Jump to content
Sign in to follow this  
catan

Kielce i okolice gdzie szukać???

Recommended Posts

...mogił jest dwie.
Twój wpis Vaz, zainspirował mnie do zrysowania tych stanowisk na mapce.
Chyba, że już ktoś to zrobił i się z nami podzieli:)))
Wszystkich którzy ruszą z piszczałkami na owe doły, od razu mówię, że nic tam nie ma:) Żeby nie byli zawiedzeni:)))

Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam forumowiczów, również interesuję się historią Kielc i okolic. Mapki satelitarne można uzyskać ze strony www.mapa.Szukacz.pl. W prawym górnym rogu wpisujemy interesującą nas miejscowość, a po wyświetleniu mapy mamy możliwości: auto mapa lub zdjęcie sat. Zdjęcia sat są w miarę aktualne.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Niestety patrząc z góry" nie umiem wskazać miejsca na Kubach. Poznał bym patrząc na zabudowania nad łaką. Więc jak będę na miejscu zrobię kilka fotek.
Jak szperałem w okolicy znalazłem dwa radzieckie hełmy, oba przestrzelone na wylot, sterte łusek, zasobnik na magazynki do mp, nawet w dobrym stanie. I złamany bagnet od 89k. Były też niewypały.
Aha, i pamiętam taką studnię, gdzie wg opowieści babcia wrzuciła sporo żelastwa i załatwiła ją na amen - do dziś woda jest rdzawa. Ale nie ryzykowałem penetracji.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kolego f35jsf czy patrząc w GE na miejscowość Umer masz dobrą widoczność?
Szukacz niestety jest niedokładny, nie pokazuje nawet zalewu na rzeczce.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kolego Rem zaskoczyłeś mnie tymi znaleziskami na Kubach. Jak tam kiedyś byłem to nawet raz mi piszczałka nie zajęczała, pewnie złą miejscówkę wybrałem:((
Chociaż wiem, że sporo tam sprzętu po wojnie było.
Dawno tam chodziłeś??

Co do miejscowości Umer to na GE jest fotka z zimy, tak samo jak w szukaczu bo to ta sama fota. Zalew widziałem tylko na zdjęciu zamieszczonego przez jakiegoś użytkownika GE.

Share this post


Link to post
Share on other sites
To był 1993-95, kiedy chodziłem w tamtym terenie. I to nie były szczególnie dziwne" wypadki. I ludzie byli milsi;-))- chętnie coś opowiedzieli, albo nawet sprezentowali lub sprzedali jakiś fancik.
niestety nie było ani komórek, ani nawet aparatów cyfrowych, więc nie dało się prowadzić takiej dokumentacji jak obecnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
A właśnie włąsnie!
Jeszcze kawałek buta" od panterki - 3 ogniwa. Mam gdzieś nawet w piwnicy;-)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tak też myślałem, że to było 15 lat temu.
Czasami człowiekowi żal tyłek ściska, że nie zainteresował się historią trochę wcześniej.
A teraz nad Nidą tylko dwa prawdziwki znalazłem:)))
No nic trzeba wyruszyć w teren.
Powoli zaczyna się sezon, chociaż ostatnio jeszcze mnie grzybiarze w lesie okrążyli i trzeba było się wyrywać z pierścienia:)))

