Skocz do zawartości

hobby -inne


krystian-szabla

Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 384
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi
  • 2 months later...

Moje drugie hobby to akwarystyka. Od dzieciaka zajmowałem się rybkami które hodował tata. Od kilku lat miałem wiele własnych zbiorników. Obecnie posiadam dwa (240 litrów i 112 litrów). Teraz będę zakładał mały zbiornik dla krewetek słodkowodnych takich jak na zdjęciu czyli Caridina sp. Red Tiger.

pozdrawiam
Ejo

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

ASG&AEG, paintball,historia polski, graffiti ale nie takie jak na murach typu H..P tylko raczej sztuka, z jakimś przekazaniem , nałogowe przeglądanie forum odkrywcy , zbieranie znaczków pokoleniowa pasja, aż od pra pra dziadka....i to na tyle ;)
Pozdrawiam wszystkich!
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

To i ja dorzucę swoje trzy grosze... Podobnie jak wielu Kolegów, ja również do niedawna jeszcze pasjonowałem się modelarstwem i w modelarni spędzałem w pewnym momencie swojego życia po 8 godzin dziennie 5 dni w tygodniu. Natomiast zajmowałem się projektowaniem i budową modeli latających na uwięzi, w kategorii wyścig zespołowy F2C. Hobby to przyniosło mi tytuły m.in. mistrza Polski oraz wice-mistrza Europy (co prawda w kategorii jeszcze juniorskiej:)) w w/w kategorii. Ale w pewnym momencie brak czasu oraz (chyba bardziej) funduszy spowodował rozbrat z moim hobby. Lubię jeszcze zajrzeć na jakieś zawody, doradzić młodszym Kolegom, ale... to se na vrati. Poza tym jeżdzę na snowboardzie (ech, daleko do gór), w miarę wolnego czasu wędruję po górach. Głównie po Bieszczadach, ale ostatnio odkryłem Tatry i zakochałem się. Nie lubię hałasu i wrzawy, cenię sobie spokój i ciszę. No i lubię swoją pracę związaną z poprawą komfortu ludzkiego Życia. Poza tym czasem rower, piłka nożna. A już zupełnie amatorsko trwonię swoje ciążko zarobione pieniążki na Giełdzie Papierów Wartościowych. Pozdrawiam G
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Kol. Eyo, może nie na taką skalę jak u ciebie , ale mi też rybki towarzyszyły od dzieciństwa. Zawsze miałem jedno lub dwa akwaria, a czasem jeździłem nad wodę tylko po to żeby popatrzeć na rybki, traszki czy inne stworzenia wodne ( nawet i żaby ). Napisałem nad wodę, ale nie miałem na myśli Bzury do której mam najbliżej, bo wtedy nie było w niej życia biologicznego tylko chemiczne. Ostatnio zachciało mi się terrarium z żółwikami, a że tego było mi mało, to mimo protestów żony ( arachnofobia )dokupiłem kraba. Niby nie pająk, ale podobny. Niestety, mój pomysł nie był najlepszy, a wręcz tragiczny. Jednemu żółwiowi krab dosłownie poderżnął gardło, drugiemu odciął tylną nogę, a sam uciekł i schował się do buta żony. Wyobrażacie sobie co by się stało jak by tam włożyła nogę? Ja się boję nawet pomyśleć. No i oczywiści skończyło się tym że zebrałem porządny opier... Tak czy siak, do tej pory jak tylko muszę iść na zakupy do jakieś galerii handlowej i uda mi się na parę minut zniknąć żonie z oczu, to muszę zaliczyć sklep zoologiczny.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

P.S. Zapomniałem jeszcze dodać wcześniejsze zainteresowania : żołnierzyki, 600 - 700 pieszych i ponad 100 konnicy co na czasy komuny, gdy nie było hińszczyzny a żołnierzy kupowało się po sztuce w kioskach, to była spora armia na cały pokój. No i w późniejszym okresie, rockowe życie na plecaku, Brodnice, Jarociny, czyli od festiwalu, do festiwalu.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 months later...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie