Jump to content

Salieri16000

Forum members
  • Content Count

    186
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Salieri16000

  1. Pogrzeb kogoś ważnego- być może pilota Luftwaffe, o czym może świadczyć oprawa jak i zgromadzeni na cmentarzu żołnierze Luftwaffe. Moje pytanie związane jest z ostatnim zdjęciem- czy pierwszy z lewej to może być Werner Mölders? Czy ktoś z Was rozpoznaje pozostałych dwóch osobników? Zdjęcia prawdopodobnie wykonano na cmentarzu w Tomaszowie Mazowieckim. Za wszelkie sugestie będę niezmiernie wdzięczny. Poniższe fotografie znajdują się w mojej kolekcji: PS Wraz z tymi zdjęciami w komplecie, znajdowały się dwa zdjęcia przedstawiające rynek w Tomaszowie Mazowieckim, które były opatrzone opisem. Zdjęcia z pogrzebu nie są opisane w żaden sposób...
  2. Fotografia z mojej kolekcji. Data oraz miejsce wykonania zdjęcia- nieznane... Rewers powyższej fotografii:
  3. Hauptmann Johann "Hans" Zemsky- ur. 11.04.1909 w Wiedniu (Austria), zm.28.08.1942 (Mal-Rossoschka, Związek Radziecki). Poniżej na zdjęciu; pilot Johann Zemsky- Stab II.StG1, Krym 1941-42: Wylatał 600 lotów bojowych, zaś w jego 601 misji coś poszło nie tak po tym, jak jego Ju-87 (6G + AC) został zestrzelony na zachód od Stalingradu, i jego spadochron się nie otworzył. Pochowany w Obliskaya. 03.09.42 pośmiertnie odznaczony Liśćmi Dębu do Krzyża Żelaznego. Ostatecznie zaliczono mu lot w którym zginął, tak więc ma na swoim koncie 601 lotów bojowych... Poniżej oryginalne zdjęcie maszyny Junkers Ju 87B2 Stuka (6G+AC) Stab II.StG1 na której w latach 1941-42 latał Hauptmann Zemsky (z tej też maszyny wyskoczył w swoim ostatnim locie): ...i jego nekrolog:
  4. @bjar_1 26 września 2015 opublikował poniższe zdjęcie opisane: "Foto Wehrmacht Polen Feldzug Częstochowa Graben" Z całą pewnością stwierdzam, że powyższe zdjęcie przedstawia rowy przeciwlotnicze na kieleckim rynku. W tle widoczna ulica Bodzentyńska. Tu inne ujęcia ukazujące te same budynki: Rok 1940 (źródło zdjęcia: fotopolska.eu): Poniższe zdjęcie wykonano w 1941 lub 1942 roku, gdyż w tym czasie znajdowało się- na obszarze pomiędzy pl. św. Wojciecha, ul. Bodzentyńską i ul. Radomską- tzw. małe getto. Widoczne kozły i tablica wyznaczające granicę Getta: Pozdrawiam!
  5. Czołem! Małe sprostowanie odnośnie dwóch zdjęć i różnych opisów do nich. Przeglądając wątek "Wrzesień 1939" w części 27-ej @bodziu000000 opisał 3 marca 2015 poniższe zdjęcie: "WARSCHAU Grab Gefallen in Polen 11.9.1939 Gefreiter W.Mushake IR 49" (opis skopiowałem w oryginale). ...zaś w części 29-tej, tego samego wątku, inne zdjęcie przedstawiające ten sam grób jest już opisane: "Grab der Gefreiter Willi Mushake, 5. Batterie des Artillerie-Regiment 49, gefallen am 11. September 1939 und beerdigt Schlosspark Konskie, Polen" Tak więc gwoli ścisłości: Prawdą jest, że Gefreiter Willi Fritz Mushake (ur. 1919), był żołnierzem 5.Kol./Art.Rgt.49- zginął on dnia 11.9.1939 roku od postrzału w brzuch i został pochowany na cmentarzu żołnierzy niemieckich w Końskich (określany w źródłach jako Wehrmacht Ehrenhain des Friedhofes Konskie czy też Ehrenfriedhof Konskie). Niestety w zachowanej dokumentacji nie ma informacji o miejscu z którego wiosną 1940 roku zostały ekshumowane jego szczątki. Informacje o tym żołnierzu i jego grobie zaczerpnąłem stąd: https://www.konskie.org.pl/2014/09/cmentarz-zonierzy-niemieckich-w.html, tam też znajduje się dużo więcej informacji o samym cmentarzu, jak i pochowanych tam niemcach* - wszystko udokumentowane zdjęciami oraz szkicami. * Specjalnie pisane małą literą. Pozdrawiam!