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pragnę jakiegoś grata" od pantery:)))
Jak gadałem z właścicielem stawów w Młynku to opowiadał, że każdy przepust był tamowany gąsienicami.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Hahaha - trzeba było powiedzieć że szukasz niewypałów na zlecenie gminy bo sołtysowi psa rozerwało i że ich tu pełno
;-))).
A ja miałem parę lat przerwy. I teraz jestem pod wrażeniem jakości sprzętu, wymiany informacji. I nadal mam nadzieję że coś trafię! Najbardziej jednak cieszę się, że porozmawiałem ze starymi ludźmi, którzy już pewnie są w lepszym ze światów;-((.
Mam notatki. I chociaż wiem, że 99% to legendy albo tematy nieaktualne, to i tak będę sprawdzał.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jak szukasz to znajdziesz. Będę Ci podrzucał informacje. Chociaż jak pamiętam, to ta (podkreślam - teoretyczna) panterka nie była dostępna z brzegu. Nawet łaził mi po głowie rejs po Nidzie z wykrywaczem. Co myślisz o takim patencie?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tak tak zrozumiałem (na szczęście:)))
Potem wyjeżdżając samochodem z lasu tak k..wy słałem, że normalnie się błyskało (na co dzień jestem bardzo spokojnym człowiekiem).
Specjalnie kilka dni wcześniej jak te wszystkie fotki robiłem to zwracałem uwagę na to czy są grzybki, w całym lesie naliczyłem ze 3, myślę sobie nareszcie spokój, podjeżdżam na miejsce a tam tyle narodu, ech szkoda gadać:)))
Kiedyś wymyśliłem żeby jakiś magnetofon ze sobą brać a na nim nagrany jakiś ryk niedźwiedzia czy coś w tym stylu:)))

Co do spływu to nie mam pontonu więc nie myślałem o tym.
Kiedyś jak byłem mały płynęliśmy pontonem po Nidzie razem z ojcem, siostrą i psem. Ojciec rozbił kolano na kamieniach, pies spanikował i ewakuując się z okrętu podziurawił pazurami burty, ale i tak było fajnie także teraz dlaczego nie. Jak tylko będzie sprzęt pływający.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mam paru kolegów którzy tropią wraki na Bałtyku. Mają nawet spore osiągnięcia. Myslę że pożyczą jakiś mały sonar, a zamiast pontonu skombinuje się łódkę płaskodenną. A najlepiej to chyba wiosną to zrobić, bo jest wyższy poziom wody. Nida w interesującym nas rejonie nie jest aż tak długa. Szybko będziemy wiedzieli co w wodzie piszczy";-).
A co do przygody leśnej... hm.
Pamietaj że saperka nie służy tylko do kopania. Nie mówię tu o ludziach bo najczęściej na pyskówkach się kończy, ale zdziczałe pieski nie należą do miłych w obejściu;-))

Share this post


Link to post
Share on other sites
A co do przygody leśnej... hm.
Pamietaj że saperka nie służy tylko do kopania. Nie mówię tu o ludziach bo najczęściej na pyskówkach się kończy, ale zdziczałe pieski nie należą do miłych w obejściu;-))"

To pewnie jakieś całe watahy dzikich psów po tych lasach....

Za kopanie saperką samemu można zarobić kopa albo mandat, że tak przypomnę

Share this post


Link to post
Share on other sites
Watahy nie widziałem kolego acer. Pojedyncze - tak. I uwierz mi, mało sympatyczna sytuacja. A kopnąć raczej bym się nie pozwolił;-))
A tak z ciekawości - Ty czym kopiesz?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Miesiąc temu chodziłem wzdłuż Nidy i myślę, że swobodnie można by przepłynąć ją teraz, ale można ją także przepłynąć wiosną. Jak będzie śnieg tej zimy to woda się podniesie , jak będą takie zimowe popeliny" jak przez ostatnie lata to pewnie się jeszcze zmniejszy:)))

Co do ludzi i psów na szczęście nie miałem jeszcze żadnych poważnych spięć.

Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Właśnie załatwiłem ponton i sonar. Więc jak masz ochotę zaciagnąć się do marynarki to daj znać;-)))

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zawsze i wszędzie:)))
Nida miejscami po kolana, miejscami mógłbyś dom utopić, ale myślę, że na wiosnę będzie generalnie to samo.
Zresztą spróbować można, jak się nie uda, to się na wiosnę uderzy. O ile nie jest to problem dla Ciebie, w sensie z pożyczeniem sprzętu.

Właśnie wróciłem z rekonesansu...wykopałem młotek, 42 grosze, widelec, łuskę 30-06 (myśliwska), kawałek stalowej łuski może jakiś PAK, no i wydreptałem miejscówkę gdzie stał rozbity czołg -> nogi urwałem:)))

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  



×
×
  • Create New...

Important Information