Skocz do zawartości
formoza58

Maj 1926- groźne memento!

Rekomendowane odpowiedzi

Znalazłem przypadkiem stare foldery z materiałem dotyczących bratobójczych walk na ulicach Warszawy w maju 1926 roku. Miasta,w obronie którego kilka lat wcześniej, w sierpniu 1920 roku, oddało swoje życie setki młodocianych ochotników i żołnierzy. Kiedy patrzy się na każde zdjęcie, kadr lub nekrolog, to człowiekiem aż trzęsie febra" z przerażenia, oburzenia, złości i gniewu.Jak od słowa do słowa, z durnych sporów polityków, z bezmyślnych i bezdusznych decyzji wodzów", mogło dojść do takiej tragedii, w której setkami ginęli i ponosili rany ludzie bogu ducha winni. Młodzi żołnierze, cywile, których jedyną winą" było to, że znależli się na ulicy w nieodpowiednim miejscu i w czasie. Straszne to i przerażające...
Materiały zgromadzone w tym wątku, niech będą ostrzeżeniem i hamulcem przed powtórką.Lepiej czasami chuchać na zimne"...
Pamiętajmy, rana zadana bratnią ręką, boli najbardziej !!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mam wrażenie, że swój post wrzuciłeś prawdopodobnie z myślą o innym wątku. Cóż, pomyłki się zdarzają...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Odnośnie ofiar cywilnych- w sporej części były ofiarami własnej głupoty, czy też ciekawości.
Gdy poczytasz wspomnienia z maja w Warszawie, w niemal każdej padają opisy tłumów, które nie reagowały na polecenia czy to policji czy wojska i z wielkim zainteresowaniem śledziły kto-do kogo-jak skutecznie.

A cały Maj'26 to temat rzeka, przez który chciano mnie z LO wywalić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A myślałem, że to Twój kolejny wpis, który nie dotarł do jednego z miłych lotniczych wątków" ;-). Więc,jeśli pozwolisz... Jeżeli nie spodobał się Tobie tłusty druk" tytułu tego wątku, nie wciskaj mi krzyku", bowiem z mojej strony jego nie ma...
Wiesz, obiecałem sobie, że materiały wrzucę bez komentarza, by czytający lub oglądający mieli możliwość wyrobienia sobie zdania bez ingerencji narratora, ale obawiam się, szczególnie po Twojej ocenie zabitych i rannych jako ofiar własnej głupoty , czy też ciekawości",że niestety tak nie będzie.
Apropo tego, powiem Tobie, aby nie dać się sprowokować w dłuższą wymianę takie małe ale"... Moja Babcia idąc do pracy Alejami Ujazdowskimi z koleżanką, chyłkiem z duszą na ramieniu" od drzewa do drzewa,napotkała niespodziewaną przeszkodę, zupełnie od niej niezależną. Mianowicie, rządowy samolocik lecący wzdłuż i sypiący z karabinu maszynowego. Niedaleko Babci padali zabici i ranni, nie jacyś ciekawscy machający do niego, tylko podobnie jak Ona, spanikowani, przerażeni i zdani tylko na los karty".
A Ty mi Kolego, opowiadasz dyrdynały", że słuchać hadko. Aż strach się bać, na myśl o Twoich ewentualnych kolejnych złotych myślach".Bez urazy...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
formoza58 (22883 / 174) 2017-12-04 17:09:39

Może tak....

Poza tym, że Regulamin zabrania nadużywania wielkich liter, to proponuję zapoznać się z netykietą.

Co do ofiar cywilnych, nie będę w takim razie, dyskutował, skoro najważniejszymi danymi są wspomnienia Twojej Babci.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie najważniejszymi, lecz jedną z wielu, których nie uswiadczysz niestety w przeczytanych przez Ciebie stronach opracowań...
Jeśli nieświadomie użyłem tłustego druku", poproszę Ciebie jako Moderatora, o zmianę na druk standardowy. Przepraszam za ewentualny kłopot i fatygę.
Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sensacja nad padniętym koniem, w dniach, kiedy zabici ludzie zalegający na trotuarach byli częstym widokiem. Zwracają uwagę wyłącznie ciekawscy płci męskiej. Kobiet w tej dużej gromadce brak, a jednak ginęły również. Nie zawsze z ciekawości, lub z własnej głupoty...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ulica Bagateli... Karabiny strzelców jednego z pułków poznańskich, przybyłych na pomoc rządowi, skierowane na wroga".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W bratobójczej walce ginęli przede wszystkim żołnierze, często weterani walk z lat 1918-1920. Do nich należał min. porucznik Kazimierz Giżycki, uczestnik walk o niepodleglość w szeregach 1 Pułku Ułanów Krechowieckich. Po wojnie, akurat w tych tragicznych dniach skierowany z pułku do dalszej edukacji wojskowej w Warszawie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



×

Powiadomienie o plikach cookie