Jump to content

Nadchodzi nowelizacja naszej ulubionej ustawy o broni


dect

Recommended Posts

- tym razem: http://www.giwera.pl/artykuly/2006/01/15/rpp.htm WAADZA" najwidoczniej uznala, ze w nam sie poprzewracalo np od broni czarnoprochowej i czas to ukrocic - kasujac siano albo zakazujac i juz.

Cytujac glos z innego forum: Całe szczęście, że współcześni bolszewicy są zbyt zajęci poszukiwaniem siedzących w poprzednich układach wrogów ludu, którzy stale knują i rzucają nowej (znowu jednynie słusznej) władzy pod nogi pułapki w postaci szarej sieci.
Na szczęście mało czasu im już na prace zostaje i tak wogóle nie mają głowy na uchwalanie ustaw.....
W tym tylko nadzieja ........."

Jezeli ww przejdzie to bedzie nam jeszcze mniej do smiechu.

Zapraszam do dyskusji.
Link to comment
Share on other sites

Hmmm.... Nie mozna miec zatwardzenia czegos czego nie ma ;)

A juz na powaznie - dlaczego notorycznie olewany jest postulat kladziony do glowy przez cale studia prawnicze, mowiacy, ze prawo powinno byc maksymalnie proste, jasne, przejrzyste, zrozumiale i dla ludzi - generalnie frontem do klienta"?

Urzedasy rece precz od ustaw!
Link to comment
Share on other sites

@ kopijnik2
A jak jest? Bo przyznam, że nie wiem - podobnie jak u Czechów?

@ IRONRAT
Tak, masz rację - ale chyba nie o to chodzi. Zachowując się w ten sposób są na najlepszej drodze do pogrzebania resztek szacunku jakie podobno jeszcze niektórzy mają dla ustawodawcy. To ma być metoda na budowanie społeczeństwa obywatelskiego i zaufania? Ale ok - nie będę robił dygresji bo admin wywali do Hyde Parku.

Chciałem zapytać jakie jest wasze zdanie na ten temat? Może jednak warto dokręcić śrubę - jeżeli ktoś się zgadza to poproszę o argumenty.
Link to comment
Share on other sites

Chyba im się nieźle pomieszało w główkach! W mojej okolicy ostatnio dwóch znajomych trafiło na części kilku KUSZY... Chłopaki ładnie to odrestaurowali i... Tylko pozostaje nam czekać aż ktoś wpadnie na idealny pomysł żeby to... ukrócić - jak to piszą w Biuletynie Informacji Publicznej MSWiA, bo chłopaki wykopują tego coraz więcej i zaczyna się z tym coś dziać. Jak dla mnie brednie. Ma ktoś jakieś info na temat ostatniego zabójstwa z broni czarnoprochowej? Mam lepszy pomysł! Zamiast czarnego prochu będziemy sypać niemiecki trotyl i nabijać to ołowianymi kulkami ze szrapnela! Pozdrawiam z szyderczym uśmiechem na twarzy :]
Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...
koledzy , kto z was posiada więcej informacji na temat tej radosnej nowelizacji o bronii
czarnoprochowej tzn. kiedy wchodzi i jak brzmi oraz czy to nie ma związku z wypadkiem nagłaśnianym przez
telewizje tzn. chłopak za szczelił drugiego chłopaka z REB NORD NAVY
Link to comment
Share on other sites

niestety nie mam przez jakies 2 tygodnie albo i dluzej dostepu do Policjanta z WPA (wydzialu postepowan administracyjnych) zajmujacego sie ustawowo tego typu sprawami :( Bede sie z nim widzial dopiero w grudniu i moze wtedy dowiem sie co w trawie piszczy
Link to comment
Share on other sites

Grzebiac po necie i szukajac kiedy Milosciwie Nam Panujacy Sejm (albo wlasciwa komisja) zajmie sie tym projektem znalazlem takie cos: http://www.gazeta.policja.pl/archiwum/2204/s28a1.html

Nowelizacja ustawy o broni i amunicji

Dla kolekcjonerów

Ostatnia nowelizacja ustawy o broni i amunicji z 14 lutego 2003 r. była przeprowadzona głównie po to, by dostosować nasze przepisy do wymogów Unii Europejskiej. Między innymi art. 6a tejże ustawy dopuszcza legalną możliwość przerabiania broni palnej w taki sposób, by trwale i nieodwracalnie pozbawić ją cech użytkowych, czyli, najprościej to ujmując, uniemożliwić oddawanie strzałów z danego egzemplarza.

