Jump to content

improwizowane pociągi pancerne LOW


sadyk

Recommended Posts

Panowie,
po Smoku Kaszubskim" może powiedzmy coś o pociągach LOW.
Co właściwie wiemy pewnego:

I improwizowany pociąg pancerny LOW (właściwie bateria kolejowa).
Istniał 10 dni: od 26 VIII do 4 IX.
Dowódca pociągu por. Z.Budzyński (jednocześnie dowódca 1 działonu), zastępca dowódcy ppor. E.Rapp (jednocześnie dowódca 2 działonu) - (obaj z MDAL)
Składał się z:
dwie lory (obłożone workami z piaskiem)
dwa kryte wagony (wzmocnione? czym?)
dwie lokomotywy (opancerzenie?)(został podzielony na dwa działony dlatego przyjmujemy dwie)
uzbrojenie: dwa działa 75 mm (Odziemkowski podaje: zdjęte z jednostek flotylli rzecznej w Pińsku; Szubański podaje: morskimi działami; Jurga podaje: armatami polowymi)
Działania:
1 IX jeden działon patrolował linię Somonino-Kartuzy, drugi działon był pod Starą Piłą
2 IX pod Żukowem(całość?)
3 IX pod Żukowem (całość?)
4 IX pod Somoninem (całość?)
4 IX wieczorem opuszczono pociąg z powodu przerwania linii do Gdyni. Według relacji: działa zdemontowano, przyrządy celownicze zniszczono. Pozostała amunicja została wywieziona samochodem do Gdyni.

II improwizowany pociąg pancerny LOW (właściwie można go nazwać uzbrojony pociąg).
Istniał dwa dni 3 i 4 IX.
Dowódca pociągu por. A. Matuszak (z 2 MPS)
Składał się z:
dwa kryte wagony (ściany wzmocnione skrzyniami z piaskiem) parowóz (osłonięty arkuszami blachy)
Uzbrojenie: pluton ckm
Brał udział tylko w jednej akcji: wypad na Osowę i Wysoką 4 IX. Rozformowany 4 IX.
Link to comment
Share on other sites

  • Replies 106
  • Created
  • Last Reply
Do Berlin.
Skąd taka pewność, że to jeden z pp LOW.

1. Nie znam się na parowozach, ale ten ze zdjęcia wydaje mi się trochę inny niż pokazany przez Ciebie (chyba, że się mylę).
2. A reszta ze zdjęcia nijak nie pasuje mi do żadnego opisu.
Link to comment
Share on other sites

niemiec ubrany" jest we wzór munduru obowiązujący we wrześniu.
Nie bardzo rozumiem o co chodzi z tym parowozem? Nie widzę go na zdjęciu/ może jestem mało spostrzegawczy ;)a nie mam większej fotki

Działo 75 mm wz. 97 Schnaider- było w uzbrojeniu WP

Gałezie nie zeschnięte- to nie argument- obsługa mogła nałozyć nowe gałęzie a 1 godzine później opuścić pociąg.

Nie czytałema ni nie słyszałem by jakiekolwiek pociągi kursowały w okolicach Karuz prócz tej lory z LOW.
Link to comment
Share on other sites

Do iemca" nic nie mam.

Interesuje mnie co innego.
Jeżeli załoga zdemontowała działa, przyrządy celownicze zniszczyła, a pozostałą amunicję wywiozła samochodem do Gdyni, to jak to się stało że jest to wszytko na zdjęciu?

Jeżeli chodzi o zieleń", to w żadnej relacji nikt ani słowem o tym nie wspomniał. A tak między nami nie wierzę w to,że zdjęcie zrobiono w godzinę po".
Link to comment
Share on other sites

Ile jest prawdy w to że zdemonotwano działo? może tylko tak ktoś napisał by 'bardziej heroicznie wyglądało' lub zdemontowali i zabrali to co mniejsze i mniej ważyło a później w opisach to uogólniono :)

Gdyby tak było i zostało przewiezione do Gdyni to powinna być jakakolwiek wzmianka np. we wspomnieniach kpt. Tyma lub opracowaniach Rzepniewskiego.
Toć 2 działa 75 mm więcej w obronie Gdyni i Kepy na warunki LOW to POWINNO być zauważone u w/w osób.
Ja nic takiego nie wyczytałem.

