Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano
1 godzinę temu, miroslav napisał:

 "2 od dołu" - to jak sądzę Masłów obok Kielc .
a desant dywersantów zgodnie z niejasnymi przekazami
owszem podobno był .

to pewnie to też Masłów 

Zrzut ekranu_7-8-2026_61923_.jpeg

Napisano
1 godzinę temu, miroslav napisał:

 "2 od dołu" - to jak sądzę Masłów obok Kielc .
a desant dywersantów zgodnie z niejasnymi przekazami
owszem podobno był .

 

zz.png

Napisano
38 minut temu, K20 napisał:

to pewnie to też Masłów 

Zrzut ekranu_7-8-2026_61923_.jpeg

W kampanii wrześniowej FJ działali pod Kutnem (217 km od Masłowa); pod Puławami (136 km od Masłowa); pod Dęblinem (140 km od Masłowa); pod Ułężem (164 km od Masłowa); pod Wolą Gułowską (179 km od Masłowa); pod Parczewem (230 km od Masłowa).

Napisano

I mają serię zdjęć z lotniska Masłów ...
Jako że na ujęciach nie występują "poniemieckie" drewniane baraki hangary
które do niedawna tam były ,wnioskuję - fotki zostały wykonane w okresie 1939-40 r.
Wzmianki o zrzucie spadochroniarzy/dywersantów w lasach suchedniowskich napotkałem
w dwu różnych wspomnieniach z epoki .
Podobno? zostały wysłane grupy naszych żołnierzy celem przeczesania terenu i ich likwidacji .
Podobno? dzień przed wkroczeniem jednostek niemieckich do Kielc przeniknęli do miasta .

Napisano
11 minut temu, miroslav napisał:

...fotki zostały wykonane w okresie 1939-40 r.

No ale to nie róbmy zamętu - wątek jest wyłącznie o wrześniu 1939, a nie o tym, gdzie i jakie szkopskie jednostki rozlazły się po Polsce po kampanii wrześniowej, a tuż przed kampanią francuską.

13 minut temu, miroslav napisał:

I mają serię zdjęć z lotniska Masłów ...

1. Z jakiego okresu? Bo tu obowiązuje wyłącznie wrzesień 1939.

2. Wiesz, ile lotnisk było identyfikowanych na tym forum jako rzekomy „przedwojenny Masłów”? Włącznie z tym, że mój ojciec pomagał w rzeczywistej identyfikacji Maslowa, bo przed wojną prawie się nie ruszał z tego lotniska, bo jego wuj miał chałupę na wzgórzu przy lotnisku.

18 minut temu, miroslav napisał:

Wzmianki o zrzucie spadochroniarzy/dywersantów w lasach suchedniowskich napotkałem w dwu różnych wspomnieniach z epoki.

I w szkopskich kwitach nic by się na ten temat nie zachowało jeśli chodzi o wrzesień 1939 roku?

Napisano

Niespecjalnie interesują mnie błędne identyfikacje Masłowa z przeszłości .
Ujęcie kościoła w tle dostatecznie potwierdza i nie wymaga dodatkowych uwag .

a czy coś w temacie istnieje w niemieckich kwitach ? no to drobnostka
musielibyśmy je wszystkie znać :)) również te które z różnych przyczyn nie przetrwały :)
Jednak Twoje uwagi zmuszają mnie do odszukania materiałów z którymi zapoznałem się
wiele lat temu - nieco to potrwa .

Napisano (edytowane)
Godzinę temu, miroslav napisał:

Ujęcie kościoła w tle dostatecznie potwierdza i nie wymaga dodatkowych uwag.

Mój ojciec wspominał nawet przedwojennego proboszcza tego kościoła, a to był w II RP niesamowity unikat, żeby wieś - jaką był Masłów - miała swój kościół :-)

Godzinę temu, miroslav napisał:

a czy coś w temacie istnieje w niemieckich kwitach ? no to drobnostka
musielibyśmy je wszystkie znać :)) również te które z różnych przyczyn nie przetrwały :)

James Lucas pisząc historię Fallschirmjägerów jednak szarpnął się na szkopskie źródła. I jednak wydłubał to, co FJ robili we wrześniu 1939 w Polsce.

Godzinę temu, miroslav napisał:

Jednak Twoje uwagi zmuszają mnie do odszukania materiałów z którymi zapoznałem się wiele lat temu - nieco to potrwa.

Okay, spox i luzik, bo na forum nie jest się za karę :-) Niemniej byłbym bardzo wdzięczny, gdybyś kiedyś coś znalazł o tym, bo by to lekko rewolucjonizowało dotychczasową wiedzę (choćby o walce z Hubalem we wspomnianych przez Ciebie lasach suchedniowskich), a jak na złość historię Fallschirmjägerów jakoś tam prowadzę :-)

Dzięki i pozdrowienia 👍

Edytowane przez Jedburgh_Ops
Napisano

W temacie;

- kwity F.J.R.1 z Września istnieją i nie są żadną tajemnicą,

- pierwsze pododdziały pułku wyładowały się z samolotów na lotnisku Radom-Sadków i po jednej potyczce z WP pod Radomiem (kilkunastu zabitych) załadowały się na samochody ciężarowe i pojechały w kierunku Dęblina (tam kilku zabitych), a następnie Wola Gułowska (kilkunastu),

- żadne pododdziały F.J.R.1 w czasie Kampanii nie były na lotnisku w Masłowie.