Do tej pory, według obowiązującego w naszym kraju prawa, nie można było dokonywać żadnych przeróbek broni palnej. W krajach Europy Zachodniej natomiast jest wielu kolekcjonerów broni, którzy chcą ją legalnie trzymać w domu, bez konieczności posiadania pozwolenia. To właśnie dla nich zmieniono przepisy.

U nas, po wprowadzeniu wspomnianych nowelizacji z 14 lutego 2003 r. ustawy o broni i amunicji, minister spraw wewnętrznych i administracji wydał 23 kwietnia br. rozporządzenie w sprawie pozbawiania broni cech użytkowych (Dz. U. nr 94, poz. 924). W rozporządzeniu tym minister SWiA realizuje zastrzeżone dla niego prawo do wyznaczania jednostek, które będą upoważnione do tych przeróbek. Jednostki te po przedstawieniu broni przerobionej zgodnie ze specyfikacją techniczną otrzymują certyfikat wraz z umieszczonym na każdym trwale "rozbrojonym egzemplarzu broni odpowiednim, widocznym oznaczeniem.

Wskazanie na CLK

Choć jednostka taka została formalnie wyznaczona przez ministra, to nietrudno się domyślić, że najbardziej kompetentną i posiadającą odpowiednio wyszkolony personel jest Centralne Laboratorium Kryminalistyczne KGP. CLK od lat przecież, poza klasycznymi ekspertyzami kryminalistycznymi, mającymi na celu wskazanie, z której broni strzelano na miejscu przestępstwa, zajmuje się także badaniem wszelkiego rodzaju samodziałów, bronią niezdatną do strzelania lub reaktywowaną.

Wydział Badań Broni i Balistyki CLK KGP jest rzeczywiście najlepiej w kraju przygotowaną i wyposażoną jednostką, tyle że do badań kryminalistycznych, a obłożenie pracą jest tak duże, że trudno wyobrazić sobie dołożenie nowych obowiązków. Wykonuje ponad 2 tysiące czysto kryminalistycznych ekspertyz rocznie, zlecanych, po ostatniej nowelizacji kodeksu postępowania karnego, przez Policję - wcześniej badania takie zlecała (i opłacała!) prokuratura lub sąd. Do tego dochodzą jeszcze badania broni utraconej (około 1,5 tysiąca rocznie).

Oprócz CLK funkcjonuje 10 pracowni badań broni w laboratoriach kryminalistycznych KWP. Laboratoria te wykonują kolejne 2 tys. ekspertyz rocznie. Czas oczekiwania na ekspertyzę waha się od 1 do 2 miesięcy. Bywało już znacznie gorzej, na szczęście zaległości udało się nadrobić. Ale gdyby teraz obarczyć CLK nowym zadaniem, wynikającym z cytowanych nowelizacji i rozporządzeń, czas ten mógłby się znów znacznie wydłużyć.

Potrzeba 10 mln zł

Te nowe obowiązki wymagają utworzenia specjalnej komórki w Wydziale Badań Broni i Balistyki CLK. Na to z kolei potrzeba około 10 milionów zł. I nie są to żadne wyssane z palca kwoty, lecz szacunkowe wyliczenia zawarte w projektach rozporządzeń do ustawy i stosownych aktów wykonawczych. W wymienionej sumie, oprócz kosztów zwiększenia stanu etatowego, sprzętowego, warsztatowego, biurowego itp. zawarte są także wydatki na wprowadzenie europejskiej karty broni. Chodzi tu o dokument wydawany posiadaczowi broni w UE, pozwalający mu na jej przewożenie przez granicę. Dodatkowe koszty to akredytacja laboratorium badawczego.

