Nie wiem jak wam, ale mnie się zaczyna sytuacja powoli klarować. Izrael i USA chcą zamiany Iranu w kolejne w regionie państwo upadłe. Najpierw rozwalili OPL, teraz już na spokojnie (i prostszymi środkami) rozwalą im siły zbrojne (i bezpiekę) do końca. Potem znajdą się jacyś separatyści, wolnościowcy czy kto tam jeszcze i mamy kocioł czarownic na długie lata. Pozostałe kraje regionu silniej się uzależnią od amerykańskiej protekcji i systemów OPL. Izrael ma z głowy Hamas, Hezbollach i kogo tam jeszcze Iran sponsorował.
Przy okazji akta Epsteina trafiają głęboko na dno szuflady, Trump jest samcem alfa i najlepszym prezydentem, Netaniahu bohaterem narodowym a Izrael wiodącą siłą w regionie.
Kurtyna (w przypadku Irańczyków-całun).