Jump to content

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

Adr

Polnische Wehrmacht/Waffen SS Polen

Recommended Posts

Masz takie prawo (chociaż akurat w tej kwestii, o to bym Ciebie NIGDY nie posądzal).
Wielu Ukraińców ma podobne dylematy, w odniesieniu do Halyczyny", Estończycy do 20 SS, Litwini do Szaulisów", etc.

Ja takowych wątpliwości niemam. Wszystkie te jednostki slużyly okupantowi (w taki lub inny sposób) i traktuję je jako kolaboranckie. A to, że i tam trafiali się uczciwi i szlachetni ludzie chcący w jakiś sposób pomóc rodakom, to jest możliwe i chwala im za to, co jednak nie zmienia istoty sprawy !

Balansie, co do umundurowania Polnische Wehrmacht, to ostatnio na pewnej rosyjskiej stronce pojawilo się zdjęcie przedstawiające (prawdopodobnie) takiego osobnika:

http://ww2.ru/store/photo.php?ID=27974

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cóż mój dziadek też był leśniczym przed wojną i w czasie wojny, i z racji tego, że pracował w urzędzie podporządkowanym na czas okupacji Niemcom, też pośrednio służył okupantowi.

I jeżeli teraz ktoś powiedziałby mi że wobec tego mój dziadek był kolaborantem, to bym ukręcił łeb i wypruł flaki własnymi rękoma

A porówynywanie Granatowej Policji" do Halyczyny, 20 SS to już jest grube nadużycie, na granicy absurdu wręcz.


Post został zmieniony ostatnio przez moderatora pomsee 21:23 08-12-2008

Share this post


Link to post
Share on other sites
Lesnicy nie pilnowali (i nie mordowali) naszych Żydowskich wspólobywateli i innych, więc nie mogą być porównywani do GP !

Dla Ciebie jest nadużyciem, a dla wielu Estończyków i Ukraińców są to bohaterzy ! Z tą drobną różnicą, że obydwie jednostki nie slużyly do pilnowania Żydów...tylko do walki z bolszewizmem". I kto tu jest większym ?


Post został zmieniony ostatnio przez moderatora pomsee 21:23 08-12-2008

Share this post


Link to post
Share on other sites
Fakt że Niemcy zmuszali ich do pelnienia slużby nic tu nie tlumaczy. Niemcy kazali bylym oficerom WP, AKowcom i innym oddawać się w ich ręce, skladać broń, ujawniać się itd. Czy slyszaleś o tym aby te metody" odniosly pożądany skutek ?
Czy sądzisz, ze wszyscy przedwojenni policjanci poslusznie wstapili do GP ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jeżeli prawdą jest że 1/4 Granatowej Policji współdziała z podziemiem to próby porównania ich do wschodnich esesmanów są chociażby z tego względu absurdalne. I wiekszymi skurw...ami byli wschodni esesmani bez wątpienia, bo były to całkowicie ochotnicze formacje.
Nawet jeżeli byli jacyś polscy ochotnicy do legionów to był jakiś margines marginesu.
Granatowa Policja była formacją działającą z przymusu niemieckiego a to duża różnica. Zapewne na tyle duża, żeby Sądy powojenne jej nie zkwalifikowały pod stosowny dekret sierpniowy" - a to z prawnego punktu widzenia sprawę jasno określa, pozostawiąc wyłącznie indywidualną ocenę poszczególnych członków-policjantów.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Fakt przymusu tłumaczy bardzo dużo, biorąc pod uwagę bezpośrednie rozkazy wydane przez samego Himmlera i nadzór aparatu policyjno-okupacyjnego. Wszyscy nagle mieli odmówić dalszej służby i iść do domu ? Przekwalifikować się na stolarzy, kominiarzy, tramwajarzy i kolejarzy ??? Niepoważne
Żyć też z czegoś trzeba było, bo kuroniówek" w GG Niemcy nie dawali, a wyjechać dalej niż do Oświęcimia nie dało się

Rzeczywistość wtedy niestety była znacznie trudniejsza i niż ta przed komputerem, Niemcy doskonale wiedzieli kto uchyla się od służby, i kogo od razu można represjonować za to.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jeżeli prawdą jest że 1/4 Granatowej Policji współdziała z podziemiem to próby porównania ich do wschodnich esesmanów są chociażby z tego względu absurdalne.

25% ? W raportach AK jest mowa o góra 10%.
Nic absurdalnego w tym niema, bo spora część SSmanów z Halyczyny" wspólpracowala z ichnym podziemiem (czyli UPA), a wielu z nich w końcu zasililo szeregi tejże UPA.

Fakt przymusu tłumaczy bardzo dużo, biorąc pod uwagę bezpośrednie rozkazy wydane przez samego Himmlera i nadzór aparatu policyjno-okupacyjnego.

Dla Ciebie może tlumaczy, ale dla mnie nie! Rozkazy samego Himlera, itd. nie są żadnym wytlumaczeniem dla zbrodni popelnionych przez GP na innych obywatelach RP ( nietylko Żydowskich zresztą)!

Żyć też z czegoś trzeba było, bo kuroniówek" w GG Niemcy nie dawali, a wyjechać dalej niż do Oświęcimia nie dało się

Gdyby wszyscy Polacy kierowali się Twoim tokiem myslenia, to nie powstal by żaden ruch oporu, ani wielotysięczne oddzialy partyzanckie, tylko ubezwlasnowolniona masa niewolników... na robotach w Reichu ! Poza Oświęcimiem byly jeszcze olbrzymie masywy leśne dające ukrycie zarówno różnej maści uciekinierom, jak i oddzialom partyzanckim !

Niemcy doskonale wiedzieli kto uchyla się od służby, i kogo od razu można represjonować za to.

Jakby tak DOSKONALE wszystko wiedzieli, to faktycznie by im zabraklo drzew w polskich lasach na druk plakatów, z ogloszeniami o kolejnych egzekucjach" !

Tutaj znalazlem dość wyważone teksty, o Polakach w niemieckiej slużbie:

http://www.brozbar24.webpark.pl/przymusowi/

Share this post


Link to post
Share on other sites
I jeszcze jedna sprawa: zauważylem, że z lubością powolujesz się na jakieś tam PKWNowskie dekrety i te tzw. sądy" powojenne. W Twoim miemaniu są one może sądami", ale tak naprawdę to one nie byly niczym innym jak tylko narzędziem walki komunistów, z Narodem Polskim.
Niewiem czy mam Ci podawać konkretne przyklady, kogo te sądy" osądzily i skazaly, bo są to raczej znane i niezaprzeczalne fakty?
Niewiem czy mam wspominać o tysiącach najlepszych synów tej ziemi, skazanych przez te sądy" ?
Zaś fakt, że te sądy" i dekrety" nie osądzily GP, tym gorzej o tych sądach" świadczy !

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz się obudziłeś ?

Szkoda, ze nie oglądałeś TVP Historia, gdzie był specjalny program poświęcony Policji Granatowej - Opinie zawodowych historyków (ludzi bezsprzecznie mądrzejszych od nas a szczególnie od ciebie) były zgoła inne, nawet Profesor Wieczorkiewicz zaprotestował przed zaklasyfikowaniem wszystkich bez wyjątków jako zdrajców" - ale do kogo to piszę..

Jak to Jakieś tam" sądy ? Co to za wypowiedź ? Co to ma być ?

Odnoszę wrażenie, że twój przypadek jest już absolutnie niereformowalny co gorsza nieuleczalny.....

Share this post


Link to post
Share on other sites
Haslo:Zbrodnie sądowe okresu stalinowskiego coś Ci mówi ? A może nazwiska :Fieldorf, lub Pilecki ?

Jeśli sądzisz, że chcę wszystkich granatowych" bez wyjątku zaklasyfikować jako zdrajców, to jesteś w blędzie. Mi chodzi o organizację" zwaną GP", a nie poszczególne wypadki (te należaloby oceniać indywidualnie, bo element wartościowy winnien byc oddzielony od motlochu).

