Jump to content

S.Nakulski - Fabryka broni i amunicji - GNIEZNO


Recommended Posts

Dla odświeżenia  nieco tematu.

Dawno nie przeglądałem i zajmowałem się tematem firmy Nakulskiego z Gniezna,  bo prawie ponad 10 lat.

Może w tym czasie doszły nowe informację i wiadomości nie tyle moje, co u innych osób zainteresowanych tą tematyką.

Może dzięki temu wątek odżyje i się rozwinie bardziej.

 

Z archiwum:

 

Link to post
Share on other sites
W dniu 15.06.2021 o 07:33, Piotr J. Bochyński napisał:

Na początek mój stary artykuł z 2008 o "Smoku".

PJB SMOK 1.jpg

PJB SMOK 2.jpg

Artykuł bardzo ciekawy. Gratulacje.

Gdyby jednak miało kiedyś powstać jego „Wydanie II, uzupełnione” to trochę brakuje mi jednej informacji – czym Smok był z punktu widzenia przeciętnego Kowalskiego w II RP? Jaka była w II RP dostępność broni krótkiej dla obywateli, a w związku z tym czy Smok rzeczywiście mógł być jakąś sensowną ofertą na rynek cywilny? Czy rzeczywiście warto było zaangażować się w konstruowanie i produkowanie Smoka zważywszy, jaka była wówczas potencjalna klientela na taką broń?

Bo z tego, co wiadomo, to Smok raczej nie stał się polskim odpowiednikiem Coltów M1903 i M1908, które stały się upominkami dla odchodzących na emeryturę amerykańskich oficerów.

Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, Jedburgh_Ops napisał:

Artykuł bardzo ciekawy. Gratulacje.

Gdyby jednak miało kiedyś powstać jego „Wydanie II, uzupełnione” to trochę brakuje mi jednej informacji – czym Smok był z punktu widzenia przeciętnego Kowalskiego w II RP? Jaka była w II RP dostępność broni krótkiej dla obywateli, a w związku z tym czy Smok rzeczywiście mógł być jakąś sensowną ofertą na rynek cywilny? Czy rzeczywiście warto było zaangażować się w konstruowanie i produkowanie Smoka zważywszy, jaka była wówczas potencjalna klientela na taką broń?

Bo z tego, co wiadomo, to Smok raczej nie stał się polskim odpowiednikiem Coltów M1903 i M1908, które stały się upominkami dla odchodzących na emeryturę amerykańskich oficerów.

Nie przewiduje kontynuacji w postaci artykułu, chyba że natrafiłbym na fizyczne ślady istnienia inne pistoletu firmy Nakulskiego znanego pod nazwą "Bobby", choć to bardziej "pistolet postrachowy" czyli popularny straszak.

obraz.png.167775cf2c6e101f4b487864be05c11b.png

Temat firmy Nakulskiego planuje zamknąć publikacją książkową w podobny sposób jak przy tematach Gewehrfabrik Danzig (poniżej strona z projektu książki chyba z 2011). Wymaga to tylko uporządkowania materiałów w archiwum.

obraz.thumb.png.9cbdbc60780519eafac00af19f34b087.png

 

Co do posiadania w broni w II RP to nie planuje tego analizować, to raczej robota dla historyków. Ale wydaję się mi że ten temat był przecież szeroko omawiany w innych publikacjach i felietonach:

https://trybun.org.pl/2016/05/22/bron-palna-w-ii-rzeczypospolitej/

https://strzal.pl/prawo-do-broni-w-ii-rp/

ogólnie: https://www.google.com/search?q=dostęp+do+broni+w+IIrp&source=hp&ei=tn7LYO6cJseW8gL_7ZLYBg&iflsig=AINFCbYAAAAAYMuMxvquLk2RIv6wMTtKBePJZ3CUEUE3&oq=dostęp+do+broni+w+IIrp&gs_lcp=Cgdnd3Mtd2l6EAMyBAgAEA06CwgAELEDEMcBEKMCOgUIABCxAzoICAAQsQMQgwE6DggAELEDEIMBEMcBEKMCOggIABDHARCvAToFCC4QsQM6CAguELEDEJMCOgQIABBDOgIIADoHCAAQsQMQQzoHCC4QQxCTAjoECC4QQzoGCAAQFhAeOgUIIRCgAVCqX1j2mQFg36EBaAFwAHgAgAHuCIgBo2uSAQszLTEuNC42LjMuNZgBAKABAaoBB2d3cy13aXqwAQA&sclient=gws-wiz&ved=0ahUKEwjuz_ixkZ_xAhVHi1wKHf-2BGsQ4dUDCAY&uact=5

 

Generalnie na przeszkodzie do sukcesu "Smoka" stanęło kilka czynników:

- nasycenie rynku inną bronią pochodzącą z demobilu po I WŚ

- konkurencja zagranicznych producentów podobnego asortymentu broni

- mały kaliber i dość słaby nabój

a przede wszystkim brak zainteresowania ze strony państwowych służb mundurowych które głównie generują wtedy rynek zbytu.

 

 

Link to post
Share on other sites

Właśnie uświadomiłem sobie że przekroczyłem kolejny próg swojego pisarstwa bronioznawczego.

Nie ja piszę, tylko piszą o mnie !!!

Opis znajduję się w książce "Nie tylko Vis: polskie pistolety i rewolwery" autorstwa Zbigniewa Gwoździa i Leszka Erenfeichta.

