Jump to content

myśliwy w lesie


mmiron

Recommended Posts

  • Replies 72
  • Created
  • Last Reply
Widocznie pogoniłeś kłusownika ponieważ koła łowieckie są dzierżawcami i płacą za to pieniążki tzw.tenuty dzierżawne i masz g...do powiedzenia.Może chodzic,deptac po Twoim polu,polowac,zabijac zwierzątka zgodnie z prawem łowieckim.Zabrania się jedynie prowadzenia polowań żeby nie niszczyc zasiewów czy jakoś tak.Już nie bardzo pamiętam od 6 lat nie poluję.Walezy...miałeś szczęście,że nie trafiłeś na mięsiaża.
Pzdr.
Link to comment
Share on other sites

Dzieci te tenuty dzierzawne to sa grosze a i to przewaznie nieplacone.
Mysliwy moze chodzic po Twoim polu i nawet postawic ambone o ile wyrazisz na to wczesniej pisemna zgode i o ile pole zostanie zgloszone pod dzierzawe do kola lowieckiego.
Jesli nie zyczysz sobie aby mysliwi chodzili po Twoim polu/lesie to piszesz pismo do kola lowieckiego i zaden mysliwy nie ma prawa stanac juz noga na Twoim terenie.
Link to comment
Share on other sites

Vorax nie spotkałem się z sytuacją żeby prowadzący polowanie komunikował;koledzy pole od żółtego kołka do butelki po wodzie gazowanej nie pędzimy np.
Przepisy są odpowiedzialne i respektowane jeśli ogrodzimy własnośc płotem,siatką i postawimy tabliczkę Teren prywatny.
Takie prawdziwe poczucie własności jest na Podhalu i tam bym nie cwaniakował".
Link to comment
Share on other sites

dzieci to jest PRAWO a ja sobie nie wyobrazam aby mi pod moim nosem na moim terenie przeszlo" sobie bezkarnie polowanie moze jeszcze strzelajac mi po oknach-prosze nie pisz bzdur.
Nie mam obowiazku grodzic swojego terenu szczegolnie jak to jest 18 ha.

W takiej sytuacji za bezprawne wtargniecie na teren prywatny sa wlasciwe paragrafy i grozi za to odpowiedzialnosc karna.
To nie jest dziki zachod gdzie wladza sa mysliwi.

Wbrew pozorom mysliwi DOSKONALE wiedza czyj jest dany teren
Link to comment
Share on other sites

Dzieci nie wiem gdzie ty zyjesz i mieszkasz ale gdyby mi pod moim nosem przeszla strzelajaca nagonka to by byl dym na pol powiatu.
Nie znam i nie slyszalem aby dochodzilo do takich przypadkow, moze jeszcze nagonka przejdzie za uciekajacym dzikiem przez srodek wioski strzelajac gdzie popadnie?
Ja mowie o bezterminowej wlasnosci a nie o uzytkownaiu wieczystym o czym piszesz,zreszta ta czy inna forma wlasnosci nie ma znaczenia.
Poza tym osoba ktora planuje nagonke planuje ja najczesciej w lasach panstwowych a nie po polach czy lasach prywatnych.
Sa dokladne wykazy wraz z mapami ktore oparacowuje przed kazda nagonka organizator nagonki.
Pomijajac kwestie nagonki to obowiazkiem kazdego mysliwego jest znac status prawny ziemi po ktorej sie porusza,dzieki temu to ON unika klopotow.
Takie informacje ma kazdde kolo lowieckie.
Link to comment
Share on other sites

Warto coś wiedzieć, żeby pisać. Prawo jest prawem i wiadomo jak jest w Polsce szanowane. Ale bez przesady. Jeśli sobie nie życzysz żeby pajace z dubeltówkami łazili po Twoim - masz do tego prawo. Zastrzegając to - zrzekasz się jednocześnie prawa do ubiegania się o odszkodowania za ewentualne szkody zrobione przez dziką zwierzynę na twoich włościach.
Dodatkowo - każde wyjście myśliwego w teren jest odnotowane w książce polowań, wyjść", czy jakoś tak. Jest ona do wglądu u łowczego danego koła i każdy ma prawo dowiedzieć się kto i kiedy poluje w danym terenie. Chociażby po to - żeby nie wejść pod lufę...
Link to comment
Share on other sites

Tomax
Jeśli sobie nie życzysz żeby pajace z dubeltówkami łazili "

Na forum jest przynajmniej kilku kolegów myśliwych,więc daruj sobie takie słownictwo.


Post został zmieniony ostatnio przez moderatora Hebda 20:23 07-01-2012
Link to comment
Share on other sites

Każdy ma prawo do własnego zdania. Dla mnie zabijanie dzikich zwierząt dla przyjemności" jest niezrozumiałe i myśliwych średnio szanuję. Tak jak oni szanują prawo to chyba niewiele jest grup społecznych w Polsce. O gościach z wykrywką też niejeden mówi pajac -i co mam go do sądu ciągać? Jego zdanie, jego opinia.
Link to comment
Share on other sites

Jest dokladnie tak jak napisal Tomax,jedynie to okreslenie pajace" jest nieco niefortunne;)
Kwestie rzeczywistej wyplaty odszkodowan za np zrycie terenu przez dziki tez jest tematem do sporej dyskusji ale to juz jest osobny temat.
Link to comment
Share on other sites

Innym razem spotkałem w lesie myśliwego który ledwo się na nogach trzymał. Najciekawsze jest to że polowanie było kilka kilometrów od niego. Patnie do dzieci3 , czy można pijanego myśliwego legitymować. Już odpowiem za Ciebie - jak komuś życie niemiłe.
Link to comment
Share on other sites

Panowie,a jak to jest z tymi polowaniami po zmroku,bo nie raz zdarzyło mi się wracać po zachodzie słońca z poszukiwań,czy mogę czuć się bezpieczny?co rusz słyszy się o jakiś nieszczęśliwych wypadkach,przechodząc obok ambonek czuję się niepewnie...czy dozwolone są polowania po zachodzie słońca?
Link to comment
Share on other sites

Myśliwy nie ma prawa" mieć broni będąc po spożyciu. Żadnego alkoholu na polowaniach...
2 lata temu myśliwy zawiózł kolegę do szpitala (najpierw go postrzelił), tam zorientował się, że zgubił broń. Wracając po nią - miał lądowanie autem w rowie - prawka też już nie miał po tym. Jest to fakt, do odnalezienia w google (wpisz: pijany myśliwy wypadek - trochę wyników będzie). Może to wyjątki, nadzieję mieć warto.
Osobiście jak słyszę blisko strzały, spadam. Nie wiem czy myśliwy" jest trzeźwy i mnie nie pomyli z łanią. Każdemu tak radzę, a ilość puszek po piwie, polmosów koło ambon radę potwierdza.
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.


×
×
  • Create New...

Important Information