Skocz do zawartości

galeonik

Użytkownik forum
  • Zawartość

    121
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

galeonik's Achievements

3

Reputacja

  1. Dobry wieczór, Bardzo prawdopodobne, tasaki prawie identyczne. Tak dygresyjnie:-): Firma ślusarska Kieselbach zaistniała w Bruesssow od 1953 (aczkolwiek wcześniej istniał warsztat samochodowy ojca E. K) w dwukondygnacyjnym budynku z cegły rozbiórkowej i cementowej własnej produkcji :) i rozwinęła się na początku lat 70 zyskując zadaszoną halę z suwnicami itd....robili wszystko włącznie z remontami motorowerów. (Hasło reklamowe brzmiało "Dla Kisselbacha wszystko możliwe). Co ciekawe w 1990, przed połączeniem, w roku w Bruessow był 1 zakład ślusarski z czterema pracownikami. https://www.yontown.de/kieselbach/Chronik_Bruessow_Erwin-Kieselbach-13_MB.pdf pozdrowienia P.
  2. Dzień Dobry, drobna uwaga: rzeczywiście tak jak napisał Toyomi, stal wyklepano jako Haubeil w NRD i sprzedano w cenie 5 z groszami marki DDR ale jako marny topotek rzeźnicki (za 5 marek, to musi być plastelina), który zapewne się połamał i wtórnie wyrzezano z niego maczetę. Zwróćcie uwagę że nazwa i producent mają przycięte pierwsze litery. Sama maczeta kojarzy mi się z narzędziem do ogławiania buraków. Z kolei nóż bym przypisał ( na podstawie bicia) jako starszy wyrób wytwórcy https://www.facebook.com/JBPolishKnives/ pozdrawiam P.
  3. Wygląda mi na płytkę zaworową pompy ręcznej z przyłączami.
  4. Nić i igły do zaznaczania na mapie kierunku namierzania radiowego (pelengacji).
  5. Zapewne resztki ryngrafu / votum kościelnego z wizerunkiem np. Matki Boskiej.
  6. I trochę z innej beczki :-) - ilustracje do " W pustyni i w puszczy" - wydanie z roku 1968
  7. nóż to marokańska/ algierska flissa.
  8. Ech, łza w oku się kręci, kapslował ostatni wychodzący. Jak ktoś z działu zabrał i nie przyniósł na następny dzień używaliśmy 50-groszówki, 2 złote było za duże do kapsla. Gorzej było jak nikt nie miał drobnych :-)
  9. Przypomina mi 17-18 wieczny czekanik. Ówczesny odpowiednik góralskiej ciupagi.
  10. Kee: Też może być, a nawet taki przyrząd powinien być we młynie.:-) Catadero: wiedziałem, ale dzięki za uzupełnienie :-)
  11. to jeszcze będzie tam gdzieś leżał groszkownik do kompletu. ;-)
  12. Pewnie jakiś element np. tryjera albo wialni . Sądząc po zdjęciu z tego i drugiego wątku zakładam że chodzi np. o stary wiatrak czy młyn. Ale jest to gdybanie przy tak "zagadkowym" pytaniu typu "czym różni się wróbelek" bez jasnego kontekstu ;-)
  13. Oskard do wyrównywania kamienia młyńskiego.
  14. No i obaj się mylimy: , zainteresowany Twoją uwagą na temat oprawy, która rzeczywiście wygląda dość młodo i zobligowany przez moją Żonę -bibliotekarkę która stwierdziła, że takie coś na pewno musi być w necie przeprowadziłem króciutką kwerendę w wujku google. Książka, o ile to pierwsze wydanie, a na to wygląda, z 1810 do obejrzenia w wersji digitalizowanej i to nie byle gdzie :-) bo pod linkiem https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/lairesse_leonardo1810 i https://www.zikg.eu/forschung/projekte/projekte-zi/episteme-der-linien/zeichenbuecherliste C. D. H.: Kleines Zeichen- und Maler-Buch für die Jugend. Oder: Anweisung zum Zeichnen, nach Lairesse, und zur Malerkunst nach Leonardo do Vinci, Altona u. Leipzig, o.J. [um 1810]. pozdrowienia gal.
  15. Mały poradnik rysunku i malarstwa dla młodzieży. Tytuł dość " barokowy" i dumny odwołujący się do Gerarda Lairesse i Leonarda: ) Przypuszczalnie 2 połowa XIX w, stawiam na lata 70. Wydane w Altonie i Lipsku.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie