Jump to content

Bagnet mosin mod. 1891.


maciek_zagroba

Recommended Posts

Rozhartowanie i zmiany w strukturze metalu to wystarczający powód żeby stuknąć dyńką w futrynę,gdy przychodzi człowiekowi do łba taka metodą" - dobra co najwyżej do bezwartościowych szrotów.

Ja wiem,że każdy domorosły szpec,który nabrał niebywałej wiedzy konserwatorskiej przy rekultywacji ursusa jest niereformowalny i wie lepiej.Ale jednak z uwagi na zajmowanie się zabytkami wypadało by robić tak,aby jak najmniej przedmiotowi szkodzić i działać zgodnie z prawidłami konserwatorskimi.

Pozdro.
Link to comment
Share on other sites

Sam stuknij dyńką ale w kowadło,z chamówą to wyjeżdżaj do kolegów z podwórka jeżeli to tolerują.
Może czytaj wątek ze zrozumieniem, a potem się udzielaj.Właśnie chodzi w nim o szroty.Jakoś nie widzę na bagnecie z fotek zachowanej gdzieś oksydy,żeby się z tym cackać.
Link to comment
Share on other sites

Twoje uniesienie szczerze mnie rozbawiło,bo nie to było moim zamiarem,jeśli masz słabe nerwy i nie radzisz sobie z krytyką i stresem polecam melisę,ewentualnie psychologa.

Po drugie z Twojej wypowiedzi wynikało,że stosujesz tą metodę jak leci do wszystkiego.Rozumiesz czasem co piszesz i na odwrót? Pisz konkretnie a nie ogólnikowo.

Po trzecie,rekultywacja była zamierzoną ironią.Ale imponuje mi,że potrafiłeś wylogować jak tajemnica się za tym kryje.

Pozdrawiam i życzę więcej rozwagi i nie barania wszystkiego śmiertelnie poważnie...
Link to comment
Share on other sites

Obojętnie jaki niebyłby to szrot to ogniem nie potraktowałbym.
Nerwowemu koledze proponuję nie unosić się bo to nic nie daje.Metoda ma być skuteczna z jak najmniejszym uszczerbkiem dla przedmiotu ( w tym zachowanie parametrów metalu) ,powyższe spełnia elektroliza.
Wyhajcowanie przedmiotu to profanacja,ale to tylko mój gust.
Link to comment
Share on other sites

Zapewniam was, że bagnet już wcześniej był w fatalnym stanie (płytko zakopany w dość mokrym gruncie) Kwas był w małym stężeniu, przepis wziąłem ze strony: http://mauser98k.internetdsl.pl/czyszcz.html
Dokładnie śledziłem proces, poodpadały jedynie purchle a ten nalot można doczyścić. Teraz dokończę proces wg przepisu kol. stock84. Żałuję, że nie zrobiłem dokładnych zdjęć przed czyszczeniem, zobaczylibyście, że praktycznie nie zaszkodziłem bagnetowi(na szczęście!)
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

×
×
  • Create New...

Important Information