-
Zawartość
11 868 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
33
Ostatnia wygrana Jedburgh_Ops w dniu 29 Grudzień 2021
Użytkownicy przyznają Jedburgh_Ops punkty reputacji!
Ostatnie wizyty
Jedburgh_Ops's Achievements
0
Reputacja
-
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
A co se będziemy żałować? My tu prawie wszyscy geniuszami jesteśmy, bo wiemy to samo, co Kasparow. Emerytowani generałowie NATO, politycy i politolodzy wymyślają jakieś teorie, a sprawa jest prosta, dokładnie taka, jak powiedział Kasparow. -
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
Nienawidzący reżimu putlera dysydent Garri Kasparow w zachodnich (a częściowo w polskich też) mediach jest uważany nie tylko za geniusza szachów, ale w ogóle za intelektualistę, filozofa, myśliciela, wybitnego znawcę całej tej przestępczej kremlowskiej organizacji. Czyli geniusz jak sto pięćdziesiąt. I co geniusz mówi? Jest wrogiem Putina. Mówi, jak długo potrwa wojna Nie ma żadnych oznak, że wojna mogłaby się skończyć jutro - twierdzi Garry Kasparow. Rosjanin jest jednym z największych krytyków Władimira Putina i polityki Kremla. Twierdzi, że wojna będzie trwała tak długo, jak długo Kreml będzie miał na nią środki. W takim razie ten wątek forum składa się w większości z geniuszy, ponieważ tutaj też uważa się tak samo, jak mówi Kasparow. -
-
Liczą.
-
-
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
Tak, wiem, bardzo dobry podcast Norberta Bączyka. Tu się po prostu nic nie zmieniło można by powiedzieć, że od wieków - co najmniej dwóch. Niemiecka mechanika precyzyjna jest, jaka jest i mało co jej dorówna. Dlatego Niemcy w tym podlinkowanym przeze mnie zdaniu mogą się śmiać, że USA robią być może najlepsze samoloty świata, tylko dzięki czemu, bo nie dzięki amerykańskim maszynom. I to samo jest z maszynami do półprzewodników („podwójnego zastosowania”), bo zanim kawałek kwarcu stanie się półprzewodnikiem to 90 proc. jego procesu technologicznego to czysta mechanika precyzyjna. I kółko się zamyka, bo w niej mistrzami są Niemcy, czy się to komuś podoba, czy nie. -
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
„W niemieckich kręgach gospodarczych często mówi się jeszcze o jednej rzeczy — mianowicie, że Stany Zjednoczone produkują najlepszą broń na świecie, ale tylko dlatego, że niemieckie firmy dostarczają im niezbędne do tego maszyny” — czytamy. ________________ Wrzucam powyższe (zgodne z prawdą) zdanie z dzisiejszego ciekawego artykułu, ponieważ o tym samym będę pisał, gdy będzie jubileuszowe 25. zestrzelenie sobie przez ruskich własnego samolotu lub śmigłowca. Napiszę coś o tym, dlaczego ruskim nie działa/źle działa IFF (swój-obcy), a winne temu są głównie dziadowskie półprzewodniki. A z nimi jest identycznie, jak w podlinkowanym zdaniu - Niemcy robią najlepsze maszyny do ich produkcji i sam byłem technologiem od takiej jednej genialnej niemieckiej maszyny do produkcji wojskowych półprzewodników. Jeśli zapamiętacie powyższe podlinkowane zdanie to będzie mi łatwiej wytłumaczyć te ruskie samobóje lotnicze. -
No ale żeby w szpitalu psychiatrycznym były takie rzeczy? MP40
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Slajmi130 → Aktualności, newsy, wydarzenia
OAS -
No ale żeby w szpitalu psychiatrycznym były takie rzeczy? MP40
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Slajmi130 → Aktualności, newsy, wydarzenia
Tutaj to byłbym nieco ostrożny. Po pierwsze - kłusownictwo to zawsze i wszędzie rynek broni, a wojna to jak dar niebios dla takich ludzi. Po drugie - Francja po D-Day i przez wiele lat po wojnie to kraj samosądów na sąsiadach i na innych ludziach. Kraj samosądów za różne sprawy z czasu wojny - za polityczne, kolaboracyjne, zwyczajne złodziejsko-bandyckie, za konflikty sąsiedzkie jeszcze sprzed wojny. I to się zaczęło dosłownie natychmiast po 6 czerwca 1944 r. Nieraz zwracali mi na to uwagę amerykańscy weterani wyzwalania Europy Zachodniej, bo i ich Francuzi usiłowali wikłać w takie samosądy, a aliantom nie wolno było wtrącać się w takie sprawy. Odbierać Francuzom broni też nie było im wolno, tymczasem po Francji grasowały całe bandy z opaskami FFI, bo każdy bandzior mógł sobie taką zrobić, a nikt tych band nie legitymował. To był dziki czas i na pewno nie atmosfera do zdawania broni w dużej ilości. W niczym Francja Polsce nie ustępuje: https://www.lechorepublicain.fr/mainvilliers-28300/actualites/des-armes-de-la-seconde-guerre-mondiale-retrouvees-dans-un-tunnel-a-mainvilliers_13003997/ https://www.sudouest.fr/dordogne/dordogne-un-pecheur-decouvre-dans-l-eau-une-mitrailleuse-allemande-de-la-seconde-guerre-mondiale-et-un-coffre-fort-25529900.php A już akcja z 2022 roku, gdy zebrano od ludzi 1600 nielegalnych pukawek z I i II wojny to chyba najlepiej świadczy o tym, że Francja jest wręcz lepsza od Polski. https://www.francebleu.fr/culture/patrimoine/huit-armes-de-la-seconde-guerre-mondiale-remises-par-l-etat-au-musee-d-arromanches-1238990 -
Amerykański sprzęt jest najlepszy na świecie, bo Amerykanie, jako jedyni na świecie, mają samolot szkolno-treningowy do lądowania na lotniskowcach, czyli T-45. Aaa, nieee, to British Aerospace.
-
No ale żeby w szpitalu psychiatrycznym były takie rzeczy? MP40
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Slajmi130 → Aktualności, newsy, wydarzenia
I dlatego remont domu - dobra rzecz https://www.lejdc.fr/quarre-les-tombes-89630/actualites/des-armes-de-la-seconde-guerre-mondiale-retrouvees-dans-une-habitation-vers-quarre-les-tombes_12548593/ -
No ale żeby w szpitalu psychiatrycznym były takie rzeczy? MP40
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Slajmi130 → Aktualności, newsy, wydarzenia
Ciekawe, czy we francuskich chałupach też takie fanty wychodzą i z taką jak u nas częstotliwością oraz w takiej dobrej jakości, jak powyżej? Zapytałem najgorsze z możliwych źródło, czyli AI, o liczebność partyzantki polskiej i francuskiej. Odpowiedzi były następujące: ● W czasie II wojny światowej polski ruch oporu był jednym z największych w okupowanej Europie. Główną siłą była Armia Krajowa (AK), licząca w szczytowym momencie (1944) ok. 350-390 tys. ludzi. Oprócz AK działały Bataliony Chłopskie (ok. 170 tys.), Narodowe Siły Zbrojne (ok. 75 tys.) oraz Armia Ludowa (ok. 60 tys.). ● The French Resistance grew from small, scattered groups into a large force of approximately 400,000 active members by late 1944. Following the D-Day landings in June 1944, around 100,000 to 200,000 armed fighters were active, with numbers increasing rapidly to 400,000 by October 1944 as they unified into the French Forces of the Interior (FFI). Czyli jeśli głupi robot ma rację to liczby partyzantów polskich i francuskich były z grubsza porównywalne. Szkoda, że jakoś niespecjalnie śledzimy pukawkową fantologię we Francji. -
F-35 Husarz... dobry czy zły?
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na sebek1974 → Marynarka, Lotnictwo i okolice
Amerykańska „stara dobra tradycja”. Natłumaczyłem się w życiu wystraczająco dużo drugowojennych kwitów lotnictwa USN i USMC, żeby bezkrytycznie ufać w pewne rzeczy pisane o tym lotnictwie. W kwitach wyją sprawy zupełnie inne i (ze wstydu?) nieporuszane dziś. Owoż amerykański przemysł nie nadążał z produkcją lotniczych przyrządów pokładowych - głównie busoli - do produkowanych podczas II wojny samolotów i szybowców. Na co lotnictwo pokładowe USN i USMC miało odpowiedź, że ono nie może czekać na przyrządy. I zapadła decyzja, że na lotniskowce będą dostarczane samoloty w takim stanie kompletacji, jaki w danej chwili uda się osiągnąć. Oznaczało to, że wiele samolotów dostarczano z niekompletnymi tablicami przyrządów, a one były potem dostarczane na lotniskowce odrębnymi transportami i mechanicy na lotniskowcach kończyli proces produkcyjny samolotów. -
-
Zanim przejdziemy do innych kwestii związanych z manierkami, jakich mogli używać polscy żołnierze, teraz pewna rada dla rekonstruktorów międzywojennego Wojska Polskiego. To znaczy dla tych, którzy chcieliby urozmaicić portretowaną postać poprzez dodanie do niej czegoś z wyposażenia amerykańskiego. Jak wszyscy wiemy budowanie postaci historycznej do rekonstrukcji tanie nie jest, a już szczególnie wtedy, gdy jakieś elementy trzeba kupować za granicą. Nie inaczej jest z amerykańskimi manierkami z I wojny światowej, a szczególnie z najwcześniejszymi manierkami produkowanymi w technologii odlewu odśrodkowego. Czy można zatem obniżyć sobie koszt pozyskania prawidłowej do rekonstrukcji WP manierki? Można. Na okoliczność I wojny światowej w Stanach Zjednoczonych zmobilizowano 5 mln ludzi. Z liczby tej do Francji wysłano ponad 2 miliony. Tymczasem produkcja nowoczesnych manierek M1910 szła w setki tysięcy sztuk, a nie w miliony. Te manierki wciąż były nowością i rarytasem. I dlatego każda z nich, nawet uszkodzona, była cenna. Uszkodzone manierki M1910 naprawiono w warunkach polowych i natychmiast odsyłano na front. Dziś cena uszkodzonych, ale naprawionych manierek M910 stanowi ułamek ceny manierek tego wzoru nieuszkodzonych, a wciąż są to manierki pełnowartościowe, stuprocentowo poprawne historycznie do rekonstrukcji. W U.S. Army było tak (podczas obu wojen światowych), że za wydawanie żołnierzom manierek odpowiadał Quartermaster Corps, ale już za ich naprawianie odpowiadał Ordnance Corps, ponieważ umówiono się, że zbrojmistrze będą odpowiadali za naprawianie wszystkiego, co metalowe. Tak samo było z hełmami – wydawał Quartermaster Corps, a naprawiał je Ordnance Corps. I tak było ze wszystkim, co metalowe. „Egzotyka” bywała przy tym zabawna. Na przykład miałem kiedyś w mojej kolekcji amerykańską manierkę naprawianą zawleczką od granatu. Dlatego przy zakupie tańszej manierki M1910, a wciąż wartościowej historycznie nie należy czymkolwiek się zrażać, nawet jeśli coś wydaje się zabawne lub mało prawdopodobne. Po prostu manierek M1910 podczas I wojny wciąż było mało, więc naprawiano je tym, co było pod ręką. Dla ukazania zjawiska poniżej jest jedna z moich manierek M1910 z omawianego okresu. Była naprawiana, ale mimo wszystko z dużą kulturą. Słabszym punktem manierek M1910 opisanych powyżej pod numerami 4 i 5 była wypustka do przetknięcia drutu trzymającego łańcuszek zakrętki. Te wypustki bywały kruche – w jednej z moich manierek też mi się rozleciała. Mamy poniżej taki właśnie przypadek. Do naprawy manierki wzięto nieco rozgięty ślizgowy pierścień-omegówkę z nowego srebra od manierek opisanych powyżej pod numerami 2 i 3. Pierścień wtłoczono na aluminiowy kołnierz z gwintem. Pierścień nie jest pokancerowany, więc wtłaczanie było prawdopodobnie na malej prasce-balansówce i przez jakąś przekładkę. Wtłoczenie jest bardzo ciasne; nie ma siły, żeby pierścień się poruszył. I taka właśnie jest rada dla rekonstruktorów historycznych międzywojennego Wojska Polskiego – nie bać się kupić sobie naprawianą wczesną manierkę M1910, bo będzie kosztowała mniej więcej jedną czwartą ceny manierki nienaprawianej, a nadal będzie miała wartość historyczną i będzie „koszerna”, jak to się mówi w środowisku, do rekonstrukcji WP.
