Jump to content

Polskie hełmy po kampanii wrześniowej


Recommended Posts

Witam!
W wyniku kampanii wrześniowej w ręce niemieckie dostały się duże ilości polskich hełmów. Czy może ktoś spośród szanownych forumowiczów trafił na informacje, co niemcy robili z tymi hełmami? Czy skierowali je od razu do hut, czy sprzedawali je jakiemuś państwu, czy wykorzystywali w inny sposób?
Pozdrawiam:-)
SZZ
Link to comment
Share on other sites

Mam polski helm wz. 31, ktory salamandre ma pomalowana na czarno i był według jego poprzedniego właściciela używany na Bałkanach przez żolnierz artylerii plot (kupilem go na Słowenii). Zapewne helmy podzielily los innego oprzyrzadowania zdobytego przez Niemcow, ktorzy rozdali je badz sprzedali swoim sojusznikom. Np. mam tez polska ladownice (stemple) uzywana w Finlandii.
Link to comment
Share on other sites

pomsee- czy był używany w ostatniej wojnie na Bałkanach, czy w drugiej?
Część hełmów została w kraju, do luftschutzu, czy podobnej organizacji. Czytałem wspomnienie powstańca, który po takowe hełmy się wyprawił, bodajże został zatrzymany przez Niemców, ale miał dokumenty mówiące, że jest członkiem OPL.
W Finlandii też były w użyciu, ale nie wiem, czy zakupy przed, czy już w czasie wojny tam trafiły.
Link to comment
Share on other sites

Też słyszałem o czarnym kolorze.
Kiedyś się pytałem już na forum, czy były malowane fabrycznie, czy w Hiszpanii. Bowiem w Gdyni w porcie przejęto 2 wagony z hełmami i je rozdysponowano. Więc nie wiem - khaki, czy może czarne?
Link to comment
Share on other sites

sporo wz.31 zasiliło juz pod okupacja ochotnicze straze pozarne ... np. kolega ma fotke z rejonu Bzury (chyba z kiernozi) z 1943 roku gdzie cała banda polskich strazakow stoi w wojskowych helmach wz.31
Link to comment
Share on other sites

Niemcy wykorzystywali wszystko, co zdobyli, a nadawało się do użytku: bagnety, karabiny, czołgi, no i hełmy. Rzeczywiście mnóstwo polskiego sprzętu trafiło do Finlandii (ładownice, armaty o hełmach nie słyszałem) Finowie używali własnych, szwedzkich, węgierskich, wszystkich odmian niemieckich, czeskich - taj mówi ich literatura.
Co do polskich wz. 31, to wykorzystywał je na pewno Luftschutz (znane są egz. z kalkomaniami). Zresztą Lsch używał wielu hełmów zdobycznych - sam mam w kolekcji sowiecki wz.39 i holenderski wz.18 z kalkami Lsch, a mój kolega ma sow. wz. 36, franc. wz.26 i polski wz. 31 (Silesja!).
Sądzę, że jakieś formacje na Bałkanach mogły je używać, bo np. Ustasze używali czeskich hełmów wz. 32.
A na terenie Polski - straże pożarne - oczywiście i to nawet do lat 80-tych używały wszystkich hełmów jakie znalazły się na polskich ziemiach, a było tego trochę...
Link to comment
Share on other sites

Finowie używali ich na 100%, jednak niewielkie ilości. Przeglądałem w Helsinkach w muzeum, monografię dotyczącą hełmów, były tam i nasze. Choć żadnego egzemplarza nie było w ekspozycji. Wtedy nie wiedziałem, że mieli też nasze ładownice, więc się nie przyglądałem:(
Link to comment
Share on other sites

Witam. Dorzucę trochę do pieca. Wpadł mi do zbiorów wz.31 z Gdyni. W pierwszej chwili myślałem, że to jeden z tych co miały być wysłane do Hiszpani gdyż na boku ma namalowane pasy żółto-czerwone. Niestety w odwrotnej kolejności. Hełm ma kolor khaki. Rozwiąże ktoś tą zagadkę?
Link to comment
Share on other sites

A propos straży pożarnych...w środe widziałem zdjęcie zrobione przez pania redaktor 60'letnim supermenom z OSP którzy stoją w czymś w rodzaju Adrianów... Pomyslałem sobie, nie widząc go jeszcze ale mowa była właśnie o tych hełmach z czasów Franza Josefa, że może pomyliło sie cos babce a kolesie jej kit wcisneli {bo chcą żeby im Stara starego machneli na nowego Lublinka} i śą to zwyczajne strażackie hełmy, te starer srebrne. Srebrne były ale jakos zbyt matowo, jakby srebrzanka, a do tego wyraźnie cienkie... Chlopaki tak głowy zadzierali że tylko było widac rant daszka.
Link to comment
Share on other sites

Na skórzane mi to nie wygladało, wyrażnie przypominało Adriany albo nasze powojenne strazackie, tyle że dziwnie cienke. Te srazackie sprawiaja wrażenie grubych a tw wręcz przeciwnie. Co ciekawe od podpinki zwisało kilka połaczonych długich pasków. Ogólnie dziwna sprawa a zdjecie świerze. Jak bede sie widzial z ta pania to poprosze o ta fotke i obejrze bardziej wnikliwie.
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

×
×
  • Create New...

Important Information