 

IMG_20210625_203051.jpg

Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...

Chyba mało znany fakt dotyczący znanych egzemplarzy "Smoka". Może nawet trochę sensacyjny, bo mowa o czwartym znanym "Smoku"

Oczywiście tekst pochodzi z e-booka o Fabryce Broni w Gnieźnie nad którym usilnie pracuje. Może pod koniec sezonu wakacyjnego uda się opublikować.

 

image.thumb.png.f4df88ac36ceec1c096843f23d18a6aa.png

Link to post
Share on other sites

Czy do tej aukcji był dołączony jakiś amerykański dokument o „zdobyczności” tego pistoletu?

Bo to nie było tak, że wsiadało się na statek z ETO do domu ze zdobyczną bronią ot tak sobie, mimo że może się wydawać, iż w amerykańskiej kulturze związanej z bronią nikt na takie rzeczy nie zwracał uwagi. Zwracał, i to dużą.

Każdy amerykański żołnierz, który zabierał na pamiątkę z frontu jakąś zdobyczną broń musiał mieć na to pozwolenie. Nie było niestety jednego standardowego druku takiego pozwolenia. Jedne z tych pozwoleń zwały się Certificate, inne Customs Declaration, a jeszcze inne nijak się nie nazywały, tylko dowódca danej jednostki wystawiał na maszynie do pisania kwit bez tytułu, że żołnierz John Smith zabiera do domu pistolet taki to, a taki, o numerze takim to, a takim, i że żołnierz jest z jednostki takiej to, a takiej. Ale zawsze parę ciekawych informacji na takim kwicie było.

Link to post
Share on other sites

No tak, to przypadki nierzadkie na amerykańskich aukcjach, że broń zabrana z frontu na pamiątkę dziś już nie ma papierów legalizacyjnych z czasu II wojny. Z Visam (i z każdą inną bronią krótką) na amerykańskich aukcjach jest podobnie - jedne mają wojenny kwit US Army, inne nie.

Edited by Jedburgh_Ops
Link to post
Share on other sites

PS

Nie piszesz w artykule na jaki nabój był Smok? Mamy tylko kaliber 6,35 mm, ale czy to był nabój konstrukcji Nakulskiego, czy napędzane to maleństwo było nabojami Browninga lub .25 ACP? Ciekawi mnie, czy Smok chodziłby właśnie na oryginalnych .25 ACP?

Pytam, bo firma - jak widać z artykułu - ambitna i miała też ambicję produkowania własnej amunicji.

Edited by Jedburgh_Ops
Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, Jedburgh_Ops napisał:

Ciekawe, czy jakiegoś Smoka nie ma w którymś z niemieckich muzeów wojskowych, bo logika „przepływów” takich dóbr na to by wskazywała...?

Niemieckie strony i fora milczą na temat "Smoka". Nawet Stefan Klein z https://taschenpistolen.de/    nie ma informacji w tym temacie. Chociaż taki "Orzeł" Menza jest oczywiście znany.

Z drugiej strony na rosyjskojęzycznych forach też cisza, chociaż tam wypłynęła dubeltówka Nakulskiego (a także innych polskich rusznikarzy).

 

 

Link to post
Share on other sites

Byłoby pytanie, czy nawet sami Niemcy wiedzą dziś na sto procent, co kryją magazyny ich muzeów wojskowych (bo nie ma muzeów, które nie mają magazynów i pokazują 100 proc. tego, co mają) i czy dla Niemców byłoby „politycznie” położyć dziś na ekspozycji w jakimś muzeum Smoka z karteczką, że to broń zdobyczna, a zdobyta na Polakach? Rodzaj, jakość i skalę polskich reakcji na taki eksponat można sobie wyobrazić, szczególnie obecnie, a już wyjątkowo szczególnie zważywszy fakt, że liczba znanych w Polsce Smoków nie rzuca na kolana.

Regularne wojsko wprawdzie takich małych kalibrów nie tolerowało, ale służby wywiadowcze jak najbardziej. Wspomniałem wcześniej małe Colty M1903 i M1908 na naboje niewiele większe od smokowych. US Army nieroztropnie zmówiła fatalnie za dużo tych pistolecików, których nikt nie chciał, ponieważ preferowano armatni kaliber .45, ale agenci amerykańskiej OSS jak najbardziej lubili te małe Colty mimo słabych nabojów, bo agent ma do załatwienia bronią krótką inne sprawy, na innych dystansach i z innymi decybelami, że tak powiem, niż żołnierz frontowy. Dlatego jeśli Niemcy zdobyli w Polsce jakąś ilość Smoków to trochę trudno byłoby sobie wyobrazić, że je zezłomowali, zamiast je dać właśnie swoim agentom i agentkom do w miarę cichego załatwiania spraw na małych dystansach.

Link to post
Share on other sites

Nie musi leżeć w magazynie, może nawet być na wystawie głównej i dopóki ktoś nie zauważy i nie rozpowszechni informacji to raczej wątpliwe aby się odnalazły kolejne egzemplarze. Raczej muzea nie tworzą spisów zbiorów do powszechnego dostępu. Oczywiście nie będzie to opisane jako broń zdobyczne czy coś takiego.

Nawet nasze muzea nie widzą również potrzeby dzielenia się takiego typu informacjami. Czasami są chlubne wyjątki, ale to tylko czasami.

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.



×
×
  • Create New...

Important Information