  6. Przeglądając dzisiaj wątek Wrzesień 1939 - Zdjęcia (część 28), natrafiłem na to zdjęcie opisane Ciepielów, tym samym moje pytanie z poprzedniego postu staje się nieaktualne, gdyż znalazłem odpowiedź na nurtujące mnie pytanie. Poprzednie zdjęcie najwyraźniej zostało błędnie opisane jako Kije... Halbkette IR29 Volltreffer Kämpfe Ciepilow Polen 39" Na 100% powyższe zdjęcie przedstawia wrak widoczny z lewej strony poniższego zdjęcia:
  7. @arklas- Twój post jest tu tak potrzebny jak rybie rower. Nie pomaga i nic szczególnego nie wnosi oprócz zamieszania i nerwowej atmosfery. Po co krytykujesz i wywyższasz się stwierdzeniem: Odnośnie tego fragmentu Twojej wypowiedzi: ...to pragnę zauważyć, że nie każdy jest mistrzem fotografii i "staranność" przy robieniu "zdjęcia ze zdjęcia" nic nie da- to nie modelarstwo redukcyjne. I po to właśnie ktoś wymyślił aplikację "skaner zdjęć", by ułatwić wykonanie "zdjęcia ze zdjęcia" bez błysku i zniekształceń.
  8. Coś jak "cofnij do tyłu", albo "wyjdź na zewnątrz"... Niemniej jednak dobre- uśmiałem się
  9. @Olk- proponuję zainstalować apkę, która nazywa się "skaner zdjęć". Robisz zdjęcie za pomocą tej apki, następnie program prosi o przesunięcie aparatu nad czterema punktami fotografii, po czym obraz jest łączony i ukazuje Ci się śliczne zdjęcie bez odblasków. Szczerze polecam- nie żebym się czepiał. Ahhh... i jeszcze jedno- jak robisz zdjęcie telefonem to zrób zbliżenie- może nie na maxa, tak na dwie trzecie możliwości telefonu, odległość obiektywu dostosuj tak, aby zdjęcie mieściło się na ekranie podglądu i.. cyk! Uwierz mi, że zdjęcie będzie o wiele wyraźniejsze. Pozdrawiam!
  10. Może warto wrócić i dopytać tego człowieka o szczegóły, o ile ten jegomość jeszcze żyje. Nie wiem czy specjalnie, czy też przez pospiech, nie podałeś nazwy miejscowości gdzie miałby być zlokalizowany ów cmentarz. Możesz podać namiary na las, gdzie miałby się on znajdować? Co do archiwów francuskich to się nie wypowiem z całą stanowczością, bo nie nigdy z nich nie korzystałem, jednak wątpię, aby mieli jakieś informacje na ten temat. Mogę domniemać, że nawet jeśli pod lasem byli pochowani jacyś żołnierze, to zapewne było to kilka grobów, a nie wielki cmentarz. Czas i natura zrobiły swoje- drewniane krzyże się rozpadły, a kopce mogił zatarły się i porosły roślinnością. Do zatarcia śladów tego cmentarza pewnie przyczynił się też człowiek- groby z czasem zaorano, a ziemię zaadoptowano pod uprawę/las.
  11. Przeglądając ten wątek, moją uwagę przykuł opis w którym widnieje nazwa "Kije". Czy jesteśmy w stanie jednoznacznie stwierdzić o które Kije chodzi? Czy mogą to być Kije między Kielcami a Pińczowem? Znalazłem w sieci informacje, że żołnierze 15 Pułku Piechoty wchodzącego w skład 29 Dywizji Piechoty (zmotoryzowanej) dokonali mordu w rejonie Ciepielowa na 300 polskich jeńcach z 74 Górnośląskiego Pułku Piechoty. Ze wsi Kije, które mam na myśli, do Ciepielowa jest około 130km. Poniżej kolorowana wersja tego samego zdjęcia:
  12. Dziękuję @Tyr! Kolega podejrzewał, że ten pierścionek/sygnet jest właśnie z tamtego okresu. Poprosił mnie o pomoc w identyfikacji, a że ten temat jest mi zupełnie obcy, to zdecydowałem się poprosić forumowiczów znających się na rzeczy. Raz jeszcze dziękuję i pozdrawiam!
  13. Wielka strata dla polskiej kultury. Papciu- dziękuję za wspaniałe dzieciństwo. Spoczywaj w spokoju...
  14. Miałem kiedyś taki- kupiłem na Giełdzie Staroci za równowartość czteropaku- poważnie.... Przyjrzyj się rewersowi tego krzyża- zobacz jak niestarannie jest pomalowany. Już samo to powinno dać Ci do myślenia.
  15. No tak- przyznaję się bez bicia, że zanadto skupiłem się na wszystkim innym, tylko nie na naszych FT... Niemal wszystko na temat tego co sugerujesz znajduje się pod tym linkiem: http://derela.pl/drezyny_gal.htm Ciekawostka: Nietypowym polskim wariantem czołgu FT-17, zbudowanym w jednym egzemplarzu i testowanym w 1926 r. był "czołg dymotwórczy" (nazywany też "czołgiem gazowym"). Miał on dwie duże butle z chemikaliami służącymi do stawiania zasłon dymnych. Projekt ten został zarzucony, lecz fotografie tego czołgu na długo pozostały popularne w polskiej i zagranicznej prasie i propagandzie: Powyższy opis jak i zdjęcie pochodzi ze strony: http://derela.pl/ft17pl.htm gdzie znajduje się więcej informacji o polskich czołgach tego typu w w Wojsku Polskim.
  16. Francja zbudowała kilka tysięcy czołgów Renault FT w latach 1917-18, a większość z nich była nadal w użyciu w latach 1939–40 wraz z nowocześniejszymi maszynami. W ten sposób można twierdzić, że Francja „miała więcej czołgów niż Niemcy” na początku drugiej wojny światowej. Poniżej: Niemieccy żołnierze badający polskie czołgi FT-17 w północnej bramie Cytadeli w Brześciu. Według większości źródeł niemieckie czołgi atakujące 14 września 1939 r. nie zdołały przekroczyć głównej bramy Cytadeli, zablokowanej przez czołgi FT-17. Osiem francuskich batalionów czołgów na froncie wciąż było wyposażonych w Renault FT w maju 1940 roku, a znacznie więcej tych czołgów było w rezerwie. FT był również używany przez inne narody, w tym Polskę, Jugosławię, Grecję i Finlandię. Po kapitulacji Francji w 1940 r. Francuskie siły kolonialne Vichy w Afryce Północnej otrzymały pozwolenie na utrzymanie 320 czołgów Renault FT (i kilku nowocześniejszych pojazdów). Zostały one rozproszone w plutonach, aby bronić portów i lotnisk. Podobnie w Syrii było 45 Renault FT i 95 nowocześniejszych czołgów lekkich R-35. FT był używany w walce z siłami alianckimi podczas inwazji na te terytoria Vichy w latach 1941-2. W międzyczasie Niemcy zdobyły ponad 1700 czołgów Renault FT głównych sił francuskich w Europie i wdrożyły je do użytku jako PzKW 17R 730 (f)- „730 (f)” było alfanumerycznym kodem oznaczającym „lekki czołg francuski”. Niektóre czołgi zostały zmodyfikowane przez armię francuską w celu zamontowania bardziej nowoczesnego karabinu maszynowego jako głównego uzbrojenia, przy czym zmieniono ich oznaczenie jako 17R. Uznając, że te zdobyte czołgi są bezużyteczne do służby na froncie, Niemcy wykorzystali je do ochrony wewnętrznej i do akcji przeciwpartyzanckich, do ochrony fabryk i lotnisk. Około stu tych czołgów zostało rozproszonych wzdłuż wybrzeża kanału La Manche, aby chronić przed inwazją aliantów, w tym osiem stacjonujących na Wyspach Normandzkich. W Jugosławii często wykorzystywano kompanię 30 czołgów Panzer 17R do obrony pociągów przed atakiem partyzantów- czołgi były przewożone na lorach (płaskie wagoniki bez burt). Zdobyte czołgi FT w służbie niemieckiej w Serbii: Możliwe, że niektóre FT były używane przez nazistów w walkach w Normandii. Wiele wieżyczek było wykorzystywanych w fortyfikacjach na Wale Atlantyckim: Panzer 17R również walczył podczas wyzwalania Paryża w sierpniu 1944 r. Przez francuski ruch oporu; siły niemieckie stacjonujące w mieście musiały rozmieścić kilka z nich przeciwko powstaniu z powodu braku nowocześniejszych czołgów. Również Japonia używała tych czołgów, jednak niechętnie importowali je, ale w 1929 roku udało im się zdobyć dziesięć egzemplarzy jego następcy, Renault NC1 (oznaczonego jako Otsu-Gata Sensha lub „Czołg Typu B”). Oba typy czołgów nadal służyły w 1940 roku, a dodatkowe pojazdy i części zamienne zostały pozyskane po japońskiej okupacji francuskich Indochin. Oprócz często przywoływanych francuskich Renault FT, poniżej znajdziesz nieco informacji na temat użycia brytyjskich czołgów Mark IV i Mark V podczas II wojny światowej. W związku z potrzebą dostarczenia rekrutom realistycznego wyobrażenia o tym, jak to jest strzelać z poruszającego się czołgu, armia wyznaczyła zadanie stworzenia ruchomej platformy szkoleniowej. Podjęto się tego w szkole marynarki wojennej w Portsmouth. Tutaj czołg MKIV nr 2324 spędził okres I wojny i ostatecznie w 1919 roku, stał się "wartownikiem"- został przemianowanym na „Doskonały” i stanął na cokole.. W 1940 roku, po katastrofie w Dunkierce, młody oficer, który wrócił do Anglii, wypatrzył ten czołg na betonowym cokole i zabrał się za przywrócenie go "do służby". Po procesie "odzyskiwania" został on ponownie wcielony do służby jako część batalionu RN )Royal Navy) broniącego portu Portsmouth. Każdego dnia odbywał krótką wycieczkę dookoła Wyspy Wielorybów. Niestety ciągłe awarie i rzekomy wypadek z cywilnym samochodem sprawiły, że maszyna ta w końcu wróciła na cokół i tym samym ostatecznie przeszła na emeryturę... Spośród sześciu hermafrodytycznych czołgów Mark V, które zostały wysłane z Anglii do Estonii/Łotwy w 1919 roku w celu przeszkolenia sił "Białych w walce z bolszewikami (nazwano je: Brown Bear 9349, Deliverance, First Aid, Brown Bear II, Captain Cromie i White Soldier). Poniżej: Estońska załoga czołgu Mark V (kompozytowy): Jeden z czołgów Mark V jako pomnik po bitwie o Tallin: Po zaprzestaniu działań wojennych cztery nadal nadawały się do użytku, a ich nazwy zmieniono na Valdaja, Uku (poniżej), Päälik i Vahtula. Podczas walki z Niemcami w czasie II wojny światowej Sowieci odnaleźli je i używali jako bunkrów. Zamieniono oryginalne uzbrojenie na radzieckie Maksimy itp. Ponadto Sowieci mieli również dwa, które zostały przejęte przez Armię Czerwoną na siłach Białych podczas wojny domowej w rejonie Morza Czarnego. Zostały one następnie przekazane miastu Smoleńsk, aby pełnić funkcję obronną około 1939 roku. Jeden z nich był kompozytem (numer 9146), a drugi był żeńską wersją Mark V pomalowaną w rodzaj rosyjskiego kamuflażu w stylu ameby. Zajmując to miasto w dalszej części wojny, armia niemiecka zabrała oba czołgi do Berlina jako trofea. Istnieją relacje o ich użyciu na ulicach Berlina, przy czym obsługiwane były one przez młodzieniaszków z Hitlerjugend. „Stoję na tym starym czołgu w tym jasnoniebieskim garniturze na przedmieściach Berlina”. „Czasami zastanawiam się, czy to był sen” - rozmyśla wspominając feralny lot członek załogi amerykańskiego bombowca. Kiedy ostatni raz on i nawigator George Compton widzieli się przed tym spotkaniem, wyskakiwali z płonącego B-17 nad Berlinem. Compton doznał rozległych obrażeń co obejmowało również utratę oka. Schrimsher