5 godzin temu, miroslav napisał:

Wzmianki o zrzucie spadochroniarzy/dywersantów w lasach suchedniowskich napotkałem
w dwu różnych wspomnieniach z epoki .

Strach ma wielkie oczy, typowe we Wrześniu - wszędzie skakali spadochroniarze i dywersanci.

5 godzin temu, miroslav napisał:

Podobno? zostały wysłane grupy naszych żołnierzy celem przeczesania terenu i ich likwidacji .

No i znaleźli kogoś? ;)

5 godzin temu, miroslav napisał:

Podobno? dzień przed wkroczeniem jednostek niemieckich do Kielc przeniknęli do miasta .

Bajki Panie, bajki...

Napisano

Miło zobaczyć kolejnego Swojaka na Forum
Oczywiście jak mniemam  relacje o których wspomniałem znasz i udostępnisz :)
Jedna - dla przypomnienia to Pani pracująca czy związana z urzędem miasta Kielce
druga wyższego oficera WP
Co zdejmie ze mnie obowiązek mozolnego przeszukiwania kilku starych lapków .
Ulga i radość niepomierna .Swój wspiera swego .:)

 

Napisano

Jakieś relacje związane z tym wydarzeniem znam, ale tutaj pod ręką nie posiadam. Z tego co pamiętam chodziło o okolice Zagnańska. W jednej z relacji z 93 pp rez. była mowa o dywersantach przebranych w polskie mundury, ale o spadochronach nic nie było. Nie wiem czy znam te, o których wspominasz.

Napisano

Trochę szkoda- zakładałem że wielu z naszej okolicy natrafiło
na te wspomnienia . Postaram się przeszukać swoje zasoby .
aczkolwiek nigdy nie mów nigdy póki na sto procent nie będziesz pewny .
No i zerowanie wrzutek bez sprawdzenia jak wyglądała okolica
wydaje się  nieładne .
Dołowałeś post Forum z oczywistym obiektem w tle .
 

Napisano

Tak, że sumujac - spadochroniarze (mówię o wojsku, a nie o jakichś patałachach) najbliżej Kielc, to w Radomiu byli.

Napisano (edytowane)
14 godzin temu, bjar_1 napisał:

- żadne pododdziały F.J.R.1 w czasie Kampanii nie były na lotnisku w Masłowie.

Tak jest. Bo i po co miałyby tam być?

Co innego, gdy 2. batalion Fallschirm-Jäger-Regiment 1 opanowywał 20 września lotnisko w Ułęży. Tam przynajmniej szkopstwo mogło spodziewać się pożytecznych dla nich kwitów.

A po co FJ mieliby być wysłani na lotnisko sportowe w Masłowie? Po nic. Masłów był wieczną imprezownią LOPP z festynami dla społeczeństwa. Zdjęcie jednej z takich imprez było przed laty identyfikowane na forum.

Poniżej jest zdjęcie z mojego archiwum rodzinnego i z kolejnego festynu LOPP w Masłowie. Lato 1939, ostatnie dni przed wojną i członkini mojej rodziny (pani już wtedy była matką chłopca, który po wojnie został pilotem). Za panią jest fajny i ważny dla polskiej historii egzemplarz szybowca, ale całego zdjęcia na razie nie daję; kiedyś będzie publicznie dostępne.

image.thumb.jpeg.772ed8c60b77c4df6769c42c6cb39ac2.jpeg

Jedyne „wojskowe wydarzenie” nad Masłowem podczas kampanii to - jak mówił mój ojciec - przelot P-jedenastek nad tym lotniskiem. Coś obejrzały z powietrza i odleciały bez lądowania.

Edytowane przez Jedburgh_Ops
Napisano

Sukienki  tej Pani Oficer WP raczej ze spadochronem nie pomyli :)
Nie rozumiem - bardzo ciekawy temat i po co tyle energii aby go pogrążyć ?
Chyba po to jest Forum by odkrywać nieznane a może ja czegoś nie rozumiem ?
Zauważam i staram się pojąć wiele ale chyba za mało :)))

GL2a.jpg

Napisano

Zrzucano dywerantów, w polskich mundurach też, ale jednak dywersanci to nie FJ-spadochroniarze z Luftwaffe i nie należeli do nich. W Polsce w 1939 roku nie było ani jednego desantu spadochronowego, w którym brali by udział FJ. Walczyli jedynie jako piechota i bez skakania. Pierwszy desant FJ to dopiero Dania oraz Norwegia w 1940 r.

Co to za książka?

