Jump to content

Kto kopie bez mojego pozwolenia ?


cebermen

Recommended Posts

  • Replies 65
  • Created
  • Last Reply
niemozliwe jest zeby jeden czy dwóch ludzi tyle sladów zrobiło przez kilka godzxin zwlaszcza z piszczałka pozatym musiala to byc jakaś zwiezyna lesna podejzewam ze był to jeden lub wiecej dzików zostawiaja naprawde duze doły jesli ktos widział to wie oczym pisze i napewno tym bardziej po sobie nie zasypuja ich,ta zwierzyna która potem byc moze kłusownicy w najgorszym przypadku zabili gdyby to był człowiek i stracił tyle krwi co jest pokazane na tych dwóch fotkach napewno pozostał by tam na miejscu i wykrwawił by sie na śmierć wiec moim zdaniem cebermen troszeczke cie poniosło
Link to comment
Share on other sites

Tak jakoś w związku z wizytami tajemniczych gości na polu cebermana i przywołaniem kolegi czeluścia przypomniała mi się jedna oryginalna historyjka z końca lat 80. Pojawiły się wtedy doniesienia o lądowaniu gdzieś na Lubleszczyźnie UFO. Reporter Dziennika Telewizyjnego dotarł do chłopa, na którego polu UFO rzekomo wylądowało. Krótki wywiad z chłopem uświetnił główne wydanie Dziennika i wyglądało to tak:

Reporter z chłopem stoją na środku pola zarośniętego chaszczami po pas. Reporter w marynarce, z mikrofonem.Chłop ubrany z klasycznym sznytem, czyli walonki, waciak opiera się o wbite w ziemię widły. Reporter pyta:

- Jak to wszystko wyglądało?
- Normalnie, panie, wstał ja rano kończyny dla stworzenia nakosić, wyszedł na pole, kosze i patrze - londujo...

Reporter widać nie zachwycony brakiem ekscytacji ze strony chłopa podkręca atmosferę:

- Czyli był pan wyjątkowym świadkiem wizyty przedstawicieli obcej cywilizacji. Czy ich pojazd, jak to z innych źródeł wiadomo, przypominał latający talerz albo spodek?
- A nie,panie, nie. Inny był!!!
- Może go pan opisać? Jak wyglądał?!!

Chłop się skupia, drapie po głowie i po chwili opisuje:
- Długi jak ogórek. Podobnie pekaesa.

Reporter trochę skonsternowany, wywiad idzie nie tak jak trzeba, więc rzutem na taśmę stara się go zakończyć jakimś dramatycznym wątkiem i wybiera do tego celu odwieczną więź łącząca chłopów z rolą:
- A nie przeszkadzało panu, nie denerwowało, że tak akurat na pana polu wylądowali?

Chłop znów się drapie po głowie, po czym zatacza ręką szeroki krąg i odpowiada:
- Panie, a co to za pole, szósta klasa, same piachy, niech se londujo...
Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Śniegi stopniały i znalazłem miejsce, z którego nieporządany gość został pozbawiony ducha walki. Wcale nie chowali się po krzakach w maskującym kamo tylko uwalili go z samochodu zaparkowanego na drodze.W celu zlikwidowania senności i dla wyostrzenia sobie zmysłów panowie spożywali złociste antidotum.

Link to comment
Share on other sites

Łuske znalazłem w śniegu widać było, że spadając wytopiła wokół siebie śnieg więc na 100 % była użyta do poskromienia obcego. Ale faktycznie jak ją oglądam to wygląda starawo może to made in China albo goście trzymają ammo w jakiejś nędznej skrytce.
Link to comment
Share on other sites

Eeee...łuska jest na 100% z prywatnego obrzyna agenta Foxa Muldera.Jej stan jest wynikiem trzymania nabojów a czarną godzinę" między pośladkami,gdzie ich wykrycie przez obcych w wyniku ewentualnego porwania było minimalne.
Tak więc była narażona na zgubne działanie nieprzyjaznego kwaśnego środowiska,mającego zgubne działanie dla wszelakich przedmiotów.
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.


×
×
  • Create New...

Important Information