoska Bombarda da 400 mm", użyta pod Monte Grappa.
Darda Posted December 29, 2004 Author Posted December 29, 2004 Wychodzi na to, że na obu zdjęciach jest to samo - Minenwerfer 12 cm M15. Udało mi się znaleźć kolejne fotki (Forteca, dziękuję za wskazówkę o Monte Grappa)- wynika z nich, że długość lufy mogła być różna (regulowana?).
Darda Posted December 29, 2004 Author Posted December 29, 2004 I wszystko (prawie) jasne: ciśnienie powietrza 35 atmosfer, zasięg do 1100 metrów, obsługa 3 osobowa, ciężar pocisku 4,5 kg (1 kg materiału wybuchowego), szybkostrzelność 2 strzały na minutę. Niejasna dla mnie pozostaje sprawa długości lufy.
miggi1 Posted January 1, 2005 Posted January 1, 2005 Cześć Mam kolekcję zdjątek pierwszo wojennych z frontu włoskiego. NA jednym z nich też znalazłem taki moździerz. poszukam coś więcej o ty modelu. Pozdrwiam miggi1
kudlatol Posted January 1, 2005 Posted January 1, 2005 Wydaje mi się że ten mozdzierz też jest tego typu strasznie sie głowiłem po co mu ta butla no i teraz się wyjaśniło :-), zdjęcie zrobie w Budapeszcie przed muzeum historii wojskowości (polecam do zwiedzenia, w niedziele wjazd za darmo :-D) pozdro Mateusz
Darda Posted January 3, 2005 Author Posted January 3, 2005 Ten ostatni to 20cm Luftminenwerfer M16. Keliber, jak sama nazwa wskazuje, 200 mm. Ciśnienie do 55 atmosfer, pocisk 22.6 lub 34.4 kg, zasięg do 1460 metrów. Pięć osób obsługi.
Darda Posted January 4, 2005 Author Posted January 4, 2005 PRZEPIĘKNA wręcz wiatrówka!!!Tak na poważnie - zastanawiam się nad celowością tego rozwiązania. Bo tak: 1. Z pewnością łatwość ukrycia stanowiska ogniowego", zwłaszcza w nocy (brak rozbłysku).2. Stosunkowo cichy wystrzał (choć nie tak znowu cichy!)3. Uławienie w dostawie amunicji (nie trzeba targać, zwłaszcza w górach, materiałów miotających).4. Względna lekkość konstrukcji(?)5. Precyzyjna regulacja zasięgu przy tym samym kącie podniesienia (??)6. Możliwość stosowania bardziej wrażliwych na wstrząsy materiałów kruszących (???)Na razie nic więcej do głowy mi nie przychodzi. A może ktoś ma jakieś pewne informacje czym kierowano się, i to po obu stronach frontu, wprowadzając do uzbrojenia te wiatróweczki?
Forteca Posted January 4, 2005 Posted January 4, 2005 Wszystko po trochu, a najbardziej logistyka - z tego co zapamietelem z rozmów z prof. Schaumannem (niedawno niestety zmarłym), to wszystko w góry trzeba było wtaszczyc na własnych plecach, osiołkach, kobietach (snajperzy nie strzelali do kobiet tak często jak do osiołków), rzadko kiedy były dostępne na pierwszej linii kolejki linowe.Zauważ, że ta wiatrówka" jest skręcana z kilku elementów, też dla łatwiejszego montażu. A prąd do generatora był gratis, kable elektryczne dostarczano do stanowisk w pierwszej kolejności.Zasieg nie grał roli, w zasadzie chodziło o to, aby wydmuchnąć" pocisk na proiwpołozną stronę góry.
Darda Posted January 4, 2005 Author Posted January 4, 2005 Na stronie http://www.historicreproductions.com/restore.htm trafiłem na kolejną wiatrówkę" - tym razem francuską. Wygląda na to, że moda na broń pneumatyczną była powszechniejsza, niż myślałem.A co do celowości zastosowania, zwłaszcza mniejszych kalibrów, to po namyśle dodam zmniejszone ryzyko wywołania nieplanowanej lawiny podczas zimowych walk w górach - chyba to jednak już mocno naciągane :)
Forteca Posted January 4, 2005 Posted January 4, 2005 Ta francuska to też chyba górska. Co do lawin to chyba za mono naciągnięte - generalnie zimą toczono głównie walki minowe (jak w lodowcu Marmolady), a i tak więcej (dużo więcej) ludzi ginęło od odmrożeń, lawin itp. przyjemności niż od kul nieprzyjaciela.W położonych wysoko fortach wieże pancerne odśnieżano" dopiero na wiosnę, kiedy grubość pokrywy śnieznej spadła poniżej 2 metrów :))))
bodziu000000 Posted March 24, 2005 Posted March 24, 2005 Znalazłem u siebie jeszcze takie zdjęcie.PzdrBodziu
Darda Posted April 27, 2005 Author Posted April 27, 2005 Odświeżam stary temat, bo trafiłem w sieci na coś pięknego: moździerz jak moździerz, pneumatyczny bo pneumatyczny, niby nic specjalnego, ale ta POMPKA!