Gałęzie- to tylko moje domniemania :) tak jak napisałem wczesniej nie wiem czy to 'część' polskiego pp LOW czy transport niemiecki

Jeszcze jedno- nie jestem pewien[coś mi tam świta w głowie] czy ta lora walczyła razem czy też czasami któregoś dnia została rozłączona i walczyła na innnych liniach kolejowych.
Przejże ksiażki i dam znać
Link to comment
Share on other sites

Witam !
Informacje dotyczące improwizowanego pociągu pancernego LOW nie są zgodne. Odziemkowski dokonał nadinterpretacji.
Skład ( pluton dział 75 mm na platformach kolejowych) był następujący :
> 2 lokomotywy opancerzone ??,chyba jednak nie,
> 2 odkryte lory, osłonięte do połowy betonem, jako stanowiska dla 2 dział okrętowych ( podstawa cokołowa) kalibru 75 mm z morskimi przyrządami celowniczymi.Można przypuszczać ,że z dział można było prowadzić ogień plt.
> 2 wagony towarowe,kryte ,jako pomieszczenie dla obsługi działonu i amunicji, wybetonowany wewnątrz.Dowódcą drugiego działonu był por.E.Rupp.
Pozdrawiam
Link to comment
Share on other sites

A i właśnie - ile jest prawdy w relacjach?

Pamiętacie Kubusia Puchatka.
- Jak ja wyglądam z dołu?!
- Wyglądasz jak niedźwiedź uczepiony do balonika.
- A nie jak mała czarna chmurka na niebieskim niebie?
- Nie bardzo.
- Ale może tam, w górze, to wygląda troszkę inaczej.

Dlatego nie udowadniajmy niczego na siłę. A wspomnienia Tyma czym są jak nie relacją, a opracowanie Rzepniewskiego na jakich źródłach oparte, m.in. relacjach?
Link to comment
Share on other sites

Witam Krzysiu!

Do czasu jak Berlin będzie zajęty :))
podam taki mały epizod z życia I improwizowanego pociągu pancernego:

.....Wieczorem 6-go września spotkałem w pobliżu naszego mp.(w pobliżu radiostacji Oksywskiej) oficera wojska, który mówił mi, że przeszedł tam w poszukiwaniu rodziny. Był to porucznik w wieku lat 28 i z rozmowy z nim dowiedziałem się, że był dowódcą pociągu pancernego operującego w rejonie Kartuz, że pociąg jego ZOSTAŁ ZNISZCZONY i on już się znalazł bez żadnego przydziału. Wspominam o tym specjalnie dlatego, że ten porucznik osobiście mówił mi, że on jako dowódca pociągu, kiedy musiał go opuścić, zastrzelił dwóch jeńców niemieckich, bo nie miał nic innego z nimi do zrobienia. Podkreśliłem ten moment nie dlatego żeby oskarżać tego porucznika, lecz dlatego żeby dać dowód prawdzie, że nie tylko przeciwko nam, lecz i myśmy popełniali nieuczciwości w grze wojennej.....

To też relacja.
Link to comment
Share on other sites

Witam
Wracając do zdjęcia, czy jesteście pewni na 100%, że przedstawia ono fragment polskiego pociągu pancernego ?
Chciałem przypomnieć, że Niemcy dysponowali we wrześniu siedmioma pociągami, z czego cztery były zmodernizowane przed wojną na, powiedzmy, ardziej pancerne", pozostałe nadal były, z tego co wiem, słabo uzbrojone, bodajże właśnie w jedno lub dwa stanowiska odkrytego działa 75 mm. Nie jestem fachowcem, są tu lepsi ode mnie, może któryś się wypowie.
Badylarz
Link to comment
Share on other sites

Do Berlin.

