Jump to content

Riese - płonne nadzieje


Recommended Posts

  • 3 weeks later...
  • Replies 87
  • Created
  • Last Reply
  • 3 weeks later...
W 2012 roku ma się pojawić nowa książka o Riese. W najnowszym Odkrywcy jest mała zajawka. Autorem ma być Pan Dariusz Garba. Może jednak coś nowego się dowiemy. A z drugiej strony, to dla mnie cały urok zagadki Riese to właśnie fakt, że wciąż wszystkiego nie wiemy.
Link to comment
Share on other sites

Życie wyobrażeniami wciąż pozwala robić pieniądze na kolejnych publikacjach książkowych , de facto nic nowego nie wnoszących, poza niesprawdzonymi teoriami.
To taka legenda o świętym Graalu w skali mikro.

Nie mam nic przeciwko, dopóki podtrzymuje to zainteresowanie i napędza gminie Walim turystów.To naprawdę ciekawe obiekty i piękna okolica.
Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...
Temat Gór Sowich uważam za sztucznie napompowany i szukanie taniej sensacji, ale...

Mój tata ma 80 lat, od połowy lat 50 XX wieku pracował jako górnik na Śląsku. Niedawno przy okazji oglądania programu Było nie minęło" taka rozmowa była między nami:

tata: Szukają skarbu w Jedlince? To na Dolnym Śląsku?
ja: Tak.
tata: Jak się zatrudniałem na kopalni (1954, czy 1955 rok mój przypisek), to znałem osoby, które jeździły na Dolny Śląsk uruchamiać zakłady. Górnicy oceniali stan poniemieckich kopalń w Wałbrzychu.
ja: Jakie to były zakłady?
tata: Wokół Wałbrzycha było kilka dużych niemieckich zakładów. Niemcy tam chcieli produkować pociski V1, V2, samoloty, czy też silniki do nich.
ja: Co ludzie mówili o tych zakładach? Jak to wszystko wyglądało?
tata: Niemcy zaczęli je budować po tym jak Amerykanie rozpoczęli bombardowanie Niemiec. To były duże hale. Za komuny był porządek, była specjalna komisja, która przyjeżdżała, oceniała stan techniczny, spisywała to, co było na miejscu, sprawdzała możliwość uruchomienia produkcji.
ja: To tak wszystko ludzie mówili wtedy normalnie, jawnie?
tata: Tak, wszyscy o tym mówili. Nawet się dziwili...
ja: Czemu?
tata: Te zakłady budowali więźniowie z obozów. Wszystkich Niemcy zabili jak uciekali. Setki ludzi. Po wojnie szukano grobów, gdzie mogli zginąć. Ludzi to dziwiło, że nie można było nigdzie znaleźć, gdzie ich Niemcy zabili i pochowali.
ja: Setki? Ilu dokładnie?
tata: No, chyba kilka setek.
ja: To były zakłady w których chciano uruchamiać produkcję po wojnie?
tata: No nie, w nich już nic nie było. Zaraz po wojnie Rosjanie jak zajęli te tereny, to wszystko z tych zakładów wywieźli. Maszyny, narzędzia, tory kolejowe, nawet drzwi, kable ze ścian i podkłady wyrwali. Wszystko zabrali, załadowali na ciężarówki i wywieźli.
ja: Ciężarówkami?
tata: Tak, całe kolumny ciężarówek z tych zakładów wyjeżdżały.
ja: Te osoby o których tata wspominał, ci górnicy to żyją, można do nich dotrzeć? Zna ich tata?
tata: No nie, jeden, czy dwóch to jeszcze kilka lat temu żyło, ale nie, oni też już umarli.
ja: Przecież tata wiedział, że kiedyś jeździłem w Sudety, interesowałem się historią.
tata: No tak, ale ty zamki jeździłeś tam oglądać...

To tak na ostudzenie głów tych zapaleńców, którzy wierzą w mitologię Riese. Ta relacja jest dla mnie jakimś punktem odniesienia i weryfikacji dostępnych informacji. Temat nie był wielką tajemnicą, po tej relacji uwierzyłem też w opowieści o ciężarówkach. Ludzie naprawdę mogli je widzieć.
Link to comment
Share on other sites

Znalezione i wywiezione z Polski. Dobrze, że informacja ujrzała w ogóle światło dzienne:

http://www.ogorzelec.com/2012/01/11/dokumenty-z-auschwitz-ukryte-na-przeleczy-kowarskiej/