Napisano (edytowane)

Chciałbym jedynie zauważyć że " Mąchocice  lewo od stanowisk "
to w okolicy lotniska Masłów .
Co stawia pytanie o cel i zadania  tego zrzutu .

GL7.jpg

GL 1.jpg

Edytowane przez miroslav
Napisano
Godzinę temu, miroslav napisał:

Co stawia pytanie o cel i zadania  tego zrzutu .

Jak wszędzie, gdzie zrzucano dywersantów - chodziło o wywoływanie paniki, działania wywiadowcze, nakierowywanie lotnictwa etc.

A to książeczka stoi u rodziców w biblioteczce, ale chyba nie czytałem. 

Napisano
10 godzin temu, miroslav napisał:

Nie rozumiem - bardzo ciekawy temat i po co tyle energii aby go pogrążyć?
Chyba po to jest Forum by odkrywać nieznane a może ja czegoś nie rozumiem?

Bjar dobrze Ci odpowiedział.

Tak, forum jest od odkrywania nieznanego, ale jest też przede wszystkim od precyzji i od obalania głupot - między innymi takich, jakie pokazałem, gdzie media zachodnie rozpisywały się o jakichś wyssanych z palca operacjach w Polsce spadochroniarzy rozumianych jako Fallschirmjägerów, a nie dywersantów.

Nie każdy, kto wykonał jeden skok spadochronowy po to, żeby robić dywersję, współpracować z wywiadem, z ruchem oporu, żeby meldować o ruchach wojska i logistyki jest zaraz „spadochroniarzem”. Zespoły Jedburgh to zaraz są „spadochroniarze”, bo raz w życiu skoczyli nad okupowaną Europą a nie skakanie ze spadochronem było ich robotą tylko kompletnie inne rzeczy? A agenci OSS po jednym skoku nad okupowaną Europą to też zaraz „spadochroniarze”? Tak samo ludzie SOE?

Napisano

A dla okraszenia tematu blaszka jednego z FJ poległych pod Wolą Gułowską. Kilka lat temu ekshumował go niemiecki VDK.

IMG_3364.JPG

Napisano

Reasumując :) uważacie że był to zrzut "nieokreślonych patałachów na na spadochronach "
ale to nie rozwiązuje zagadnienia .Raczej stawia kolejne pytania .

Musicie odnaleźć jednostkę lub organizację która była w stanie
wystawić ponad dwudziestu skoczków . Przy czym nie dali się związać walką lub pojmać
"zniknęli" albowiem posiadali inne zadania niż walka bezpośrednio po zrzucie .
Lądowali w dzień, częściowo w terenie zaludnionym a mimo to realizowali swoje cele .
Może jednak nie takie ostatnie patałachy ?:)
Absurdalne wydaje się drugie miejsce zrzutu .Pierwsze za powstającymi i rozpoznanymi
lotniczo stanowiskami obronnymi ok. drugie (Mąchocice) przed - ryzyko pozornie bez sensu .
Wystarczy zerknąć na mapę WIG okolicy - dwie drogi przecinające wzgórza dostępne dla czołgów
oraz małe lotnisko . 10 żołnierzy za mało by opanować i utrzymać drogę ale dosyć
by zająć nocą lądowisko i umożliwić przerzut większych sił samolotami transportowymi .
Czy tak wyglądał  przebieg wydarzeń ? a może tylko taki był plan ?
I to jest ciekawe zadanie dla historyków ...
jako amator mam luksus swobodnej narracji bez "papierowych ram" :)))

 

Napisano

Otóż to - Abwehra, o ile ten desant rzeczywiście miał tam miejsce, bo oprócz relacji Glabisza przepisywanej w kolejnych książkach, to ja innych raczej nie kojarzę. Normalne we wrześniowych wspomnieniach dla podkoloryzowania. Wiesz, że opisywany wyżej wypad na niemieckie czołgi na Szydłówku to też blaga? Walki o Kielce zabrały z niemieckich szeregów 5-6 (!) zabitych. Ile to dziesiątek czy setek nabiliśmy im według relacji? To coś jak te 100 czołgów pod Mokrą czy 2000 trupów na Westerplatte.

Napisano

Ciekawe dokumenty ,serdecznie dziękuję .
Na ile pobieżnie zdążyłem się zapoznać -  lotnisko Masłów było bombardowane .
Czyli stanowiło dla przeciwnika dostatecznie ważny cel wojskowy .
Wyłaniają się również pewne schematy w działaniu spadochroniarzy/dywersantów .
Trzyosobowe ekipy zrzucano w okolicy stacji i linii kolejowych .
Większe w okolicy ważnych obiektów np. lotnisk .
To domyślnie potwierdza cel grupy zrzuconej w Mąchocicach .

Napisano
1 godzinę temu, miroslav napisał:

Na ile pobieżnie zdążyłem się zapoznać -  lotnisko Masłów było bombardowane .
Czyli stanowiło dla przeciwnika dostatecznie ważny cel wojskowy .

To, że coś bombardowali nie znaczyło, że było celem wojskowym. Szpitale również bombardowali i kolumny uchodźców też.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie