Jump to content

Celnicy wzięli repliki za prawdziwą broń


szajko

Recommended Posts

http://gazetaolsztynska.wm.pl/Celnicy-wzieli-repliki-za-prawdziwa-bron,39960
To miała być rutynowa kontrola celna. Ale gdy celnicy zajrzeli do bagażnika samochodu należącego do pewnego Rosjanina, bardzo się zdziwili.
Przekraczający przejście graniczne w Bezledach mężczyzna miał w samochodzie dwa używane egzemplarze karabinków kbk AK, popularnie zwanych kałasznikowami, kilka magazynków do kompletu, pistolet i duży bojowy nóż. Na nic zdały się tłumaczenia mężczyzny, że jedzie na zlot miłośników militariów do Modlina i, że to, co wygląda na automat kałasznikowa, wcale nim nie jest. Mimo przyrzeczeń, że karabiny to tylko repliki, w środku których są całkiem nieszkodliwe mechanizmy wiatrówek Rosjanin, samochód i broń zostały zatrzymane do wyjaśnienia.
- Nie mogliśmy ryzykować, broń była łudząco podobna do oryginałów - mówi Ryszard Chudy, rzecznik Izby Celnej w Olsztynie. - Natychmiast przekazaliśmy kałasznikowy i pistolet policjantom. Oni mieli określić czy znalezione karabiny i pistolet są bronią palną czy nie. Sprawdzaliśmy też czy Rosjanin nie jest przestępcą.
Po kilkugodzinnych ekspertyzach udało się potwierdzić wersję Rosjanina. Po południu mężczyzna wraz ze swoim arsenałem "na wiatr został wpuszczony do Polski.
Mariusz Jaźwiński."
Link to comment
Share on other sites

Ekhm... Zdaje sie, ze celnicy to formacja uzbrojona i przynajmniej teoretycznie przyzwyczajona do widoku broni. Skoro koles sie nie stawial i wytlumaczyl to nie mogli mu po prostu pozwolic rozebrac tych Yunkrow (bo o nich mowa) co zaoszczedziloby wszystkim czasu i wysilkow?
Link to comment
Share on other sites

Oburzacie się ale bez powodu. Takie są procedury działania, celnik nie ma prawa decydować co jest bronią a co nie. Od tego są inni, dopiero jak ma w ręku ekspertyzę podkładkę ma prawo podjąć decyzję inaczej urwano by mu głowę poniżej pępka.

Analogicznie łapią kogoś kto przewozi a małych torebkach biały proszek twierdząc że to próbki np. specjalnej mieszanki piekarniczej. I co celnik ma zrobić ekspertyzę na miejscu?

Negujecie i wydajecie opinię tylko na podstawie własnego widzimisię nie zdając sobie sprawy jak naprawdę funkcjonują wszystkie służby w każdym kraju. A do strajku maja prawo tak samo jak każdy inny którego dostatecznie długo sie ignoruje.
Link to comment
Share on other sites

Bocianie drogi masz racje z tym co piszesz, jednak nie należy przy tym popadać w skrajności i zarazem się ośmieszać. Biały proszek ok rozumiem, ż emoga byc różne podejrzenia ale w tym przypadku? Celnikowi trudno odróżnić kałacha ostrego od repliki-wiatrówki? NIe wiem ale dla mnie to śmieszne. A gdyby np. gość przewoził
pistolet na lotki też niezbędna byłaby ekspertyza? Znam procedury w tym zakresie ale należy pamiętać, iż rozsądek to podstawa.

Co do strajku do inna sprawa. Jak dla mnie, jeśli komuś nie odpowiada wynagodzenie czy system pracy to nic nie stoi na przeszkodzie zmienić branżę. Z drugiej storny troche niefartownie wyszło im z tym strajkiem tuż po Schengen, nikomu oczywisci nie ujmując.
Kończe swój wywód, mam nadzieje że nikogo nie urazilem.

Pozdro
Link to comment
Share on other sites

dokładnie - przecież wystarczy zdjąć pokrywę (tą z góry część, zapomniałem jak sie to nazywało) i od razu widać, czy to kałach czy wiatrówka - no bez jaj :) ja myślę, ze liczyli na spektakularny sukces i udaremnienie przemytu broni dla polskiej mafii :P
Link to comment
Share on other sites

Rozsądek to podstawa. Trochę nie rozumiem świętego oburzenia, dobrze zrobił, że sprawdził, wjezdźa gość ma pare karabinów w bagażniku i gada coś o replikach. Celnik ma to w dupie i sprawdza. Raz to będzie replika a innym razem nie replika. To nie jest żałosne tylko rozsądne.liha
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

×
×
  • Create New...

Important Information