P.S. Twoje wrażenia i stany emocjonalne niezbyt wiele mnie obchodzą ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zaraz zaraz. Czyli kol kindzal proponuje uznać GP za formację zbrodniczą tak jak w Norymberdze postąpiono z SS ? Zaś jej członków sądzić indywidualnie ? W pwłni popieram takie postawienie sprawy.
Tyle że w realiach tuż powojennych nie widzę na to szansy . Po prostu godziło by to w mit Polaków jako społeczeństwa które in gremio opierało się Niemcom. Było to po prostu propagandowo niewygodne.. Nie [poszli na to komuniści ( a na granatowych byli cięci) jak i rząd Mikołajczyka..
PS granatowych nawet do MO niechętnie brali choć to była w swych początkach formacja z łapanki"

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie zbrodniczą !Tylko KOLABORANCKĄ !

A nazywanie AK i NSZ zaplutym karlem reakcji", zdrajcami narodu" i pacholkami Hitlera" nie godzilo w ten mit ?

Granatowi" byli komunie potrzebni, tak samo jak Volksdeutsche, etc. a to ze względu na zapotrzebowanie na szpicli, donosicieli i agentów (a te kategorie ludzi byly na to podatne ze wzgledu na możliwość szantażowania ich pewnymi zajściami" z przeszlości)...

Oj brali, brali i nie tylko do MO, a nawet do SW i UB...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Z tym braniem to nie było tak prosto. Brali fachowców , fakt ze chętnie bo mieli na nich haki. Używali też byłych wahmanów do brudnej roboty. Szeregowi stójkowi mieli raczej przechlapane. Z resztą w miare kształcenia wlasnych kadr , i tych fachowców" wycinano. Czasem doslownie.
Epitety w stosunku do AK byly raczej figurami retorycznymi... Zaś NSZ samo się podlożyło , jako a) formacja proendecka ( kto w 45 pamiętal że w swoich początkach ND była prorosyjska ? ) b0 kontynuując przedwojenną politykę dwóch wrogów" w sytuacji gdy jeden z nich był na wykończeniu ... i wykorzystując to nie bacząc na prawdopodobne konsekwencje . Kompromisy taktyczne zemściły się w skali strategicznej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Epitety w stosunku do AK byly raczej figurami retorycznymi...

Erih, czy to ma byc jakis ponury zart ?
Naprawde nie slyszales o przesladowaniu AKowcow po wojnie ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Bardzo dobrze ci napisał - Panie mądralo wiedzący wszystko zawsze lepiej

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sorry, nierozumiem co mial niby tak dobrze napisac ?

Rozumiem ze z braku argumentow nerwy Ci puszczaja...polecam jednak zastosowanie sie do uwagi Woytasa ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
W połowie roku 1944 niemieckie władze okupacyjne zastanawiały się jak rozbroić i zlikwidować Polnische Polizei z związku z przewidywanym wybuchem powstania. Jeden z generałów ORPO proponował w maju 1944 zebranie funkcjonariuszy pod wymyślonym pozorem na komisariatach, bo dokonanie aresztowań na specjalnie zwołanych odprawach mogło się nie powieść z powodu dużej ostrożności Polaków.

11 maja 1944 roku meldunki konspiracyjnego wywiadu donoszą:

Posterunki żandarmerii otrzymały rozkaz ścisłego kontrolowania PP, gdyż władze niemieckie posiadają dowody, iż policjanci przewożą broń i materiały wybuchowe oraz rozkazy i instrukcje od władz centralnych do obozów powstańczych i odwrotnie. Rewizje mają być przeprowadzone bardzo ściśle."

Granatowa Policja" nie była organizacją kolaboracyjną. Kolaboracja była sprawą indywidualną i wyborem niektórych funcjonariuszy. Niemcy nie mieli zaufania do Polnische Polizei i planowali jej krwawą likwidację przenosząc do niemieckiej żandarmerii, ORPO, SIPO bezgranicznie oddanych i wiernych Niemcom.