W uzupełnieniu poprzedniego postu dodam, że za bardzo prawdopodobne uważam kilka razy usłyszane od starszych osób i co ciekawe zbieżne ze sobą (nie przeczytane przez kogoś) informacje, że miała na Dolnym Śląsku powstawać jakaś konstrukcja będąca połączeniem elementów V1, V2 i samolotu dająca dwukrotnie większe możliwości w zakresie prędkości, pułapu i zasięgu od ówczesnych samolotów przy czym w pewnym momencie lotu miało następować ich oddzielenie. Reszta jest już tylko snuciem domysłów...
Link to comment
Share on other sites

Riese.
Wedle Swej nazwy to to prawdziwy" Olbrzymi Problem.
Fakt; mieli wiele do ukrycia : obrazy, złoto a nawet fałszywa kasa.
Mieli i mają nadal wiele na sumieniu :
akta dawne swej nadobowiązkowości w deratyzacji europejskich Nacji.
Mieli i nadal jednak mają Nadzieję" na powrót.

Pamiętacie historię nadnyską historię o zalanej fabryce, Której Komendantem był Ojczulek obecnie wysoko postawionego Niemca.

Otóż musimy pogodzić się z oczywistym.
Ich Rodziny jeszcze żyją i jeszcze pamiętają. Mało tego; wciąż zapewne rozpamiętują nadzieję na szybki powrót.

Mało korzystnym byłyby odkrycia miejsc masowych egzekucji, ujawniania nazwisk rozkazodawców i wykonawców.

A co do odkryć dotychczasowych, to mam pytanie niewielkie : czy jest jeszcze jakaś góra w okupowanych Krajach tak zryta ?
tyle hal i korytarzy w jednym miejscu ?
I to tu a nie w takich Alpach ?

W dodatku dwie elektrownie w pobliżu.
Kopalnie.
Mało tego. Linia kolejowa; w dodatku jakże malownicza i na szczęście ... czynna po dzień dzisiejszy.

I jeszcze jedno. To byli mistrzowie maskowania.
Więc ... czy Ktoś zbadał te tunele kolejowe na trasie pomiędzy Święckiem a Wałbrzychem ?
Link to comment
Share on other sites

Już od dawna dysponujemy wiedzą o Riese, mniejszą lub większą. Posiadamy sprzęt, zarówno do poszukiwań i do kopania. A jakoś nie wiele ruszyło w tym temacie. Oglądać można to samo, co 3-4 lat temu. Obiekty poszły w kierunku kasy i turysty. OK. Kasa się przyda, ruch turystyczny niech będzie. To są miejsca pracy. A co dalej ????. Wielu mówi: że tu w tym obiekcie coś jest, miało być, kopali, szukali i nic. Więc, szukamy gdzie indziej, bo na tych miejscach, Riese się nie kończy. To w Górach Sowich pojawiła się organizacja Todt, mistrzowie budownictwa.Właśnie tu.A nie gdzie indziej . Po co dookoła powstało tyle pod obozów pracy ?. (grzybów dla esesmamów nie zbierali). Powstały aby pracować na rzecz Riese. Bez względu co tam miało powstać. Wystarczy poszukać w internecie (różne fora i ich galerie) na YouTube, a zobaczy się jak widać jakąś rurę wystającą ze zbocza(wywietrznik), jakieś studnie, kanały w lesie, nie naturalne zapadliska, wyrobiska. Czyli coś jest. Po coś ten wywietrznik wystaje ?. Po coś ta studnia, kanał i cała reszta zostały wykute w skale ?. I co?? to ma być sztucznie napompowany temat lub fuszerka budowlana III Rzeszy. Moim zdaniem, to są miejsca świadczące że TU, w TYM MIEJSCU też coś jest. A wielu szuka dziury w całym", szukając głównego wejścia, którego i tak nie ma. Bo wejść jest wiele, które zostały zamaskowane, wysadzone" ma MAX. Może tak ma być, może tak się szuka aby nic znaleźć.

Rosjanie przyszli i poszli,wywieźli co mogli, resztę niszczyli. A Niemcy zamaskowali i zostali pilnować. To co pisze e-NDek Ich Rodziny jeszcze żyją i jeszcze pamiętają. Mało tego; wciąż zapewne rozpamiętują nadzieję na szybki powrót". Gdyby mogli to już by się pojawili. Ktoś z Was temu zaprzeczy?

Większości słyszała, czytała o: ODESSA(organizacja), Stille Hilfe-(Cicha Pomoc),HIAG. Organizacje pomagające i wspierające po wojnie esesmanów. Kasa płynęła im z tajnych kont z Szwajcari. Jakaś minimalna części lub kilku zostało esesmanów do pilnowania tego co powstało/zostało w górach. Zostali obywatelami Polski Ludowej. Jeżeli te organizacje były w stanie wyłożyć dużą kasę na przerzut swoich i ich rodzin, do Argentyny i nie tylko, na załatwianie dokumentów, na ochronę prawną. To jakie minimalne koszta miały o pikując się grupką strażników. Nie chcę nikogo oskarżyć ani komuś coś zarzucić. Ale kurcze, czy stać nas tylko na kilka odkopanych obiektów, i na jedno wielkie pierdu-pierdu o Riese. A może......nadal one działają i mają wpływ na poszukiwania.

Mieczysław Bojko, temat ze skrzyniami co wykopał i oddał. Czyli, coś jest w tej ziemi jeszcze zakopane. Przyjechali Niemcy prawie po 70 latach i wiedzieli gdzie kopać. Nie byli to ci co zakopywali, ale ich potomkowie. Tajemnica przekazywana z ojca na syna. Fajnie!!!. Jak pojawią się w Riese to nie będzie już pierdu-pierdu.
Link to comment
Share on other sites

justyna-maja, e-NDek, problem polega na tym, ze to co piszecie są to wasze/czyjeś przypuszczenia i dywagacje. A w przypuszczeniach i dywagacjach ograniczeń nie ma żadnych.
Gorzej jak przychodzi moment skonfrontowania ich z dokumentami albo pozostałościami w terenie.
Kiedyś podobno masowo ginęli/znikali ludzie interesujący się Górami Sowimi czy innymi podobnymi obiektami. Tylko z czasem się okazało, ze jest w tym tyle samo prawdy co w historiach o czarnej Wołdze.

To w Górach Sowich pojawiła się organizacja Todt, mistrzowie budownictwa.Właśnie tu.A nie gdzie indziej ."

Jak to niby gdzie indziej nie? To gdzie pracowali ci wszyscy zatrudnieni przez nią pracownicy i robotnicy przymusowi?

Kasa się przyda, ruch turystyczny niech będzie. To są miejsca pracy. A co dalej ????"

A to dalej, że turyści nie przyjadą jak się im powie że już się wszystko przekopało, zbadało i nic sensacyjnego nie znalazło. Dziura w ziemi i beton same w sobie nie są atrakcja przyciągająca wycieczki. Wycieczki przyciąga aura tajemnicy. Dla samego betonu przyjedzie najwyżej garstka zapaleńców, ale na nich się kasy nie zrobi - przewodnika nie potrzebują, pamiątek nie kupią. Sensacja i tajemnica to kura znosząca złote jaja, którą trzeba pielęgnować a nie ugotować z niej rosół.
Link to comment
Share on other sites

Todt budowała bardzo dużo i wszędzie. Wybudowali nie jeden obiekt, nie myśląc o Górach Sowich, bo po co. Wszystko szło pięknie i kolorowo, do momentu załamania się frontu wschodniego i przewagi koalicji. Z jednej strony naloty i utrata fabryk. Z drugiej cofający się front. A chcieli jeszcze się poderwać i zwyciężyć. Padło ma G.Sowie. Tu mieli swoje kopalnie, gotowe wejścia. Znali ten teren, wiedzieli w czym będą drążyć. Teren w którym można coś ukryć, coś wybudować. Góry. To było zawsze ich.
http://fortyfikacje.legnica.pl/bateria1.php http://fortyfikacje.legnica.pl/bateria3.php

A co do tego że przekopane zostało już wszystko,to się nie zgadzam. W Sokolcu coś odkopali 2011-10-27 mój link. Nie ważne czy będzie to mega odkrycie, czy nie. Coś jest. Wiedz: szukajmy a znajdziemy. Im więcej sztolni tym lepiej. Więcej turystów, większa kasa. I może coś podobnego się znajdzie.
http://vimeo.com/31304615 - nie jest to ciekawe ? Czy nie warto szukać ?
http://vimeo.com/32221127 - podobny szyb/studnia jest chyba w Rzeczce. Ale jako górna część.

Kiedyś napisałem, prosząc Was o pomoc w sprawie zapadniętej łąki. Odpisaliście że to Jugowice-Jawornik, że postawili tam domek, dziurę zasypali. I ogólnie po atrakcji.
Mam pytanie . Czy Ty, Trooper85 lub ktoś dysponuje wiedzą na ten temat, aby ktoś próbował odkopać ten tunel w innym miejscu. Nie na terenie posiadłości. Czy ktoś za pomocą georadaru nie szukał go, lub czy nie próbował kopać na oko. I jakie były tego efekty.

justyna-maja, e-NDek, problem polega na tym, ze to co piszecie są to wasze/czyjeś przypuszczenia i dywagacje. A w przypuszczeniach i dywagacjach ograniczeń nie ma żadnych. "

Dywagacja- mówienie lub pisanie nie na temat, bezładnie, rozwlekle, niespójne, nietrzymanie się tematu

Czy, Riese to dywagacja ?
Link to comment
Share on other sites

W połowie lat dziewięćdziesiątych XX wieku często jeździłem na Dolny Śląsk. Tylko zainteresowania miałem inne: krzyże pokutne, średniowieczne kościoły i szubienice, zamki, lokowanie miast na prawie niemieckim. Później także poniemieckie pozostałości: opuszczone cmentarze, pałace, wsie, zbory. Także wspólne wędrówki ze studentami geologi w poszukiwaniu próbek skał.

Obecnie poszukiwacze skupiają się na odkrywaniu sztolni ku radości geologów i historyków górnictwa (kopalnictwa?). One mogły służyć co najwyżej jako magazyny materiałów budowlanych, narzędzi, schronienie dla robotników przymusowych. Tymczasem fabryka zbrojeniowa to schron przykryty stropem o grubości 3-5 m wydrążony wewnątrz wzniesienia (mniej prawdopodobne, że pod ziemią) z własnym systemem odwadniającym, wentylacyjnym, niezależnym zasilaniem w energię (generatory?). Jak mój znajomy stwierdził: taki schron dla U-bootów ukryty pod ziemią, lub w skale. W tych halach musiał pomieścić się Me 262 Schwalbe, V1/V2, lub inne podobne, choć nieznane konstrukcje. Żadna magia, tajemniczość tylko porządna robota inżynierska.

To wnioski z rozmów jakie przeprowadziłem w tamtym czasie. Starszy mężczyzna, po sześćdziesiątce, który zaczepił mnie w Jeleniej Górze bardzo zainteresowany moimi wyprawami. Był mocno zaskoczony, zdziwiony, że nie szukam poniemieckich podziemnych budowli. Inna historia o fabryce samolotów ukrytej we wnętrzu góry.

Ludność niemiecka opuściła Dolny Śląsk w latach 1947-1948. W tym czasie pojawili się pierwsi polscy osadnicy. Teraz starsi ludzie, którzy ukończyli kilka klas szkoły powszechnej. Mnie zawsze interesuje na ile to ich wiedza własna, na ile zapożyczona, zasłyszana. Mój tata mówi o produkcji pocisków V1/V2, samolotach. Interesuje się jednak historią, czytał o przerzucie do Anglii elementów V2 (operacja Most").
Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
pzl- Żadna magia, tajemniczość tylko porządna robota inżynierska."

Świete słowa. Może wszyscy za bardzo kierujemy sie na magie i aurę tajemniczości", chociaż własnie to urzeka najbardziej.

A faktycznie, kto przyjedzie oglądać zabetonowane dziury w ziemi....
Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
Witam, jestem nowy w portalu, postanowiłem zarejestrować się z wielu względów. Jestem dojrzałym gościem mogącym więcej czasu poświęcić sobie", mieszkam w Świebodzicach, pod zamkiem Książ, którym interesowałem się od zawsze, moja żona pracowała w nim przez 15lat na różnych stanowiskach, więc miałem możliwość przyjrzeć się jemu z bliska, jak również innym okolicznym atrakcjom". Interesuję się żywo historią przemysłu i prac z nim związanych z okresie II wojny, niebawem przeprowadzam się w okolice Zagórza Śl. czyli bliżej Riese, więc będę miał trochę łatwiej w wolnej chwili przemierzać tamte okolice. Wciąż mam kontakt z ludźmi mogącymi wspomóc w rekreacyjnym poznawaniu tamtejszych tajemnic. Jeżeli więc ktoś ma informacje, które chciał by zweryfikować w terenie, zapraszam.
Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...
Witam forumowiczów. Czy ktoś ma może najświeższe informacje na temat prac prowadzonych w sztolni nr 3 w kompleksie Gontowa? Był artykuł na ten temat w Odkrywcy, chyba w lisopadzie 2011, że drugi zawał został przekopany i jest dostęp do dalszej części kompleksu. Mamy marzec i ciekaw jestem, czy są jakieś postępy w tych pracach i czy spenetrowano te korytarze.
Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...
ACTIVE napisał:
W 2012 roku ma się pojawić nowa książka o Riese. W najnowszym Odkrywcy jest mała zajawka. Autorem ma być Pan Dariusz Garba. Może jednak coś nowego się dowiemy.

Ktoś ma informacje kiedy można się spodzieać książki Garby?
Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
  • 1 month later...

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.


×
×
  • Create New...

Important Information