Skocz do zawartości
adrian950

Jak zrobic naprawde originalne okladziny:)

Rekomendowane odpowiedzi

Witam mam zamiar sie z wami podzielic jak zrobic naprawde dobrze podrobione okladziny ktore bede wygladaly jak original
ale mam prosbe nie wystawiajcie tego na allegro i nie piszczcie ze to ma lat np.100 bo to naprawde czyste chamstwo!
a ja to pisze tylko dlatego abyscie dodali troche lat swoim cudenkom:)

1.jezeli mamy juz okladziny gole i idealnie pasujace do rekojesci robimy nozykiem duzo lekkich kresek i malo grubych
tylko ladnie to trzeba zrobic a nie spier.....lic
pozniej bierzemy jodyne na wacik i lekko nacieramy UWAGA NIE DAWAC ZA DUZO JODYNY PONIEWAZ JAK JEST ZADUZO REKOSC RDZEWIEJE BO JODYNA ZREEE!:(( z umiarem

prawie wszystko gotowe jezeli chcecie miec jescze lekko ciemniejszcze idz nad kuchenke i opal lekko nad ogniem aby zrobily sie czarniejsze miejsca:)

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Opis dobry, ale jeśli chcesz naprawdę zrobić stare okładziny to wykorzystaj stare drewno. Z tym nie ma problemu, zawsze gdzieś znajdziesz stare klepki które walają się praktycznie wszędzie. Możesz też wykorzystać do starych okładzin dębowych czysty amoniak( ale tylko do dębowych). Jedna uwaga przy amoniaku-wietrzone pomieszczenie lub na zewnątrz i nie wąchać! W tym przypadku masz stare okładziny zniszczone w sposób naturalny. Oczywiście obrabiasz stronę wewnętrzną a wierzchnią płaszczyznę masz nie tkniętą. Zajmuję się snycerką tak że rada z praktyki. Pozdr:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ciekawe. Mógłbyś pokazać to na fotkach? Wystarczy chociażby efekt końcowy ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ok ale to juz wstawie jutro i uwaga trzeba minialne dawac jodyny bo wlasnie czyscilem bagnet :) z kaszki rdzy:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja praktykuję trochę inną metodę, po dopasowaniu okładzin i nadaniu im ostatecznego kształtu, delikatnie robię różne przetarcie, wycięcia na okładkach. Później nacieram je oliwką do ciała dla dzieci bodajże firmy bambino, z dodatkiem smaru grafitowego ( smaru radzę na prawdę dawać nie dużo, dopiero później gdy chcecie je przyciemnić bardziej w konkretnym miejscu dodać go trochę więcej na szmatkę) Następnie wcierać kilkakrotnie samą oliwkę, później na tą samą szmatkę dać troszkę tego smaru i dalej wcierać. Gdy już okładki wchłoną oliwkę a smar przyciemni żądane miejsca jedziemy z tym nad palnik i opalamy na tyle na ile trzeba. Drewno łapie fajny ciemny kolor coś w stylu koloru bejcy mauserowskich kolb.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ładnie wyszło lina_90, ale nie uważasz że na taki stan bagnetu są za piękne? Mogłeś jeszcze trochę je sponiewierać byłby wtedy lepszy efekt. Pozdr:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tzn ten bagnet to tylko model do tego aby je doszlifować, dokładniej dopasować. Szkoda na ładniejszych bagnetach operować szlifierką. Widzę kolego twoje również się pięknie prezentują szczególnie te wycięcia. Troszkę oliwki i smaru i kolorek byłby cud malina :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ten ostatni wygląda fantastycznie - gratuluję!
słyszałem jeszcze o metodzie, aby okładziny (bez bagnetu, żeby nie zniszczyć) i śruby umieścić na kilka dni w ziemi, potem wyjąć i przełożyć w inne miejsce o innych warunkach - okładki nabiorą barwy i stanu przypominającego dłuższe leżenie w ziemi, a następnie można zastosować wymienione przez Kolegów metody - czy to by działało?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie chcialem zakladac nowego tematu bo do tych okladzin ktore robilem to zalewalem je jodyna i ostatnio mi troche bagnet wyzarly i mam koledzy pytanie wsadzilem wszystkie do kwasu cytrynowego troche odeszlo jodyny ale nie wiele nastepnie wysuszylem nastepnie znowu do pokostu lnianego na zimno czyli zamoczylem na godzine pozniej wyciaglem i z ciekawosci zrobilem na goraca wedlug orginalu czyli kuchenka garnuszek zalalem pokostem zagotowalem je z 25 min te okladki pokost ma kolor poprostu jodyny i niewiem czy nadal poprostu nie bede zarly bo az mnie serce boli jak pomysle co zrobilem jak mozna sie pozbyc tej jodyny??? dziekuje za pomoc bardzo:):):) pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kolego to malnij lakierem matowym te okładki i już nie powinno nic się dziać, bo lakier odizoluje tą jodynę od metalu warstwą jaką wytworzy na drewnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Namoczyłeś to w pokoście i może być teraz problem. Bo normalnie to dałbyś to do wody, próbował szorować i coś by to zawsze pomogło. No ale nie masz nic do stracenia spróbuj trochę na mokro wyszorować, później osuszyć dokładnie, zobaczymy co z tego wyjdzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
wlasnie zdarlem troche tego gowna i podgrzeje w wodzie na ogniu zobaczymy czy sie woda zabarwi i czy to wyprze bo jak nie to bede musial wypieprzyc okladziny;((((

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

po wysuszeniu przylozylem sruby metalowe do tego a teraz tylko czekaj 2 /3 dni i bede mial odpowiedz czy rdzewieja czy nie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie dawaj ich kolego teraz od razu do bagnetów, jak masz pod ręką jakiś podkład do lakierów przeznaczonych do drewna, to pociągnij je i będzie z głowy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

WIem tylko czekam na wyniki :) moich srub :)
a powiem wam jescze ze moj ojciec zamoczyl w pokoscie (wczesniej w jodynie ) na zimno i myslal ze mu rdza nie przejdzie a tu lipa to jest bagnet wz 22 Piekna sztuka a on mowi ze to jest smar bo smarowal tym maszynowym no poprostu myslalem ze sie poplacze ze smiechu no ale macie fotke i zobaczcie sami czy to smar:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Niema innej opcji jak zdjąć te okładki i wyczyścić metal z rdzy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
no dokladnie ja tak zrobilem z 3 moimi bagnetami tez piekne sztuki szotka na wiertarce teraz leze w wd 40 i czekaja na powrot juz nie zjodynowanych okladek albo je poprostu wywale okladki a nie znasz kogos kto robi dobre okladki albo przepis aby nie bylo kwasow a zrobic je na staro oprocz amoniaku bo to kwas;) a ja teraz jestem uwrazliwaiony na punkcie okladek;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wyżej kolego pisałem jak zrobić ciekawe stare okładki, im więcej dasz tego specifiku tym będą ciemniejsza, poczytaj kilka postów wyżej, a jak okładki cię swędzą, to mogę się ze 2-3 parami zaopiekować skoro i tak masz je wywalić, może ja coś z nich zrobię :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



×

Powiadomienie o plikach cookie