wyszedł prawie bez zadrapań. Bombardier James Conway również uciekł bez szwanku. Pociski dosłownie eksplodowały w odległości jego stóp, a kule świszczały z każdej strony, a mimo to nie został draśnięty. Po wylądowaniu zrzucił spadochron i został złapany przez grupę chłopców z Hitlerjugend. Zdarli z niego zewnętrzny kombinezon lotniczy, ale zostawili go w jego (już nie) ogrzewanym elektrycznie kombinezonie, a następnie załadowano go na bezwieżowy czołg z I wojny światowej na wycieczkę po ulicach Berlina. " (Northwest Florida Daily News - Styczeń 2003). Po zdobyciu Berlina w 1945 r. Sowieci w końcu byli w stanie połączyć się z dawno zagrabionymi "zabawkami", choć niestety oba czołgi były w raczej „złym” stanie. W 1940 r. Nasi znakomici sojusznicy, Francuzi, wciąż mieli co najmniej kilka Mark V * ze 100, które otrzymali od Brytyjczyków w 1918 r. Jeden z tych czołgów (może więcej), był unieruchomiony, jego broń została usunięta, a następnie całość została obłożona workami z piaskiem i tak została wykorzystana jako umocniony punkt piechoty. Inne były używane we francuskich szkołach czołgów, chociaż myślę, że były przeznaczone do użycia na strzelnicach jako twarde cele. Ciekawostka: Czołgi z I wojny światowej zostały użyte w hiszpańskiej wojnie domowej: były to francuskie Schneidery CA1. Kilka z tych czołgów zostało sprzedanych do Hiszpanii po zakończeniu I wojny światowej i użytych w wojnie Rif w Maroku. Kilka z nich było nadal przechowywanych w Madrycie i przejętych przez republikańskie milicje CNT-FAI i POUM w pierwszych dniach wojny domowej- wkrótce zostały użyte przeciwko nacjonalistom, zanim zostały wycofane, najprawdopodobniej z powodu braku części zamiennych.
  17. Kolega prosi o wydatowanie sygnetu, który znalazł w Bułgarii nad Dunajem- twierdzi, że to brąz, waga 10g. Za pomoc z góry dziękuję!
  18. Cześć Wam! Czy możecie napisać mi coś więcej na temat tej uszkodzonej pozłacanej ozdoby? Jak widzicie, brakuje głowy tej kobiecie, która trzyma... No właśnie- jak zinterpretować to co ona trzyma? Jaka jest symbolika tej ozdoby i z jakiego okresu może ona pochodzić?
  19. @Barbapapa- no właśnie... Rozetka na tym kubku ze zdjęcia ma sześć płatków, a te z wytwórni Braci Hennenber mają 8-em płatków... Czy to aby na pewno ten sam producent? Kolega, który podesłał mi te zdjęcia z prośbą o identyfikację twierdzi, że wyrób jest ze srebra (może się mylić- rzecz jasna), a sam obiekt został znaleziony w woj. świętokrzyskim, ale to chyba nie ma większego znaczenia...
  20. @adamus73- wielkie dzięki za szybką odpowiedź!
  21. Kłaniam się forumowiczom. Proszę o identyfikację i o ile to możliwe wydatowanie niewielkiego, srebrnego kubka, którego zdjęcia zamieszczam poniżej:
  22. Czołem! Zwracam się do Was z prośbą o pomoc w identyfikacji- jak mniemam- odznaki mundurowej. Niestety nie posiadam jej wymiarów- kolega podesłał mi tylko te dwa zdjęcia:
  23. Link do artykułu: https://www.onet.pl/informacje/onetkielce/kielce-bron-znaleziona-w-sortowni-odziezy/g2jc73t,79cfc278
  24. @takafura- tak jak piszesz: "teoretycznie" taka blaszka nie ma większej wartości dla znalazcy, a jednak ma, bo on to znalazł- chce ją mieć w kolekcji i uwierz mi, że mało kto myśli o tym, aby taką znalezioną blaszkę zgłosić, bo albo ludzie nie wiedzą gdzie, albo boją się, że narobią sobie kłopotów z jej posiadania (nalot smutnych)...
×
×
  • Create New...

Important Information