Coś rzeczywiście poszło nie tak jak powinno. U progu przemian Ukraina ale też Polska i Rosja były na podobnym poziomie rozwoju. Po trzydziestu latach Polska i Rosja wręcz odleciały swojemu sąsiadowi. Nie dziwię się,że w końcu wybrali komika na prezydenta, to musiał być akt rozpaczy.