Peter Posted April 27, 2005 Posted April 27, 2005 Z tego co pamiętam (lektura) to w wojnie Hiszpańsko - Amerykańskiej (USA), jeden z okrętów amerykańskich uzbrojony był w wiatrówkę" parową, cóś ponad 400mm. I to podobno Polak zbudował. Książka się nazywa Wojna Amerykańsko - Hiszpańska" , autor Piotr Olender.
J-23 Posted April 27, 2005 Posted April 27, 2005 tym konstruktorem był ppor Zalinsky (Edmund Zieliński), około 1880 roku wpadł na pomysł wyrzucania pocisków dynamitowych przy pomocy sprężonej pod wysokim ciśnieniem pary. w 1887 roku rozpoczęto budowę kanonierki Vesuvius" (wym:77x8x2,7 m) która w części dziobowej miała zainstalowane nieruchomo obok siebie trzy wyrzutnie/działa kal.381 dł.lufy 16,5 m. chrzest bojowy okręt przeszedł w czasie wojny amerykańsko-hiszpańskiej w 1898 roku podczas ostrzału Santiago na Kubie. pociski (115 kg dynamitu) miału olbrzymią siłe wybuchu a jeszcze większe działanie na morale żołnierzy baterii nadbrzeżnych, którzy na ich widok uciekali. zasięg strzału 2800 do 4500 m, czas lotu pocisku ok.12 sekund. w 1902 roku Vesuviusa" przezbrojono w 5 wyrzutni torped, likwidując dynamitowe działa". okręt dotrwał końca I w.ś. ( iezwykłe okręty" Jan Piwoński 1986)
Forteca Posted April 27, 2005 Posted April 27, 2005 Dużo ciekawsze były projekty i zrealizowanych (8 dział w 4 bateriach) baterii nadbrzeżnych w USA, uzbrojonych w działa pneumatyczne Zalinskiego - 15 calowe M. 1886 i 8 calowe M. 1886 - skasowano je dopiero w 1900 roku - sprzet na lawetach wygląda kosmicznie, nadawał by się do gwiezdynch wojen"Ciekawostka - imienim Zalinskiego została nazwana jedna z baterii nadbrzeżnych broniących kanału panamskiego.
Darda Posted April 28, 2005 Author Posted April 28, 2005 Tak to działo dynamitowe wyglądało. A chodziło o to, że pocisk dynamitowy wystrzelony ze zwykłego działa najprawdopodobniej eksplodowałby w lufie (za duże przyśpieszenie), więc trzeba go było delikatniej „wydmuchnąć”.Pojawienie się odporniejszych na wstrząsy materiałów kruszących zakończyło rozwój tych ciekawych konstrukcji. W czasie pierwszej wojny nastąpił krótki renesans wielkokalibrowej broni pneumatycznej – ale o tym było już wcześniej.
Forteca Posted April 28, 2005 Posted April 28, 2005 Tzn. to co na rysunku dokładnie jest pneumatykiem 8 calowym M 1886
Darda Posted April 28, 2005 Author Posted April 28, 2005 Był to oczywiście wczesny model tego działa. A co do zastosowania w marynarce, to w działa Zielińskiego wyposażony był nie tylko nawodny VESUVIUS",
Darda Posted April 28, 2005 Author Posted April 28, 2005 ale i coś nie dość, że podwodnego, to na dodatek raczej powszechnie znanego...
Darda Posted April 28, 2005 Author Posted April 28, 2005 Tak zaś wyglądało, gdy ta submarina" z dynamitowego działa strzelała - ta plamka w prawym górnym rogu to ponoć wystrzelony pocisk.
Forteca Posted April 28, 2005 Posted April 28, 2005 To teraz pneumatyki na lądzie :)8-calówkę pokazał Darda (drobna uwaga - model (lawety) nie tyle wczesny, co jedyny)A teraz 15-calówka - wczesny model lawety - M. 1886
Recommended Posts
Archived
This topic is now archived and is closed to further replies.