Jump to content

szkody spowodowane przez archeologow


longwood

Recommended Posts

Szlag mnie trafia jak slysze to ciagle pieprzenie jacy to archeolodzy sa cacy a poszukiwacze 'be'

Przyklad:
jakies 3 lata temu koles na dln.slasku podczas kopania stawu na podworku znalazl jakies przegnite skorzane sandaly i pare innych bzdur.
Co zrobil?
Ano najglupsza z mozliwych rzeczy: zawiadomil archeologow.
Chwile potem dostal info ze badania beda kosztowaly 50 TYSIECY i M U S I zaplacic tymze archologom bo jest jakas tam sobie ustawa ze inwestor bla bla bla.
I tak chlopina ktorego babie sie zachcialo oczka wodnego dowiedzial sie ze jest inwestorem i musi sfinansowac badania.I niech mi nikt nie mowi ze dlubanie szpachelka w blocie jest tyle warte.
Tak Panowie; dziedzictwo kulturalne itp frazesy...
G. prawda, chodzi o bezwstydne zdarcie kasy i tyle

Drugi przyklad- przebudowa autostrady a4 - chyba jedynej w polsce.No oczywiscie byly badania archeo - ciekawe ile kasy z moich podatkow na to zmarnowano.
W ktoryms miejscu rzeczywiscie cos tam wygrzebali albo im sie wydawalo.Faktem jest ze cala budowa stanela- o ile pamietam na jakis miesiac.Slownie setki koparek, wywrotek, wszystko stalo po rowach bo kilku oszolomow malowalo pendzelkiem jakies kamyki.A nas-tysiace ludzi ktorzy w odroznieniu od archeologow naprawde musza dojezdzac do uczciwej pracy zeby placic haracz na ta holote - musialo stac w kilometrowych korkach(ruch wahadlowy wtedy byl)
NIech sobie beda , niech sobie badaja, ale troche rozsadku!
Chcecie zgody z archeologami?Chcecie zbierac podpisy na legalizacje poszukiwan?Zbierajcie podpisy zeby odebrac milionowe dotacje tym darmozjadom!Wtedy sami do was przyjda skamlajac o pokoj.To nie jest jakies superpotezne lobby i mozna sobie z nimi poradzic
Link to comment
Share on other sites

Dokładnie ! My tu tracimy swój cenny czas i pieniądze na hobby które lubimy, i jeszcze nam to zakazują ! A oni, ledwo ruszą dupy" z domu jak im dopiero zapłacą... Popracowali by za darmo to wtedy bym powiedział do nich koledzy"... taka prawda...
Link to comment
Share on other sites

to my powinnismy dostawac dotacje za to że czasem przejdziemy 10km za jedną mało wartą monetką (w obecnym bilonie) bo sentymentalnie zawsze.
Do tego jeszcze ktos powie że splądrowane zostało jakieś stanowisko.
Tak, otóż miejsce gdzie jakiś kupiec w XVIIw poszedl postawic to co ciąży w marszu, i wypadła mu jedna boratynka też zostanie nazwane stanowiskiem archeo..
W zasadzie to odrabiamy za wielu brudną robotę, kto i dlaczego chce nas jeszcze karac?
Zgoda z Wojewodzkim Konserwatorem i Archeologami to było by coś, jednak u władzy napewno jest ktos komu to nie jest na rękę.
pozdro!
Link to comment
Share on other sites

bo co to jest stanowisko archeologiczne??
No kolo mnie jest grodzisko wczesnosredniowieczne, bo w zasadzie co pare kilometrow jest bo i kiedys ludzie gdzies mieszkali.Jest i nic z tego nie wynika.
Jesli rzeczywiscie to takie wielkie aj waj to niech przyjada, przekopia. zabiora co im sie podoba i po krzyku.A skoro nikt sie tu nie pokazuje od co najmniej 20 lat(tyle pamietam:-)) to znaczy ze maja to stanowusko w dupie i wtedy ja sobie pojde i moze wykopie cos fajnego.Moze sprzedam, moze bede trzymal w szufladzie..
Jakie to ma znaczenie skoro i tak nikt sie tym nie interesuje???
Link to comment
Share on other sites

ja bym oddał do muzeum jak bym znalazl coś takiego, znam conajmniej 6 grodzisk w najbliższej okolicy, i tylko na jednym prowadzono prace archeologiczne.
Niektóre z nich są nawet nieopisane na mapach i w przewodnikach.
Jednak jeżeli ktoś nie sprzedaje dziedzictwa narodowego za granicę, wg. mnie jego posiadanie nie czyni go przestępcą.
Starajmy się jednak oddawac pewne rzeczy do muzeów, mnie np nic po sredniowiecznym grocie, wolę go oddac ludziom którzy faktycznie się tym zajmą i zakonserwują.
pytanie tylko na kim dziś można polegac w takowych działaniach?
Link to comment
Share on other sites

acha, zapomniałem dodac, iż nie interesują mnie wykopki w takich miejscach, wolę poszukac np. guzików
Mam zamiar w najbliższym czasie nagłosnic w penwnym jurajskim portalu kilka zapomnianych grodzisk,aby nie popadły w całkowite zapomnienie.
pozdrawiam!
Link to comment
Share on other sites

a wiecie jak wygladaja prace archeologiczne na terenie bitwy pod pultuskiem??

Cytat z medialnej relacji: 'obserwacja wizualna okolicy'

Magicy archeolodzy przeszli sie polami,rozejrzeli i ze zdziwieniem stwierdzili ze nigdzie nie ma armat ani szkieletow w mundurach.I wysuneli genialny wniosek:'tzw. poszukiwacze skarbow byli szybsi'

Nie nie ja nic nie bralem, naprawde to wyczytalem tylko nie pamietam gdzie ale chyba i na necie jest:-)
Link to comment
Share on other sites

Może trochę pokory?? Każdy głupi może sobie teraz kupić wykrywacz. Czy katalogujecie każdy znaleziony przedmiot? Zapisujecie wpółrzędne, ułożenie przedmiotu?
Pewnie jest dużo patologii w środowisku archeologów ale z tego co się orientuję to ich badania są potem powszechnie dostepne i służą innym naukowcom czy innym zainteresowanym.
A jak ty czy ja wykopalibyśmy np. złotą spinkę z XI wieku i schowalibyśmy ją gdzieś w szafie w obawie przed jakąś potencjalną rewizją policyjną to jaki pożytek z tego odkrycia?

Przebadane grodzisko niedaleko mnie znajduje się na pagórku/wzniesieniu. Jakby paru chętnych poszło tam sobie pokopać to pewnie zostały by z niego tylko lej jak po bombie.

PS. i jeszcze cytat z maila od znajomej:
...A tak jeszcze odnosnie tych wykopalisk, to jedna babka z pracy jak pare lat temu budowała dom, to wykopali u niej jakieś zabytkowe rzeczy (juz nie pamietam co), ale ona kazała im to zakopać i nikomu nie mowić, bo pare działek dalej ktoś też znalazł i zawiadomił archeologów, to mu
budowę wstrzymali na czas badania terenu, a trochę to potrwało i cały plac mu skopali :-)..."
Link to comment
Share on other sites

Panowie - czy ktoś może się orientuje czy Archeolog dostaje kase za wskazanie, lub znalezienie grodziska? Chciałbym o czymś tu i teraz napisać, ale boję się, że jest to... wielce nielegalne ;]

P.S. Kol. longwood wątek czyta się znakomicie :) Pzdr
.
.
.
CirrusCX
Link to comment
Share on other sites

a moznaby sprawe normalnie rozwiazac, na zasadzie: ida archeolodzy przez wioske, widza ze ktos sobie koparka fundamenty pod chlewik kopie:
-ee, panie!mozemy se tu pogrzebac?
-a grzebcie se...

I wszyscy by byli zadowoleni
i zadne prawo niepotrzebne ani konserwatorzy..
Link to comment
Share on other sites

To nie tylko tak w Polsce jest z archeologami
Mieszkam w Lubece .Stare miasto ,mozna powiedziec pelne zabytkow.Nieszczesciem jest dla kogos kupic stary dom i niedaj BOZE jesli podczas remontu okaze sie ze na scianach sa freski.Mozna spokojnie chwile wprowadzenia sie do tego domu przelozyc conajmniej o rok!!
Wielu po poprostu naklada tynk na aby zatrzec slady freskow w obawie przed archeologami
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

×
×
  • Create New...

Important Information