To jakby już znamy...
Ale ostatnio trafiłem, mam nadzieję, że nie był to jednorazowy przebłysk geniusza autora/decydentów, na kilka filmów, gdzie:
- info z rosyjskich SM, że N zaginiony, ostatnio widziany, itp plus rzecz jasna zdjęcie portretowe
+
- film i finalny kadr pokazujący podmiot liryczny chwilę przed spotkaniem z dronem
I tak przynajmniej kilkunastu trafionych, dosłownie i w przenośni.