Dodatkowa robota

Na marginesie można dodać, że nowa ustawa o broni i amunicji dołożyła pracy ekspertom z CLK i LK KWP jeszcze w jednym przypadku. Chodzi o zmianę definicji broni pneumatycznej. Otóż po nowelizacji zalicza się do niej broń, która wystrzeliwuje pocisk z lufy z energią większą niż 17 J. Ta broń podlega rejestracji, lecz nie wymaga pozwolenia, wystrzeliwująca pociski z energią równą lub mniejszą niż 17 J - nie wymaga nawet rejestracji.

Dla ekspertów z tej branży oznacza to, że teraz setki egzemplarzy broni pneumatycznej będą musieli badać pod kątem energii wystrzeliwanego z niej pocisku. Oczywiście, można by ograniczyć się do wskazań producenta. Tylko że prawa rynku są nieubłagane. Kiedyś producenci w opisie technicznym dodawali energii produkowanej przez siebie broni, żeby zachęcić kupujących. Teraz prawdopodobnie zaczną ją obniżać do 16 J, po to, by produkowana przez nich broń mieściła się w ustawowych normach i mogła być posiadana bez rejestracji, a dzięki temu ewentualny nabywca nie będzie musiał wydawać dodatkowych pieniędzy na zaświadczenia o niekaralności, badania lekarskie i rejestrację. Faktu jednak, że taką samą krzywdę można wyrządzić komuś, strzelając do niego z bliska z siłą 16, jak i 17 J, nie zmienią żadne zapisy ustawowe.

Ale zostawmy ten problem, gdyż na to eksperci nie mają przecież żadnego wpływu. Dla nich najistotniejsze jest, że liczba ekspertyz w br. ulegnie w związku ze wspomnianymi zmianami znacznemu zwiększeniu.

Przepisy w sprawie pozbawiania broni cech trwałych wchodzą w Polsce już w fazę realizacji. Należy zacząć od sporządzenia dokumentacji technicznej dla danego modelu broni. Chodzi o znalezienie takich rozwiązań, które nie tylko uniemożliwią strzelanie z danego egzemplarza, ale zablokują możliwość wymiany tych elementów, które trwale zostały przerobione (głównie lufy, zamki i komory zamkowe). No bo jaki sens miałoby samo przerobienie zamka tak, żeby uniemożliwiał strzelanie, skoro właściciel mógłby go sobie wymienić?

Repliki dla kolekcjonerów

Od wejścia w życie nowelizacji ustawy kolekcjonerzy mogą też kupować wykonane współcześnie repliki broni pochodzącej sprzed 1850 r. Dotąd można było posiadać bez pozwolenia taką broń, ładowaną czarnym prochem od wylotu lufy amunicją niescaloną. Broń ta wykorzystywana jest przez miłośników historii zrzeszonych w różnych organizacjach, zajmujących się odtwarzaniem historycznych strojów, bitew itp. I choć zasady jej użycia są podobne jak przy broni pneumatycznej, nie wymaga ona i wcześniej także nie wymagała pozwolenia. Teraz także nie wymaga pozwolenia broń wyprodukowana jako jej replika.

- Dla nas - mówi naczelnik Wydziału Badań Broni i Balistyki CLK KGP mł. insp. Jarosław Rosiak - nie ma znaczenia, czy dana broń jest ładowana "czarnym czy "białym prochem, od strony lufy czy zamka, ponieważ efekt jej użycia jest taki sam. A tłumaczenia twórców tych ustawowych zapisów, że z bronią skałkową jeszcze nikt nie napadł na bank, są bardzo pokrętne. Broń ta jest np. powszechnie używana do kłusownictwa, a to przecież też jest działanie niezgodne z prawem. A ponadto dopóki istnieje teoretyczna możliwość wyrządzenia nią krzywdy innemu człowiekowi, dopóty przez nas zawsze będzie uznawana za broń.