Share this post


Link to post
Share on other sites
otrzymały rozkaz"... planowali jej krwawą likwidację"...itd.
Nie mówisz tu o faktach, tylko o pobożnych życzeniach, co niektórych funkcjonariuszy hitlerowskiego aparatu bezpieczeństwa. Tak naprawdę w tym samym czasie granatowi" brali do spólki z Niemcami udzial w oblawach, lapankach i innych ozrywkach" tego typu.

Kolaboracja była sprawą indywidualną i wyborem niektórych funcjonariuszy."

Czy mam tu rozumieć, że pilnowanie żeby żydowscy wspólobywatele nie wydostali sie poza obręb Getta, bylo sprawą indywidualną i wyborem niektórych funcjonariuszy" ?

Problemem naszego spoleczeństwa jest fakt, że prawdziwi kolaboranci i zdrajcy nigdy nie zostali osądzeni...dlatego tak wielu do dziś uważa GP za ...no wlaśnie niewiem za co?

Inaczej bylo w innych państwach Europejskich, w takiej malej Holandii internowano zaraz po wojnie 120.000 (!) kolaborantów (w tym większość pomocniczych" policjantów holenderskich). W Belgii aż 400.000 !!! Dziesiątki tysięcy otrzymalo surowe wyroki, a KSy sypaly się tysiącami (kilkaset wykonano)!

A u nas ? U nas komuna (też kolaboranci, tyle że innego okupanta) byla zajęta tępieniem podziemia niepodleglosciowego, a granatowi", volksdeutsche" i różnej maści szmalcownicy" byli w tej walce wielce przydatnym narzędziem ! Smutne to aczkolwiek prawdziwe.

Dlatego do dzisiaj istnieje w Polsce mit, o bohaterskim narodzie bez kolaborantów...

Moim skromnym zdaniem, należy dziś przywrócić dobre imię tym, którzy na to zaslugują (a których imię komuna bezczelnie splugawila), a odkryć prawdziwe oblicze tych którzy zgrzeszyli" , w tej kategorii mieści się pomocnicza" organizacja, o nazwie Granatowa Policja !

pozdrawiam,
kindzal

Share this post


Link to post
Share on other sites
...Ocena tej instytucji jest bardzo złożona i niejednoznaczna. W jej szeregach obok funkcjonariuszy o wysokim poziomie etycznym i myślących w kategoriach patriotycznych znalazł się także margines, który wysługiwał się z różnych pobudek okupantowi. Sytuacja w policji "granatowej stanowiła bowiem w pewnym stopniu odbicie postaw panujących w społeczeństwie, gdzie również zachodziły negatywne procesy jak demoralizacja, korupcja czy donosicielstwo..." - cyt. C.Nowaka, W. Syrka z wstępu do pamiętnika Kazimierza Mięsowicza (komendant granatowej" policji powiatu krośnieńskiego).

I tu jest chyba pies pogrzebany" - Mieliśmy taką policje granatową na jaką sami zasłużyliśmy. Ludzie którzy w niej pracowali najlepiej odzwierciedlają stan moralny ówczesnego polskiego społeczeństwa.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nikt na samym początku okupacji nie był w stanie przewidzieć do czego są zdolni Niemcy.

Na przykład, Stefan Starzyński usłyszał od szefa zarządu cywilnego SS-Standartenführera Harrego von Craushaara:
Rozumiem pańską tragedię jako Polaka. Czy jest pan gotów współpracować z nami?"

Starzyński odpowiedział:
Jeżeli chodzi o bezpieczeństwo ludności i jej aprowizację, jestem gotów współpracować z wami."

Po czym obaj podali sobie ręce.

Okupacja miała być podobna do tej z czasów I wojny światowej. Szybko jednak okazało się, że mamy do czynienia z okupacją pełną, całkowitą. Starzyński został aresztowany i do dzisiaj nie wiemy co się z nim stało.

Share this post


Link to post
Share on other sites



×
×
  • Create New...

Important Information