Jump to content

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

Katani

Trzciano 1629 r

Recommended Posts

To była bitwa, bitwa która nie została wykorzystana przez Polaków. Husaria dała z siebie wszystko lecz politycy nie po raz pierwszy dali plamy.Rozejm podpisany w Sztumie tak na prawdę dał szansę na przegrupownie sił Szwedom. Tak 25 czerwca 1629 rok mógł przejść do historii jako decydująca bitwa. Hetman polny koronny Stanisław Koniecpolski, pokazał jak trzeba uderzyć na zalewającego ziemie wroga.Trzciano mała wioska pod Kwidzynem, gdzie rośnie piękne zboże i gdzie szumi las, wioska mało przebadana,wioska nad pięknym niebem.To ziemia dla odkrywców. Warto aby na nią spojrzeć innym okiem, okiem szperacza historii.Kto mi może pomóc w zbiórce materiałów o tym wydarzeniu. Nie mylić ze zbiórką złomu...:)Pozdrawiam. Mapkę bitwy jako taką posiadam, mogę udostępnić......

Share this post


Link to post
Share on other sites
A przestudiowałeś materiały o późniejszej blokadzie Malborka,lub o działaniach oblężniczych na terenie Prus Królewskich podczas Potopu 1655-1660?
Znasz też sytuacje ekonomiczną państwa w tym okresie.
Zwycięstwo w polu nie zlikwidowałoby silnych szwedzkich garnizonów w twierdzach a oblężenia były długie i kosztowne i nie zawsze kończyły się powodzeniem.
Odsyłam Cię do monografii hetmana Koniecpolskiego pióra Leszka Podhorodeckiego.
Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Hubertus
może masz i rację, ale nie patrzmy się na potop", to było Trzciano:rok 1629 rok, Koniecpolski na spotaniu w pałacyku w Liczu, wiedział jak pokonać szwedów, a w zdobywaniu twierdz jest różnie, np Malbork 1410, Jagiełło dał ciała, zdobywajądz Malbork umocnił by Polskę, a Litwa na to nie poszła.
Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sęk w tym że rozejm w Altmarku zawarto nie bezpośrednio po bitwie lecz po długiej blokadzie Malborka i szańca na Mątowskim cyplu,których Polacy i sojuszniczy korpus ausryjacki nie były w stanie zdobyć.
W bitwie pod Trzcianą pobito samą rajtarie nie wspieraną ogniem artylerii i piechoty.Wyciągasz wnioski podobne do tych jakie wyciągnął Czarniecki po bitwie pod Warką w 1656,porażki pod Kłeckie,Kcynią i Warszawą zweryfikowały ten pogląd.Odsyłam jeszcze raz do podanej lektury-jest tam przedstawione zdanie Koniecpolskiego na temat działań wojennych i konieczności zawarcia rozejmu.
Czasami lepiej wycofać się w pore-Szwedzi poszli walczyć do Rzeszy a utracone porty Władysław IV odzyskał demonstracją siły w 1635.

Share this post


Link to post
Share on other sites

w stronę wsi Straszewo, na polu, grzechotnikiem kumpel namierzył: ostrogę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ludzie ja mam jutro urlop, rano galopuje do Dębowego Lasu z grzechotnikiem.Czy wiecie co to za Debowy Las, tylko dupy Wam w głowie.
Ha,ha.
Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Patrzę na piękne usłane gwiazdami niebo, tak, takie niebo było i 2000 tyś. lat przed Chrystusem i teraz jest.Miękie serce. Nieraz patrzyłem się w oczodoły czaszek podczas wykopalisk. One to samo widziały, a teraz obraz sie spłaszczył, wyrawć od zapomienia to co kiedyś było dla innych ważne.CZY KTOŚ MNIE ROZUMIE???????
zdaje się,że mało kto.Patrzeć i otkrywać historię,to obowiązek dla odkrywców,to nie smutek ale radość, moze coś jutro nadam jak na coś wpadne.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Byłem w Dębowym Lesie, lecz oczy aborygenów nie opuszczały mnie na krok, nie mogłem przebadać dobrze terenu. Jeden mnie się pytał co ja robię, a ja mówię- że szukam meteorytów,które spadaja z nieba. Chyba mi nie uwieżyli.
Czy ktos miał anioła stróża za sobą proszę o informacje jak go spławił.
Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Z tymi aborygenami to jest problem bo zaczynaja kojarzyć fakty z TV że łazili z wykrywaczami i urwiłapki ich rozwaliły itp, ja osobiście nie chodzę ze słuchawkami i staram sie byc czujny a jeśli kogoś zauważę to konspiracja zaszycie się w krzaczkach do czasu az odejdzie a jeśli juz mnie przyłapie to że jestem archeo i robimy wstępne oględziny terenu pod badania z reguły działa no chyba że trafisz na leśniczego to jest lipa wtedy szybko przez las do autka i nogi za pas, a co do Trzciana to oblatałem od Szadowa pod prąd Liwy jakiś kilometr wzdłuż i wgłab i nic nie znalazłem związanego z ta epoka teraz będę musiał polecieć od krzyżówki na zachód ale muszę poczekać aż liście się pojawia wtedy jest się mniej widocznym . pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites



×
×
  • Create New...

Important Information