Napisałeś: Ta w tle to nie koniecznie musi byc druga lorą a np. pociągiem niemieckim transportującym zaopatrzenie, stojącym na stacji.
Kiedy mógł przyjść na stację Kartuzy pierwszy pociąg z zaopatrzeniem? I dlaczego jest w gałązkach"? Raczej pociągi zaopatrzeniowe, amunicyjne itp. nie były przybierane w taką szatę.
Link to comment
Share on other sites

A właściwie, co możemy powiedzieć o tym niemieckim żołnierzu? Nie znam się na tym, ale może specjaliści zauważą coś charakterystycznego.
Nasuwa się pytanie: kto w armii niemieckiej pilnował zdobycznego sprzętu?

I jeszcze jedna uwaga. Na tej stacji ponuje jakiś dziwny ład. Na stację przez którą przed godziną" przetoczył się front" nie wygląda.

Link to comment
Share on other sites

...czy jakiekolwiek pociągi kursowały w okolicach Kartuz...

Nie wiem. Ale gdzieś, w którejś relacji spotkałem się z informacją (czy nie u Hubickiego?), że doszły do naszych sygnały, że w pobliżu pojawił się niemiecki pociąg pancerny. Między innymi dlatego zrywano tory.
Czy mógł taki w tym rejonie się pojawić i ewentualnie który z nich to mól być - nie wypowiem się. Brak mi wiedzy.
Link to comment
Share on other sites

Jak napisałem w pierwszym poście działał rozdzielnie dwoma działonami 1 IX, następne dni był pod Żukowem. Ale czy dwa działony - postawiłem znak -?-
Wymienieni przez Ciebie autorzy nie potrafili odpowiedzieć na to pytanie.

Zresztą:
wszyscy odpisują od poprzedników !!!!!!
Ostrówka odpisał z Szubańskiego.
Szubański oparł sie na relacjach z Gdynia 1939"
Odziemkowski oparł sie na relacjach z Gdynia 1939"
czyli wychodzi na to, że wszystkie informacje wychodzą z pozycji Gdynia 1939".

I chyba czas wprowadzić coś nowego do obiegu :)

Berlin piszesz: będę obstawiał że na zdjęciu jest część lory LOW.
Nikt Ci tego nie zabrania :))
Ale pamiętaj: wątpliwości napędzają badania w historii nie pewniki. Jeżeli są wątpliwości to lepiej z kolegami przedyskutować. A nuż, pojawi sie ciekawe spostrzeżenie....

I dlatego mam pytanie. Czy omawiane przez nas zdjęcie, które jakiś czas temu było publikowane w Militariach i Faktach" przez Z.L. ( a dostał je od....:)) było kopią czy oryginałem. Jeżeli oryginałem czy było opisane?
Link to comment
Share on other sites

Dalej o warsztacie........

Jeżeli się nie mylę to Kartuzy zajął któryś z pododdziałów 322 pułku piechoty (z szczecińskiej 207 dywizji piechoty) pod dowództwem mjr von Krochera. Czy pierwszy w mieście był II batalion von de Ostena, czy III Diesta nie wiem.
Są tu napewno lepsi znawcy ode mnie.
Dlatego pytanie Die Geschichte der 207. und 281. Infanterie-Division" czy Die Geschichte der pommerschen 32. Infanterie-Division 1935-1945" powinny odnotować fakt zdobycia" pociągu w Kartuzach. A meldunki szczebli niższych (np. Mikrofilmy Aleksandryjskie) co o tym mówią?
Link to comment
Share on other sites

Do Krzysztofa 115.

I pp był:
prowizorycznie zabezpieczony (przypis do relacji Głuszyka)
prowizoryczne opancerzony (za Głuszykiem)
obłożony workami z piaskiem (za Szubańskim, Odziemkowskim, Ostrówką).
Coś przeoczyłem?
Krzysiu, kto podał informację: osłonięte do połowy betonem.
Link to comment
Share on other sites

mietek
Trzymam kciuki żebyś znalazł. Chociaż w tamtym okresie z podpisami różnie bywało (jeżeli takowy był).
Ciekawe, nie spotkałem się w znanych mi (podkreślam), znanych mi, książkach niemieckich na temat kampanii 1939 roku z tym zdjęciem. A wiele innych - często bzdurnych - pojawiło się. To tak tylko na marginesie....
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.


×
×
  • Create New...

Important Information