TADEUSZ NOSZCZYŃSKI"

Juz drugi akapit mowi dla kogo byla ta nowelizacja - dla kolekcjonerow z Europy Zachodniej. Chcialbym wierzyc, ze to tylko redakcyjny babol...

Dodam tez, ze wg mnie wypowiadajacy sie na koncu tekstu pan Rosiak jest kretynem:

(1)A tłumaczenia twórców tych ustawowych zapisów, że z bronią skałkową jeszcze nikt nie napadł na bank, są bardzo pokrętne. Broń ta jest np. powszechnie używana do kłusownictwa (TUTAJ niech sie acer wypowie), a to przecież też jest działanie niezgodne z prawem. (2)A ponadto dopóki istnieje teoretyczna możliwość wyrządzenia nią krzywdy innemu człowiekowi, dopóty przez nas zawsze będzie uznawana za broń."

Cyfry w nawiasach moje.
Ad 1. No faktycznie, pokretne. Z nozem czy plastikowymi replikami (nazywanymi za kazdym razem w relacjach prasowych przedmiotami o wygladzie broni") juz byly napady czyli zgodnie z pokretna logika tego pana nastepny an" bedzie dotyczyl wlasnie tych przedmiotow.

Ad 2. Jak dobrze sie przyceluje wiatrowka to tez mozna przez galke oczna przestrzelic mozg. Drastyczne? Moze takie przyklady zobrazuja jak bardzo kretynskie sa takie uzasadnienia proponowanego zakazu/wiekszej kontroli replik starej broni.

Bardzo madzre tez napisal wczesniej acer, ze Im więcej sankcji tym będzie bardziej po partyzancku." Szkoda tylko, ze tym baranom trzeba to jeszcze tlumaczyc.

Koncze, bo mi sie za bardzo cisnienie podnosi.
Link to comment
Share on other sites

Bo w Polsce niestety za niekompetencję urzędników państwowych jeszcze się ich głaszcze po główce i mówi Nie martw się Heniu, nic ci nie grozi. Każdy może sie pomylić. A tamci za płotem, są po to, aby ci służyć."

Mam już dosyć idiotyzmów wymyślanych na górze".
Link to comment
Share on other sites

Co z kłusownikami ?

Mają się dobrze - w czwartek znalazłem świeżą skórę i łeb dzika w lesie.

Bynajmniej strzelają z arkebuzów i czarnoprochowców, tylko
z normalnej posiadanej nielegalnie broni palnej - kbksów, sztucerów, dubeltówek.
Wierz mi, dzika z byle czego się nie strzeli.

Kłusownicy jak widać nie mają problemów z brakiem broni.
Link to comment
Share on other sites

To z tej mojej dlugiej wypowiedzi mialem na mysli:

(1)A (...)Broń ta jest np. powszechnie używana do kłusownictwa (TUTAJ niech sie acer wypowie), a to przecież też jest działanie niezgodne z prawem. (...)za broń."

Czyli te za przeproszeniem pierdy o uzywaniu broni skalkowej do strzelania zwierzyny to... pierdy?
Link to comment
Share on other sites

Wybacz dect, ale to...... PIERDOŁY !!!

Jaki skałkowiec czy prochowiec ? Kretyni w Komendach nie czytający raportów własnych kolegów ?!

Czy w sprawach o kłusownictwo i raportach dotyczących zakwestionowanej broni coś się pisze o skałkowcach ?
albo prochowcach ? Normalni oni są ?

Jak zwykle oderwanie od rzeczywistości. Żaden ze znanych mi kłusowników [a miałem okazję kilku drogą zawodową poznać] nie bawi się w takie głupoty skałkowo-prochowe !

Po co im skałkowce, jak zdobywają broń palną repetierową kulową gwintowaną czy gładkolufowe dubeltówki ?!

Będzie tak jak kiedyś napisałem - będziej bardziej po partyzancku i więcej nielegalnej broni.
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

×
×
  • Create New...

Important Information