Jump to content
ekiosk egazety next prenumerata
Sign in to follow this  
formoza58

Kawaleria II RP- Kawaleryjskie śmierci podczas pokoju.

Recommended Posts

Chciałbym dzisiaj przedstawić ułana pułku, o którym próżno przeczytać w monografii pułkowej. W przypadku Józefa Ciemnołońskiego zawiodła pamięć ludzka i tak bardzo wykorzystana do skompletowania i wydania londyńskich " Dziejów Ułanów Jazłowieckich"...
Urodził się w 1898 roku w Kownie. Podjął studia w Niżnym Nowogrodzie, które zakończył z powodzeniem w 1917 roku.Pomimo trwającej wokół rewolucyjnej zawieruchy i terroru, Ciemnołoński przedostał się do Korpusu Polskiego gen. Dowbor Muśnickiego, a następnie do
dywizjonu ułanów rtm. Konstantego Plisowskiego, który powiększony i zreorganizowany póżniej zasłynął jako 14 Pułk Ułanów Jazłowieckich.W jego szeregach jako ułan wolontariusz, a potem kapral, przebył cały szlak wojenny tej formacji, zarówno w ofensywie jak i w defensywie w Małopolsce Wschodniej, a następnie po " leżach zimowych" w Żółkwi,w kampanii 1920 roku.Za odwagę w walce trzykrotnie przedstawiony do Krzyża Walecznych.
Po wojnie, jako kapral, odszedł do rezerwy w 1921 roku.Kontynuje studia, tym razem w Akademii Rolniczej w Dublanach, gdzie w 1927 roku zdobywa tytuł inżyniera rolnika.W trakcie kończy podchorążówkę rezerwy piechoty i jako podporucznik rezerwy otrzymuje przydział mobilizacyjny do jednego z pułków piechoty. Z biegiem lat Józef Ciemnołoński należał do najwybitniejszych znawców i twórców chowu i tuczu bekonowego. Według Jego planów utworzono i zrealizowano ten dział przemysłu przetwórczego w całym kraju. W 1933 roku powołany został na stanowisko dyrektora Lwowskiej Izby Rolniczej. Jego dalszą karierę przerwał przedwczesny kres życia, który nastąpił w maju 1937 roku.Uroczystości pogrzebowe odbyły się we Lwowie. W Jego Ostatniej Drodze z kościoła 00. Bernardynów na Cmentarz Łyczakowski towarzyły Mu liczne delegacje i przysługująca jako oficerowi rezerwy asysta wojskowa.
Pułk uroczyście i godnie pożegnał swojego weterana czasów wojny. W dniu pogrzebu, 8 maja o godzinie dziewiątej rano, odbyła się w kościele Matki Boskiej Ostrobramskiej na Górnym Łyczakowie, żałobna Msza Święta za spokój Jego duszy.Przed ołtarzem zbudowano symboliczny katafalk, upiększony 20 lancami z proporczykami ( dostarczonymi przez 1, 2 i 3 szwadrony), oraz 30 kbk z nasadzonymi bagnetami i 60 szablami ze szwadronu KM. Stanęła przy nim warta honorowa w składzie: kpr.Chmielowiec, kpr. Starzomski, st. uł. Mądrzak, st. uł. Michałowski, uł. Kopasz i uł. Karwasz. W nabożenstwie uczestniczyli wszyscy oficerowie i podoficerowie wolni od służby, oraz pluton trębaczy.
Tak pułk pożegnał zmarłego porucznika rezerwy piechoty. Dla Jazlowiaków swojego kaprala i dzielnego ułana, oraz wspaniałego kolegę z czasów wojny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chciałbym dzisiaj przedstawić, smutne
wydarzenia z " czarnego" roku 14 Pułku  Pułku Jazlowieckich tj. 1937, kiedy śmiertelne żniwo zabrało z jego szeregów trzech żołnierzy. Ponurą serię rozpoczęła
śmierć ułana z plutonu łączności, który zmarł podczas trwania manewrów letnich, w Szpitalu Powszechnym w Stanisławowie.
Dokumenty milczą, jaka była przyczyna, czy zmarł naturalną śmiercią, czy w wyniku obrażeń podczas ćwiczeń . Tym bardziej zastanawiające jest kolejne, tragiczne wydarzenie, które miało miejsce cztery dni póżniej. Otóż 15 sierpnia, o godzinie 1.30 w nocy zastrzelił się dowódca plutonu łączności, por. Edward Oswald Brandt. Doskonały oficer zawodowy kawalerii,. Urodzony 6 lipca 1904 roku, ukończył z wysoką, 13 lokatą VI Kawaleryjską Promocję Szkoły Podchorążych w Grudziądzu i w 1929 roku zameldował się do służby w 14 Pułku Ułanów. Wraz z nim przybyli podporucznicy Aleksander Rylke i Roman Dzierżanowski. Początkowo jako młodszy oficer, a po awansie na porucznika, został dowódcą plutonu w 1 szwadronie.W czasie trwania manewrów, 8 sierpnia nastąpiła ostatnia zmiana przydziału, kiedy w zastępstwie odchodzącego kolegi ze szkoły, por. Romana Dzierżanowskiego, objął dowództwo plutonu lączności.
Slyszałem kilka wersji powodu jego śmierci. Jego niemiecko- brzmiące nazwisko, dokuczanie z tego powodu ze strony niektórych
kolegów, ale może właśnie śmierć podkomendnego podczas manewrów, była rzeczywistą przyczyną jego samobójczego kroku ?
Ale tego nie dowiemy się chyba nigdy, tym bardziej, że kroniki pułkowe milczą, a rozkazy pułkowe ( w których brakuje akurat dni od 15 do 20 sierpnia) zostały zredagowane do tego stopnia " otulone sfinksem", ze można się tylko dowiedzieć o wyjeżdzie na pogrzeb z obozu pułku do garnizonu wachm. Włodzimierza Duszuka z 17 podoficerami i jego powrotu 17 sierpnia rano. Pogrzeb odbył się więc " ciupasem" 16 sierpnia, bez rozgłosu i bez nekrologów w lokalnej prasie...
Sztandar pułkowy pochylił się nad zmarłym w obozie, przed wyjazdem trumny ze zwłokami do Lwowa. W ostatniej drodze towarzyszyła
zmarłemu eskorta i ułani, oddelegowani z obsady koszar.W dniu imienin, 13 pażdziernika, o godzinie 10.00, kiedy pułk po manewrach był w koszarach, w Kościele Matki Boskiej Ostrobramskiej, odbyła się msza święta żałobna za spokój duszy śp. por. Edwarda Brandta, w której uczestniczyli wszyscy oficerowie wolni od służby.Z tego powodu, życzenia imieninowe dowódcy pułku, płk. Edwardowi Godlewskiemu, korpusy oficerski i podoficerski złożyły mu następnego dnia.
Wkrótce pułkiem wstrząsnęła kolejna śmierć...
Ppor. Wiktor Stanisław Czołowski, urodzony 20 marca 1914 roku, ukończył z 39 lokatą XII Promocję Szkoły Podchorążych Kawalerii im. księcia Józefa Poniatowskiego. Do służby w 14 Pułku Ułanów zameldował się równocześnie z ppor. Konstantym Juszczakiem, absolwentem i prymusem XI Klasy Kawaleryjskiej Szkoły Podchorążych dla Podoficerów, w 1935 roku. Początkowo jako młodszy oficer, dał się poznać dobry żołnierz i kolega. Wkrótce otrzymał dowództwo plutonu w 1 szwadronie ( w którym dowódcą drugiego plutonu był... por. E. Brandt ! ). Podczas manewrów letnich w 1937 roku, otrzymał pochwałę od dowódcy brygady, za zajęcie I miejsca w strzelaniu z pistoletu na brygadowych zawodach strzeleckich.Po powrocie do Lwowa, zdążył jeszcze pełnić służbę. 
Ostatnią, jako oficer kontrolny garnizonu, w dniach 18 / 19 września... Na podstawie rozkazów pułkowych ( ze wzlędu na brak dwóch stron w rozkazie) wiemy, że pogrzeb odbył się 23 września, z udziałem delegacji pułkowej, plutonu honorowego eskorty,
oraz plutonu trębaczy. W dniu 27 września, o godzinie 9.00, w kościele Matki Boskiej Ostrobramskiej, odbyła się msza święta żałobna za spokój jego duszy, z udziałem wszystkich oficerów pułku, wolnych od służby. Tego dnia, na podstawie metryki śmierci i pogrzebu parafii wojskowej we Lwowie z 23 września, płk. Godlewski polecił skreślić ppor. Czołowskiego z ewidencji pułku.
Jeszcze 14 pażdziernika w rozkazie pułkowym pojawiło się awizo z wiadomością, że do kupienia jest rząd wierzchowy zmarłego oficera. Chętny mógl zgłosić się do kwatermistrzostwa, w terminie do 20 pażdziernika.
O ppor. Czolowskim przypomniano sobie przy okazji przeglądu w listopadzie, kiedy w magazynie jednego ze szwadronów znaleziono busolę zmarłego. Wyjaśnienie sprawy zlecono ppor. Konstantemu Juszczakowi...
A potem nastąpiła cisza i pustka. zapełniona wkrótce przez kolejne partie " narybku" z grudziądzkiej szkoły.Obaj oficerowie pozostali 
w pamięci, póki żyli, kolegów pułkowych.

pogrzeb brandta.JPG

Share this post


Link to post
Share on other sites

W październiku 1923 roku zmarł ułan Aleksander Maczuga z 3 Pułku Ułanów " Dzieci Warszawy". Przyczyną śmierci było zakażenie krwi. Pogrzeb odbył się 10 października w Tarnowskich Górach.

k kswl smierci 3ul.JPG

Share this post


Link to post
Share on other sites

W dniu 25 lipca 1923 roku, na terenie koszar, popełnił samobójstwo starszy szwoleżer Wiktor Klochowicz ze szwadronu KM 1 Pułku Szwoleżerów. Pochowany został na Powązkach Wojskowych...

klochowicz1.JPG

klochowicz2.JPG

klochowicz3.JPG

klochowicz4.JPG

Share this post


Link to post
Share on other sites

4 maja 1924 roku na terenie koszar popełnił samobójstwo wachmistrz Ludwik Tuczkiel ( Fuczkiel ?) z 3 szwadronu 1 Pułku Szwoleżerów...

tuczkiel1.JPG

tuczkiel2.JPG

tuczkiel3.JPG

tuczkiel4.JPG

Share this post


Link to post
Share on other sites

16 marca 1923 roku, w koszarach, zmarł na atak serca szwoleżer Franciszek Zawiślański z oddziału sztabowego 1 Pułku Szwoleżerów...

zawislanski1.JPG

zawislanski2.JPG

zawislansk3.JPG

zawislanski4.JPG

Share this post


Link to post
Share on other sites

12 kwietnia 1928 roku utonął w Wiśle w Warszawie, kapral Józef Krysiak ze szwadronu zapasowego 1 Pułku Szwoleżerów...

krysiak1.JPG

krysiak2.JPG

krysiak3.JPG

krysiak4.JPG

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kapral Marian Surowiec, jeden z poległych w 1 P.Szwoleżerów podczas majowych walk bratobójczych w Warszawie, w maju 1926 roku...

surowiec1.JPG

surowiec2.JPG

surowiec3.JPG

surowiec4.JPG

Share this post


Link to post
Share on other sites

10 września 1926 roku  na przystanku kolejowym w m. Żuki woj. wileńskie, zginął pod kołami pociągu plutonowy Franciszek Rozenkiewicz. W tym przypadku często zastanawiam się, czy to był wypadek, czy samobójstwo w następstwie przeżyć podczas niedawnych walk bratobójczych w maju 1926 roku 😞 

k zmarl1.JPG

k zmarl2.JPG

k zmarl3.JPG

k zmarl4.JPG

Share this post


Link to post
Share on other sites

Włodzimierz Wołyński, druga polowa lat trzydziestych.

Pogrzeb ogniomistrza, zastrzelonego przez wartownika.

wlodzimm pogrzeb ogniom zastrzelonego wartownik.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  



×
×
  • Create New...

Important Information